- WIADOMOŚCI
Talibowie na Białorusi. Kabul szuka sprzętu, którego sam nie potrafią utrzymać
Autor. BIELTA
Delegacja rządzących Afganistanem Talibów odwiedziła w ostatnich dniach Białoruś, gdzie spotkała się z przedstawicielami władz oraz odwiedziła m.in. zakłady BelAZ i białoruskie przedsiębiorstwa przemysłowe. Oficjalnie rozmowy dotyczyły przede wszystkim współpracy gospodarczej, technologicznej i przemysłowej. Wizyta może mieć jednak również znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa i zdolności wojskowych Afganistanu.
Wizyta delegacji była szeroko relacjonowana przez afgańskie media. Białoruskie publikacje dotyczące pobytu Talibów były natomiast częściowo usuwane z internetu. Lokalne media informowały m.in. o wizycie delegacji w zakładach mleczarskich w Słucku, a także o jej pobycie w zakładach BelAZ. Część materiałów i zdjęć zniknęła później ze stron internetowych i mediów społecznościowych.
Delegacja licząca 13 osób spędziła na Białorusi kilka dni. Jak informowały afgańskie media, jej celem było zapoznanie się z nowoczesnymi technologiami produkcyjnymi oraz możliwościami nawiązania współpracy przemysłowej. Odwiedzano zakłady produkujące m.in. maszyny ciężkie, ciągniki i produkty spożywcze.
Nie tylko traktory i ciężarówki
Na pierwszy rzut oka wizyta może wyglądać jak typowa delegacja gospodarcza państwa rozwijającego sektor rolniczy i wydobywczy. Afganistan rzeczywiście potrzebuje ciągników, maszyn budowlanych i ciężkiego sprzętu. Białoruś posiada w tym zakresie rozbudowany przemysł, który może być dla Kabulu atrakcyjnym partnerem. Wizyta może być jednak interesująca również z punktu widzenia utrzymania sprzętu wojskowego znajdującego się w rękach Talibów.
Po przejęciu władzy w 2021 roku Talibowie zdobyli znaczną ilość uzbrojenia i wyposażenia pozostawionego przez afgańskie siły bezpieczeństwa. Wśród przejętego sprzętu znalazły się pojazdy opancerzone, samochody, śmigłowce, samoloty, broń strzelecka, środki łączności, urządzenia noktowizyjne oraz inne wyposażenie dostarczane wcześniej przez Stany Zjednoczone i państwa NATO.
Problemem nie jest jednak samo posiadanie tego sprzętu, lecz jego utrzymanie. Nowoczesne systemy wymagają części zamiennych, odpowiednich narzędzi, dokumentacji technicznej oraz wyspecjalizowanego personelu. Dotyczy to szczególnie lotnictwa, ale również pojazdów opancerzonych, systemów łączności czy bardziej zaawansowanych urządzeń elektronicznych. Kabul musi więc szukać zagranicznych partnerów, którzy mogą pomóc w remontach, dostawach części i utrzymaniu odziedziczonego po poprzednich władzach sprzętu.
Białoruś ma doświadczenie ze sprzętem radzieckim
Białoruski przemysł obronny zachował kompetencje związane z produkcją, remontami i modernizacją sprzętu wywodzącego się z radzieckiej szkoły konstrukcyjnej. Mińsk od lat rozwija również własne zdolności w zakresie modernizacji pojazdów, systemów elektronicznych, radarów, optoelektroniki i sprzętu wojskowego. Dla Talibów może być to szczególnie interesujące ze względu na charakter ich obecnego arsenału. Afganistan posiada bowiem mieszaninę sprzętu pochodzącego z różnych źródeł – zarówno konstrukcji radzieckich i rosyjskich, jak i uzbrojenia dostarczanego przez USA i państwa zachodnie.
W przypadku części tego wyposażenia problemem jest brak dostępu do oryginalnego serwisu i części zamiennych. Białoruś może natomiast zaoferować przynajmniej część kompetencji potrzebnych do utrzymywania i modernizacji sprzętu starszych generacji.
Talibowie mają problem z optoelektroniką
Talibowie przejęli po armii afgańskiej znaczną liczbę amerykańskich karabinków, urządzeń noktowizyjnych, celowników termowizyjnych i innych elementów wyposażenia indywidualnego. Część tego sprzętu jest jednak trudna do uzupełniania legalnymi kanałami. Nowoczesny celownik termowizyjny czy noktowizor może mieć dla niewielkiej jednostki bojowej bardzo dużą wartość. Jednocześnie takie urządzenia są znacznie trudniejsze do pozyskania niż klasyczna broń strzelecka czy amunicja.
Talibowie próbują więc korzystać zarówno z przejętych zapasów, jak i z dostępnych na rynku komercyjnym urządzeń. Problemem pozostaje jednak możliwość regularnego uzupełniania i serwisowania wyposażenia. Białoruś nie jest oczywiście producentem optoelektroniki mogącym konkurować z największymi zachodnimi koncernami. Posiada jednak własny przemysł elektroniczny i obronny oraz doświadczenie w produkcji i modernizacji wojskowych systemów optoelektronicznych. Dla Kabulu może to oznaczać możliwość pozyskania części komponentów, urządzeń, technologii lub wiedzy potrzebnej do utrzymywania własnych systemów.
Co jeszcze Białoruś może dać Talibom?
Najbardziej oczywistym obszarem pozostaje ciężki sprzęt. Wizyta w zakładach BelAZ nie była przypadkowa. Afganistan posiada znaczny potencjał wydobywczy, a rozwój górnictwa jest jednym z ważnych elementów planów gospodarczych obecnych władz. Białoruskie wywrotki i maszyny budowlane mogą znaleźć zastosowanie w kopalniach, przy budowie dróg oraz realizacji projektów infrastrukturalnych. Drugim obszarem są maszyny rolnicze. Białoruski przemysł ma wieloletnie doświadczenie w produkcji ciągników i maszyn rolniczych. Dla Afganistanu, którego gospodarka w dużej mierze opiera się na rolnictwie, może to mieć znaczenie. Istotne mogą być także technologie remontowe i serwisowe. Talibowie potrzebują nie tylko nowych produktów, ale również możliwości utrzymywania tego, co już posiadają.
Wizyta ma również wyraźny wymiar polityczny. Talibowie pozostają międzynarodowo izolowani, choć część państw zdecydowała się na utrzymywanie z nimi roboczych relacji. Rosja jako pierwsze państwo formalnie uznała rząd Talibów, natomiast m.in. Chiny, Kazachstan i Uzbekistan utrzymują kontakty z Kabulem bez formalnego uznania jego rządu. Białoruś również znajduje się w dużej mierze poza zachodnim systemem gospodarczym i politycznym. Mińsk jest objęty sankcjami i ma ograniczony dostęp do części zachodnich rynków oraz technologii. Dla Kabulu współpraca z Białorusią może więc oznaczać dostęp do produktów, technologii i usług, które są trudniejsze do pozyskania za pośrednictwem zachodnich kanałów. Dla Mińska Afganistan może natomiast stanowić kolejny rynek zbytu dla własnego przemysłu.
Wizyta Talibów na Białorusi nie powinna być więc sprowadzana wyłącznie do obrazów afgańskiej delegacji oglądającej produkcję serów czy ciężarówek BelAZ. Za tą pozornie gospodarczą wizytą może kryć się znacznie szerszy cel. Kabul potrzebuje partnerów, którzy pomogą mu utrzymać odziedziczony po poprzednim państwie sprzęt wojskowy, zapewnić części zamienne, rozwijać własne zdolności techniczne oraz zdobywać wyposażenie, którego nie jest w stanie samodzielnie produkować.
Białoruś może być dla Talibów atrakcyjnym partnerem właśnie dlatego, że dysponuje przemysłem zachowującym część kompetencji odziedziczonych po Związku Radzieckim. Współpraca może więc wykraczać poza rolnictwo i ciężki przemysł, obejmując w przyszłości także serwis, remonty, elektronikę i technologie przydatne do utrzymania afgańskich zdolności wojskowych.


Wybrane okazje dla Ciebie