Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Schemat sprzed inwazji na Ukrainę? Rosja wysyła żołnierzy na granice NATO

Żołnierze maszerujący w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Żołnierze maszerujący w lesie - zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato

W czwartek, 22 października, łotewski think tank Taisniba opublikował informację o planowanej koncentracji wojsk rosyjskich na granicach NATO. Trwa rozbudowa infrastruktury, która docelowo ma pomieścić 115 tys. żołnierzy.

Reklama

Rosyjscy żołnierze idą na granice NATO

W czwartek, 22 października, łotewski think tank Taisniba poinformował o planowanej koncentracji wojsk rosyjskich na granicach NATO – chodzi o północno-zachodnią część Rosji (granice z Finlandią, Estonią i Łotwą) i o obwód królewiecki (granice z Polską i Litwą). Jednocześnie, informacja przekazana przez łotewski think tank potwierdza i dopełnia doniesienia, które przekazywaliśmy już w czerwcu 2026 roku.

Zgodnie z tymi doniesieniami Taisniby, na wskazanych obszarach ma powstać infrastruktura wojskowa umożliwiająca rozmieszczenie nawet 115 tys. żołnierzy. Powstają tam bazy magazynowania sprzętu wojskowego, do których trafiają nowe czołgi, pojazdy opancerzone i systemy artyleryjskie. Sprzęt nie jest przekazywany istniejącym jednostkom – Rosjanie magazynują go w intencji przekazania go tym, które zostaną sformowane z rezerwistów w przyszłości.

Powtórka z Ukrainy?

Łotewski think tank przedstawia opisywaną operację jako największą tego rodzaju od czasu rosyjskich przygotowań do napaści na Ukrainę. Co istotne, budowa tak rozległej infrastruktury wojskowej miała zostać zatwierdzona przez samego Władimira Putina. Taisniba ocenia, że to kolejna demonstracja siły Rosji, mająca na celu ukazanie gotowości do otwarcia kolejnego frontu wojny na dużą skalę, bez jednoczesnego ograniczania liczebności sił zaangażowanych na Ukrainie”.

Reklama

W tym kontekście warto też mieć na uwadze fakt, że Rosja rozbudowuje swoją infrastrukturę wojskową nie tylko w omawianym Leningradzkim Okręgu Wojskowym (reaktywowanym w Rosji w 2024 roku), ale również na Białorusi, o czym wspominaliśmy, przytaczając raport BELPOL.

Kolejna mobilizacja czy wciąż ta sama?

Jak wynika z komunikatu Taisniby, Rosja planuje stopniową mobilizację rezerwistów pod pretekstem ćwiczeń wojskowych, szkoleń i kontroli gotowości mobilizacyjnej. Rezerwiści mają być powoływani czasowo, a najlepiej przygotowanym zostaną zaproponowane kontrakty na dalszą służbę.

W tym kontekście niezbędnym wydaje się przywołanie artykułu Jarosława Ciślaka z 15 lipca bieżącego roku. Trudno jest mówić o „kolejnej” mobilizacji w Rosji, w sytuacji, w której Rosja stale, formalnie od 21 września 2022 roku, prowadzi mobilizację rezerwistów. Wynika to z dekretu Władimira Putina, na mocy którego powołano już 300 tys. rezerwistów.

Reklama

W listopadzie 2025 roku Putin podpisał ustawę wprowadzającą od 1 stycznia 2026 roku całoroczną procedurę poboru do wojska. Z kolei w grudniu podpisał dekret przewidujący powoływanie rezerwistów na ćwiczenia wojskowe w 2026 roku.

Jednocześnie Rosja znajduje się pod ogromną presją – malejąca liczba ochotników sprawia, że Kreml ma bardzo poważne trudności z wyrównywaniem strat osobowych, ponoszonych na Ukrainie. Taka sytuacja doprowadza z kolei do niezgodnych zarówno z prawem, jak i moralnością działań, których dopuszczają się władze Rosji wobec nowych rekrutów.

Według Zoe Neiman, brytyjskiej analityczki z think tanku RUSI (Royal United Services Institute), w co najmniej 17 regionach Rosji doszło do przymuszania mężczyzn do podpisywania kontraktów – Neiman przywołuje chociażby doniesienia o zatrzymaniach, groźbach, przemocy i naciskach wobec osób zadłużonych lub mających problemy z prawem.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama