Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Europejskie Patrioty będą obsługiwane w Polsce. „Historyczna” decyzja

PAC-3 MSE
Pocisk PAC-3 MSE
Autor. Lockheed Martin

Polska została wybrana jako państwo, w którym zostanie ulokowane europejskie centrum serwisowe pocisków PAC-3 do systemów Patriot – poinformowała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w MON.

Reklama

Europejskie centrum dla pocisków PAC-3

Budowa centrum serwisowego dla pocisków PAC-3 MSE i PAC-3 CRI, używanych w zestawach Patriot, to jedna z inicjatyw sformalizowanych podczas forum przemysłu obronnego towarzyszącego lipcowemu szczytowi NATO w Ankarze. Pomiędzy producentem tych pocisków, Lockheed Martinem, a czterema państwami – Polską, Niemcami, Szwecją i Holandią, podpisano wtedy list intencyjny w tej sprawie.

Od tego czasu trwały rozmowy na poziomie przemysłowym i politycznym. Amerykańskie delegacje odwiedzały zakłady zbrojeniowe w Europie, między innymi należące do PGZ Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, w których obecnie produkowane są komponenty do pocisków PAC-3 MSE, a inny nowoczesny typ zachodnich pocisków rakietowych – ma swoje Centrum Produkcyjno-Serwisowe. Do niedawna o umieszczenie centrum konkurowały Polska i Niemcy, natomiast obecnie już wiadomo, że zostanie wybrana Polska. Minister Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że polska oferta została oceniona najwyżej już na etapie składania wniosków. Podziękowała też wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi oraz premierowi Donaldowi Tuskowi.

Do sprawy odniósł się też szef MON, podziękował prezydentowi, współpracownikom i „wszystkim, którzy od początku wspierali ten projekt”. Z kolei szef BBN Bartosz Grodecki podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki rozmawiał o centrum serwisowym z prezydentem USA Donaldem Trumpem podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Z komunikatu Departamentu Wojny USA wynika natomiast, że pozostałe państwa – Niemcy, Szwecja i Holandia – będą wspierać Polskę pod kątem łańcucha dostaw. Amerykanie nazywają tą decyzję „historyczną” i wpisującą się w koncepcję NATO 3.0.

Reklama

Centrum to wsparcie dla polskiego przemysłu

Głównym założeniem budowy centrum serwisowego jest zwiększenie autonomii utrzymania pocisków do zestawów Patriot przez państwa europejskie. Pociski rodziny PAC-3 muszą bowiem okresowo przechodzić certyfikację. Prowadzenie tych prac w Stanach Zjednoczonych, wraz z dostawami rakiet, może zająć nawet kilkanaście miesięcy. Budowa europejskiego centrum pozwoli skrócić ten czas do kilku tygodni i w znaczący sposób zwiększyć gotowość jednostek obrony powietrznej państw europejskich wyposażonych w pociski PAC-3 MSE i PAC-3 CRI.

Ulokowanie w Polsce europejskiego centrum serwisowego dla pocisków PAC-3 to duży sukces MON oraz wspierającego resort ośrodka prezydenckiego i krajowego przemysłu obronnego. Założeniem strony polskiej jest to, by w perspektywie czasu po utworzeniu centrum serwisowego przejść do kolejnego etapu, czyli do produkcji pocisków PAC-3 MSE. Jak na razie w Polsce produkowane są kontenery startowe (w zakładach WZL1) oraz jedna z sekcji pocisku PAC-3 MSE wraz z silnikami manewrowymi (ACS/ACM).

Strzelanie pociskiem PAC-3 MSE
Strzelanie pociskiem PAC-3 MSE
Autor. Lockheed Martin

Czym są pociski PAC-3?

Koncern Lockheed Martin ujawnił w ostatnich miesiącach dwa typy pocisków, należących do rodziny PAC-3. Pierwszy, PAC-3 ACE to uproszczona wersja, która ma kosztować w przybliżeniu od jednej trzeciej do połowy ceny pocisku PAC-3 MSE. Pocisk ten jest przeznaczony do produkcji z wykorzystaniem innej bazy przemysłowej niż obecna dla PAC-3 MSE i był przedstawiany jako kandydat do produkcji w Europie. Drugi, PAC-3 EDGE, to pocisk z wielostopniowym napędem i nowym systemem naprowadzania, o wyższych niż PAC-3 MSE parametrach. Tzw. „rezydualna” gotowość PAC-3 EDGE ma być osiągnięta w 2031 roku. Około 2030 roku Lockheed Martin ma natomiast osiągnąć poziom produkcji 2 tys. pocisków rocznie dla PAC-3 MSE.

Reklama

PAC-3 MSE to obecnie podstawowy pocisk przeciwrakietowy średniego zasięgu używany w zestawach Patriot państw sojuszniczych NATO i krajów partnerskich. Służy między innymi do zwalczania zagrożeń ze strony taktycznych rakiet balistycznych, jak rosyjski Iskander-M, ale też szeregu innych środków napadu powietrznego: naddźwiękowych, manewrujących pocisków, samolotów i śmigłowców, a nawet niektórych pocisków balistycznych średniego zasięgu i pocisków hipersonicznych. Pociski te są używane na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, a od kilku lat stanowią też uzbrojenie polskiego systemu Wisła.

Są wyposażone w aktywną głowicę radarową i łącze danych, dzięki czemu cele nie muszą być podświetlane przez konkretny radar kierowania ogniem, a wymagane jest jedynie okresowe uaktualnienie danych o celu. Jest to o tyle istotne, że pozwala w pełni wykorzystywać możliwości działania w środowisku sieciocentrycznym, takim jak IBCS. PAC-3 MSE ma dwustopniowy silnik rakietowy, co zwiększa możliwości zwalczania najbardziej zaawansowanych zagrożeń. Zasięg w zależności od charakteru celu to kilkadziesiąt do około 100 km. Starszy pocisk PAC-3 CRI ma natomiast jednostopniowy silnik rakietowy, mniejsze zasięg, prędkość i zdolności manewrowania. Oba te pociski mają zwalczać cele balistyczne bezpośrednim trafieniem (hit-to-kill).

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama