Reklama
Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI
  • POLECANE

„Uderzać głęboko, różnymi środkami”. Przewaga w powietrzu potrzebuje wsparcia

Debata Defence24 na MSPO2026
Debata Defence24 na MSPO2026, od lewej, prowadzący Antoni Walkowski, gen. Krzysztof Król, Jacek Duliński, Craig O’Donnell, Andrew "Geeky" Hawkes, Zbigniew Mazurkiewicz.
Autor. Marcin Górka/Defence24.pl

Bez przewagi w powietrzu nie ma zwycięstwa w walce. A uzyskać ją można tylko wieloma środkami, od samolotów uderzeniowych po małe, tanie drony – taki wniosek wypływa z debaty „Panowanie w powietrzu i precyzyjne rażenie. Strategiczne zdolności dla Polski”, którą Defence24 zorganizował pierwszego dnia Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.

W wydarzeniu tym wzięli udział eksperci od walki, planowania operacyjnego i przedstawiciele firm produkujących sprzęt do walki powietrznej. Byli to:

  • gen. broni Krzysztof Król, Asystent Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
  • Jacek Duliński, Commercial Manager firmy MBDA Polska,
  • Craig O’Donnell, reprezentujący L3Harris,
  • Andrew „Geeky” Hawkes z firmy Shield AI, kierujący projektem X-Bat,
  • oraz Zbigniew Mazurkiewicz, szef działu inżynierii UMO.

Debatę moderował Antoni Walkowski, redaktor Defence24.pl.

Warunki do tego, by w ogóle zniechęcić przeciwnika do ataku, wymienił na wstępie spotkania gen. broni Krzysztof Król:

Debata Defence24 na MSPO2026
gen. Krzysztof Król
Autor. Marcin Górka/Defence24.pl

„Musimus posiadać wiarygodność i to taką, żeby przeciwnik nas nie zaatakował. Musimy być wiarygodni w naszych zdolnościach, by móc przeciwdziałać jego planom. Druga sprawa to rachunek kosztów i zysków przeciwnika, ten koszt musi być dla niego bardzo wysoki, aby odstraszał go od podjęcia ataku. A po trzecie, jeśli on rozpoczyna działania agresywne, to musi wiedzieć, że eskalacja tego konfliktu będzie po naszej, nie po jego stronie. Pod takimi warunkami on w ogóle nie powinien rozpoczynać przeciwko nam żadnej akcji” – wyjaśnił gen. Król.

I zaraz dodał, że oprócz tego powinniśmy dysponować takimi zdolnościami technicznymi i sprzętowymi, żeby zapewnić sobie przewagę w powietrzu. – Plus rozwinięta, wielowymiarowa obrona przeciwlotnicza i logistyka, która pozwoli nam np. zapewnić zdolności do tankowania w powietrzu i dostaw części – dodał.

Uczestnicy zastanawiali się także, jaka w ogóle będzie przyszłość działań bojowych w przestrzeni powietrznej. Andrew „Geeky” Hawkes stwierdził, że będą to jednocześnie prowadzone operacje załogowe i bezzałogowe. – Nowoczesny sprzęt bezzałogowy będzie maksymalnie redukował ryzyko prowadzenia operacji załogowych – wyjaśnił. – Widzimy to w działaniach prowadzonych na Ukrainie i w tym kierunku rozwijamy nasze systemy – stwierdził.

Debata Defence24 na MSPO2026
Andrew „Geeky” Hawkes (w środku) i Zbigniew Mazurkiewicz (z prawej)
Autor. Marcin Górka/Defence24.pl

Dodał także, że jednocześnie następuje dywersyfikacja używanych środków bojowych biorąc pod uwagę koszt ich użycia i osiągany efekt. Chodzi po prostu o stosowanie np. drogich rakiet przeciwko tanim dronom. – Polska powinna dysponować takimi rodzajami amunicji i sprzętu, by w zależności od potrzeb można było decydować o użyciu tańszych lub droższych platform bojowych i amunicji – stwierdził Andrew „Geeky” Hawkes.

