Reforma systemu rekrutacji do Wojska Polskiego

30 grudnia 2019, 18:16
Dębczak_Mróz
Gen. bryg. Artur Dębczak. Fot. Mirosław Mróz/Defence24.pl

Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak zdecydował o stworzeniu nowego, kompleksowego systemu rekrutacji do Sił Zbrojnych RP – Zakładamy, że będzie on działał na korzyść wszystkich pięciu Rodzajów Sił Zbrojnych. Nowy system, którego utworzenie powierzył mi Minister Obrony Narodowej, ma umożliwić nie tylko zwiększenie stanów osobowych służby czynnej, ale też wzmocnienie rezerw – mówi w rozmowie z Defence24.pl gen. bryg. Artur Dębczak, który został mianowany pełnomocnikiem MON ds. stworzenia tego systemu.

W komunikacie MON podał, że nowy system ma być oparty między innymi „o potencjał klas mundurowych, organizacji proobronnych, Legię Akademicką i Wojska Obrony Terytorialnej”. Gen. Dębczak mówi Defence24.pl że to rozwiązanie ma pozwolić na ułatwienie przyjmowania żołnierzy do służby, a w efekcie – zwiększenie stanów osobowych Sił Zbrojnych RP i wzmocnienie rezerw. – Jednym z celów Ministerstwa Obrony Narodowej jest zwiększenie stanów osobowych Sił Zbrojnych i wzmocnienie rezerw. Stworzenie jednolitego systemu, ułatwiającego proces naboru ma służyć realizacji tego założenia – podkreśla.

Generał zaznacza, że podstawowym założeniem jest uzyskanie synergii i pełne skoordynowanie różnych działań realizowanych obecnie w MON i w poszczególnych komórkach resortu, a związanych z rekrutacją żołnierzy.

W Ministerstwie Obrony Narodowej podejmowane są różne inicjatywy, związane z rekrutacją do Wojska Polskiego, między innymi w Biurze do spraw Utworzenia Obrony Terytorialnej, Biurze do Spraw Proobronnych. Są też realizowane programy takie jak Legia Akademicka, klasy mundurowe, budowa strzelnic. Moim zadaniem będzie stworzenie systemu, który pozwoli skoordynować wszystkie te działania i doprowadzić do synergii między nimi.

gen. bryg. Artur Dębczak

Pytany, czy wprowadzenie nowego systemu naboru będzie się wiązało ze zmianami strukturalnymi w komórkach podległych MON, zajmujących się tym obszarem, odpowiada: Naszym celem jest ujednolicenie i skoordynowanie procesu rekrutacji, a zmiany mogą być środkiem do tego, ale nie są celem. Jeśli okaże się, że wprowadzenie ewentualnych zmian będzie służyło jego realizacji, będę rekomendował podjęcie takich decyzji. Na razie jest za wcześnie, by mówić o szczegółach.

Generał podkreśla również, że nowy system będzie mieć charakter kompleksowy. Będzie obejmował różne jednostki i różne rodzaje służby wojskowej – Zakładamy, że będzie on działał na korzyść wszystkich pięciu Rodzajów Sił Zbrojnych. Nowy system, którego utworzenie powierzył mi Minister Obrony Narodowej, ma umożliwić nie tylko zwiększenie stanów osobowych Sił Zbrojnych RP, ale też wzmocnienie rezerw. Naszym podstawowym założeniem jest ujednolicenie i uproszczenie procesu przyjmowania do służby – mówi generał Dębczak.

Gen. bryg. Artur Dębczak od stycznia 2017 roku pełnił funkcję zastępcy dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej. W latach 2012-2016 wykonywał natomiast obowiązki w Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy na stanowisku szefa Oddziału Rozwoju Koncepcji. Pełnił jednocześnie funkcję Narodowego Dyrektora Wielonarodowej Kampanii Rozwoju Zdolności (Multinational Capability Development Campaign - MCDC). Wcześniej pełnił służbę w Dowództwie Wojsk Lądowych.

Artur Dębczak jest absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej (WAT) w Warszawie (1992). Ukończył także studia podyplomowe na Uniwersytecie Gdańskim (1997), oraz na Politechnice Gdańskiej (2004), studia Polityki Obronnej (2014) oraz studia doktoranckie w Akademii Obrony Narodowej (2014). Stopień generała brygady otrzymał w listopadzie 2018 roku. Jest doktorem nauk społecznych.

Jędrzej Graf, Jakub Palowski

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 206
Reklama
Kandydat
wtorek, 10 marca 2020, 12:23

Witam, może się wypowie ktoś kto się orientuje jak to wygląda. Chce dostać się do wojska od zawsze chciałem ale wybrałem studia cywilne. Jestem inżynierem lecz WKU co najwyżej proponuje korpus szeregowych jako służbę przygotowawczą. Jak dla mnie średnio to wydaje się dobrym rozwiązaniem bo na rynku cywilnym zarabiam dwa razy tyle co szeregowy... Co o tym myślicie jaka jest realna możliwość awansu na co podoficera? Po jakim czasie? Czy warto? Pozdrawiam

qwert
środa, 29 stycznia 2020, 14:24

Czy to znaczy, że "plecy" już nic nikomu nie dadzą? Raczej będzie po staremu, wujek/tata generał i choćbyś w akademii leciał na samych 3 to etat w upatrzonej jednostce dostaniesz, a i awanse Cię nie miną.

As
czwartek, 16 stycznia 2020, 21:40

Uważam, że warto powiązać rekrutacje na niektóre rodzaje studiów z odbytą służbą wojskową. Na zasadzie jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Przeszkolenia powinny dawać punkty przy rekrutacjach. W końcu i za przeszkolenie i za studia płacą podatnicy.

MICHAŁ
wtorek, 14 stycznia 2020, 21:21

Polskie wojsko to dno jak cały ten kraj. Syf, biurokracja i jedna wielka protekcja. Zmarnowane 5 lat naszczęście w tym roku kwit na blat i odejście do uczciwej pracy. Nie polecam nikomu tego cyrku

Anders
sobota, 11 stycznia 2020, 17:37

Wielu ludzi z policji straży granicznej celnej więziennej chce przEjść do wojska to zablokowaliście to mimo że ja chcecie macie priorytet dla bezpieczeństwa kraju...bo obawiacie się odejść na emerytury po 15 latach a wystarczy stworzyć zapis że sie podpisuje swoisty kontrakt na min 10 lat w wojsku i 25 ślużby ogólnej.... i np. Osoby ze ślużb ze stażem 7-10-12-17-17 lat. Osoba która ma 17 lat slużby np.w policji musiała by u was pracować do 27... ta co ma 7 lat... musiała by robić 18 jeszcze u was itd. Zawsze slużby w polsce ludzi zmotywowanych wyszkolonych samodzielnie lub ze służb miały w 4 literach...na równi traktuje się kucharza z ulicy z podstawowyn wykształceniem i instruktora... poprostu u nas w polsce nadal luczy się statystyka byle kto byke testy przeszedł.widać to np.po zwalnianiu ludzi z BOR... Gromu.Ludzie z Gromu i sil specjalnych emerytowani to powinna być cała kadra szkoleniowa SZ i WOT... ale nie u nas...bo tacy ludzie by mieszali w tym maraźmie papierów i dezycji.

Kuba
sobota, 25 stycznia 2020, 23:19

Wiesz czemu tak jest? Robienie sobie z wojska furtki do odejścia na lepszą emeryturę to jedno ale drugie to fakt że w policji jeżeli chodzi o np. podoficerów to maksymalnie w 4 lata z posterunkowego jest się już sierżantem. W wojsku niektórzy żołnierze po 15 latach służby dopiero są w stopniu kaprala i to jest moim zdaniem szkoda w mieniu wcielać do służby sierżanta policji który nie ma zielonego pojęcia o służbie wojskowej nie mówiąc już o doświadczeniu. Brać ludzi z zewnątrz zamiast promować tych co już są w służbie i mają duże doświadczenie? To akurat jest dobry ruch. Trzeba było iść do wojska od razu a nie teraz biadolić.

Były-Zolnierz
sobota, 25 stycznia 2020, 01:29

Grom w Afganistanie dał się poznać z lepszej strony- próbowali przemycić w rejon misji kontener wypełniony po brzegi alkoholem. Brawo! Czy takich umiejętności specjalnych potrzebuje WOT? Nie sądzę

IWAN
piątek, 17 stycznia 2020, 09:20

Masz rację odchodzą doświadczeni instruktorzy z różnych służb na wcześniejsze emerytury i sporo z nich jest zainteresowanych dalszym przekazaniem swojego ciężko wypracowanego warsztatu pracy lecz nikt na gościa po 40 nie spojrzy, a on w trudnych sytuacjach przeskakuje pluton młodych ludzi jeszcze wciąż wystraszonych z otwartymi szeroko oczami jak pięć złoty z rybakiem. Tylko min. w USA weteran to jest gość mimo że rękę mu urwało no to co, kto wyszkoli młokosów lepiej niż on aby spróbować unikać takich zdarzeń ......

1917
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:13

Tak to prawda.

Student
sobota, 11 stycznia 2020, 01:29

Witam mam pytanie odnośnie Legi Akademickiej. Czy jest to dobra opcja? Przyszłość swoją chciałbym wiązać ze służbami mundurowymi (nie tylko wojsko). Legię traktuje jako coś co pozwoli mi się sprawdzić i zdobyć chociaż podstawowego doświadczenia.

1917
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:20

Ja fanatycznie przywiazany do obrony terytorialnej na przykladzie Szwajcarii czy Finlandii odradzam jakikolwiek kontakt z polskim produktem.Wszystko od Gromu,SOP-u( wyjatek Formoza) to atrapa,lipa i sciema.WOT wykonczl MON.Sluzby,ktore dzialaja to Straz Pozarna i Policja bo dzialajs na prawde w realnych warunkach i codzirnnie a nie na piknikach i mszach.

Paweł
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 12:13

Super, nowy system jest potrzebny od dawna ale czy wojsko wie już, jak ma psychofizycznie wyglądać oficer, podoficer czy szeregowy, aby inwersyjnie określić jakie cechy ma posiadać kandydat na żołnierza zarówno w poszczególnych korpusach jak również w poszczególnych specjalnościach. Bo nie każdy nadaje się na żołnierza a nie każdy żołnierz nadaje się do każdego stanowiska.

1917
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:21

Zapraszam na strone pt.klub taktycznego kalduna.I informacje o tym,ze 46% wojska ma nadwage.Sluszna droge obrala dobra zmiana.

Tomasz Orzyszek
poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:56

Przed 2015 nadwagi w wojsku nie było wcale? Pytam jako zainteresowany zbierać potwierdzeń tezy, że dobra zmiana to tylko dobre zabetonowywanie problemów, kt miała rozwiązywać. No i dokładnie nowych rzecz jasna. I dziękuję za info o stronie.

iras
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 22:45

Czy problemem w naszej armii nie jest to, że przyjmuje się zbyt małą ilość kandydatów? Dziś kandydatów odsiewa się na komisjach, sprawdzianach, rozmowach przed rozpoczęciem służby. Czy nie powinno odsiewać się kandydatów już w trakcie szkolenia, jak to miało miejsce (lub ma) np. w Legii Cudzoziemskiej.

Roman
niedziela, 12 stycznia 2020, 23:00

Polska w latach PRL i 3RP, została poddana niebywałej kosmopolizacji, wychowaniu w nienawiści wszystkiegocolskie. I ten element trzeba odsiać, jeśli chcemy mieć armię a nie zbieraninę czerwono- tęczową.

Gds
sobota, 4 stycznia 2020, 02:29

A wystarczy wprowadzić płatności za wszystkie studia. A kto po trzech latach służby chce studiować, to darmowe i kilka punktów na wstępnym. Jedyne ogrzewanie to zmiana bezsensownych przerzutów po jednostkach. Zmech to zmech, desant to desant a artyleria to artyleria. Po co przenosić mechanika do Tomaszowa Maz. albo altylerzystów do Kazunia?

1917
czwartek, 16 stycznia 2020, 17:23

Bo tak chce ,,dobra zmiana''.

Żołnierz zawodowy
piątek, 3 stycznia 2020, 10:56

Ja jak i koledzy z wojska szeregowi zawodowi a jest nas 50 na kompani ze stażem od 5lat w górę. Jeśli nie dostaniemy się w tym roku na podoficerke rezygnujemy wszyscy bo żaden z nas nie widzi się mając 50lat jako szeregowy. Będąc w wojsku nie masz pewności czy dzień przed emerytura Cię nie wyrzuca byle by nie dać emerytury. Później siadasz w fotelu i zastanawiasz się kto mnie przyjmie do pracy w wieku 50lat jak moje kompetencje to umiejętność przeżycia kilku dni w trudnych warunkach i obrona kraju. Dość mamy patrzenia na to jak przyjmują kpr z cywila bo wiadomo cywila ludźmi łatwiej sterować plus wymagania przyjęcia dla nich są o niebo lzejsze jak dla zawodowych. Nas na kompani jest 50 osób wiele po misjach lecz ten rok jest ostatecznym kto będzie dalej w wojsku. Pytanie ilu takich jak nas jest w Polsce i mają dość patrzeć na ten chory system ? Daj boże żeby ktoś poszedł po rozum na górze bo mam wrażenie że ktoś celowo destabilizuje z zewnątrz dowództwo by w czasie nie daj boże wojny Wojsko Polskie było tylko teoretyczne.

Logis
czwartek, 9 stycznia 2020, 18:42

Szeregowi, proces kwalifikacji i wysyłania na kursy pdf czy of jak wszyscy wiedzą jest skomplikowany i uwarunkowany otrzymanymi limitami na dany rok, proponuję wrócić do cywila, jako żołnierz rezerwy porobić kursy pdf. lub nawet of. i spowrotem do wojska. Skoro ma być łatwiejszy system naboru i rekrutacji do wojska to nie będziecie mieli problemu z kolejnym powołaniem. A potrzeby jak widać są i będą.

środa, 8 stycznia 2020, 13:31

Już to widzę jak 50 osób odchodzi bo ich nie przyjęli na podoficerke

Zolnierz
piątek, 3 stycznia 2020, 19:42

Z całym szacunkiem każdemu z zewnątrz się wydaje ( cywilowi ) skoro jesteśmy tyle lat w wojsku jako szer to znaczy że z nami jest coś nie tak skoro nas nie chcą awansować. Bzdura wyjaśnię panstwu to w kilku zdaniach. Awansuje ten co ma awansować ( plecak) Awansują tego co nic nie robi (plecak) Bo nie warto awansować tego co robi bo kto będzie za niego robił. Wola przyjąć ludzi z cywila bo ludźmi z cywila łatwiej sterować i uczyć głupoty. Kiedyś mjr mówi do mnie tak.. Gdybyś był dowódcą mając szeregowego który Ci wszystko zrobi gdy jest kontrol po której wszyscy są zadowoleni..puścił byś go na podoficerke? I na niego miejsce przyszedl by nowy zielony przez którego miał bys problemy bo nic nie umie? W wojsku im głupszy tym mądrzejszy. My chcemy awansować ale z góry jadąc na szkołę nawet gdybyś był nie wiem jak super żołnierzem i tak się nie dostaniesz bo dostaną się tylko Ci co mają się dostać (plecaki) np na 200 miejsc 190jest dla cywili 10 dla zawodowych. Później wracamy z szkółki do której się nie dostaliśmy i dowódca mówi co dalem Ci szansę widocznie nie jesteś jeszcze na to gotowy.. lecz dowódca wiedział z góry że się nikt nie dostanie bo dostają się Ci co mają się dostać. Najlepsze jest to że jak przyjmą kpr z cywila jak chłopak ok to go nauczymy roboty co jak zrobić. Bo szkoła ich uczy teorii to jak mechanik który jest po szkole a chciał by zrobić coś w silniki. (Uczeń) dużo można było by pisać ale już koniec z tym mamy dość..

Adam
czwartek, 9 stycznia 2020, 11:15

Nie dziwię się że tak patrzysz na sprawę w Kaczogrodzie niestety ale awansują tylko plecaki i tak jest wszędzie wojsko policja czy służba więzienna. Co niektórzy dowódcy i oficerowie polskiej armii to kpina dzień w dzień godzina 14.45 stoją pod bramą i czekają na wybicie godziny 15 byle iść do domu. Traktują służbę jako pracę a nie służbę a szeregowy bez pleców ma być od podaj przynieś pozamiataj przecież na szkółkę trzeba wziąć syna bratanka a nie szeregowego. Przyjdzie wojna i nasi oficerowie o godzinie 15 pójdą do domu dając rozkaz szeregowym i podoficerom.

poniedziałek, 20 stycznia 2020, 09:50

Tak tylko zapytać chciałbym, czy awanse plecaków to jakaś nowość, która pojawiła się dopiero w Kaczogrodzie? Czy, tak jak i w wielu innych dziedzinach zresztą,

Karol
piątek, 3 stycznia 2020, 17:16

Mam już 10 lat służby. Moje przemyślenia są takie same. W tym roku postanowiłem zrobić zrobić kurs cywilny i zacząć pracować na swoje konto.

ja jako
piątek, 3 stycznia 2020, 15:37

i to cenzor puścil ?

ciekawy
czwartek, 2 stycznia 2020, 17:59

Dziś służba wojskowa to już nie jest wielkie marzenie dla młodych ludzi. Zarobki na rynku cywilnym wzrosły a wojsko powoli traci swoja atrakcyjność. Jest tylko jeden sposób na zwiększenie liczby chętnych do wojska. Pewność służby w pobliżu miejsca zamieszkania i jej stabilność na lata. Przyzwoite zarobki i można kupić mieszkanie od dewelopera a nie tułać się po Polsce będąc zależnym od kaprysu przełożonych. No i reaktywacja komisji lekarskich , tak aby taka komisja była na terenie każdego województwa a nie trzeba było jeździć po kilkaset kilometrów. Wielu chętnych jest odsiewanych przez istniejące komisje, aby zachować lepsze etaty dla swoich.

iras
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:03

Słyszałem, że niektórzy zmieniają miejsce zameldowania, aby podlegać pod komisje, które nie szukają dziury w całym.

Mydelon
niedziela, 5 stycznia 2020, 11:36

Zapytam z czystej ciekawości, gdzie znajdują się takie komisje? Przecież wszystkie oceniają kandydatów według tej samej podstawy prawnej, którą jest "rozporządzenie ministra w sprawie orzekania o zdolności do zawodowej służby wojskowej oraz właściwości i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach"

iras
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:37

Słyszałem, że komisja w Warszawie jest bardziej lajtowa od jakiejś komisji na południowym wschodzie Polski. Powtarzam, że to tylko zasłyszane wiadomości.

Qwerty
czwartek, 2 stycznia 2020, 11:44

Co by nie wymyślili, to cyrk zdawany dalej Wojskiem Polskim jest tylko na pokaz. Po wielu latach służby widzę stopniowo zwiększającą się degrengoladę, brak kompetencji, chaos decyzyjny i obniżanie poziomu wyszkolenia. Jeśli do tego dodać ofiary losu wciskane przez swoich ojców na wszelakie stanowiska od szeregowego po oficera, to już naprawdę nie ma co się łudzić na realną pomoc naszej armii. Tylko częściowy konflikt jak na Ukrainie byłby w stanie wyprostować sytuację kosztem ogromnych inwestycji finansowych (a nie pozornych jak pakowanie ogromnej kasy w Jankesów) i decyzyjnych. Oczywiście ostatecznie w najlepszym wypadku skończyło by się to utratą sporej części kraju a najprawdopodobniej kolejną orką jak w 39. Czasem tak sobie myślę, że do tego stanu doprowadzają celowo na wypadek konfliktu pełnoskalowego. Niech się wojsko pogrąży w asygnatach, wypadkach z bronią i dezercji w czasie mobilizacji. Zanim wyprowadzone zostanie wojsko a raczej ten cyrk, to Rosja czy kto nas tam będzie atakować zajmą całą Polskę. Oszczędzimy wtedy na ludziach i infrastrukturze. Za kolejne 123 lata znów może się uda odzyskać niepodległość. I tak w kółko .

sobota, 4 stycznia 2020, 13:04

Odpowiem na panski komentarz akurat polska nigdy nie odzyskala niepodleglosci zauwazcie teoche system w ktorym przyszlo zyc nasszym rodzicom wmowili propagande odnosnie konca wojny a my tak naprawde zoatalismy rozdzieleni juz dawno wojsko polskie ciagle zyje komuna.... zadnyh zmian prawa z 1967 roku zadnyh nowych zmian jak kapral moze byc na 1 stanowisku przez 17 lat bez zadnego awansu ?? To jeat porazka.... wojsko traktuja jak prace a nie jak sluzbe w obronie kraju wyzywaja sie na mloych zolnierzach bo sami byli karceni wojsko nie polskie a rosyjskie

qwe
środa, 1 stycznia 2020, 19:04

Zobaczycie jak PIS przegra, inna opcja wygra to WOT jako pierwszy będzie rozwalany żeby oszczędzać. Już brakuje pieniędzy i podnoszą podatki na wszystko, to tylko kwestia czasu.

Żołnierz
środa, 1 stycznia 2020, 16:00

Tak jest, ulatwiajcie jeszcze bardziej nabór dzieci do wojska i tak jak na razie najłatwiej '' tworzy''się podoficerów z cywila tj. Rezerwy 4 miesiące i legii akademickiej 6 tyg. a z szeregowych służących często 10,12 lat 6 miesięcy w szkole pdf. Żenada!!!

marian
środa, 1 stycznia 2020, 19:36

Nie bój się. W razie wojny dostaniesz pdfa w kilka godzin. Taki jest system. Wiedziałeś o tym jak się przyjmowałeś, to nie marudź. Z kilka lat pójdziesz na emeryturę, zrobisz kurs oficerski w rezerwie (jak masz mgr-a) i wrócisz od razu z dwiema gwiazdkami, lub rok później z trzema ;)

Artur
środa, 8 stycznia 2020, 12:33

Jaki system? Nie ma czegoś takiego. Na wojnie dalej będzie szeregowym, zgodnie ze swoim stanowiskiem i specjalnością. Przyjdzie pdf z rezerwy po LA i zastąpi jego dowódcę drużyny, który polegnie. Wtedy będzie bazował na doświadczeniu niedoświadczonego. :D

Dariusz I Złośliwy
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:00

Otóż to. Nie ma pomysłu na szeregowych z doświadczeniem, specjalnie się ich nie awansuje, bo łatwiej z cywila przyjąć na kaprala, bo będzie "podoficerem", niż na szeregowego, bo Ci drudzy widząc jakie są perspektywy, odchodzą po pierwszym kontrakcie. W korpusie przeważnie zostali Ci, co jeszcze ciągłość po zecie mają, albo przyszli przed reformą 25lat.

Wosio
środa, 1 stycznia 2020, 14:04

Jedynym antidotum na podniesienie statystyk wstąpienia do wojska jest zwiększenie żołdu oraz poprawienie socjalu. Jeden generał na synergię systemów powołań bez zaplecza i wsparcia stworzy aparat własnego utrzymania kolejnego elementu biurokracji pochłaniającego budżet MON.

Mateusz
środa, 1 stycznia 2020, 13:27

Egzamin z WF powinno móc zdawać sie w najblizszej JW, a nie jechać na drugi koniec Polski na casting. Do tego te normy dla ochotników są takie same, jak dla żołnierzy będących już w służbie zawodowej

Marcin
czwartek, 30 stycznia 2020, 13:16

normy są dużo niższe dla ochotników jak dla żołnierzy będących już w zawodowej służbie...nie wiem skąd masz tak nieprawdziwe informacje i siejesz ferment...

AP
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 23:55

Ja tam gdzie zdawałem tam mnie przyjęli do tej Brygady, ale możesz być w innym batalionie niż zdajesz.

Żołnierz
środa, 1 stycznia 2020, 12:01

Wg. Mnie to w Polsce powinni zmienić cały system szkoleniowy, awansow i promocji oficerskiej. Ze starego systemu powstałego jeszcze w tamtym wieku i w dodatku zapozyczonego od naszego wielkiego brata ze wschodu, powinniśmy zrezygnować i przyjąć ten system awansow, itp. Zapozyczyc od USA, Canady czy United Kingdom. Jak tak już w tym NATO jesteśmy już 20 lat to wszystko powinno być zaczerpnięte od sąsiadów z zachodu i wielkiej wody. Wtedy nie będzie kolesiostwa i awansować awansuje ten kto powinien a nie ten kto musi. Z systemem szkoleniowym to samo powinno być. Wtedy każdemu zolnierzowi będzie się chciało i będą tego efekty. Nie będzie nic robił to nie będzie miał żadnych dodatków i motywacji również. Najlepszym motywatorem są pieniądze i awanse. Jak to pójdzie torowo to wszyscy na tym skorzystają. Pozdrawiam

Stefan
środa, 1 stycznia 2020, 22:49

To za wielką wodą nie ma kolesiostwa? Niemożliwe...

marian
środa, 1 stycznia 2020, 19:42

Najpierw to trzeba zrobić porządek z patologią czterdziestoletnich szeregowych. Szeregowi/kaprale tylko na kilkuletnie kontrakty. Inaczej nigdy się rezerwy nie dorobimy, no chyba że papierowej.

Sceptyk
środa, 1 stycznia 2020, 08:45

Ekspresowa rezygnacja przedwyborcza bez elementarnego przygotowania w naszych warunkach jest nie do naprawienia bez radykalnych zmian. Mamy niby armię zawodową ale bez zmiany mentalności. Śmiem twierdzić, że obecne tzw. akademie a zwłaszcza AWL /Wrocław/ nie kształci oficerów do funkcjonowania w już nie nowej sytuacji. Płaci się wysokie pensje szeregowym na podrzędnych stanowiskach a nie widzi się vacatów na stanowiskach dowódczych i operatorskich na sprzęcie najnowszych generacji. Jak wygląda dzień służby koszarowej drużyny, załogi, obsługi działa? Jak wygląda taki dzień dowódców plutonów, kompanii itd.? Czy nie najwyższy czas na przywrócenie częściowe 6 - 12 miesięcznej służby poborowej? Służba poborowa nie musi oznaczać służby przymusowej a szkolenie tzw. poborowych może zlikwidować "nudę" tzw. zawodowców a jednocześnie skutkować odbudową zaplecza mobilizacyjnego oraz stanowić bazę selekcji do służby zawodowej. Przeszkoleni żołnierze za pozostawanie w gotowości mobilizacyjnej powinni otrzymywać stosowną gratyfikację kosztem obecnych wydatków na podrzędne stanowiska w drużynach …. .

piątek, 3 stycznia 2020, 17:27

Taaaa... Pobór... Ci którzy przeżyli tą patologie, gdyby wiedzieli z czym to sie je, to z pewnością wybrali by las i wyrok niż służbę. Pierwsze pytanie do poborowego na kompani było " co umiesz" tj. czy potrafisz tynkować, kłaść płytki i takie tam robótki ręczne, które przydadzą się w domu przełożonego. Nie jeden "żolnierz" za PJ (przepustka jednorazowa) dom wykończył.

m p
środa, 1 stycznia 2020, 17:54

Podstawowym błędem (proszę nie brać jako osobisty przytyk, bo też się na to łapię) jaki robimy jest uznanie naszej armii za armię zawodową. Ta armia (nasza armia) bez zmobilizowania ludzi z cywila nie jest w stanie wyjechać z koszar choćby jedną brygadą. No chyba że po trwających kilka miesięcy roszadach kadrowych.

Arcetron
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:40

Stopień oficera Wojsk Obrony Terytorialnej nie jest tym samym co stopień w wojsku Zawodowym. Ten podział sprawi że wiele ludzi rezygnuje, Stopień to stopień powinien być równorzędny . Bo wygląda na to że jest podział na lepszych i gorszych, a wiedza i przeszkolenie jest. Można zwiększyć ilość wojsk zawodowych jeśli będzie traktować się równo wszystkie Formacje Wojsk. Jest dużo chętnych do służby zawodowej , problemem jest to że przejście z Terytorjalsów do zawodowego trzeba na nowo przechodzić szkolenie i składać przysięgę wojskową ! Z tą przysięgą to jakiś żart bo jeśli ktoś ma chęć być zawodowym albo odwrotnie to musi składać przysięgę drugi raz, strata czasu, strata pieniędzy i szacunku do Godła, bo przecież jeśli składa się przysięgę drugi raz to co to znaczy ? że ta pierwsza przysięga była mało ważna ? albo niekompletna ?

Tomek
piątek, 3 stycznia 2020, 20:27

Z całym szacunkiem ale założenie o równoważności stopnia oficerskiego żołnierza zawodowego po studiach oficerskich albo po wielomiesięcznym studium ze stopniem otrzymanym WOT jest niestosowne i w mojej opinii nie może mieć miejsca, bądźmy realistami

Obserwator
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:35

Płaca, realna droga rozwoju podkreślam realna, promowanie zielonych garnizonów dodatkami, odpowiednie szkolenie i sprzęt zachęci do wstąpienia do wojska ludzi którzy tam się nadają. W innym przypadku ilość będzie ale jakość to jakoś będzie.

POLICEMAN
wtorek, 31 grudnia 2019, 20:19

Do policji już dawno obniżyli kryteria i przyjmują baranów i niesprawnych fizycznie.... Teraz czas na to samo w wojsku....

w
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:14

widziałem młodych policjantów i policjantki na słuzbie. Jeden taki gruby ze chyba sie na tym patrolu zatarł. Przebiec na pewno nie przebiegnie 100 m. Jakie to kryteria ???

Stefan
środa, 1 stycznia 2020, 22:51

A i tak chętnych nie ma...

Jędras
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:47

Czy zawodowy żołnierz, bedzie miał prawo do służby w rejonie zamieszkania, jeżeli jednostka będzie mieć wolny etat, np dla lekarza porucznika?

Mama kadeta
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:39

Liceum ogólnokształcące o nachyleniu wojskowym dużo, bardzo dużo młodzieży garnie się do takich szkół, ale małe zainteresowanie ze strony wojska takimi placówkami , a naprawdę więcej zainteresowania tymi dzieciakami i problemy z liczebnością w armii zmaleje. Mój syn trafił do naprawdę odpowiedniej szkoły prowadzonej przez mundurowych , tylko problem w tym, że to leśnicy i dwóch emerytowanych wojskowych. Kadetów jest masa , trudno do szkół się dostać gdyż punktacja jest wysoka, ale Ci co się dostają są bardzo zaangażowani i bardzo zdyscyplinowani do nauki i nauki np. musztry, strzelectwa, samoobrony itp. My jako rodzice wspieramy ich. Zakup umundurowania (kompletnego), obowiązkowego z resztą, wraz z dodatkami , książki ,no i oczywiście internat , oraz wspieramy również inne dodatkowe zajęcia organizowane przez szkołę. Denerwuje mnie to, że czytam , że zbyt małe zainteresowanie wojskiem. Proponuję po placówkach osobiście pojeździć , odwiedzić i zapoznać się , a nie liczyć że WOT przejmie tych uczniów

Kapralissimus
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:40

Warto poszukać etatów w jednostkach gdzie służba jest trochę wymagająca wysiłku np: pododdziały zmechanizowane tam ciągle są potrzeby.

Nario
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:37

WOT watą otulony trzonek a nie wojsko, gdyby ich wcielić na kilka miesięcy to by 10% się nadawało

Artur b
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:34

Do jakiego wieku można zakwalifikować się do wojska na ochotnika

środa, 1 stycznia 2020, 15:54

Nie boi się wojna wybuchnie to na siłę wcielą. Rezerwa do lat 60.

Follow84
środa, 1 stycznia 2020, 13:14

Było do 50 roku życia.

Stasiek
środa, 1 stycznia 2020, 09:35

67

Żołnierz
środa, 1 stycznia 2020, 00:04

Nie ma przepisu który by określał maksymalny wiek. Ważne jest to, aby nie uzyskać wieku emerytalnego przed 25 rokiem służby.

Lenka
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:20

Przede wszystkim to trzeba schamować te kolesiostwo w armii tak żeby każdy miał równe szanse i zadbać o tych co już są i odchodzą bo nie widzą możliwości rozwoju . No bo co z tego że ktoś jest dobry jak znajdzie się syn albo córka starszyego oficera i ma pierwszeństwo.

logistyk
czwartek, 2 stycznia 2020, 20:58

Nic się nie da zmienić. Nawet za komuny w cywilnych zakładach praca była po znajomości, a robota bez znajomości.

Piotr
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:12

Koleżanki syn tylko dzięki temu że znała tam kogoś został wpuszczony do wku i takich przypadków penie są tysiące nic to nie zmieni tylko będzie więcej etatów niebojowych

Były żołnierz
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:37

Co to za głupoty piszą...śmiać się chce i tak jak ktoś ma znajomości jest garbaty to dostanie się wszędzie gdzie chce i na co chce i nie musi wogole się starać a tu człowiek biega lata ćwiczy zdaje wkef na 4,5 i co warszawa mu nie przyklepie etatu a tu koło co dostałaś 3 razy dwoje już pracuje...a chorąży z rekrutacji piwie ci...no ja nie będę wnikał jakim cudem on się dostał..

marek42
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:40

Powiem chociaż nie powinienem bo jestem , niech młodzież więcej ćwiczy bo 70 % na egzaminach do jednostki to pogrom, dno . Jak można mieć tupet przychodzić na egzamin i myśleć że się dostanie do wojska jak robiąc 15-20 brzuszków i 3 podciągnięcia . Wymagania z wf są znane i tak niższe wstępne jak później te coroczne . Co za problem dla młodego człowieka przygotować się do takiego egzaminu 3 m-ce pracy co 2 do 3 dni przez godzinę półtorej.

Były zolnierz
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:33

Jestem żywym przykładem na to że jeśli masz znajomości to nie musisz być orłem z żadnej dziedziny a i tak dostaniesz się do wojska tam gdzie chcesz....po co taka gadka i wciskanie kitu zróbcie porządne komisję i rekrutujcie tych co chcą a nie tych co muszą tam być po znajomości bo lekka praca i dobrze placa

ZeedHorn
środa, 1 stycznia 2020, 12:01

Dobrze płacą? A to news. Dla mnie dobra płaca to 12000 a moja całodobowa dyspozycyjność zaczyna się od 20

marian
środa, 1 stycznia 2020, 19:46

Dlatego ludzie z takimi wymaganiami płacowymi nie służą w żadnym kraju w armiach zawodowych. W niektórych krajach służą jako niezawodowi, jeżeli wiedzą że broniąc swojego kraju bronią też możliwości takich zarobków w cywilu.

Paweł 87
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:22

Szkolenie musi się opierać na 16 tygodniowym szkoleniu podstawowym niezależnie od przeznaczenia. I nie jak to teraz wygląda tylko musi być odsiewane ziarno od plew bo niestety ale chociażby poziom wf spada łeb na szyję. Po za tym trzeba zwrócić uwagę na to że biorą jak leci nawet bez wstępnego egzaminu z wfu byle tylko zapchac etaty ba w Siedlcach nawet po legi która miała być dla rezerwistow robią z nich zawodowców

Patriota
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:15

System naboru do wojska stworzony przez komunistow, lub jak kto woli stara ustawe o powszechnym obowiazku obrony byl najlepszy. Wystarczylo tylko wykreslic wpisy dotyczace obowiazku I zastapic dla chetnych, przy czym chetni byliby Ci co by chcieli, a nie Ci majacy tatusiow plk. I wszystko bylo by ok. Polska mialaby I silna I wyksztalcona armie. Mysle ze znalezli by sie chetni do sluzby na kazdym szczeblu I w kazdym rodzaju wojsk. Niestety tzw. niepodlegla Polska, ktora odciela sie od I odgrodzila sie murem od Polski Ludowej nie chce skorzystac z dorobku swojej poprzedniczki. I stad mamy takie wynalazki jak nsr, wot I inne ciekawostki, ktore w perspektywie czasu sie nie sprawdza. Tyle taka jest prawda I nie pomoze na ta patowa sytuacje absolutnie nic.

poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:10

Peter
środa, 1 stycznia 2020, 16:30

Brawo, trafiłeś w sedno.

Momo
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:07

Do rezerwy powołuje sie 50latkow a młodzież wszechpolska czy narodowcy co tak mordy dra Polska dla polakow w razie zagrożenia ucieknie z kraju

iras
środa, 1 stycznia 2020, 12:51

A co ma jedno do drugiego?

Bicz Boży
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:50

Żadnego WOTu...1brygada Specznazu popędzi to harcerstwo. Tylko min 2 lata wojska zrobi wojaka z chłopaka. Żadnego tupotu bezmyślnego od tego 1 komp.reprezentacyjna jest. Szkolenie nonstop .Jeżeli MON chce tak współpracować z USA to na takich warunkach i przywilejach jakie daje w uzbrojeniu-czyli najnowsza technika--jak z Izraelem...I jedna rzecz...niech Wojsko się nie wstydzi i chodzi w mundurach po ulicy..Tak jak w USA-Canada-Rosja-CHINY..jeśli PIS tak faworyzuje II RP- to wojsko wtedy było widać .

