Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

2 miliardy dolarów i zhakowany iPhone. Zięć Trumpa oskarżony o korupcję

Jared Kushner mówi do mikrofonu - zdjęcie poglądowe
Autor. Gage Skidmore / Wikimedia Commons / CC BY-SA 2.0

Pojawiły się poważne oskarżenia wobec Jareda Kushnera, zięcia i specjalnego wysłannika prezydenta Donalda Trumpa. Holenderska wojskowa służba wywiadowcza MIVD od początku 2018 r. mogła podglądać ekran iPhone’a Kushnera. Rzekomo zaobserwowała, jak loguje się on na konto bankowe w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na które wpłynęły setki milionów dolarów pochodzących m.in. z Arabii Saudyjskiej i ZEA, przekierowanych przez bank w Azerbejdżanie.

Reklama

Według Matthew Cole’a, autora książki Princes and Thieves: Jared Kushner and Mohamed bin Zayed’s Secret Plot to Remake the Middle East (Książęta i Złodzieje: Jared Kushner i Mohamed bin Zayed oraz ich tajny plan przebudowy Bliskiego Wschodu), MIVD, współpracując z Brytyjczykami, zatrzymała w Wielkiej Brytanii operacyjnego hakera GRU, który specjalizował się w kradzieży danych bankowych. Hakerowi postawiono ultimatum: współpraca z Holendrami albo aresztowanie. Zgodził się i zapewnił dostęp do serwera GRU w Rostowie, gdzie znajdowały się zrzuty ekranu z iPhone’a Kushnera. Holenderscy hakerzy zrekonstruowali lukę wykorzystaną przez Rosjan i uzyskali możliwość podglądu ekranu urządzenia w czasie rzeczywistym. Mogli rejestrować aktywność, gdy Kushner korzystał z telefonu.

Holenderskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało dotychczas tych doniesień.

Cole opisuje co najmniej dwa konta, do których Kushner miał mieć dostęp jako pełnomocnik:

  • Konto Alpha (First Abu Dhabi Bank): należało do fundacji charytatywnej Watani Al Emarat. Fundacja miała służyć jako przykrywka m.in. dla tajnych operacji wojskowych i zakupów broni. Od 2017 r. wpłynęło na nie ok. 750 mln dol. od saudyjskich i emirackich źródeł, przekierowanych przez Azerbejdżan. Nadzór nad bankiem sprawował Tahnoon bin Zayed. Kushner miał przenosić z niego znaczące kwoty do opłacania najemników oraz różnych zleceń;
  • Konto Beta (w Banku Izraela): ok. 1 mld dol. od Mohameda bin Zayeda, również przez Azerbejdżan, rzekomo przeznaczone na osobistą korzyść Kushnera. Benjamin Netanjahu miał zachęcać do ulokowania środków w banku centralnym. Część pieniędzy miała trafiać na Cypr. Komunikacja miała iść m.in. przez ówczesnego ambasadora USA w Izraelu Davida M. Friedmana.

Łącznie MBZ i Mohammed bin Salman mieli przekazać co najmniej 2 mld dol. Kontekstem były cele geopolityczne oraz presja finansowa na Kushner Companies. Cole wskazuje, że jako doradca Kushner miał obowiązek ujawniania takich dostępów w formularzach finansowych. Byli urzędnicy i prokuratorzy sugerują możliwe naruszenia przepisów o łapownictwie i Foreign Agents Registration Act (to amerykańska ustawa federalna z 1938 roku, która wymaga, aby osoby działające w USA w imieniu zagranicznego mocodawcy zarejestrowały się w Departamencie Sprawiedliwości). Czterech członków administracji Trumpa spytano o autoryzację prezydenta dla takich działań, ale nie mieli wiedzy w tym temacie.

Jared Kushner całkowicie zaprzeczył tym doniesieniom: „Oskarżenia tego autora są całkowicie szalone i nigdy się nie wydarzyły. Zaprzeczyliśmy każdemu z nich na piśmie, a autor nie przedstawił ani strzępka dowodów – żadnych wyciągów bankowych, przelewów, numerów kont ani dat transakcji”. Również jego prawnicy stwierdzili, że „Nie ma takich kont i nigdy ich nie było”. Podobne stanowisko zajęły władze w Białym Domu. Rzecznik Anna Kelly wskazała na brak dowodów i opieranie się na anonimowych źródłach. Steven Cheung określił książkę jako „kompletne fikcje”. Demokraci w Kongresie domagają się wyjaśnień pod przysięgą.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama