"Projekt Pomerania" czyli perspektywy 12 Dywizji Zmechanizowanej

18 czerwca 2020, 13:23

"Plany rozwojowe dywizji na najbliższą przyszłość to mój projekt operacyjny „Pomerania”. To założenie, które przyjąłem dwa lata temu kiedy obejmowałem dowództwo nad dywizją.” - mówi Defence24 gen. dyw. Maciej Jabłoński, dowódca 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej. Rozwój ma być realizowany w ramach równoległych, ściśle ze sobą powiązanych przedsięwzięć.

Z pierwszym z nich związane są kwestie personalne i strukturalne związane m.in. z przejmowaniem wyposażenia przez 12 DZ. Generał Jabłoński wymienia tu przykład w postaci armatohaubic Krab. Stale i dynamicznie rozwija się także infrastruktura szkoleniowa w tym zaplecze symulatorowe.

Dywizja stawia też na przywództwo, a dokładnie dawanie dowódcom różnego szczebla dużej dozy samodzielności i zachęca się ich do śmiałości we wdrażaniu projektów i samodzielności przy realizacji zadań. Wzorem amerykańskim w dywizji wdrażany jest też projekt „starszego podoficera” wspierającego oficerów wyższego szczebla począwszy od dowódcy batalionu w górę.

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Pytajnik
wtorek, 11 sierpnia 2020, 02:15

Co to za "beretki" made in Izrael na hełmie?

happy
środa, 1 lipca 2020, 08:26

Po polsku to byłby "Projekt Pomorze" Też byłoby ładnie i bez naleciałości historycznych

Maciek
sobota, 27 czerwca 2020, 16:01

Trudno zrozumieć po co nam taka dywizja akurat w Szczecinie.

Kapitan Nemo
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:46

Żeby odbić Gdańsk to zajmie im 6 tygodni na,dojazd

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 29 czerwca 2020, 10:16

Gdyby MW miało brygadę piechoty morskiej, na wzór szwedzkich Kust Jeagare, to dojazd by nie zabrał tyle czasu. Gdańsk ani Gdynia by nigdy nie padły nawet. Plus 2 baterie rakiet NMS miałoby solidną obstawę. Tylko MW zamiast bronić wybrzeża koncentruje się na ochronie wyimaginowanych szlaków wodnych, tych na które nie potrzebują oczywiście piechoty morskiej. Czyli nie cieśniny duńskie, ani przez cieśniny duńskie. Tak, aby MW była zagrożeniem jedynie dla budżetu WP ekstrawaganckimi kosztami swoich często muzealnych łódeczek, każda z symbolicznymi 2 wyrzutniami znad ramienia rakiet Grom.

Sztabowiec
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:43

24-kraby na całe pomorze? Te 2 eskadry NMS sa wylaczone z dywizji i będą grasowac samopas po wybrzeżu DRAMAT

Zmechu 12
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 19:55

Za 2lata BEDZIE dywizja papierowa No bo czym nas zaskoczą? Stare Osy.BWP,Zuski,Teciaki to nie dywizja nawet KADROWA

Logistyk z Jastrzębia
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:46

Macie juz Nowe kuchnie polowe i kancelarie?

Oszolom
środa, 24 czerwca 2020, 17:35

Są też nowe pancerne latryny. Oczywiście plywajace, zdążą uciekać za zmechem...

Gromik
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:44

Dywizja Pomerania tak na Kołobrzeg bo dalej nie pojedziemy

Desantowiec
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 20:37

Batalion sztabowy jeszcze nie gotowy bo męczył sie z defenderemprzez 6-miesięcy

asd
piątek, 19 czerwca 2020, 16:42

Dlaczego nazwa po niemiecku ?

Africa Corps
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 19:50

Meklemburgia to jest nazwa niemiecka a wschodnia to Szczecin Stacjonuje korpus NATO polsko niemieco duński Czy ta,dywizja jest w korpusie? Jezeli nie to powinna chronić pomorza ale całego od Gdańska

jek
sobota, 20 czerwca 2020, 08:13

Pomerania pochodzi z łacińskiego

jek
sobota, 20 czerwca 2020, 06:19

to po łacinie

Piotr ze Szwecji
piątek, 19 czerwca 2020, 13:33

Czyli po zmianach organizacyjnych, jak i kształcie operacyjnym jednostek 18 dywizji w której były wdrażane NATO standardy, to przyszedł czas na zmiany organizacyjne i taktyczno-bojowe w 12 dywizji. To cieszy, acz Defense24.pl niezbyt opisuje wdrażane reformy strukturalne WP, a być może one są ważniejsze niż nowy sprzęt. Nowy sprzęt wymusza takie zmiany włącznie z logistyką, jak sam pan generał mówi w filmie, acz to samo bez zmian w taktyce nie starczy. Generał Jabłoński potwierdza, że WP powoli zaczyna ćwiczyć nową taktykę manewrową, co cieszy. Także, bardzo cicho bez fanfar, czy rozgłosu medialnego, pojawił się cały drugi pułk inżynieryjny w WP. To genialne następne epokowe zdarzenie. Jak z jej sprzętem czy z wachlarzem nowych możliwości tej formacji? To dodatek do 12 dywizji? Ciekawe jest czy są zmiany organizacyjne na poziomie brygad. W 18 dywizji dla przykładu sformowano dodatkowy batalion w jednej z brygad. Acz w Defense24.pl bardzo cicho o tym. WP frapuje od bardzo dawna syndrom odziedziczonej struktury organizacyjnej po sowieckim LWP, która ma bardzo niskie możliwości przeżycia na nowoczesnym polu bitwy. Struktur, które poniosły fantastyczne fiasko w Afganistanie, nim się Związek Sowiecki rozpadł. Reforma taktyczna, organizacyjna i logistyczna winna być tutaj wręcz fascynująca dla zainteresowanych wojskowością. Ponoć bardzo duże fundusze rocznie idą właśnie na rozbudowę logistyki w Polsce, co jest bardzo słuszne. Jednak dywizje zmechanizowane WP dla przykładu nie posiadają żadnych dedykowanych sobie brygad śmigłowcowych, jak te amerykańskie. Przydała by się taka druga brygada w wojskach lądowych, tylko dla samego wsparcia działań dywizji pancerno-zmechanizowanych. Istniejąca służy głównie 25 BKP. Limit CFE na 130 śmigłowców bojowych, może pozwolić na sformowanie aż 3 brygad śmigłowcowych w WP ze śmigłowcami uderzeniowymi jak Apache i (modernizowane) Hind. Dywizje WP sformowane na wzór nowoczesnych amerykańskich dywizji mogą stać się bardzo zabójczą siłą i to w połączeniu z minimalizacją strat własnych. Coś co winno w wysokim stopniu wpłynąć także na morale zawodowych żołnierzy WP.

gość
sobota, 20 czerwca 2020, 22:11

"Także, bardzo cicho bez fanfar, czy rozgłosu medialnego, pojawił się cały drugi pułk inżynieryjny w WP" 2. PInż sformowano w 2011, więc jaki nowy? "W 18 dywizji dla przykładu sformowano dodatkowy batalion w jednej z brygad." Nic nie sformowano. Batalion piechoty górskiej dopiero będzie formowany. I nie będzie dodatkowy- po jego sformowaniu z 21.Brygady zostanie wyłączony batalion czołgów z Żurawicy- trafi jako "nowy" do 19.BZ. Póki co w 18.DZ z nowych jednostek powstały sztab dywizji z batalionem dowodzenia, sztab brygady i powstaje pułk logistyczny. Resztę jednostek zabrano z innych. Dywizja nie ma ani pułku artylerii ani pułku plot.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 21 czerwca 2020, 10:28

Interesujące sprostowanie. Dziękuję za informacje. Niestety Defense24 nie przekazuje tych organizacyjnych informacji o WP z jakiegoś powodu. Informacje o organizacji jednostek USA można przeczytać nawet na Wikipedii, a tutaj taki niesamowity korek informacyjny. Może nie czytam wiadomości z właściwego portalu...

gość
niedziela, 21 czerwca 2020, 16:03

Z uwagi na utajnienie wszystkiego przez MON. Szybciej np. dowiesz się z mediów amerykańskich co Polska zakupiła w USA (mają przecież obowiązek publikowania takich danych), a nasi udają głupa i twierdzą że to tajne ;-) Zresztą Jack wracając do śmigłowców jeszcze. Brygada amerykańska (CAB) ma 89 śmigłowców . To chyba niewiele mniej niż całe WP ma sprawnych. Nasze MON kupuje co najwyżej 3-4 defiladowe. Póki co to większość reform obecnie wygląda tak-zabieramy z jednostki A, dajemy jednostce B i chwalimy się że stworzyliśmy nową jednostkę.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 13:17

Ponoć stworzenie samego dowództwa nowej dywizji i jego NATO certyfikacja to okres 2 lat. W 18 dywizji ma być dodatkowa brygada. Tak, nic nie słychać o jej formowaniu. Kruk ma być środkiem do zasypania tej dziury w sprzęcie śmigłowców uderzeniowych. 48 nowych Apache, obok modernizacji Hindów. Nie wiem czy ma jakiś większy sens to utajnianie przez MON i WP o trenowanych taktykach czy o strukturze swoich jednostek wojskowych. Rozumiem utajnianie pewnych szczegółów uzbrojenia, lecz to też tajemnica przemysłowa PGZ, czy też ćwiczeń komandosów, bo wyłącznie do czasu wojny te nie są ograniczone. Acz reszta? Będziemy dowiadywać się o wszystkich brakach dopiero na godzinę "W"?

gość
poniedziałek, 22 czerwca 2020, 21:55

"Kruk ma być środkiem do zasypania tej dziury w sprzęcie śmigłowców uderzeniowych. 48 nowych Apache, obok modernizacji Hindów." Łudzisz się. Do modernizacji ma pójść połowa Hindów- o ile próby zmęczeniowe kadłuba robione w Świdniku(mają zakończyć się w 2021, a znając Świdnik będzie poslizg), wtedy ew. ogłoszą przetarg. Zaś w sprawie Kruka to od 2016 nie ustalono, czy : "Ocena występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa (PIBP) dla zadania dotyczącego pozyskania dwóch eskadr śmigłowców uderzeniowych w ramach programu Kruk nie została zakończona. Dalsza realizacja zadania uzależniona jest od wyników oceny PIBP" I zapomnij że to będzie 48 szt. Zakupią jakąś defiladową liczbę. "W 18 dywizji ma być dodatkowa brygada. Tak, nic nie słychać o jej formowaniu." Cały pic z 18. DZ polega na tym, że już na starcie miała 8 batalionów. Jeśli zachowa 3-batalionowy etat w brygadzie wymaga to tylko sformowania jednego batalionu. Gdyby zrealizowano plany ambitne- 4 batalionowe brygady... Ale póki co nie ma sprzetu i ludzi na obsadzenie istniejących 3 dywizji. A odkupywanie sprzętu z AMW (jak to ma miejsce w wypadku formowania 18. DZ) nie poprawi jakości WP, tylko zwięszy koszty. Zaś 19.BZ dostała batalion dowodzenia z POl-Ukr brygady, dwa bataliony zmech (1.i 3.) oraz das z Chełma z 1.BPAnc. W Lublinie formowany jest dapl

Piotr ze Szwecji
wtorek, 23 czerwca 2020, 19:22

Program Kruk utknął w PIBP? Nie rozumieją, że to jeden z 3 najważniejszych priorytetów zbrojeniowych Polski po WOT, Wiśle/Narwi i (teraz) F-35? Zawsze byłem zbulwersowany tym, że przepchano ten połamany kieł Homara przed Krukiem i knują jeszcze z Orką. W jakich realiach epokowych ludzie tam myślą? Formacji wojskowych wiecznie żywego Związku Sowieckiego? Jak myślą nadrabiać Homarami brak Kruków? Limit CFE na 130 sztuk pozwala na sformowania ledwie paru brygad śmigłowcowych! Modernizacja posiadanych Hindów i zakup 48 sztuk Apache to winno być splunięcie na dzień dobry w ramach programu Homar. Pierwsza Brygada Lotnicza wspierająca 25 BKP przecież nie rozerwie się na 4 części do wspierania aż 4 dywizji WP i jeszcze podwożenia 25 BKP w tym samym czasie. Oni w Warszawie nie zastanawiają się, że będą musieli sformować jeszcze całą jedną dywizję wojsk lądowych? ... Co do formowania brygad na poziomie sił jednego pułku, czyli 3 batalionów, to pewnym interesującym planowanym dopełniaczem takiej każdej polskiej dywizji do 2026 roku winny być dodatkowe pułki rozpoznania, artylerii, plot, ppanc, logistyczny i inżynieryjny. Choć nie każda dywizja dostanie wszystkie z tych pułków z jakiegoś powodu. 12 DZ ma mieć tylko 5 pa, 8 pplot i 12 plog. 3 pułki jak 11 DKPanc. 16 DZ i 18 DZ za to mają mieć tych pułków z 4-6. Różne rachunki stawiają Polskę w potrzebie od 8 do 12 dywizji. To dużo sprzętu, lecz część z tych dywizji może być zawsze w rezerwie. Martwi jeno, że w Polsce jedziemy nadal pułkami, kiedy bardziej w bojach doświadczeni Amerykanie mają te pułki rozbite batalionami po poszczególnych brygadach. Polska dywizja jest na 3 brygady (3+0 bataliony) i 3/6 pułków. Amerykańska dywizja jest na 3 brygady (3+4{rozpoznanie, arty, inż, log} bataliony + 1 plot w przyszłości) plus 1 brygada lądowych wojsk lotniczych (Kruki!). Nie powinniśmy w Polsce naśladować bardziej doświadczonych Amerykanów?

gość
wtorek, 23 czerwca 2020, 21:55

Jack nie szalej. Amerykańskie IBCT są trzy batalionowe i to na samochodach terenowych. Akurat Kruk nie jest najważniejszy. Wisła jest w początkowej fazie, a o Narwi ani widu ani słychu. DUżo wążniejsze byłyby wielozadaniowe śmigła do przerzutu odwodów ppanc. Ukraina pokazała co się dzieje ze śmigłowcami na I linii gdy przeciwnik ma silną obronę plot. 1. BLWL nie jest jednostką wpsarcia 25. BKP, tylko jednostką WL i nie służy do podwożenia (zasadniczo). Składa się z dwóch eksadr Mi-24. 25. BKP ma swoje organiczne dwa dywizjony śmigłowców transportowych. Zresztą i dywizja i brygada to w naszych warunkach jednostki administracyjne. Walczyć będą samodzielne batalionowe grupy.

Piotr ze Szwecji
środa, 24 czerwca 2020, 09:37

Teraz zmienia się tryb szkoleń poligonowych z brygad na dywizje, więc jest szansa na to, że te jednostki administracyjne zmienią się w bardziej mobilne i taktyczne związki. Nic gorszego w razie "W" od garnizonowego wojska na papierze. Ciekawostka, amerykańskie dowództwo korpusu może znaleźć się w Polsce. Przyda się ono nam też? W razie W mam nadzieję na dziś, że dowództwo WP będzie miało zdrowy rozsądek nie rozważać działań ofensywnych w obcy teren bez wsparcia bardziej doświadczonych wojsk sojuszniczych. Tak, Kruk program wymaga własnego plot (Wisła/Narew). Jednak nie ma bardziej efektywnego środka ppanc od lotnictwa i nic od ww2 nie jest w stanie zastąpić je w tej roli. Można oczywiście zawsze zwiększyć nasycenie dywizji środkami ppanc, plot i nowoczesnymi ciężkimi bwp i czołgami, lecz to w porównaniu z lotnictwem zawsze będą półśrodki. Co do tych aut terenowych Amerykanów, to ciekawe czy są oficerowie w WP, którzy zwrócili uwagę na ich opancerzenie czy ich odporność na miny?

gość
czwartek, 25 czerwca 2020, 01:55

" Co do tych aut terenowych Amerykanów, to ciekawe czy są oficerowie w WP, którzy zwrócili uwagę na ich opancerzenie czy ich odporność na miny?" Oczywiście. Jest praktycznie zerowa. USA ma 160 tys. samochodów HMMWV, z czego 17000 opancerzonych M1114 i M1116 itp. Z tej grupy sporą część używanych w Iraku i Afganistanie "podarowali" sojusznikom bo były już zajeżdżone. Stąd USA już zastępuje je w swojej armii. Choć to będzie wymiana długoletnia. "Teraz zmienia się tryb szkoleń poligonowych z brygad na dywizje, więc jest szansa na to, że te jednostki administracyjne zmienią się w bardziej mobilne i taktyczne związki." Tu nie chodzi o specyfikę poligonową, tylko o realia pola walki. Trzeba będzie siły podzielić by blokowac przeciwnika. Zresztą Rosjanie też wprowadzają do walki batalionowe grupy bojowe (tak było na Ukrainie). Są mobilniejsze.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 25 czerwca 2020, 15:11

Widzę jednak pewne problemy z daleko idącym rozdrabnianiem oddziałów wsparcia. Na świecie na razie sprawdziło się to tylko jak u Amerykanów na poziomie brygad. To, że Rosjanie i Ukraińcy robią coś, nie oznacza, że to się sprawdzi poza Wschodnią Ukrainą. Amerykanie są o wiele bardziej ostrzelani niż Rosjanie i Ukraińcy w kupę wzięci.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 25 czerwca 2020, 12:34

Muszę przyznać, że nigdy nie widziałem większego sensu nieopancerzonych i aut i ciężarówek terenowych w wojsku. To jak pytanie się o problemy w warunkach wojny. Amerykanie z tego co widziałem na filmikach raczej nie używali nieopancerzonych aut w swoich kampaniach wojennych. Nawet narzekali, że są za słabo opancerzone. 160 000 daje im lepszą mobilność, a także platformy dla cięższego uzbrojenia. Co do blokowania ruchów przeciwnika to oddział inżynieryjny może rozrzucić miny i po problemie. Rosjanie i Ukraińcy nie mają tyle ostrzelania co Amerykanie. W Polsce dostateczne wsparcie plot, ppanc czy pa dochodzi pułkami dopiero na poziomie dywizji, co zwiększa przeżywalność każdego batalionu. U Amerykanów rozproszono to wsparcie batalionami do poziomów brygad. Same bataliony to krok w złą stronę według mnie. Nie czynią pułkowe grupy bojowe (batalion+kompanie z jednostek wsparcia) na około 1000 żołnierzy większy sens?

gość
czwartek, 25 czerwca 2020, 23:59

"U Amerykanów rozproszono to wsparcie batalionami do poziomów brygad. " Ichni batalion artylerii ma tyle mniej luf niż nasz brygadowy das. Zresztą to Amerykanie na "wschodniej flance" rozbili swoje oddziały do szczebla batalionu. Amerykanie mają doświadczenie z pustyni z partyzantami lub armiami III świata. Nam sa bliższe doświadczenia z Ukrainy niż amerykańskie z Faludży. Co do rozdrabniania to spójrz na reformę USMC która z powrotem ma być mobilna- likwidacja jednostek pancernych, 75% artylerii ciągnionej, zmniejszenie liczby samolotów, śmigłowców. Likwidacja częsci jednostek inżynieryjnych. Nastawienie na małe grupy ganiające się z Chińczykami po wyspach Pacyfiku.

Piotr ze Szwecji
piątek, 26 czerwca 2020, 10:39

Tam jest różnica między konfliktem hybrydowym, a konfliktem wojny na pełną skalę. Nawet jeśli pierwszy rozpocznie drugi. Rosja ma niesamowitą przewagę w artylerii, co też widziano w Donbasie.

Tweets Defence24