Reklama

Zdaniem Zbigniewa Mazurkiewicza, szefa działu inżynierii UMO, powinniśmy dysponować zarówno nowoczesną i kosztowną bronią precyzyjnego rażenia, jak i względnie tanim i szybszym w produkcji, nawet mniej precyzyjnym sprzętem, którego jednak można używać w dużych ilościach. Do tego wojsko musi być wyposażone w systemy antydronowe, takie jak strzelby czy karabiny z amunicją przeciwdronową, dostępne nawet na poziomie pojedynczego żołnierza.

Kolejnym omawianym aspektem była reakcja przemysłu na zmieniające się pole walki. – W Ukrainie nastąpił wręcz wybuch stosowania systemów bezzałogowych, które wciąż się zmieniają. Naszą rolą jest szybkie przechodzenie z fazy produkcji do fazy projektowania, czyli mając informacje zwrotne co do efektywności naszego sprzętu przemysł musi natychmiast dokonywać modyfikacji w sprzęcie i wysyłać go do użytkownika, wprost na pole walki – stwierdził Zbigniew Mazurkiewicz, szef działu inżynierii UMO.

Craig O’Donnell, reprezentujący L3Harris, mówił z kolei o tym, że obecnie na polu walki znacząco wzrosła liczba systemów cyfrowych, co wymaga odpowiedniego podejścia. – W ostatnim czasie pole walki zostało bardzo znacząco zdigitalizowane – stwierdził. Dodał, że w tej sytuacji istotne jest, by posiadane systemy były interoperacyjne. W obecnych warunkach kluczowe jest tworzenie „kill webów” – współdziałających ze sobą sieci sensorów, systemów dowodzenia oraz zwalczania. Dane muszą więc być integrowane i rozpraszane w sieci.

Debata
Craig o'Donell (z prawej) i Jacek Duliński
Autor. Marcin Górka/Defence24.pl

Jednocześnie jednak ważna jest też ich ochrona, by systemy cyfrowe nie zostały zakłócone przez przeciwnika. – Dobry system musi mieć wiele poziomów bezpieczeństwa – podkreślił. Zaznaczył też, że ważna jest modułowa architektura, by móc szybko wprowadzać usprawnienia w odpowiedzi na zmiany warunków pola walki.

„Zagrożenie wciąż się zmienia, dlatego my jako przemysł musimy wciąż szukać nowych rozwiązań, by np. dawać użytkownikowi systemy wczesnego ostrzegania, a także dokonywać modyfikacji sprzętu, ale tak, by np. myśliwce były ulepszane, a jednocześnie wciąż pozostawały w użyciu, a nie były wyłączane z działania na tygodnie czy nawet miesiące” – dodał Jacek Duliński, Commercial Manager firmy MBDA Polska.

Jacek Duliński mówił też o tym, że zdolności przemysłowe, jakie są budowane w Polsce, będą wykorzystywane przez cały cykl życia produktu. Podkreślił też, że jednym z rozwiązań w zakresie systemów deep strike jest pocisk Crossbow o zasięgu 1000 km, z 300 kg głowicą, zdolnością lotu na małej wysokości i cechujący się ograniczonym kosztem.

Debata Defence24 na MSPO2026
Jacek Duliński
Autor. Marcin Górka/Defence24.pl

Generał Król usłyszał wreszcie pytanie, jakimi środkami powinno dysponować wojsko, aby precyzyjnie razić przeciwnika z odległości tysięcy kilometrów.

„Najważniejsze jest to, że nie może być to tylko jeden nośnik uzbrojenia, np. rakiety balistyczne czy rakiety odpalane z samolotów. Potrzebne są środki, które pozwolą nam prowadzić operację obronną, uderzając przeciwnika głęboko i to w takie miejsca, które są dla niego najbardziej wrażliwe” – odpowiedział gen. Król. „Musimy myśleć o wielodomenowym systemie rażenia na lądzie, w powietrzu, na morzu, w cyberprzestrzeni i w kosmosie. Ale bez wątpienia zapewnienie przewagi w powietrzu odgrywa absolutnie priorytetową rolę w prowadzeniu walki. Bez niej nie ma bezpieczeństwa dla innego rodzaju wojsk i środków. Bez przewagi w powietrzu nie ma zwycięstwa w walce” – podsumował tę debatę gen. Król.

Materiał sponsorowany

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować