Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Patriot kontra pociski hipersoniczne. Debiut nowego pocisku

PAC-3 Edge
PAC-3 Edge
Autor. Robert Czulda

Podczas tegorocznych targów AUSA w Waszyngtonie koncern Lockheed Martin zaprezentował najnowszy element znanej rodziny uzbrojenia przeciwrakietowego, czyli pocisk przechwytujący PAC-3 Edge. Nowa konstrukcja powstaje na potrzeby programu US Army o nazwie Future Interceptor i ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na najnowocześniejsze, trudne do wykrycia zagrożenia hipersoniczne oraz zaawansowane rakiety manewrujące i balistyczne.

Reklama

Amerykański producent pozycjonuje Edge jako wysoce efektywne rozwiązanie pozwalające na niszczenie celów na znacznie większych wysokościach i dystansach niż dotychczas, co wyraźnie rozszerzy możliwości zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej. W praktyce oznacza to, że w US Army nowy pocisk wypełni lukę operacyjną rozciągającą się pomiędzy obecnie stosowanymi rakietami PAC-3 MSE a dalekosiężnym systemem THAAD, przeznaczonym do przechwytywania celów balistycznych na najwyższych pułapach.

Konstrukcyjnie PAC-3 Edge bazuje na bogatym doświadczeniu zebranym przy eksploatacji wcześniejszych wersji rodziny PAC-3. Wykorzystuje on sprawdzoną w warunkach bojowych technologię z pocisków PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement), działających w oparciu o zasadę bezpośredniego trafienia fizycznego w cel. PAC-3 są intensywnie używane przeciwko rosyjskim rakietom w Ukrainie oraz wspierają obronę na Bliskim Wschodzie. PAC-3 Edge czerpie również z doświadczeń tańszego wariantu PAC-3 ACE (Adapted Capability Effector) oraz wcześniejszej inicjatywy obniżenia kosztów produkcji znanej jako PAC-3 CRI (Cost Reduction initiative). Do sprawdzonych rozwiązań inżynierowie dodali jednak całkowicie nowe elementy, dzięki którym rakieta ma cechować się wyższą prędkością, większą mocą oraz niespotykaną dotąd manewrowością.

PAC-3 Edge
PAC-3 Edge
Autor. Lockheed Martin

Kluczowym elementem nowego pocisku jest aktywna głowica naprowadzająca, zaprojektowana i produkowana przez należący do koncernu oddział Strigo Product Center, a także wieloimpulsowy silnik rakietowy na paliwo stałe opracowany przez firmę Northrop Grumman, zastępujący dwuimpulsowy napęd stosowany w wersji MSE. Przeprojektowano również cały układ sterowania, co przełożyło się na znaczący wzrost zasięgu oraz maksymalnego pułapu przechwycenia. Projekt od pierwszej kreski powstaje z myślą o pełnej integracji z obecną i przyszłą architekturą obronną armii amerykańskiej. Nowa rakieta będzie mogła bezproblemowo współpracować ze zintegrowanym systemem dowodzenia walką IBCS, standardowymi wyrzutniami M903, wyrzutniami kontenerowymi, a także elastycznymi wyrzutniami HIMARS Flex. Mimo efektownej prezentacji producent na razie dawkuje szczegóły techniczne i nie ujawnił twardych danych dotyczących dokładnego zasięgu, pułapu, prędkości maksymalnej ani szacowanego kosztu jednostkowego. Znany jest natomiast wstępny harmonogram programu, w myśl którego pierwsze testy poligonowe odbędą się już w przyszłym roku, a osiągnięcie tak zwanej szczątkowej zdolności operacyjnej (residual operational capability) zaplanowano do 2031 roku. Oznacza to dostarczenie do wojska niewielkiej serii pocisków gotowych do użycia w sytuacjach awaryjnych, jeszcze przed oficjalnym przyjęciem uzbrojenia na stan i uruchomieniem pełnoseryjnej produkcji. Premiera nowej rakiety wpisuje się w szeroką rozbudowę mocy produkcyjnych amerykańskiego sektora obronnego. W styczniu 2026 roku Lockheed Martin podpisał z Departamentem Wojny siedmioletnią umowę na skalowanie produkcji obecnie używanych pocisków PAC-3 MSE, która zakłada roczny wzrost zdolności z dotychczasowych około 600 do aż 2 tysięcy sztuk, podczas gdy w całym 2025 roku koncern dostarczył zamawiającym 620 pocisków tego typu.

Reklama
Mogą Cię zainteresować
Najpopularniejsze
Najnowsze
Wojna na Ukrainie
Zobacz także
Reklama