Kompania niemieckich specjalsów rozwiązania – afery w KSK cdn.?

1 lipca 2020, 13:03
1080px-2017-06-10_152517_Tag_der_Bundeswehr_CH-53
Fot. Tim Rademacher - praca własna, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org

Elitarna niemiecka jednostka wojsk specjalnych ma przejśc gruntowny przegląd pod względem kadrowym i sposobu nadzoru jej funkcjonowania. Ma to być efekt obecnego chaosu politycznego wokół funkcjonowania elitarnej jednostki KSK, gdzie od pewnego czasu kontrwywiad wojskowy zauważać miał szeroką aktywność środowisk ekstremistycznych. KSK została objęta obecnie swoistym okresem próbnym, po którym mają być podjęte decyzje co do dalszego działania w obecnym formacie.

Wstrząsów wokół jednej z najbardziej elitarnych niemieckich formacji wojsk specjalnych ciąg dalszych. Minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer zapowiedziała bowiem rozwiązanie pododdziału funkcjonującego w ramach KSK (Kommando Spezialkräfte) i przeprowadzenie szeregu zmian w systemie dowodzenia, nadzoru oraz szkolenia. Zadania jednostki, co by nie powiedzieć kluczowej w przypadku operacji specjalnych, mają obecnie przejąć w miarę swoich możliwości inne niemieckie formacje specjalne. Zauważa się, że do czasu wyjaśnienia sprawy KSK ma również zawiesić wszelką aktywność szkoleniową oraz ćwiczebną, w której zaangażowani byliby żołnierze z innych państw, co akurat w przypadku sił specjalnych jest rzeczą nader kluczową. Co więcej, zdaniem niemieckich mediów generalnie dąży się do niejako wyprowadzenia procesu szkoleniowego poza hermetyczną konstrukcję formacji. KSK do jesieni ma znajdować się na swoistym okresie próbnym. 

Przypomnieć należy, że jednostka KSK powstała w 1996 r., a celem resortu było stworzenie grupy nawet tysiąca operatorów (część źródeł mówi o 1300 - 1400 etatów). Jednakże część mediów zauważa, że twarde kryteria selekcji do formacji oraz długotrwały proces szkoleniowy nie pozwoliły nigdy na pełne ukadrowienie i osiągniecie wskazanego pułapu etatów. KSK miała być dedykowana całemu spektrum operacji specjalnych, które wykonywała m.in. na Bałkanach czy też w Afganistanie (misja ISAF NATO). Przy czym media zauważają, przede wszystkim rolę operatorów z KSK w misjach Hostage Rescue (HR) poza granicami Niemiec, a więc poza domeną GSG9 (przy czym operatorzy z GSG9 dokonywali również operacji poza terytorium niemieckim, np. w somalijskiej stolicy Mogadiszu 1977 r.).

Tak czy inaczej, oprócz obecnych zmian w samej formacji, władze polityczne w Berlinie planują jej lepsze włączenie pod nadzór ze strony Bundeswehr, tak aby nie doprowadzić ponownie do wystąpienia, jak to określono „toksycznego” systemu zależności wewnątrz jednostki. KSK ma być mocniej włączona w proces decyzyjny sił zbrojnych, tracąc pewnego rodzaju formę autonomiczności na wielu polach. Orędownikiem zmian ma być również obecny dowódca jednostki stacjonującej w koszarach w Calw, gen. Markus Kreitmayr.

Obecny chaos ma być pochodną kontaktów operatorów z tej formacji z organizacjami ekstremistycznymi. Według reprezentującego niemiecki resort obrony Petera Taubera w przypadku rozwiązania części KSK, ma chodzić dokładniej o drugą kompanię w obrębie KSK (oznacza to osłabienie formacji o 1/4 stanu). W sumie, szacuje się, że być może nawet 70 członków elitarnej formacji może odczuć obecne turbulencje w ramach formacji. W maju doszło bowiem do przeszukań w Saksonii, w toku których zabezpieczono broń, amunicję oraz materiały wybuchowe. Posesja, gdzie odnalezione zostało uzbrojenie należała do żołnierza wspomnianej formacji specjalnej. Co więcej, zdaniem minister obrony z samej jednostki KSK miało zniknąć 48 tys. sztuk amunicji oraz 62 kg materiałów wybuchowych. Trwa obecnie wyjaśnianie czy był to błąd w dokumentacji, czy też celowe wyprowadzenie amunicji i materiałów wybuchowych poza skład formacji.

Przy czym, cała sprawa ma być kontynuacją pracy śledczych rozpoczętą niemal trzy lata temu. Wówczas na światło dzienne wypłynęły informacje, że niektórzy operatorzy elitarnej niemieckiej jednostki wojsk specjalnych mieli m.in. wykonywać neonazistowskie saluty oraz słuchać muzyki odwołującej się do ekstremistycznego przekazu. W trakcie inspekcji w koszarach niemieckich sił zbrojnych odnaleziono wówczas także militaria oraz elementy odwołujące się do okresu III Rzeszy.

Niemiecki kontrwywiad wojskowy MAD zauważa w szerszym ujęciu problem infiltracji środowisk ekstremistycznych w siłach zbrojnych. Gdyż, tylko w styczniu wskazano, że zaobserwowano przynajmniej 600 żołnierzy o poglądach wysoce ekstremistycznych. Wracając do samego KSK, co więcej, w czerwcu jeden z oficerów służących w jednostce miał napisać specjalny list skierowany do obecnej minister obrony Niemiec. Wskazywał w nim na kwestie problemów wynikających z postawy instruktorów oraz części doświadczonych operatorów KSK.

W samej jednostce miało być nawet ok. 20 widocznych zwolenników poglądów ekstremistycznych, ale pytaniem jest czy nie ma ich więcej i tylko MAD nie wychwycił ich aktywności. Trzeba również zauważyć, że to nie pierwsze problemy wokół KSK. W 2003 r. jej ówczesny dowódca został zmuszony do odejścia na wcześniejszą emeryturę i także wtedy pojawiały się kwestie nawiązywania do kwestii związanych z ekstremistycznymi poglądami. W dodatku, o operatorach KSK zrobiło się głośno również w 2018 r., w związku z tzw. listą śmierci na dzień X. Na wspomnianej liście do przeprowadzenia skrytobójstw miało znajdować się liczne grono ważnych niemieckich polityków i działaczy politycznych. BKA (niemiecka policja federalna) odkryć miała, że grupa składająca się m.in. z wojskowych, w tym elitarnych, planowała przeprowadzenie zorganizowanej operacji selektywnej eliminacji celów odpowiadających ich zdaniem za chociażby kryzys migracyjny.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
kimeR
czwartek, 2 lipca 2020, 15:40

To pachnie na neobolszewicka polityke. Przez pseudowywiady za poglady tradycyjne europejskie, jak stanowisko przeciwko uchodzcom i malzenstwem homoseksualnym jest sie politycznie kwalifikowanym jako -rechtsradikal- politycznym rasista, a jeszcze jakis dodatkowy parametr i jusz jestes ekstremista...terrorysta. Po drugie Pani mon Karrenbauer niema politycznego talentu, niema zaufania w wojsku, dodatkowo konkuruje w swojej parti CDU z kompententnymi kolegami Maerz i Lachet o kandydata na przyszlosciowego Kanclerza, kazdy czuje podsunieta karte nieudanej dotychczasowej Kanclerki Pani Merkel w osobie mon Karrenbauer. Po trzecie likwidacja jednej kompani specjalsow z potencjalem o zwalczeniu minimum 50 nowoczesnych czolgow w hybrydowym konflikcie jest rzeczywistym oslabieniem pomocy wschodniej flanki Europy.

Stary Grzyb
czwartek, 2 lipca 2020, 12:35

W Niemczech, tej ostoi "europejskich wartości", grupa wojskowych stworzyła listę celów do eliminacji, złożoną z polityków, a jednostkę sił specjalnych trzeba rozpędzić, bo przejęli ją naziole (czyli w obecnych realiach kontrola początkowa znajduje się w Moskwie)? No to rewelka, pokornie czekamy na dalsze pouczenia o praworządności i demokracji, płynące z kierunku niemieckiego.

Michał
czwartek, 2 lipca 2020, 09:31

Piszecie o poglądach ekstremistycznych, nie wyjaśniając, czego one dotyczyły? Ekstremistą może być każdy, czy to patriota czy antypatriota, czy jakiś inny fanatyk religijny. Politpoprawność jest straszna.

Fan
sobota, 4 lipca 2020, 22:55

Czytaj Nazistowskie

kj1981
środa, 1 lipca 2020, 23:52

To jest jak leczenie dżumy (islamizm) cholerą (nazizm).

Co za brednie
środa, 1 lipca 2020, 19:13

Jak muzułmańscy ekstremisci napadali i gwałcili niemieckie kobiety, to nie było żadnych specjalnych śledztw, specjalnych akcji policji i zmian w Polizei, wynikających z zaniedbań. Ale jak żołnierze, którym się t o niepodoba, zradykalizowali się, to proszę aż 3 letnie śledztwo i od razu czystka wśród funkcjonariuszy? "Multi kulti" rządzi? I dziwić się, że doradzają się tam ruchy "ekstremistyczne"??

Wolność i równość wg PO?
czwartek, 2 lipca 2020, 13:31

U nas, w Warszawie, fundacja "Stop pedofili" była już kilkadziesiąt razy zaatakowana przez lokalną "antife" w koszulkach BLM, a ta "Antifa" jest wyraźnie chroniona przez warszawską policję. Ta lokalna "anftifa" ulokowana jest pod nosem komendy na ul. Wilczej, w budynku administrowanym przez władze Warszawy. I regularnie, w sposób zorganizowany atakuje i napada z użyciem np. zabronionych prawem niebezpiecznych narzędzi (bo mają noże, którymi tną bannery i opony w samochodzie fundacji) wolontariuszy fundacji broniącej m.in. dzieci nienarodzonych. Policja zaś... nie jest w stanie zidentyfikować napastników, choć w internecie są nagrania z napaści, gdzie widać nawet niezamaskowane twarze tych bandytów, te same jak na własnych filmach tej "pseudo-antify". Ale Policja warszawska nie potrafi w żaden sposób odnaleźć tych bandytów, choć siedzą niecałe 100m od komendy na ul. Wilczej? A sam komendant tej komendy wielokrotnie składał pozwy do sądu przeciw fundacji "Stop pedofilii" o działania niemoralne i obrażające uczucia! Na szczęście niemal wszystkie te prowokacje sądy oddalały niemal bez zastanowienia. Ale żadnego pozwu przeciw bandytom chwalącym się nawet swymi działaniami w internecie, Pan komenant nigdy nie złożył, a jego policjanci każdorazowo uchylają się od podjęcia działań przeciw tym bandytom. Gdy ostatnio zablokowano i zaatakowano samochód fundacji, policja z Wilczej oskarżyła napadniętego kierowcę o "niebezpieczne zdarzenie drogowe", ale napastnikow ani nie zatrzymali, ani nawet nie wylegitymowali bo... nie mieli oni dokumentów! Zeznania jako... sprawca miał złożyć napadnięty kierowca! Uwierzycie? I to wszystko w stolicy europejskiego państwa? Ale cóż, biurem bezpieczeństwa Warszawy nadal rządzi, i to od wielu lat była funkcjonariuszka... Milicji, jak się okazało - co szeroko opisała też prasa, była tajna pracownica... SB!

Skorti
czwartek, 2 lipca 2020, 10:42

Racja. Pracuje w Niemczech i mam kontakty z Policjantami. Tam zamiatają wszystko pod dywan, na nawet raporty wstępne piszą ołówkiem.

mosze
środa, 1 lipca 2020, 23:15

Bo jak ktoś przygotowuje listę polityków do wyeliminowania, trzyma w domu tysiące sztuk amunicji i ponad 60 kg materiałów wybuchowych, to jest zaniepokojonym obywatelem, któremu nie podoba się multi-kulti.

Co za brednie
czwartek, 2 lipca 2020, 13:44

Jak już wykażesz, że było porównywalne śledztwo wobec Polizei, wobec tegoż wywiadu oraz służb bezpieczeństwa państwa po niesławnych wydarzeniach grudniowych, ktore doprowadziły do tysięcy przestępstw to będziesz miał prawo do zabierania głosu. Nie było też żadnych przeszukań u tysięcy imigrantów, a sądząc po ilości strzelanin i zabójstw pomiędzy "politycznymi imigrantami" są na pewno "pokojowi" i "nie planują" ekstremistycznych zamachów i czystek etnicznych czy religijnych, wymagających jakiejkolwiek interwencji państwa!

Cóż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:31

Fakty są takie ze naród Niemiecki, podobnie jak wiele innych w Europie znajduje się pod kontrolą ludzi chcących go zniszczyć za wszelką cenę. Bycie "obywatelem" czytaj: poddanym wrogiego tobie systemu jest nieistotne jeśli atakowany jesteś ty, twoja rodzina, żeby rozbroić cie i poddać obcej okupacji, tak kulturowej jak i fizycznej.

Jan z Krakowa
środa, 1 lipca 2020, 17:47

Myślę, że z grubsza sytuacja w Niemczech wygląda następująco. Albo jest to faktycznie reakcja w armii (czego też nie pochwalam) na szaleństwa tych, którzy rządzą w Niemczech, czyli lewicowego establishmentu. Albo, i to jest b. prawdopodobne, ten establishment właśnie teraz po prostu robi wszędzie czystki (i zmiany wszędzie) a pretekst zawsze się znajdzie, jak nie mają swoich fachowców od prowokacji to mają z DDR, ci też już są swoi. W Niemczech cenzura już jest. Narodowy-socjalizm, komunizm i lewactwo (polityczna poprawność, niszczenie pomników, cenzura, 2+2 nie jest równe 4...), maoizm są to szkodliwe ideologie lewicowe, które prowadzą do totalitaryzmów, i w konsekwencji krótką drogą do zbrodni, zbrodni systemowej. W Polsce cenzury (m. in., oczywiście) też by chcieli, byłaby wtedy cenzura i w tym forum. Rzeczywiście Orwell się kłania. Trochę może przesadziłem, ale tak to z grubsza wygląda.

Cóż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:45

Otuż, drogi liberale w średnim wieku. Nacjonalizm jest już obecnie atakowany i cenzurowany na znacznie wyższym poziomie niż komunizm czy anarchizm. Dzieje się tak, ponieważ jest on jedyną skuteczną kontrpropozycją dla globalizmu reprezentowanego przez powyższe odrostki ideologiczne. Bezuzyteczne konserwy, takie jak miłościwie panująca nam partia, podłączają się pod te ataki, bo myślą że jesli wyprą się resztek tradycji, to globaliści im przebaczą. To czym kończy się taki odwrót mogliśmy zobaczyć w ciągu ostatniego miesiaca w USA. Klękanie przed obcymi rasami czeka i Polskich konserwatywnych liberałów, jeśli dalej będą walczyć z własnym narodem. Jedyna systemowa zbrodnia jaka mnie interesuje to zbrodnia na Polskej dzietności i plany zastąpienia nas importowaną siła roboczą, za które odpowiada ostatnie 30 lat rządów cudownych, kwiecistych demokratów.

Normalny Polak
czwartek, 2 lipca 2020, 14:11

U nas żadna konserwa nie rządzi. Szereg działań rządu jest wybitnie populistczno- socjalistycznych. Co przeczy teorii o ich konserwatyzmie. To kolejna wodzowska partia "władzy", która zabezpiecza sobie stołki i kolejne kadencje, co najwyżej mniej lub bardziej sprawnie, wykorzystując populistyczne, najwygodniejsze dla nich w danej chwili hasła. Ich rzekomy konserwatyzm jest wybitnie powierzchowny i propagandowy, pełen wznioslych haseł, pustych gestów, za którymi nie idą słuszne czyny, lub idą ale działania płytkie, wyłącznie pozorne, rozwlekłe w czasie i zazwyczaj całkowicie nieefektywne. Kupowanie głosów róznymi "plusami" jest faktem, i z punktu widzenia szarego obywatela jest bardzo dobrym, skutecznym politycznie krokiem. Poprzednie rządy eksterminowały w oczywisty sposób nasz Naród, na rzecz obcego kapitału i obcej kulturowo władzy pozornych elit. I tu jest duży plus dla PISu, że próbują, przynajmniej oficjalnie, to odwrócić. Tylko za słabo im to idzie, a same "plusy" tego nie rozwiązują jak widać. Co gorsza z punktu widzenia państwa już niekoniecznie się wszystko udaje, choć w wielu aspektach prymitywne rozdawnictwo pieniądza sprawdza się jako motor wzrostu popytu wewnętrznego kluczowego i korzystnego dla gospodarki. Osobiście myślę, że wciąż za mało u nas jest zarówno patriotyzmu jak i konserwatyzmu. I w żadnym wypadku obecna władza nie zapewni nam tej niezbędnej dla równowagi dozy "prawej nogi"!! Na "dziś" tylko trochę na tak, ale na "jutro" już zdecydowanie za mało u nas konserwy, aby obronić Polskę i nasze tradycje, jak choćby religijne, bo tu wciąż jako społeczeństwo czy państwo przegrywamy np. z agresją "teczowej zarazy". Lewactwo typu "nowoczesnego" powinno być eliminowane bezwzględnie z życia politycznego, bo kompletnie nic nie wnosi do rozwoju społecznego, a tylko wprowadza ferment, degrengoladę obyczajową, rozbicie więzów społecznych i rodzinnych. Jest jak rak, któremu należy się przeciwstawiać wszelkimi dostępnymi w naszej Ojczyźnie środkami prawnymi i technicznymi.

Cóż
piątek, 3 lipca 2020, 19:18

Konswerwatyzm jest ideologią bezzębną, która zawsze cofała się przed marszem liberalizmu. Nie istnieje żaden "konswerwatyzm", który kiedykolwiek cokolwiek zakonserwował. Jest to tylko tymczasowa przeszkoda dla liberałów, no bo jak inaczej nazwać spolegliwych dziadków którzy nie sprzeciwiają się ideologicznie żadnej z propozycji postępowców, tylko błagają ich żeby zmiany nastąpiły wolniej? . I jeszcze te umizgi do kapitalizmu... Globalny kapitalizm popiera i finansuje większość post-lewicowych postulatów, LGBT, wynaradawianie, migracje, ponieważ te tworzą lepszych konsumentów. Kurczliwe trzymanie się spódnicy kapitalizmu skończy się poniżeniem dla każdego kto mentalnie utkwił w "walce z komuną". Nacjonalistyczny kontratak to jedyne co może odebrać władze postępowcom.

kj1981
środa, 1 lipca 2020, 23:49

Trochę?

mosze
środa, 1 lipca 2020, 23:13

Ciekawe, że Orwell był socjaldemokratą, czyli "lewakiem" wedle twojej definicji. A niemiecką skrajną lewicą, marksistami i maoistami jest rządząca tam od lat chadecja.

Popieram
środa, 1 lipca 2020, 19:17

Nic nie przesadziłeś! Dokładnie t a k, teraz tam jest. I będzie coraz gorzej. Pytanie jednak, jak daleko to się posunie. U nas Bosak, z Konfederacją odniósł spektakularny sukces w wyborach zarówno do Sejmu, jak i teraz w prezydenckich. Budzimy się powoli. Ciekawe, czy ta akcja służb, oznaczau że u Niemców też zaczęli się budzić?

mosze
środa, 1 lipca 2020, 23:12

Bosak odniósł spektakularny sukces. Zamiast 2-3%, które dostawali zwykle kandydaci nacjonalistyczni, dostał 7%. Wszystko dzięki temu, że schował swój nacjonalizm do kieszeni, na czas kampanii wyborczej i udawał gospodarczego liberała, zasłaniając się środowiskami wolnościowymi, które weszły w skład Konfederacji.

Cóż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:37

No tak, 7% to spektakularny sukces. Za miesiąc będzie inaugurowany na prezydenta bo wyparł się jakichkolwiek przekonań zdolnych poprawić sytuację w kraju. Wszyscy zdrowi w domu?

Brednie lewaka?
czwartek, 2 lipca 2020, 14:16

Czego się wyparł? A może napiszesz, że Trzaskowski to uczciwy konserwarysta, jak ostatnio sam się zadeklarował???

Cóż
piątek, 3 lipca 2020, 19:20

Wyparł się niezależnej od USA polityki zagranicznej i potwierdził nasze święte przymierze z globalnym sponsorem zboczeń i migracji.

środa, 1 lipca 2020, 23:54

Jak dla mnie to ktoś, kto nie jest nacjonalistą, nie powinien się znaleźć w jakimkolwiek narodowym sejmie. Jak ktoś nie jest nacjonalistą, to znaczy, że w polityce jest tylko dla kasy, albo działa na rzecz rozwiązania państw narodowych.

hej
piątek, 3 lipca 2020, 19:20

100% zgoda

droma
środa, 1 lipca 2020, 16:19

to jest robota ruskich troli bo helmuty to kartoflane mozgi ,przyklad na firera wybrali angele ze stasi na depresze z moskwy -zenada ...

Marek
środa, 1 lipca 2020, 15:46

Dobre! Nawet bardzo dobre. Zdenazyfikowane Niemcy a Hitler wciąż żywy. Ktoś tu wcześniej pisał, że na skutek polityki lat ostatnich w Niemczech co niektórzy będą na wysoki połysk pucowali srebrne runy dziadków.

wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:18

DOKLADNIE.

środa, 1 lipca 2020, 17:13

Znaleziono zdjęcie dziadka z Wehrmachtu a żołnierze osmielili sie wyrażać głośno dezaprobatę dla polityki rządu Co innego gdyby to było zdjecie dziadka z NKWD to wszyscy byliby zachwyceni gdyż Bundeswehra ma walczyć o postęp a zwłaszcza o prawa ubogacaczy kulturowych i mniejszosci seksualnych Musi sie wiec pozbyć tych co zaczynają podkladac nogi i sypać piach w tryby rewolucji kulturowej

elpenor
środa, 1 lipca 2020, 16:07

zdenazyfikowane? polemizowałbym.

środa, 1 lipca 2020, 18:25

To jak dekomunizacja Polski:))

Wtf
środa, 1 lipca 2020, 15:38

Jak można być faszystą nie rozumiem skrajnej prawicy

Cóż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:35

Jak można być konserwatystą który nie konserwuje niczego i oddaje od 70 lat pole marksistom? Nie rozumiem tej chorej ideologii, która ponosi porażkę za porażką i wini nacjonalizm.

gfghgvdfdsgfdsg
środa, 1 lipca 2020, 16:59

Faszyści to skrajna lewica narodowa (Lewicowe rozwiązania w gospodarce, jak na przykład decydowanie co ma produkować przemysł + szowinizm narodowy), komuniści to skrajna lewica internacjonalistyczna (sterowanie centralne gospodarką + rewolucja międzynarodowa + ograniczenie wolności intelektualnej - trzeba myśleć tak jak oni)

Cóż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:34

Idiotyczne pojęcia "lewicy" i "prawicy" są uzywane jedynie przez liberałów, których chora ideologia doprowadziła do katastrofy demograficznej nad ktorą stoi Europa. Prędzej podał bym rękę narodowemu socjaliście niż splunął na taki "konserwatyzm" jaki reprezentuje sobą na przykład Niemiecka chadecja.

Marek1
czwartek, 2 lipca 2020, 13:29

Niemiecka "chadecja" ?? Pozostała już tylko wydmuszka i nazwa. To już jak najbardziej lewicowo-centrowa partia z coraz większym wychyłem na lewo. Jeszcze im nieco brakuje do jawnie komunistycznej Die Linke, czy mocno social-liberalnej SPD, ale z roku na rok coraz mniej. Wielka szkoda, ze z AfD odchodzi coraz więcej realistycznie myślących i przyjaznych np. Polsce działaczy, a zastępują ich powoli kryptorewanżyści przemycający coraz wyraźniej hasła o pokojowym powrocie do Heimat "rdzennie niemieckich" regionów utraconych po II wś.

Cóż
piątek, 3 lipca 2020, 19:23

A jak myślisz, dlaczego "Chrzescijańska demokracja" nagle zamieniła się w kolejną partię liberalną? Może ma to cos wspólnego z tym, że jest ideologicznie nieskuteczna z założenia i zawsze była tylko wydmuszką, którą post-lewica miała zinfiltrować. Wiesz jaki był jedyny nurt polityczny, który potrafił się skutecznie temu oprzeć? Faszyzm.

tak samo
środa, 1 lipca 2020, 16:32

jak można być komunistą marksistą antifą nie rozumiem skrajnej lewicy

Marek
środa, 1 lipca 2020, 16:27

Oni posługiwali się narodowo socjalistyczną symboliką. A tak się składa właśnie, że narodowy socjalizm to lewica. Na dodatek podobnie jak w przypadku bolszewików jest to lewica skrajna.

coż
czwartek, 2 lipca 2020, 01:49

Chcesz medal z ziemniaka za wyrecytowanie formułki z gimnazjalnego WOSu?

środa, 1 lipca 2020, 16:27

Faszyści to lewica

hej
czwartek, 2 lipca 2020, 02:19

A konserwatyści to wada charakteru

Tweets Defence24