- WIADOMOŚCI
Tony rosyjskiego sprzętu blisko południowej flanki NATO. Zdjęcia pokazują skalę
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/)
W poniedziałek, 26 października, włoski dziennik „Corriere della Sera” opublikował zdjęcia satelitarne zdradzające, że Rosja przetransportowała do Libii ok. 3 tysiące ton sprzętu wojskowego. To kolejny element rozbudowy rosyjskich wpływów w Afryce i poważne zagrożenie dla państw NATO.
Rosyjski sprzęt w Afryce
W poniedziałek, 26 października, publikacja włoskiego dziennika „Corriere della Sera” ujawniła transporty rosyjskiego sprzętu wojskowego, który Kreml przerzucił do Libii. Jego ilość szacuje się na ok. 3 tysiące ton. Dziennik opublikował zdjęcia satelitarne firmy Vantor, potwierdzające obecność rosyjskiego sprzętu.
Putin militarizza la Libia: perché minaccia l’Italia e l’Europa (e che cosa ciò rivela di noi) https://t.co/3VScqMhhCG
— Corriere della Sera (@Corriere) October 26, 2026
Według dziennika, rosyjski sprzęt został przetransportowany do portu w Tobruku dwoma statkami handlowymi. Na ich pokładzie miał się znajdować głównie sprzęt logistyczny, mający posłużyć Rosji w umacnianiu jej potencjału wojskowego w regionie. Analityk brytyjskiego think tanku RUSI, Jalel Harchaoui, przypomina na łamach „Corriere della Sera”, że w Libii są już cztery rosyjskie bazy.
Rosja współpracuje z libijskim watażką
Harchaoui dodaje również, że Rosja współpracuje z Chalifą Haftarem, libijskim dowódcą wojskowym kontrolującym znaczną część wschodniej i południowej Libii. Moskwa wspiera jego siły sprzętem wojskowym, personelem i zapleczem logistycznym, pomagając mu w utrzymaniu kontroli nad strategicznymi terenami – w tym obszarami bogatymi w ropę naftową.
W zamian Rosjanie uzyskują dostęp do baz wojskowych, możliwość prowadzenia operacji w Afryce oraz wynagrodzenie finansowe. Cała współpraca rozpoczęła się już w poprzedniej dekadzie, a istotną rolę odgrywali w niej najemnicy Grupy Wagnera. Co istotne, rosyjskie bazy w Libii służą dziś również jako zaplecze operacji w innych państwach Afryki. O rosyjskiej obecności wojskowej w Afryce pisaliśmy wielokrotnie na łamach Defence24.
„Rosjanie sprowadzają do Libii środki pozwalające na budowę umocnień oraz prowadzenie działań w odległości setek kilometrów od czterech istniejących już baz, znajdujących się na terenach kontrolowanych przez siły Haftara: w pobliżu Bengazi i Syrty na wybrzeżu, w Al-Dżufra w środkowej Libii oraz w Brak asz-Szati na południowym zachodzie” – mówi Jalel Harchaoui.
Jalel Harchaoui podkreśla do tego, że Moskwa intensywnie rozszerza swoją ekspansję w Afryce, szczególnie w kierunku Nigru i Czadu.
Zobacz też 
Niebezpieczeństwo dla NATO?
Niebezzasadnie rosyjska obecność wojskowa w Libii – podobnie jak i w innych krajach afrykańskich – postrzegana jest jako poważne zagrożenie dla NATO i całej Europy. W kontekście Libii włoscy dziennikarze zauważają, że Rosjanie mogą kontrolować szlaki migracyjne, w ramach operacji hybrydowych wywierając presję migracyjną na Europę – w sposób podobny do tego, jaki ma to miejsce na granicy polsko-białoruskiej.