Łukasz
środa, 1 stycznia 2020, 13:47

Wojska WOT u sa lepiej szkoleni niz wojsko zawodowe uwierz wiem co mówię.

Adam
sobota, 4 stycznia 2020, 11:58

Tak W większości to piloci myśliwców f35 hhhheeeeeehh

Dariusz I Złośliwy
poniedziałek, 27 stycznia 2020, 18:15

To ty nie wiesz, że każdy w WOT przechodzi pełne szkolenie SIL na wszystkie specjalności w pierwszym tygodniu, a kurs pilotażu w następnym, po miesiącu idzie do zmechu i uczy się na czołgi, później okręty, artyleria, opl itp. Po roku wsiada na każdy możliwy sprzęt i zjada użytkownika zawodowego niczym John Rambo.

Arbas
środa, 1 stycznia 2020, 12:11

Poszukaj sobie w sieci, co na ten temat mówi Walery Gierasimow. Chyba znasz to nazwisko, skoro mówisz o Specnazie. Ułatwię Ci, w skrócie brzmi to mniej więcej tak: "współczesne konflikty realizowane są w dużej mierze przy intensywnym użyciu Wojsk Specjalnych. Jedyną skuteczną odpowiedzią na to może być tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej".

m p
środa, 1 stycznia 2020, 11:19

Dwa lata intensywnego szkolenia to nawet za komuny miały tylko najbardziej elitarne jednostki. Tego nie wytrzymałby chyba żaden sprzęt, o finansach nie wspomnę. Nie stać nas, aby szeregowego piechoty szkolić intensywnie przez dwa lata. Oprócz tego, w wojsku jest wiele stanowisk na których takie dwuletnie szkolenie jest po prostu bez sensu. Np. po dwóch latach to można się wyszkolić na kucharza w dobrej restauracji, a nie na obsługę kuchni polowej.

Ciekawy
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:02

A wiesz w ogóle, ile liczy taka brygada ? Czy może tylko słyszałeś że coś takiego jest.

Jaro46
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:44

Dobrze ze nie zachęcają do tworzenia zawodowj partyzantki, lub jak to bywało wcześniej pospolite ruszenie

Cywil
środa, 1 stycznia 2020, 00:06

A czym jest wot? Xd

Waldek
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:41

Ogłosić Polskę Neutralną na wzór Szwajcarii i po kłopocie!.

Szwajcar
czwartek, 2 stycznia 2020, 11:10

I tutaj się zdziwisz kolego, Szwajcaria ma armię (w tym dobrze zorganizowane rezerwy) w której każdy obywatel bez wyjątku jest zaangażowany w obronę ojczyzny. Jeżeli nie to płaci wysokie podatki na koszt oanstwa

blokuja posty
piątek, 3 stycznia 2020, 15:44

A BROŃ W DOMU -- zapomnial

DeLeon
wtorek, 31 grudnia 2019, 21:53

Po jakim kłopocie, jak?? W neutralnych krajach typu Szwajcaria, Finlandia, Szwecja broń długą z zapasem amunicji "milicje" trzymają w domach. Państwo ich szkoli, wspiera, doposaża i organizuje. Polska nie byłaby neutralną, tylko bezbronną zdobyczą dla każdego. Poza Rumunią mamy najmniej broni palnej w domach w całej Europie. Mimo, że spora liczba krajów ma nawet surowsze przepisy niż Polska. Tylko, że w teorii!! Parafrazując zaś klasyka: "chcesz być neutralny-zbrój się na potęgę" ! Nasz MON jak widać, nas skutecznie rozbraja!!

Buka
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:34

No Legia Akademicka WOT a szeregowy dalej będzie szeregowym. Naprzyjmuja po szkółkach niedzielnych głąbów na podoficerów i oficerów i tak będzie wyglądała polska armia zawodowców

Komandor
czwartek, 2 stycznia 2020, 23:11

Widziałem szeregowych zawodowych (ani razu na drążku, po 3 km biegu zero wartości bojowej) i chłopaków po "szkółkach niedzielnych" (wszystkie konkurencje na max) na kwalifikacjach. Liczy się motywacja i chęć rozwoju. Szeregowy wyczekujacy na emeryturę niech idzie do straży miejskiej.

olo
środa, 1 stycznia 2020, 15:00

Lepiej niech nabiorą spośród głąbów szeregowych? Zawsze bawiły mnie przypadki przerostu formy nad treścią - żeby być pdf lub of trzeba przede wszystkim mieć odpowiednie wykształcenie, jak się nie ma to niestety trzeba być szer.

Marian
środa, 1 stycznia 2020, 09:46

To przykre że szeregowy np 7 latami służby w zwiadzie wykształceniem wyższym ale bez talentów lingwistycznych i znajomosci, nie ma szans iść na oficera a osoba która dopiero co skończyła studia ma dużo niższe wymagania żeby iść na kurs, paru żołnierzy się zwolnili poszło do WKU tam zostali wysłani na kurs podpprucznika. Ja sie pytam gdzie jest sens i logika???

m p
środa, 1 stycznia 2020, 18:08

Taki, że bez znajomości mogą sobie tego podporucznika wsadzić w ... . Do tego angielski i tak będą musieli zrobić, a i od nowa komisję lek-psych. przejść. A logika jest taka, że dobrego żołnierza nikt nie chce się pozbywać i wysyłać na jakieś kursy.

