Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kazachstan: wypadek MiG-a-31

Fot. KAF
Fot. KAF

Po katastrofie samolotu MiG-31 w pobliżu Karagandy, ministerstwo obrony Kazachstanu zawiesiło loty tych ciężkich myśliwców. W wyniku awarii silnika załoga musiała się katapultować a maszyna runęła na ziemię. Obaj piloci trafili do szpitala, ale ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wypadek miał miejsce 16 kwietnia 2020 roku krótko po starcie do lotu treningowego z lotniska w Karagandzie. Po awarii silnika, który zapalił się uniemożliwiając dalszy bezpieczny lot, czy nawet próbę powrotu na lotnisko, załoga otrzymała polecenie opuszczenia maszyny. Obaj piloci katapultowali się i w krótkim czasie zostali przewiezieni śmigłowcem medycznym do szpitala w Karagandzie. Stan jednego z członków załogi określono jako zadowalający, drugiego jako umiarkowanie dobry.

Okoliczności wypadku bada powołana w tym celu komisja ministerstwa obrony, które równocześnie zawiesiło do odwołania loty kazachskich MiGów-31. Jak wynika ze wstępnych informacji, w pracach komisji biorą udział również przedstawiciele producenta. Samolot który rozbił się pod Karagandą został wyprodukowany w Niżnym Nowogrodzie w marcu 1991 roku a w listopadzie 2013 roku przeszedł remont w 514. Rżewskich Zakładach Remontowych. Jego resurs poremontowy określono na 8 lat, co oznacza, że wygasłby pod koniec przyszłego roku. Obaj piloci zasiadający za sterami feralnej maszyny są doświadczeni i posiadają nalot ogólny wysokości 1161 i 888 godzin w powietrzu.

Kazachstan jest jedynym oprócz Federacji Rosyjskiej użytkownikiem maszyn MiG-31, których posiada obecnie ponad 20. Katastrofa z 16 kwietnia 2020 roku jest czwartym wypadkiem kazachskiego MiGa-31. Poprzednie miały miejsce w 2007, 2008 i 2013 roku.

Ponaddźwiękowy myśliwiec przechwytujący MiG-31 rozpoczął służbę w lotnictwie ZSRR pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Był to pierwszy na świecie seryjnie produkowany samolot myśliwski, zaopatrzony w radar ze skanowaniem elektronicznym (pasywnym). Dzięki temu już bazowy wariant MiG-31, ponad 40 lat temu, był zdolny do zwalczania czterech celów powietrznych jednocześnie. Co więcej, maszyny tego typu mogą poruszać się z naddźwiękową prędkością przelotową, a  maksymalna prędkość przekracza Mach 3, chociaż ze względów technicznych nie zaleca się przekraczania Mach 2,85.

Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować