Koreański silnik dla haubic K9 Thunder

9 października 2020, 14:45
k9_slide_img1
Fot. Hanwha Defence

Samobieżne aramtohaubice K9, których około 1700 jest użytkowanych na całym świecie, to swego rodzaju hit eksportowy południowokoreańskiego przemysłu zbrojeniowego. Jednak ze względu na wykorzystanie niemieckich silników MTU, sprzedaż na niektóre rynki eksportowe, jak w przypadku haubic K9 przeznaczonych dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jest obarczona ryzykiem. Stąd, aby uniezależnić zarówno eksport od decyzji krajów trzecich, jak i wzmocnić własny przemysł i potencjał obronny, w Korei zostały zainicjowane prace nad stworzeniem własnej jednostki napędowej.

Stosowne porozumienie zostało podpisane 15 września pomiędzy Urzędem zamówień obronnych DAPA (Defense Acquisition Program Administration) a Ministerstwem Handlu, Przemysłu i Energii.

Według przekazanych przez DAPA informacji, planuje ona zainwestować około 65 milionów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat w opracowanie 1000-konnego silnika wysokoprężnego, który zastąpi niemiecką jednostkę MTU 881 Ka-500, która obecnie wykorzystywana jest do napędu haubic K9 i pochodzących od nich podwozi.

image
Silnik MTU 881 Ka-500 to 8-cylindrowa jednostka napędowa układzie V, osiągająca moc 735 kW/1000 KM oraz maksymalny moment obrotowy 3030 Nm, zasilana układem common rail. Silnik ten wykorzystywany jest także w innych konstrukcjach, jak haubice PzH2000, czy tureckie czołgi M60T Sabra. Fot. MTU

Dodatkowym impulsem do podjęcia tej decyzji, był wybór systemu K9, jako preferowanego rozwiązania w pierwszej fazie programu Land 8116 Protected Mobile Fires, którego celem jest pozyskanie 30 samobieżnych haubic i 15 wozów amunicyjnych dla australijskich wojsk lądowych.

W ten sposób Australia, po sfinalizowaniu umowy pod koniec 2021 r., dołączy do pozostałych sześciu zagranicznych użytkowników pojazdów rodziny K9: Turcji, Polski (gdzie podwozie K9 produkowane na licencji jest bazą dla haubicy Krab produkcji Huty Stalowa Wola), Finlandii, Indii, Norwegii oraz Estonii.

Aby pozyskać kolejne rynki, w ocenie koreańskich władz niezbędne jest obejście niemieckiego embarga na handel bronią z niektórymi krajami Bliskiego Wschodu (np. Arabią Saudyjską). Kolejną ciekawą inicjatywą DAPA jest stworzenie procedury swoistych testów, prób eksportowych wersji koreańskich systemów uzbrojenia, co ma na celu zweryfikowanie tych konstrukcji w kraju, przed ich debiutem rynkowym.

„Używając i oceniając najnowsze systemy uzbrojenia przeznaczone na eksport przez określony czas, armia byłaby w stanie dostarczyć cennych informacji zwrotnych producentom” - poinformowała DAPA w komunikacie prasowym z 7 października.

Działania te mają zwiększyć rynkowe szanse koreańskich systemów uzbrojenia, gdyż ich funkcjonalność, zdolności zostaną potwierdzone i te swoiste dowody będą mogły zostać zaprezentowane potencjalnym klientom. Beneficjentami tego programu będą takie firmy, jak Hanwha Defence, Kovico i Dasan Machineries. Zgodnie z planem Armia Korei Południowej odbierze od Hanwha transporter opancerzony Tigon 6x6, transporter Black Shark 4x4 firmy Kovico oraz 12 rodzajów broni strzeleckiej firmy Dasan. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 59
Reklama
Jarek lipinski
niedziela, 11 października 2020, 21:06

Nasze firmy nadają się do pchania karuzeli , a nie do konstruowania nowoczesnego silnika. Niemcy mogą spać spokojnie...

Jabadabadu
sobota, 10 października 2020, 22:26

Kto zlikwidował PZL Wola? Pewnie żyje mu się doskonale niczym przysłowiowemu pączusiowi w masełku. No to teraz na kolana i prosić o laskę (na razie w zakresie silników) Koreańczyków lub Niemców. I kto ostatecznie wygrał II wojnę światową?

baba
poniedziałek, 12 października 2020, 14:51

USA, ZSRR, Szwecja, Szwajcaria, może Chiny i bliski wschód.

Stryjek
sobota, 10 października 2020, 20:36

Z Koreańczykami powinniśmy wejść w szerszą współpracę . Nie tylko jeśli idzie o podwozia do kraba ale np.następcę Kraba , czołgu bądź systemów rakietowych . Są daleko od nas wiec nie ma mentalnych blokad że ktoś może wykorzystać naszą broń przeciwko nam patrz (Niemcy). Poza tym jak Koreański przemysł obronny wszedłby na polski rynek pociągnie za sobą swoje cywilne gałęzie przemysłu . Na koniec pytanie gdzie będą serwisowane ,remontowane podwozia Fińskie ,Łotewskie i Norweskie ? Popłyną do Korei czy do Polski ? Podobnie z lufami do tych haubic.

Monkey
sobota, 10 października 2020, 15:04

W HCP wiedzą, co to jest silnik. Powinni nawiązać kontakt z Koreańczykami, nasz MON mógłby się dorzucić do badań.PZL Wola już nie istnieje, a silników polskie firmy w zasadzie nie potrafią produkować. Do tego K2PL, gdzie Koreańczycy wykazują niemało chęci do współpracy. Zagralibyśmy na nosach Niemców i Francuzów też. I wzmocnilibyśmy nasze ewentualne pozycje w negocjacjach na jakikolwiek temat z tymi dwoma najsilniejszymi państwami Europy.

milwaw
poniedziałek, 12 października 2020, 22:46

To jest mądre i prorozwojowe myślenie, brawo. Jakby tylko nasi decydenci wreszcie to pojęli i działali tak w interesie Polski to byłoby pięknie.

Sum
sobota, 10 października 2020, 18:39

Tak być powinno jak mamy coś znaczyć w Europie

kibic
sobota, 10 października 2020, 11:19

Zamarzyło mi się współuczestnictwo Polaków przy opracowaniu tego silnika. W tej chwili nie mamy swoich współczesnych opracowań. Tylko kto by to mógł być (która z polskich firm)?

easyrider
sobota, 10 października 2020, 10:36

Koreańczycy są mistrzami. Dostrzegli problem - brak własnej jednostki napędowej, powodujący uzależnienie od kaprysu Niemców. Podjęli działanie żeby go rozwiązać w oparciu o własny przemysł. Skoro ich firmy budują samoloty, okręty, samochody, elektronikę etc., to ich inżynierowie są w stanie zbudować odpowiednią jednostkę napędową. Dopóki nie uda nam się dojść do ich poziomu, to powinniśmy ściśle związać rozwój naszego sprzętu w oparciu o ich myśl techniczną. Niemcy są naszymi pozornymi sojusznikami. To tylko chwilowy sojusz, który będzie trwał tak długo jak dla Niemców będzie to wygodne. Nie dla nas.

Marek
sobota, 10 października 2020, 09:07

Bardzo mądrzy ci Koreańczycy.

Davien
sobota, 10 października 2020, 05:54

Jak najbardziej efektywny i ekonomiczny naped tych haubic widzial bym moj kociol opalany oparami benzyny. Bylo by to ro rozwiazanie nie dosc ze ekonomiczne, ale takze najbardziej ekologiczne.

Hłe hłe
sobota, 10 października 2020, 10:31

Jak nie amerykańskie to już złe ?

men
piątek, 9 października 2020, 22:22

W ogóle nie ogarniam tego info, podobno K2PL ma mieć jak najbardziej Koreański silnik o mocy bodajże 1500 KM, a tu zabierają się za dłubanie przy 1000KM? przecież tak jak w MTU tworzy sęe zawsze typoszereg silników a nie dedykowane do jednego systemu uzbrojenia, proszę bardziej zorientowanych o info.

Davien
sobota, 10 października 2020, 10:12

Tu chodzi o silnik do haubic a nei czołgów. Silnik w K2 jest juz koreański od II serii tych pojazdów, w K9 ciągle był niemiecki, widzisz teraz róznicę?

tut
sobota, 10 października 2020, 11:44

@Davien Niech Pan przeczytaj dokładnie post Pana mem. Jemu chodzi dokładnie o typoszereg. Tak jak niedawno amerykanie ogłosili swój silnik diesla Cummins Advanced Combat Engine (ACE). Mogący zasilać zarówno abramsy, bradleye, ciężarówki, mrapy do humvee włącznie. Być może Koreańczycy również będą odcinać cylindry...

Fantasy by dejvidek.
poniedziałek, 12 października 2020, 06:59

A po co z nim dyskutujesz jak on nie ma pojecia o silnikach (patrz jego teksty o kotlach opalanych oparami benzyny czy lopatkach turbin widzianych od strony wloku powietrza w silnikach odrzutowych). Jak to nazwales, "odcinanie cylindrow" to najnormalniejsza rzecz. I tak na przykladzie silnik CAT 3512E TRIER 4 - 12 cylindrow, moc w zakresie 1000 -1901 kW, silnik CAT 3516E TRIER 4 - 16 cylindrow, moc w zakresie 1865 - 2525 kW. (Predkosc obrotowa w zakresie 1600 - 1800 rpm). Wiec moc moc mozemy sobie dobrac poprzez liczbe cylindrow. W tym konkretnym przypadku obie konstrukcje silnika sa identyczne (taka sama srednica tloka i skok tloka), a rozna jest liczba cylindrow. Wiec jak najbardziej ten sam silnik (typoszereg silnika) moze napedzac zarowno czolg, jak i transporter opancerzony, ciezarowke czy lokomotywe.

Sidematic
piątek, 9 października 2020, 20:57

Bardzo mądrze. Szkoda, że my wymieniając flotę ciężarówek, bwp-ów, czołgów i całej reszty nie zaczynamy od produkcji silników tylko sponsorujemy Niemców.

bobo
sobota, 10 października 2020, 11:11

MTU jest chyba w rękach Rols-Roysa. Tak więc sponsorujemy Anglików. Z drugiej strony Niemcy najwiecej płacą do budżetu UE z którego my korzystamy, najwięcej importją z Polski więc lepiej abyśmy sponsorowali ich niż Anglików czy innych Włochów.

easyrider
sobota, 10 października 2020, 21:43

Co z tego, że płacą najwięcej, skoro ich firmy mają tu eldorado i zasysają z nas wiele więcej niż my otrzymujemy dotacji, na które notabene też się zrzucamy. UE to łańcuszek szczęścia a my w nim jesteśmy na końcu.

amx
poniedziałek, 12 października 2020, 22:49

Mądrze napisane i więcej ludzi o tym także wie.

bobo
niedziela, 11 października 2020, 12:11

Bez tej UE mielibyśmy w Polsce Ukrainę. Wystarczy porównać eksport tylko żywności do UE. W ciągu tych kilkunastu lat ogromny wzrost. A to, że Niemcy importują dużo ze swoich firm na terenie Polski to bez tych niemieckich firm bezrobocie byłoby ze trzy razy większe. Gdyby członkostwo w UE było nieopłacalne taki Orban już dawno zrobiłby Hungaroexit bo mógłby kraść i nikt by w UE nie krytykował tego. Ale Orban jednak robi co może aby na Wegrzech było jak najwięcej niemieckich montowni a gdy w Brukseli grożą powiązaniem dotacji z praworządnością Orban dostaje białej gorączki jak wtedy gdy żalił się na premiera Holandii.

Fantasy by dejvidek.
poniedziałek, 12 października 2020, 07:05

Po co z nim dyskutujesz? Wystarczy spojrzec na nasze drogi, miasta, zabytki, place zabaw, parki. Az milo. Praktycznie wszedzie jest tabliczka z napisem "...projekt realizowany z Funduszy Europejskich".

w
niedziela, 11 października 2020, 22:35

juz nie pisze o tym co daje iom polskojezyczny rzad

w
niedziela, 11 października 2020, 22:35

niemcy i inni dostaja do swoich firm na terenie Polski dofinansowanie dla polskich firm z UE

Stryjek
sobota, 10 października 2020, 20:20

MTU nie należy do Rols-Roysa .to konkurencja . Niemcy najwięcej importują z Polski tylko trzeba zobaczyć co importują i z jakich przedsiębiorstw. Kupują towary od swoich firm córek , siedziby tych przedsiębiorstw są za odrą więc kupują do siebie .No Niemcy najwięcej wpłacają ,ale najwięcej korzystają z unijnego rynku i to są dane Niemieckich analityków .

Dropik
sobota, 10 października 2020, 08:02

Postulujesz samowystarczalności w stylu Korei północnej? Tak to zalatuje

w
niedziela, 11 października 2020, 22:34

w czym jestesmy samowystarczalni ?? W produkcji soku jabłkowego ???

prawdziwy fan p.Davien'a(?)
poniedziałek, 12 października 2020, 14:41

Insulina ,stal konstrukcyjna,chemia budowlana,masy specjalne i tysiące innych produktów.A sok jabłkowy to " rozcieńczacz " praktycznie w każdym soku "100 % z owocow" w Europie ( i to nie tylko wg śp.PN czy norm branżowych).Tak z ciekawości, jak ruskie wyzeruja fabrykę w Polsce z silnikami to gdzie np.znajdxiesz całe kadłuby, by odtworzyć gotowość,z innych wozów?nie wszystko da się np.napawac czy pospawac, o innych częściach nie wspomnę!w idealnym świecie typoszereg byłby w pchaczach rzecznych,generatora zasilania awaryjnego ,w maszynach budowlanych,ale tylko to możliwe w idealnym świecie.

poniedziałek, 12 października 2020, 14:18

Pijesz soki oparte na cytrusach? 100%? I żyjesz?Soki pitne oparte są zageszczonym soku z danego owocu i rozcieńczone sokiem z Polskich jabłek. TAK jest w całej Europie, tam gdzie nie ma Chinczykow.100%" soki cytrusowe "to pulpa w formie masy,o kwasowości porażające kubki smakowe i mogące spowodować porażenie ogólne

easyrider
sobota, 10 października 2020, 21:44

Dlaczego Północnej? Jest też Południowa. Jest Japonia, jest Kanada, Australia czy Nowa Zelandia. Jest wiele państw doskonale prosperujących i nie należących do Unii.

Ra
sobota, 10 października 2020, 10:40

Fabryka silników do pojazdów wojskowych to oczywista konieczność podobnie jak do ciężarówek. Oprócz niezależności istotne są wysokopłatne miejsca pracy i podatki. Powiedz Amerykanom Francuzom Niemcom Anglikom Japończykom czy Rosjanom że źle robią bo produkują silniki. Ręce opadają.

w
sobota, 10 października 2020, 19:46

Popieram. Jest stara dokumentacja, zyja jeszcza konstruktorzy , którzy maja wiedze. Mielec, Jelcz, Starachowice, Wola miały swoje opracowania, HSW miala nie wykorzystana licencje na rodzine silników Harvestera. Dac im po 5 tys /m-c bez podatku, dodac grupe młodych ludzi, sprzet komputerowy i oprogramowanie (powinno byc jednolite w PGZ). Sa nie wykorzystane budynki mozna nieduzym kosztem je zaadaptowac. Hamownie, prototypownie oprzec na prywatnych zakładach ( tez sa tam pasjonaci) . Nieduzo by to kosztowało.Taki sam scenariusz dla odtworzenia produkcji silników dla Sokoła i innych . Po Tarnobrzeskiej siarce zostały tereny, budynki. No ale nasz MON woli dac za baraczek dla swojaków 100 mln PLN i za nic wiecej. Fura, biuro i komóra. Ale to nie przejdzie . Nasze "władze' jak nie były tak nie sa zainteresowany obudowa tych ( i innych zdolnosci) w Polsce. Lepiej jechac na Hawaje nie pod Tarnobrzeg lub do Jelcza.

w
niedziela, 11 października 2020, 13:04

są jeszcze starzy konstruktorzy z róznych dziedzin, którzy za nieduze pieniadze popracowaliby nad takimi programami. Nie wszyscy wyjechali lub strzyga psy-to robota dla historyków, socjologów z tytułami dr, jakich bełno w rzadzie i wokoło. Ale MUSIAŁABY byc gwarancja ze ich kolejna praca nie zostabie zmarnowana tak jak zmarnowano dorobek II RP (m,in COP) i lata 1945-1989. Ze nie bedzie nowego balcerka, Bochniarz i innych

Dawo
piątek, 9 października 2020, 20:36

Generalnie Caterpilar ma bardzo fajne jednostki napędowe dla ciężkiego sprzętu. Tylko dość drogie.

w
sobota, 10 października 2020, 19:57

Huta Stalowa Wola miała licencje na rodzine silników do maszyn budowlanych , łodzi od Harvestera. Po przejeciu tego działu przez NaviStars z Kaliforni ( patrz google) , jeszcze w latach 2 tysiecznych przychodziły karty zmian z tej firmy do HSW. Licencja nigdy nie wdrozona,temat próbowało poruszyc kilka osób, byli nawet w redakcji Motoru, Temat niewygodny i nie poruszany przez zadnego z pismaków). Zapi licencyjny mówił ze silniki moze produkowac TYLKO HSW. 1 silnik , niedokończony, próbowała za zgoda licencjodawcy dokończyc i uruchomic PZL Wola. Ale tam było jak w FSO: próby Poloneza z nowymi reflektorami trwały 4 lata

w
piątek, 9 października 2020, 19:26

1000 kM to miał silnik do T-72 produkowany przez PZL Wola. Ale Wole zaorano w ramach przeprowadzonej z SUKCESEM prywatyzacji i restrukturyzacji polskieg przemyslu

Żołnierz
sobota, 10 października 2020, 09:23

Nie porównuj tych dwóch silników. To zupełnie inne epoki.

w
sobota, 10 października 2020, 19:51

Jest cos takiego jak rozwój, modernizacja, opracowywanie nowego wyrobu bazujac na dotychczasowych doswiadczeniach. Pojecie wprost obrzydliwe dla naszych władz( I wyglada ze dla Ciebie). Najlepiej zlikwidowac lub sprzedac za grosze i przerobic na warsztat kamieniarski ( widziałem takizakład, kiedys produkujacy wtryskarki i elementy maszyn). I kUUUUUpowac za granica. A to wyjazd, a to targi ( gdzie mozna dostac i gifty i napic sie ko' oniaczku) itd itd

prawdziwy fan p.Davien'a(?(
poniedziałek, 12 października 2020, 14:45

I pojęcie "wyrobu ,produktu moralnie przestarzalego"

anakonda
sobota, 10 października 2020, 08:10

ta silnik z lat 60 siatych ile byś chciał go jeszcze używać ? Wystarczy przyjżeć sie ukrainskim Opłotom jak sobie radza w porównaniu do taliego np Leo to różnica pokolen jeśli chodzi o kulturę pracy i poruszania sie napedzanego nim pojazdu ,tragedia.

Muniek
niedziela, 11 października 2020, 05:15

Z calyn szacunkiem, polecam zapoznac sie jaka jednostka napedzany jest leo i z jakiego okresu ona pochodzi.

znacznie starszy
sobota, 10 października 2020, 22:07

Nie 60 a 30...protoplastą silnika W-2 który po różnych modach nazywa się np.W-84,W-92,W-96,S-1000 jest stary lotniczy silnik Hispano-Suiza 12Y z lat 30.ZSRR kupił na niego licencję i produkował jako KLIMOW M-100.Przy okazji nieco go przerobili na zasilanie olejem napedowym i zapakowali do T-34.

piątek, 9 października 2020, 23:05

Zamknięta w 2010 roku

JBD
piątek, 9 października 2020, 19:01

Piękny trwały silnik.W porównaniu do pociotków W-2 czyli W-84/92/96 to jak ziemia a niebo.

Davien
piątek, 9 października 2020, 18:37

Premier w tempie na cito powinien zmusić profesorów zamelinowanych po politechnikach w Polsce do odszukania dokumentacji silnika ZM Wola S-1000 i sprzedajemy prawa do produkcji dla Korei w zamian na przykład za darmowe dostawy Krabów.

proszę
sobota, 10 października 2020, 09:38

Skaner laserowy z zewnątrz i tam gdzie jest w stanie dotrzeć, do tego prześwietlenie silnika 3D, no i można drukować matryce w 3D, a potem robić odlewy.

Clash
piątek, 9 października 2020, 18:16

To po zakupie licencji na K2 to trzeba z czapeczką w garści grzecznie i z pokorą zapukać do........ Niemieckich drzwi....... Dziekuje za uwage.

Davien
sobota, 10 października 2020, 10:14

Clash, a co ma wspólnego silnik do K9 z silnikiem do K2 który juz jest koreański?:))

Namiestnik Nowosilcow
piątek, 9 października 2020, 17:08

My nie mamy tak wygórowanych ambicji...

Hi
piątek, 9 października 2020, 18:59

My nie mamy w ogóle. Ważne by doić kasę czy to przemysł państwowy czy to żołnierze.

Bursztyn
piątek, 9 października 2020, 17:00

Ciekawe czy HSW KUPUJE OD MTU? I kto serwisuje w Polsce? mtu polska?

Op
piątek, 9 października 2020, 19:00

Tak bo rząd postawił na Niemców

piątek, 9 października 2020, 23:07

Oni niby kupują od Anglików bo oni sa właścicielem mtu produkowanego u Niemca

Lord Godar
piątek, 9 października 2020, 18:15

Nie jest to wielka tajemnica , poszukaj choćby w necie stosownych informacji ...

nefryt
piątek, 9 października 2020, 16:53

a nie ma innych silników niż MTU ? np Iveco

nick
piątek, 9 października 2020, 22:02

Zakłady Mechaniczne PZL-Wola produkowały silnik s-1000 do Pt-91 o mocy 1000 KM.

Żołnierz
sobota, 10 października 2020, 09:28

No i co z tego? Widziałeś te silniki? Eksploatowałem oba. Nie ma co porównywać na korzyść MTU. Awaryjnosc, kultura obsługi, serwisu itd. Wiem, że niemiecki ale czy jak Pan kupuje auto, to rozumiem że woli Pan poloneza niż mercedesa?

nick
sobota, 10 października 2020, 12:15

Nie ja wolę osobiście Toyotę niż Mercedesa.Szkoda przepłacać.

zme
poniedziałek, 12 października 2020, 22:58

Toyota, Lexus o niebo lepsze od niemieckiego badziewia.Tak jak motocykle japońskie sa najlepsze na świecie a nie taki szajz jak niemieckie, wiem co piszę bo miałem okazje użytkować i naprawiać niemiecki badziew.

Marek
sobota, 10 października 2020, 09:06

Nie tylko. HSW miało licencję od Harvestera.

piątek, 9 października 2020, 23:07

To były do Malaja silniki i kraba

Tweets Defence24