Siły zbrojne

Rosja szantażuje rakietami manewrującymi na Morzu Śródziemnym. "Zdolność salwy 40 pocisków"

Mały okręt rakietowy Floty Czarnomorskiej „Sierpuchow” jest uzbrojony w osiem rakiet manewrujących 3M14 systemu Kalibr - fot. www.mil.ru
Mały okręt rakietowy Floty Czarnomorskiej „Sierpuchow” jest uzbrojony w osiem rakiet manewrujących 3M14 systemu Kalibr - fot. www.mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że 15 sierpnia br. na Morzu Śródziemnym i Morzu Kaspijskim rozpoczną się manewry, które będą realizowane zgodnie ze scenariuszem maksymalnie zbliżonym do bojowego. Rosyjskie okręty będą miały wtedy możliwość jednoczesnego odpalenia ponad czterdziestu rakiet manewrujących systemu Kalibr.

W ćwiczeniach we wschodniej części Morza Śródziemnego ma wziąć udział uderzeniowa grupa okrętowa rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Do jej składu wejdą m.in. dwa nowe, małe okręty rakietowe: „Sierpuchow” i „Zielenyj Don” projektu 21631 typu Bujan-M. Mają one wyporność tylko 949 ton, ale są za to uzbrojone w 8 rakiet manewrujących 3M14 systemu Kalibr o zasięgu ponad 2000 km. Jednostki te opuściły już Sewastopol na Krymie i są właśnie na trasie przejścia z Morza Czarnego na Morze Śródziemne.

Zgodnie z oficjalnym komunikatem ćwiczenie ma pozwolić na sprawdzenie zdolność rosyjskich sił morskich „do działania w sytuacjach kryzysowych związanych z zagrożeniem terrorystycznym”. W rzeczywistości chodzi o pokaz siły i z dużym prawdopodobieństwem, o odpalenie rakiet manewrujących w kierunku Syrii. Taka operacja z Morza Czarnego byłaby trudna, ponieważ pociski musiałyby przelecieć nad terytorium jednego z państw NATO (Turcji).

Poprzednie strzelania z Morza Kaspijskiego (też m.in. z wykorzystaniem okrętów typu Bujan-M) były o tyle łatwiejsze do przeprowadzenie, że pociski leciały nad Iranem i Irakiem. W przypadku tych państw zgoda była łatwa do uzyskania. Gorzej było z Turcją. Jednym z tematów ostatnio prowadzonych rozmów (9 sierpnia br.) pomiędzy prezydentami Rosji Putinem i Turcji Erdoganem mogło być uzyskanie pozwolenia na przelot nad przestrzenią turecką rakiet wystrzelonych przez Rosjan z Morza Czarnego. Putin takiej zgody jednak prawdopodobnie nie dostał - stąd decyzja, by okręty przesunęły się na Morze Śródziemne. Stamtąd rakiety mogą dolecieć do Syrii lecąc nad wodami międzynarodowymi.

Prawdziwy cel manewrów jest jak na razie ukrywany. Mówi się jedynie o ćwiczeniu współdziałania pomiędzy doraźnie stworzonym zespołem uderzeniowym Floty Czarnomorskiej i stale utrzymywaną eskadrą okrętową Morza Śródziemnego.

Czytaj więcej: Kalibry odpalane z wyrzutni Iskanderów? Rosja złamała traktat INF

Manewry mają dotyczyć między innymi utrzymywania łączności „z wykorzystaniem sygnałów zgodnie z Międzynarodowym kodem sygnałowym, udzielanie pomocy statkom w sytuacji awaryjnej powstałej w wyniku ataku terrorystycznego, przechwycenie i aresztowanie jednostki pływającej - intruza z terrorystami na pokładzie, a także wykonywanie strzelań rakietowych i artyleryjskich w warunkach maksymalnie zbliżonych do bojowych”.

Żadne z tych ćwiczeń (poza odpaleniem rakiet manewrujących) nie wymaga przerzucania okrętów na Morze Śródziemne. Takie umiejętności jak np. korzystanie z Międzynarodowego kodu sygnałowego należą bowiem do elementarza wiedzy morskiej i wchodzą w skład normalnego cyklu szkolenia okrętowego – realizowanego nawet w porcie.

Okręty typu Bujan-M są natomiast kompletnie nieprzygotowana do „aresztowania” jednostek pływających nie mając środków i ludzi do prowadzenia działań abordażowo – inspekcyjnych. Na ich pokładzie jest bowiem tylko jedna łódź motorowa, nie ma hangaru i lądowiska dla śmigłowca oraz jest mało miejsca dla komandosów. Grupy abordażowo – inspekcyjnej nie można również wydzielić z załogi, ponieważ liczy ona tylko około 36 osób.

Czytaj więcej: Atak na Syrię zaskoczeniem dla NATO. Zmiana w doktrynie rakietowej Sojuszu?

Bujany-M to w rzeczywistości przede wszystkim nosiciele rakiet i w tym celu zostały właśnie zaprojektowane. Ich przerzut na Morze Śródziemne jest więc prawdopodobnie związany z wykonaniem zadania do jakiego zostały przeznaczone. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że 15 sierpnia br. grupa czterech okrętów nawodnych Flotylli Kaspijskiej (w tym 3 Bujany-M) ma się przemieścić do południowo-zachodniej części Morza Kaspijskiego, by również zrealizować „szkoleniowe” zadania rakietowo – artyleryjskie. 

W ten sam sposób 7 października 2015 r. te same rosyjskie jednostki pływające (dwie korwety rakietowe projektu 11661 typu Gepard „Tatarstan” i Dagestan”i i trzy okręty rakietowe projektu 21631 typu Bujan-M) wykonały atak 26 rakietami manewrującymi na cele w Syrii oddalone o ponad 1500 km. Według komunikatów rosyjskich zniszczono wtedy 11 celów należących do islamistów z Daesh. W podobny sposób zadziałano 20 listopada 2015 r. tym razem wystrzeliwując z Morza Kaspijskiego 18 pocisków 3M14.

Teraz jednak Rosjanie będą gotowi do jednoczesnego odpalenia około czterdziestu rakiet manewrujących. Ta liczba może być jeszcze większa, ponieważ nie wiadomo co w tym momencie robią rosyjskie okręty podwodne z napędem klasycznym z Floty Czarnomorskiej. A one również mają możliwość wystrzelenia spod wody pocisków systemu Kalibr, co udowodnił „Rostow - na Donu” (projektu 636.6 typu Warszawianka) 8 grudnia 2015 r. Wtedy Rosjanie zaatakowali cele w Syrii czterema rakietami 3M14.

Jedyną rzeczą, jakiej władzom na Kremlu nie udało się przeprowadzić to przerzucenie na Morze Śródziemne jedynego ich lotniskowca „Admirał Kuzniecow”, co wcześniej zaplanowano na lipiec 2016 r. Okręt ten jest bowiem w tak złym stanie technicznym, że nie byłby pomocą, ale utrudnieniem w prowadzeniu operacji zaczepnej. Na razie mówi się jedynie o jego przejściu na południe w okresie od października 2016 r. do stycznia 2017 r. Oznacza to jednak, że w sierpniowych „manewrach” Rosjanie nie będą mogli liczyć na wsparcie pokładowych samolotów MiG-29K i Su-33.

Analitycy są wyraźnie zaniepokojeni, ponieważ obecne, równolegle prowadzone na dwóch akwenach manewry morskie zostało zorganizowane w momencie, gdy krymskie siły rosyjskie zbliżyły się do granicy z Ukrainą, a oddziały prorosyjskie na wschodniej Ukrainie wyraźnie przygotowują się do ofensywy na zachód i południe.

Władze na Kremlu mogą więc próbować szantażem zmusić kraje zachodniej Europy do bezczynności w momencie siłowego „wyrąbywania” sobie korytarza łączącego lądem Rosję z Krymem. Jest bowiem prawdopodobne, że w takiej sytuacji Ukraina zostałaby "poświęcona" dla zachowania bezpieczeństwa w rejonie Morza Śródziemnego.

Szuka się również analogii z 2014 r., kiedy Rosjanie zaczęli intensywne przygotowania do zaboru Krymu w momencie, gdy świat był zaabsorbowany Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi (od 7-23 lutego 2014 r.). Olimpiada w Brazylii może również stanowić zasłonę dla faktycznie przygotowywanej operacji wojskowej. Obie strony podniosły gotowość wojsk w rejonie półwyspu.

Komentarze (29)

  1. nie kumaty

    Rozumiem, że jak Amerykanie przeprowadzą planowane w najbliższych dniach manewry na Morzu Czarnym, to to ich okręty nie szantażują rakietami manewrującymi i analitycy nie czują się wyraźnie zaniepokojeni?

    1. kris

      Widać nie rozumiesz tego Rosja to juz tylko potega regionalna USA jest potega globalną wiec moga wiecej od zwijajacej sie Rosji. tzw prawo silniejszego

    2. andys_2

      USA można nazwać mocarstwem globalnym z ukierunkowaniem na Pacyfik. Bedziemy miec coraz wiecej dowodów na to.

  2. zol

    Ciekawe czym odpowiedzą na salwę pocisków przeciwokrętowych. U nas też zamiast na miecznikach pocisków przeciwokrętowych i przeciwlotniczych można zamontować z racji wyporności dużo więcej Scalpów - dlaczego nie kupimy ich trochę dla naszych korwet ?- ale czym się będzie okręt bronił -Gromami i armatami?

    1. sio

      Wiesz ze to nie są okręty eskorty? Wiesz też że do takich celów mają inne okręty tak USA jak Rosja czy Chiny? Wiesz ze żaden kraj nie ma jakiegoś jednego super hiper co to sam się obroni i jeszcze potrafi wszystko zniszczyć? Wiesz to prawda? Mimo to piszesz takie bzdury? No jest jeszcze możliwość że nie masz pojęcia o czym mówisz, tylko po co wtedy zabierać głos?

    2. Roket

      Remisowy na bliskim dystansie. W walkach symulowanychbna większej odległości eurofightery nie miały szans

    3. Herr Wolf

      Kolejne brednie!!! Polecam tytuł sałatka z raptorów Ale ty to znasz...!

  3. 45

    Rosja stosuje sprzedaż wiązaną tak było z lotniskowcem dla Indii, Mistrale dlaEgiptu.itd.Jakie wersje sprzeda nie wiem,najnowsze nie ale prawdy nikt nam nie napisze... .Ja jestem przekonany że chodzi o Egipt i kraj ten jest zainteresowany 5 oma łajbami.I tyleż ruscy przysłali aby zademonstrowac działanie takiego zespołu.Gdyby był Kuzniecow pewnie i Migi dołączyly by do demonstracji.Forsa nie śmierdzi.Ja myślę że już niedługo się dowiemy kto, ile i za ile kupi Ale jaki to będzie Kalibr to prawdy nikt nie powie.W interesach o pewnych rzeczach się nie mówi.To co Rosja przywiozła do Syrii wszystko jest na sprzedaż,kwestia czasu i ceny.To co Rosja ma tajne FR nie opuści.

    1. JW

      Pierwsze na świecie kolego yaro uproszczone systemy IRST zostały użyte już w latach sześćdziesiątych ubieglego wieku przez amerykańskie lotnictwo m.in. na samolotach F-101B Voodoo i F-102 Delta Daggers. Od tamtej pory to Amerykanie są nieprzerwanie liderem w produkcji systemów na podczerwień produkowanych z QWIP czyli studni kwantowych (Quantum Well Infrared Photodetector) na matrycach FPA (Focal Plane Array).

    2. Fanklub Daviena

      Tak, a w amerykańskich zakładach Skunk Works 50 lat temu opracowano pierwszy silnik antygrawitacyjny zastosowany na prototypie amerykańskiego latającego talerza. Na pewno o tym słyszałeś a Davien nawet na nim latał... :) Co do QWIP to parafrazując kawał o Rosjanach: "To w oddziale amerykańskiej firmy AT&T czyli Bell Labs 30 lat temu opracowano pierwszą matryce fotodetektora zbudowaną na studniach kwantowych QWIP", za to Francuzi w 2013 rozpoczęli seryjną produkcję pierwszych matryc QWIP, która działały (te amerykańskie miały 5% sprawności i do niczego się nie nadawały, francuskie zaczynały od 90%, teraz przekraczają 97% sprawności)... I jeszcze nam bajoku wyjaśnij dlaczego Abramsy mają francuskie matryce a nie Leclerki amerykańskie? :)

    3. Cóż

      No popatrz, a nadal nie mogą wyposażyć każdego samolotu w tą wyjątkową technologię, tylko obiecują, że kupią kilka doczepianych zasobników na eksadrę.

  4. 45

    Ludzie to nie wojna z NATO.NATO uważa że na akwen wielkości i warunków hydrologicznych musi być okręt wielkości fregaty.Ruscy uważają i proponują Egiptowi i innym krajom swoje małe okręty.Po to dali swoją Tarantule aby Egipt sobie mały okręt wyprobowal.Po co manewry?Bo na manewry zaprosza oficerów zainteresowanych marynarek aby na żywo przyglądneli się funkcjonowaniu tych okrętow na morzu.Odpala Kalibry o takim zasięgu jakim oferują na sprzedaż.Mało tego najprawdopodobniej poinformują o celach do jakich strzelają.Ruscy chcą zyskać klientów którzy tradycyjnie zaopatrywani byli przez Francję i Włochy Jeśli im to wyjdzie to z nieba spadnie im parę miliardów dolarów To zasługa wojny w Syrii Dajcie już siana z wojną Rosja NATO to jest wojna o kontrakty militarne ,dziś wszyscy chcą hit eksportowy zwany Kalibr.

    1. Davien

      3M14 w wersji eksportowej 3M14E sprzedawany jest od 8 lat i ma zasieg 290km więc żadnym hitem to on nie jest. Rosja nie sprzedaje nikomu pocisków takich jakie sama uzywa bo łamałaby traktat o nierozprzestrzenianiu broni rakietowej a jak na razie ściśle go przestrzega wiec sie nie osmieszaj.

  5. maniuś

    Jeśli przyjąć że z morza Śródziemnego oraz Kaspijskiego równocześnie chcą odpalić te swoje rakietki synchronizując z satelitami Glonas to nie wątpliwie będzie to ponowny test na żywym organizmie . A w ten sposób uwiarygodnią ich możliwości , dla siebie i zainteresowanych innych krajów i układów . Co zaś się tyczy samej metody poinformowania zainteresowanych - uprzedzeniu o takiej formie ataku , jest ona z oczywistych względów krytykowana . Można sobie przypomnieć aplauz w naszych mediach z przed kilkunastu lat atak na Irak z strony Amerykańskiego lotnictwa i floty morskiej , jak entuzjastycznie podchodziliśmy do tego ataku . Czy coś się zmieniło w formie ataku Rosjan , że przez całe zachodnie media jest krytyka ? Czy jak zwykle wychodzi tu jakaś dziwna choroba - rusofobia ? Jak dokonają tego ataku to zobaczymy efekt w niezależnych mediach oraz przeczytamy w gazetach . Że posiadają takie możliwości tego typu rakiety - wniosek nasuwa się sam ( mają i potęcjał ludzki do wymyślenia i przemysł do wyprodukowania ). Pomimo embarga są nie zaprzeczalnie dalej w stanie unowocześniać swoją armię . Oraz do podnoszenia jej kwalifikacji jako narzędzie do obrony swoich interesów . Gdyby tak nie było - nie było by tyle głośnego utyskiwania , u nas i w innych krajach ?

    1. Kiks

      Zastanawiam się czy ty masz az tak nudne zycie, że prosisz się o kłopoty. Mateusz P. też myślał jaki jest fajny i w ogóle cool. Choć nie przeszkadzało mu to korzystać z polskiego paszportu.

  6. zmartwiony

    Trochę z solidnego opracowania: ---------------------- O świcie 7 października na południowych akwenach Morza Kaspijskiego znalazł się zespół czterech niewielkich rosyjskich okrętów Flotylli Kaspijskiej. Funkcję okrętu flagowego pełniła korweta projektu 11661 „Dagestan” a towarzyszyły mu trzy małe okręty rakietowe typu „Bujan-M” („Uglicz”, „Wielikij Usług” oraz „Grad Sbijażsk”). Na każdym z okrętów zainstalowany jest blok 8 pocisków rakietowych „Kalibr-NK”. Dotychczas deklarowany przez Rosjan zasięg tych pocisków wynosił 300 km. Po uzyskaniu danych celów od zwiadu satelitarnego Wojsk Lotniczo Kosmicznych, na rozkaz dowódcy zespołu okrętów z odstępem zaledwie 5 sekundowym okręty odpaliły 26 rakiet. I tu nastąpił szok. Terrorystów z IS, rażonych z odległości 1500 km rakietami samosterującymi, analityków militarnych oraz sztabowców NATO. Okazało się, że nienaturalnie wysokie nadbudówki relatywnie małych rosyjskich okrętów rosyjskich, wyporność „Dagestana” 1930 t, okrętów rakietowych 949 t. kryły wyrzutnie pionowego startu nieznanych rakiet 3M14. Te nowoczesne rakiety samosterujące, posiadające zasięg, w/g dowódcy Flotylli Kaspijskiej kontradmirała Siergieja Aliekmańskiego, aż 2600 km i zdolne są razić cele z precyzja do 5 m. Pociski te zostały opracowane przez „Eksperymentalne biuro konstrukcyjne” OKB „Nowator” z Jekaterynburga i od samego początku były objęte ścisłą tajemnicą. Przenoszą one głowicę konwencjonalną o masie 450 kg, manewrując podczas lotu na niskich wysokościach z prędkością ponaddźwiękową. Okazało się, że potencjał odstraszania, jakim była broń nuklearna, zastąpiła niepostrzeżenie Rosja, potencjałem precyzyjnych rakiet manewrujących. Dla przykładu na Morzu Czarnym w ramach Floty Czarnomorskiej stacjonują okręty z 86 wyrzutniami „Kalibr-NK”, przy szybkostrzelności 5 sekund, wynika że są one zdolne wystrzelić rakiety w ciągu 35 sekund. Zasięg tych rakiet sięga Warszawy, Rzymu, Kanału Sueskiego czy Zatoki Perskiej. Takiej lawiny pocisków rakietowych nie powstrzyma żaden aktualnie istniejący system przeciwlotniczy czy przeciwrakietowy. Żadna „tarcza antyrakietowa”. Co szczególnie istotne, zbliżony amerykański pocisk AGM-109 „Tomahawk” (zasięg 1300 km) instalowany jest na dużych okrętach np. krążownikach typu Ticonderoga (wyporność 9 466 t, załoga 387 marynarzy i oficerów) czy niszczycielach typu Arleigh Burke o wyporności około 9200 t. Dużych, a więc drogich w budowie i eksploatacji, stąd nielicznych. Rosyjscy konstruktorzy „Nowatora” przewidzieli możliwość wystrzeliwania rakiet „Kalibr” również z okrętów podwodnych, dostosowali je do wyrzutni torpedowych kalibru 533 mm co jeszcze bardziej rozszerza możliwości bojowe rosyjskiej floty. 7 października 2015 okazało się, że małe okręty rosyjskie nie opuszczając swoich baz, pod przykryciem własnego lotnictwa oraz systemów obrony przeciwlotniczej mogą kontrolować odległe akweny. Przykładowo, Flota Bałtycka swoimi okrętami może zwalczać, wykryte przez systemy satelitarne czy okręty podwodne, cele na Morzu Północnym, Kanale La Manche i kontrolować Północny Atlantyk. Nie przypadkowo zatem w dniu urodzin prezydenta Rosji Władimira Putina, pod pretekstem zwalczania terrorystów z Państwa Islamskiego, Rosja zademonstrowała Światu swoje kolosalne nowe możliwości globalnego oddziaływania militarnego. Głębokiemu przeobrażeniu musi nastąpić system obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej krajów NATO, a sama idea „tarczy antyrakietowej” wydaje się nadawać, tylko do skierowania do lamusa, gdyż nie trzeba dodawać, że głowice konwencjonalne o masie 450 kg można zastąpić głowicami nuklearnymi, a wtedy siła rażenia takich rakiet wzrośnie niebagatelnie. Debiut bojowy i ujawnienie rakiet 3M14 systemu „Kalibr-NK” ma w historii wojskowości znaczenie porównywalne z wynalezieniem i masowym zastosowaniem czołgów FT-17 „Renault” co skutkowało z zrewolucjonizowanie prowadzenia wojny lądowej czy wybudowaniem przez Anglików w 1906 roku pierwszego okrętu liniowego HMS Dreadnought , które sprawiło , ze dziesiątki ówczesnych pancerników nadawało się tylko do pocięcia na złom

    1. bimbrownik

      Jeżeli 62 okręty Arleigh Burke z zapasem 6000 pocisków rakietowych w gotowości bojowej to "nieliczne okręty", to co w takim razie powiedzieć, o kilkunastu kuterkach po 8 Kalibrów każdy? Kalibry pokazały to, co tomahawki 30 lat temu w Iraku i dla nikogo nie były zaskoczeniem, gdyż Rosja już w latach 80 posiadała rakietyCruise o zasięgo ponad 2000 km Propaganda skutecznie wykorzystala fakt, że nato było zszokowane tym , że rakiety tego typu są przenoszone przez takie "kutry rybackie" a nie zasięgiem rakiet.

    2. Polanski

      Pięknie. Manewrują przy prędkości ponaddźwiękowej na wysokości kilkunastu metrów i mają zasięg 2600km. Poza tym głowica to 460kg. Piękne osiągi. Kurna tylko ta fizyka się tu wtrąca. Po co nam ona? Nie lepiej to swoja fizykę wprowadzić? I wszystko od razu się będzie zgadzało.

    3. Edmund

      Oczywiście wielu ekspertów NATO oraz tzw. eksperci telewizyjni w TVN24 i Polsat News wyrażają kolejny raz swoje zaskoczenie. NATO w tym Polska przygotowuje się do wojen takich, jakie można znaleźć w książkach z historii, a nie współczesnych i przyszłych. Po stronie NATO jest minimalna ilość rakiet tego typu. Podobnie w przypadku artylerii, gdzie relacja wynosi < 200 jednostek artylerii (Europejskie państwa NATO) do 3 - 7 000 jednostek artylerii (Rosja). Rosja wypracowała środki walki elektronicznej oraz w internecie o których USA, jak sami przyznają wojskowi amerykańscy, nie mają pojęcia. W tej chwili Rosja może przeprowadzić zmasowany atak konwencjonalny na państwa europejskie nie opuszczając swoich baz oraz terenów Rosji. Chińczycy wprowadzają obecnie na wyposażenie swoich oddziałów lądowych, karabiny laserowe do oślepiania przeciwników. Tak jak napisałeś zmianie to całkowicie sposoby ataków i obrony. A w Polsce niekończące się "dialogi techniczne", redefinicja założeń, negocjacje międzyresortowe.

  7. Ignorant

    Tak na moj gust z Morza Kaspijskiego do Morza Srodziemnego jest ca. 1800 km. Zatem Rosja moglaby wystrzelic Kalibry - tak jak poprzednio - z Morza Kaspijskiego, gdyz ma stamtad w zasiegu cala Syrie. Czemu niby mialaby chciec wystrzelic pociski z Morza Czarnego? A no chyba tylko po to, zeby dac jakims dezinformatorom okazje do napisania, ze Erdogan czegos Putinowi odmowil i podkreslenia, ze Turcja jest wciaz jeszcze czlonkiem NATO. A skoro juz trzeba podkreslac, ze Turcja jest czlonkiem NATO to znaczy, ze...

  8. m

    "Okręty typu Bujan-M są natomiast kompletnie nieprzygotowana do „aresztowania” jednostek pływających nie mając środków i ludzi do prowadzenia działań abordażowo – inspekcyjnych. Na ich pokładzie jest bowiem tylko jedna łódź motorowa, nie ma hangaru i lądowiska dla śmigłowca oraz jest mało miejsca dla komandosów." Komandosi rosyjscy to nie pozerzy tj. w wielu krajach NATO - udowodnili to choćby podczas spotkania Busha seniora a Gorbaczowem, kiedy jako jedyni podczas sztormowej pogody wykonali zadanie :) W świecie zachodnim komandosi obrośli mitologią i zamiast żołnierzami gotowymi do walki w najtrudniejszych warunkach stają się współczesnymi dandysami i gadżeciarzami tj. dzieciaki z asg czy innych "Strzelców".

    1. steczkov

      "Komandosi rosyjscy to nie pozerzy tj. w wielu krajach NATO - udowodnili to choćby..." I jeszcze samoloty Nato sie psuja bo są elektroniczne, a ruskie niezawodne bo na nafte...Nie zapomnij dodać.

  9. tadek

    ludzie ,o czym wy piszecie ??? te 4 okręciki ze śladową obroną przeciwlotniczą to załatwią sami GRECY w tri miga zanim one zdążą cokolwiek odpalić..ROSJA nie zamierza wywoływać żadnej wojny gdyż wysłała je by na zniszczenie w pierwszych sekundach ..a ona chce nimi tylko straszyć..do tego się nadają..!

    1. logik

      kolejny tytuł nieadekwatny do sytuacji i na dodatek podżegający. Szantaż jest wtedy gdy w zamian za odstąpienie od jakiejś akcji szantażujacy uzyskuje jakąś korzyść. Tutaj mamy jasne i zgodne z praktyka oświadczenie - wystrzelimy to i to i tyle...A tak dla jasności sprawy - mały okręcik z minimalna załoga, a mozliwe wystrzelenie rakiet o zasięgu 2000 km. To nic nie mówi naszym "strategom" z MON których dopiero akcja społeczna (dziennikarze i komentatorzy) musieli przekonać, ze nowe okręty podwodne powinny mieć mozliwosc wystrzeliwania pocisków manewrujących? Czy nie bardziej efektywne jest posiadać kilka, lub kilkanaście takich " mikrobów" które maja odpowiednie wyposażenie "uderzeniowe"? które są na tyle tanie ze mogą być produkowane w dużej ilości? Co z tego, ze w 1939 mieliśmy okryte podwodne światowej klasy, jak nie wystrzeliły na Bałtyku ani jednej torpedy, a ich efektywnosc bojowa na tym akwenie poza tworzeniem mitów była zerowa? Nawet jednej torpedy do stacjonarnego celu jakim był Schleswig-Holstein!!! Sprzęt bojowy powinien byc efektywny!!!

  10. 45

    Ludziska,poczytajcie sobie o ruskiej flocie,zacznijcie od Cara poprzez okres międzywojenny aż do powojennego.Ruscy bazowali na zakupach zachodnich okrętów i projektów technicznych.O tym się pisze.Jak ktoś pisze o potędze floty rosyjskiej to nie wie co pisze.Rosja floty nie potrzebuje bo ma położenie lądowe.Te ćwiczenia to oferta eksportowa dla potencjalnych klientów z Bliskiego Wschodu.Wszystko co Rosja przywiozła do Syrii jest na sprzedaż.To co jest tajne nigdy nie opuści terytorium FR.Porównanie floty USA do FR jest śmieszne.Podobnie jest z Siłami Ladowymi tylko tu to USA jest słabe.To tylko kwestia kasy i nic innego.W Rosji flota dostaje ochłapy po Armii i Lotnictwie a w USA Armia dostaje ochłapy po flocie i lotnictwie I stąd jest strategiczna równowaga.

  11. aQa

    "......Władze na Kremlu mogą więc próbować szantażem zmusić kraje zachodniej Europy do bezczynności w momencie siłowego „wyrąbywania” sobie korytarza łączącego lądem Rosję z Krymem......" Coś mi tu pachnie podobnymi działaniami które miały miejsce w 1939 r. i wszyscy dokładnie wiedza o co chodzi. Niemcy też chcieli tylko "korytarz" łączący Pomorze z Prusami Wschodnimi.

  12. matma

    Polska w latach 60-80-tych produkowała niezłe kutry rakietowe klasy 205 (OSA).,o sporej sile ognia. Oczywiście -po przełomie w latach póżniejszych- zaprzestano produkcji.

    1. zeniusz

      Nie zyj przeszloscia dzis te kutry to bylby niezly zlomowiec ale po drodze w 1989 roku bylo apogeum kryzysu w Polsce i ZSRR sam mial klopoty i na niego nigdy nie liczylismy tylo ZSRR bralo pod nas wszystko jak leci nic nie placac za to wiec daj sobie spokoj z sentymentami socjalizmu w Polsce do dzis odbija nam sie to potezna czkawką

    2. Wojtek 39

      Osy nie były budowane w Polsce. Używaliśmy Os ale zbudowane były w ZSRR i dobre były w latach 60-70tych. Niestety ich główny oręż dość szybko się "zestarzał" i później był mało skuteczny z uwagi na postęp urządzeń WRE. Co udowodnili już Izraelczycy w wojnie Yom Kippur bez problemu zakłócając rakiety odpalane z Komarów i Os. Co pokazało, że Izraelczycy "odrobili lekcje" po utracie niszczyciela zatopionego rakietami z Komara. Te same rakiety sprawdziły się też w wojnie Indii z Pakistanem ale później niestety P-15A/B żadnym cudem skuteczności nie były z uwagi na postęp w dziedzinie WRE i ich małą odporność na WRE.

    3. ja

      Do czego ci ta siła ognia na kutrze pływającym po jeziorze bałtyckim.? Do obrony wybrzeża mamy rakiety NDR. W 1939 wszystko co pływało z wyjątkiem okrętów podwodnych zostało rozwalone w kilka godzin. Mamy produkować tarcze strzelnicze? Zamontowanie Kalibrów na Bujanach to sposób na ominięcie traktatów zakazujących lądowych rakiet manewrujących o zasięgu powyżej 500 km.

  13. Atom

    A mnie dziwi to, dlaczego Rosjanom wychodzi broń rakietowa, a w innych dziedzinach ciągłe porażki. Zaczynam mieć przekonanie że, dobrzy są tylko w tym czego nie da się obiektywnie przetestować.

    1. rcicho

      Na szczęście na razie nikt nie ma najmniejszej ochoty przetestować jakości i celności rosyjskich rakiet. Nawet USA.

  14. SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU

    pamiętajcie ....wasz sarkazm ..to wasz zawoalowany strach zmieńcie trochę optykę postrzegania uzbrojenia Rosjan ..bo może nie zabija za pierwszym razem ale za drugim zawsze .„Pycha idzie przed upadkiem"..gdyby Polska miała chociaż 4-6 okrętów tej klasy byłbym dumny a teraz mi wstyd

  15. JanMikolaj1

    Zbliżenie rosyjsko-tureckie to bardzo zła informacja dla Ukrainy. A sama Turcja Erdogana dla Europy. Amerykanie lepiej niech wywiozą swoje bomby atomowe z terytorium Turcji.

  16. rcicho

    Ja tu żadnego szantażu nie widze, zwykły pokaz siły.

  17. ryszard56

    My powinnismy zakupić kilka sztuk od nich

    1. Zbinio

      Nie martw się zakupem. Przyjdzie czas, to oni nam w prezencie przyslą wraz z odpowiednimi głowicami i zprezentują nam ich skutecznoś. I to wszystko bezpłatnie - jako prezent.

  18. Kiks

    Jak widać Erdogan nie jest taki głupi i nie stracił całego zdrowego rozsądku. Nawet on nie wierzy w 100% skuteczność rakietek kgbisty. Woli nie ryzykować. Wyobrażacie sobie to pytanie i minę putina "Wladimir, zagwarantujesz, że dolecą wszystkie? Może ty strzelaj pojedynczo. Nie? To zapomnij." :)

  19. Radek79

    Czym wy sie podniecacie Rosja nigdy nie dorówna siłą i techniką USA.Flota morska USA jest naprawdę potęgą.Amerykanie tylko używając konwencjonalnie samej floty mogło by zetrzec na pył obszar baz rosyjskich.

  20. babcia Zosia

    O Boże! Żeby tylko te 40 rakiet poleciało chociaż we właściwym kierunku, bo mogłyby jeszcze kogoś zabić. Niech oni sobie strzelają jak muszą, ale jak najdalej od nas...

  21. Marek1

    Co by nie gadać, ale można Moskwie tylko ZAZDROŚCIĆ tych Bujanów. Ciut ponad 900 ton wyporności, a oni potrafili upchnąć tam kontener 4x2 pionowego startu z efektorami o zasięgu ponad 2 tys. km ! Mają rozmach sukinkoty ;)

    1. ja

      Czego tu zazdrościć jeżeli one mogą pływać tylko po Jeziorze Kaspijskim albo Zalewie Zegrzyńskim. Równie dobrze można w lesie upchnąć te kontenery. Będą jeszcze groźniejsze bo trudniejsze do wykrycia. Ruscy po kilkudziesięciu latach nadrobili zaległości do pierwszych typów Tomahawka, którego Amerykanie mają już czwartą nowocześniejszą od kolejnych generację... Umieszczenie ich na kutrach rybackich ma chyba zachować tylko pozory przestrzegania traktatów zakazujących lądowych pocisków manewrujących o zasięgu powyżej 500 km czy jakoś tak to było....

  22. Piotrek

    Skoro Rosja "szantażuje" na morzu śródziemnym, dwoma jednostkami po 1000 ton każda. To jak nazwać amerykański zespół z lotniskowcem 100 tys. ton, 4 niszczyciele po 9000 ton każdy, 4 fregaty po 4000 ton każda, okręt podwodny 8000 ton i co tam jest jeszcze - super-hiper-mega-szantaż!

  23. Arado

    950 ton wypornosci i 8 rakiet o zasiegu 2tys. niezle, a nasz Slazak 2100 ton i 0 rakiet i 12 lat budowy tez niezle...

    1. yaro

      osiem to masz na wyrzutni a ile w ładowni ?? bo tam może być następne osiem

    2. Urko

      Rosjanie teraz próbują montować Kalibry gdzie się da. Wszystko co tylko trochę większe od kajaka będzie modernizowane, tak by mogło przenosić te rakiety. Następny wynalazek po Bujanie to opisywany już na tym forum "Karakurt" projekt 22800 o wyporności 800 ton z napędem "hybrydowym" (Diesel+pędniki elektryczne). Jeszcze nie ma gotowego prototypu, a już podpisano zamówienia na 12 sztuk. Rozpoczęto budowę 4 sztuk w 2 stoczniach (Pełła - Petersburg i Morie - Krym, obie stocznie są chyba aktualnie jednym podmiotem gospodarczym) . Kontrakt z ostatnich dni to 5 sztuk dla 3-trzeciej stoczni (Zielonodołskij Zawod w Tatarstanie). Bardzo to optymistyczne, biorąc pod uwagę, że to nowy projekt. Chociaż w dużym stopniu wzorowanym na Bujanie.

  24. M

    Amerykanie do tej pory wystrzelili bojowo ok 2000 Tomahawków. Rosjanie 30 lat później - kilkanaście ich odpowiedników na Syrię, ale najbardziej ucierpiały od tego ataku owce w Iranie. Zresztą - salwa 40 rakiet z kilku okrętów może budzić zachwyty na onecie itp ale Amerykanów raczej nie wystraszy skoro ich 40-letnie USS Ohio może wystrzelić w jednej salwie 150 Tomahawków.

    1. Fancy Bear

      USA napadło więcej krajów niż Rosja, dlatego taki wynik. A kontener z kalibrami może być wszędzie, nie musi na okręcie. Kto wie, może pod Nowym Yorkiem jest teraz jakiś...

    2. yaro

      posłuchaj idź na inne forum, tu są ludzie myślący i nie kupią bzdetów które piszesz, wiadomo, że wszystkie rakiety dotarły do celu potwierdziły to wszystkie niezależne media, nawet jeżeli USA wystrzeliło 2000 Tomahowków w czasach kiedy te pociski powstały Rosjanie również mieli ich odpowiednik, nie podniecaj się tak bo umrzesz na zawał serca, USA w swoim zadufaniu odpuściło rozwój tych pocisków a okazało się że kalibr przebija je co najmniej 2x większym zasięgiem ..... tu nie chodzi o to czy Rosja jest beee czy nie ale z technicznego punktu widzenia USA dało ciała i tyle .....

  25. edi

    Niech ćwiczą bo jak na razie nie potrafią trafić w państwo patrz uderzenie na Syrię gdzie zbombardowano Iran,Irak a 2 spadły do morza.

    1. yaro

      nie kłam i nie siej dezinformacji bo stajesz się niekompetentną osobą, to nie ogólne media informacyjne gdzie możesz sobie te bajki pisać do woli to skupisko ludzi którzy wiedze na ten temat posiadają, więc jeśli chcesz dyskutować to trzymaj poziom a jak chcesz pisać takie bzdety to nie zaśmiecaj tego forum ...

    2. WYEDUKOWANE USA

      Drogi "olo". Bredzisz po raz kolejny choć już wielokrotnie kilka osób wyjaśniało Ci Tutaj jakie brednie piszesz. Ale jak widzę "fx' jesteś niereformowalny i dalej nie możesz przyjąć do wiadomości faktu, że bzdur które powielasz nigdy nie potwierdziła armia USA (a chyba powinna gdyby to była prawda)