Reklama

Turecka haubica na koreańskim nośniku. Zainteresuje „Terytorialsów”?

Podczas ćwiczeń EFES 2026 tureckie przedsiębiorstwo MKE zaprezentowało samobieżną haubicę Uran kal. 105 mm. Jej premiera miała miejsce niedawno na targach SAHA 2026.

Haubica samobieżna Uran.
Haubica samobieżna Uran na stoisku firmy MKE podczas ćwiczeń EFES 2026.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
Turecka haubica na koreańskim podwoziu Uran zainteresuje polskie wojsko?

Premiera nowej konstrukcji w artyleryjskim portfolio firmy MKE miała miejsce na początku maja podczas wystawy SAHA 2026 w Stambule. Uran w istocie stanowi haubicę Boran posadowioną na mobilnym nośniku w postaci południowokoreańskiego lekkiego pojazdu taktycznego KLTV. Samochód ten jest dobrze znany w Polsce pod nazwą Legwan, którego na ten moment zamówiono kilkaset egzemplarzy.

Turecka haubica na koreańskim podwoziu

Celem firmy było nadanie Boranowi większej mobilności, która uchroniłaby go wraz z obsługą przed atakami dronów, amunicji krążącej i ognia kontrbateryjnego. Posadowienie ciągnionej haubicy na samochodzie ma także zwiększyć jej elastyczność na polu walki. Zasięg rażenia pozostaje bez zmian i wynosi maksymalnie 17/18 lub 21 km w zależności od użytej amunicji. Uzbrojenie można ustawić pod kątem od -3° do 70°.

Lufa haubicy ma długość 30 kalibrów, a szybkostrzelność stała została określona na sześć strzałów na minutę. Jednak, jak wskazały testy w Malezji, możliwe jest osiągnięcie szybkostrzelności nawet 10-12 wystrzałów w mniej niż minutę. Po tym potrzebna jest przerwa w prowadzeniu ognia.

Reklama

Dodatkowo haubica została wyposażona w radar do pomiaru prędkości wystrzelonego pocisku, system kierowania ogniem Boran FCS oraz układ nawigacji inercyjnej. Warto wspomnieć, że Uran jest testowany z systemem kierowania ogniem opracowanym już samodzielnie przez MKE (w przypadku Borana dostarcza go koncern Aselsan).

Za produkcję amunicji i elementów do niej odpowiada firma MKE, tym samym oferując więcej niż samą artylerię. Przechodząc do nośnika, może stanowić go dowolny pojazd taktyczny o odpowiednim zapasie nośności. Zważywszy na wagę samego Borana wynoszącą 1780 kg liczba możliwych do integracji platform jest bardzo duża.

Haubica samobieżna Uran.
Haubica samobieżna Uran na stoisku firmy MKE podczas ćwiczeń EFES 2026.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Uran zainteresuje polskie wojsko?

Haubica w tożsamej konfiguracji była pokazana także na ćwiczeniach EFES 2026 w ramach pawilonu firmy MKE. Warto wspomnieć, że obok Urana na stoisku MKE była także haubica Boran.

Tutaj także autor pozwoli sobie na wplecenie wątku polskiego, ponieważ nasze Wojska Obrony Terytorialnej poszukują haubicy kal. 105 mm. Zgodnie z informacją, jakiej udzielił nam wiosną rzecznik prasowy DWOT mjr Rafał Rylich, „Terytorialsi” poszukują konstrukcji samobieżnej. To, w połączeniu ze znanym armii nośnikiem (Legwan/KLTV), może sprawić, że Uran znajdzie się wśród rozważanych systemów.

Haubica samobieżna Uran.
Haubica samobieżna Uran na stoisku firmy MKE podczas ćwiczeń EFES 2026.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24

Uran to samobieżna haubica kal. 105 mm opracowana przez tureckie przedsiębiorstwo MKE i zaprezentowana po raz pierwszy na targach SAHA 2026. Stanowi ona połączenie ciągnionej haubicy Boran oraz dowolnego nośnika 4x4 o odpowiedniej nośności. Premierowo był to południowokoreański lekki pojazd taktyczny KLTV. Zasięg rażenia wynosi maksymalnie 17/18 lub 21 km w zależności od użytej amunicji. Uzbrojenie można ustawić pod kątem od -3° do 70°.

Lufa haubicy ma długość 30 kalibrów, a szybkostrzelność stała została określona na sześć strzałów na minutę. Jednak, jak wskazały testy w Malezji, możliwe jest osiągnięcie szybkostrzelności nawet 10-12 wystrzałów w mniej niż minutę. Po tym potrzebna jest przerwa w prowadzeniu ognia. Dodatkowo haubica została wyposażona w radar do pomiaru prędkości wystrzelonego pocisku, system kierowania ogniem Boran FCS oraz układ nawigacji inercyjnej.

Haubica samobieżna Uran.
Haubica samobieżna Uran na stoisku firmy MKE podczas ćwiczeń EFES 2026.
Autor. Adam Świerkowski / Defence24
WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!
YouTube cover video
Reklama