Siły zbrojne

Estonia planuje zakup rakiet przeciwpancernych Javelin

Fot. Crown Copyright
Fot. Crown Copyright

Estonia rozpoczęła negocjacje z rządem USA w sprawie pozyskania lekkich przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin. Zakup tego typu uzbrojenia stanowi jeden z priorytetów estońskiego programu wzmocnienia sił zbrojnych w latach 2013-2022. 

Jak poinformował minister obrony Estonii Sven Mikser w rozmowie z serwisem informacyjnym Eesti Rahvusringhääling (ERR), amerykański ppk Javelin mieści się zarówno w wymaganiach technicznych jak też możliwościach ekonomicznych jego kraju. Na wybór tego właśnie systemu wpływa zarówno fakt iż  został sprawdzony w boju, jak również chęć „podkreślenia dobrych stosunków miedzy Estonią i USA”. Nie bez znaczenia jest również z pewnością fakt wybrania ppk Javelin przez siły zbrojne Litwy.

Lekki system przeciwpancerny Javeli jest produkowany w USA przez konsorcjum firm Raytheon i Lockheed Martin. Lekki i tani zestaw przeciwpancerny posiada w najnowszej wersji zasięg do 4750 metrów i może być odpalany z wnętrza budynków lub schronów bojowych. Masa wyrzutni wynosi poniżej 7kg a cały zestaw gotów do odpalenia waży nieco ponad 18 kg. Oprócz sił zbrojnych USA ppk Javelin wykorzystują wojska 12 innych krajów, w tym Wielkiej Brytanii, Czech, Norwegii i Austrii. 

Komentarze (7)

  1. z prawej flanki

    Baltowie chcac realnie liczyć na wdroźenie NATOwskiego art.5 - nie maja wyjścia ; musza na tyle wzmocnić swój potencjal ,aby temu najbardziej prawdopodobnemu przeciwnikowi uniemoźliwić kilkunastogodzinny "spacer" przez ich kraje ,by zamiast zbrojnej odsieczy nie doczekali sie li tylko"stanowczych protestów" w ich obronie. Nie ma sensu ,aby te male kraje pakowaly sie w jakieś kosztowne programy zbrojeniowe ; im musi z konieczności wystarczyć mobilna lekka piechota i podstawowe środki obrony ; wlaśnie przenośne zestawy ppk i p/lot (równieź na lekkich platformach) , artyleria rakietowa (Langusty?) czy pojazdy minowania narzutowego - zadaniem ich sil zbrojnych musi być tylko opóźnianie natarcia agresora na tyle najskuteczniej jak to tylko moźliwe.

    1. Gd

      Pierwszy poważny komentarz !! Zgadzam się w 100 %. Zabezpieczyłbym jeszcze największe miasta - schrony bojowe betonowe połączone ze sobą niezależnymi kablami aby zachować łączność jak odetną wszystkie komunikatory na 6-8 głównych drogach wjazdowych. A potem bronić się i czekać na pomoc NATO !

  2. Hades

    Dlaczego Polska nie kupuje Javelinów tylko Spike? Przeciez spike to zlom w porównaniu z Javelinem.

  3. oskarm

    Ilość absurdów i przekłamań jakie pojawiły się w komentarzach jest zadziwiająca. Po pierwsze jak najbardziej Spike może strzelać w trybie fire-and-forget. Może też być odpalony do celu niewidocznego przez operatora z miejsca odpalenia (czego Javelin nie potrafi). Jak najbardziej Spike może atakować cel po stromej trajektori. Natomiast wadą Spike'a jest brak możliwości odpalania z budynków. Przy wadach i zaletach obu systemów uważam, że dzięki możliwości lock-on-after-lunch, Spike zapewnia większe bezpieczeństwo operatorowi i pozwala na lepsze koordynowanie ognia przeciwpancernego.

  4. bezksywy

    W przetargu w Holandii, gdzie rywalizowały ze sobą wspomniane konstrukcję, Javelin uzyskał ocenę lepsza o 7 %, ale też jego oferta było o podobną wartość droższa.

  5. kokon

    Jak ten pocisk wypada w porównaniu ze Spikem?

    1. Przemo

      Zupełnie różny sposób działania, Spike leci prosto w kierunku celu, wlatuje tuż nad cel i przebija górny pancerz wozu pancernego, załoga czołgu może zauważyć Spika i ukryć się za przeszkodą terenową lub postawić zasłonę dymną. Javelin bardzo mało dymi,po odpaleniu leci pod ostrym kątem w górę a kiedy jest wysoko kieruje się na cel i również atakuje górny pancerz wozu bojowego. Dzięki dużej odległości odpalenia od celu, małemu rozmiarowi i bardzo stromej trajektorii, Javelin jest bardzo trudny do zauważenia, a drużyna odpalająca Javelina jest trudna do zlokalizowania.

    2. Mirosław Znamirowski

      Jest po prostu lepszy. To prawdziwy pocisk typu "odpal i zapomnij". A Spike "stoi w rozkroku" pomiędzy samonaprowadzaniem a naprowadzaniem przewodowym. Efektem tego "niezdecydowania" są większa komplikacja konstrukcji, trudniejsza obsługa i wyższa cena. Najgorsze jest jednak to, że o ile ppk Javelin osiąga w locie prędkość 290 m/s, to Spike "wyciąga" zaledwie 160 m/s. Innymi słowy wlecze się niemiłosiernie i jest niemal tak powolny jak ppk Malutka, który był skonstruowany ponad pół wieku temu.

  6. Elf

    Javelin to Nr wśród PPK... inne są o klasę niżej... ale też i cena jest bardzo wysoka... w końcu to system wystrzel i zapomnij...

  7. zorro

    można porównać "naszego" Spika do Javelina ... - chodzi mi o parametry i ...cenę

    1. HUZAR74

      Javelin w trakcie konkursu na PPK dla Polski był ocaniany jako lepszy o około 17% od Spike. był jednak droższy o około 20%. Javelinem można strzelać z pomieszczeń, Spike tego nie potrafi. Mimo że Spike jest nieznacznie słabszy to i tak jest (moim zdaniem) jednym z najlepszych PPK na świecie.