Żołnierz
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:56

Dlaczego dalej Straż Graniczna nie jest znowu zmilitaryzowana jak to było w latach 90, czy poprzedniczka Wojska Ochrony Pogranicza?? przecież to 16 tyś ludzi , z czego większość jest na granicy wschodniej, potencjał zmarnowany, a tworzy się WOT

Qwe
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:15

Jak o tym kiedyś na forum D24 pisałem to zostałem wyśmiany przez fanów WOT. Przecież od ochrony infrastruktury krytycznej kraju i przeciwidziałaniu dywersji i sabotażowi były kiedyś Nadwiślańskie Jednostki Wojskowe MSW. Problem z WOTem jest taki, że jest zbyt lekki powinien być zmotoryzowany i nasycony środkami obrony PPLOT i PPANC albo powinien tworzyć brygady rezerwowe dla wojsk operacyjnych. Wojska Specjalne mogą i będą musiały zająć się w sytuacji kryzysowej zająć się zielonymi ludzikami i Specnazem, pilnować zaplecze frontu powinny zmilitaryzowane Oddziały Prewencji Policji i Żandarmeria Wojskowa, a na pograniczu zmilitaryzowana Straż Graniczna, na wschodzie powinno to być wojsko a nie policja graniczna.

były WOPek
środa, 1 stycznia 2020, 19:02

Straż Graniczna do lat 2000 miała w ustawie że w czasie Wojny wchodziła w skład sił zbrojnych i stawała się wojskiem, w czasie pokoju pełniła zadania Policyjne jako funkcjonariusze , tylko ci na górze wielcy Politycy rozwalili ta formację która ma korzenie wojskowe - Wojsk ochrony Pogranicza czy Korpusu Ochrony Pogranicza. Należy z powrotem ja zmilitaryzować i szkolić, to 16 tyś ludzi by było, wyszkolony i zdolnych do walki . A tak w razie agresji oni wszyscy na granicy wsch zginą bo nic nie potrafią .

marian
czwartek, 2 stycznia 2020, 00:24

Czy to nie miało czasem związku z wejściem do unii i nakazane z "góry"?

wopek
czwartek, 2 stycznia 2020, 13:07

Unia Unią, bezpieczeństwo Polski jest najważniejsze zwłaszcza że to Polska graniczy z Rosją, zresztą przykład polikwidowali Straż Graniczną w Grecji , Austrii, Niemczech i setki tysiecy migrantów/ terrorystów sobie swobodnie weszło du UE, bez żadnej kontroli . Nie można liczyć na sojusze bo historia nam pokazał , trzeba mieć silna armię i służby mundurowe , które będą odstraszać agresora

Stefan
środa, 1 stycznia 2020, 08:32

Jak informowano, że WOT ma mieć Gromy i moździerze, to uniósł się krzyk, że "po co im" rakiety i artyleria. Jeszcze inni chcieli, by "dać im" T72, bo dla operacyjnych się nie nadają. Po prostu brak zrozumienia dla idei wojsk działających na własnym terenie, zaraz za plecami Policji. WOT powinny więc dysponować obroną przeciwlotniczą, do czego właśnie są Gromy/Pioruny, oraz szybkim i precyzyjnym (bo na naszym terenie) wsparciem artyleryjskim, do czego moździerze nadają się idealnie. Obrazowo możnaby powiedzieć, że WOT jest czymś pośrednim pomiędzy Policją a wojskami "operacyjnymi". Czyli, jak Policja, kontroluje jednocześnie duże tereny z możliwością bezpośredniego interweniowania i , jak wojsko, może podjąć walkę z przeciwnikiem w celu jego zabicia. Czołgi do tego się nie nadają. Ich użycie jest nieekonomiczne, problematyczne i zapewne nieefektywne w takich warunkach. WOT, to też nie partyzantka, ani oddziały działające na zapleczu litego frontu. Są przewidziane jako remedium dla działań hybrydowych w warunkach frontu rozproszonego lub jego braku. W przypadku powstania frontu lokalnego, choćby właśnie z przyczyny obecności WOT, wojska "operacyjne" uzyskają możliwość działania z dedykowaną techniką, w taktyce walki frontowej. Tak to wygląda w teorii, lepiej by praktyka tego nie musiała weryfikować. Można też wysnuć wniosek, że hipotetyczny agresor, wobec obecności WOT na naszym terytorium, zmuszony będzie zwiększyć siły i środki, co przecież kosztuje i nie jest łatwe do ukrycia. Być może właśnie teraz obserwujemy w Rosji takie działania.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 23:27

WOT to tania alternatywa żyjąca z pracy w cywilu, która jest gotowa do służby zawsze, jak ponoć niby mają być też zawodowcy. Te 4% PKB na MON winny iść na wystawienie 12 dywizji WP, a nie zwiększenie wydatków państwa o 50 tys etatów państwowych w miejsce wojska terytorialnego, bo ci teoria wojskowa stoi kością w gardle. WOT obejmuje zasięgiem Polskę, a nie żadne tyły czy przody jakiegokolwiek wyimaginowanego przez ciebie frontu.

lol
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:07

Uważaj, bo przeczytają i ciach liczebność armii zwiększona i kolejny sukces :-D

Mike
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:14

Bo użycie broni przez żołnierza na terytorium RP nie jest takie proste. SG już ma łatwiej.

Almqvist
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:46

"uproszczenie procesu przyjmowania do służby", i jak to zwykle bywa "tylko dla orłów" , patrz dla wybrańców. Szkoda że proces zwiększania liczebności armii ma się nijak do decyzji Departamentu Kadr... Zastanawiam się kogo tak naprawdę potrzebują i szukają?

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:29

Masz rację. Szybki nabór "tylko dla orłów" z czerwoną pieczątką na okładce akt osobowych, o tresci "nie blokować awansu".

Kpt.Wojcieszak straź pożarna
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:41

Należy przywrócić zasadniczą służbę wojskowej trwającej minimum 2 lata. Żadne weekendowe ćwiczenia nie zastąpią prawdziwego wojska. Ćwiczenia rezerwy powinny być co najmniej do 75 roku życia. Dzisiejszy 70 latek jest bardziej sprawny niż dawny 50 latek. Dzisiejsi rezerwisci z lat 70 to prawdziwy skarb doswiadczenia i kwalifikacji w wielu specjalnościach.

Chorąży
środa, 1 stycznia 2020, 10:39

I tu się zgadzam w 100%:)

Piotr ze Szwecji
wtorek, 31 grudnia 2019, 23:52

W żaden sposób dziś nie przeszkolisz całych roczników chłopaków i dziewczyn w trybie koszarowym przez 2 lata. PRL nie był w stanie tego dokonać. Polska nie ma wojska na 500 tys z logistyką i kadrą szkoleniowców. Także problem z ceną przywrócenia takiego szkoleniowego kieratu. Temu zasadnicza służba wojskowa to przeżytek, który se ne vrati. ----- Alternatywą jest wprowadzenie przedmiotu "przygotowanie obronne" do szkół ponadpodstawowych, budowa strzelnic w każdym powiecie i organizowanie przez WOT szkoleń letnich na różnych poligonach. To jest finansowane i realizowane. ----- Dziś spora część nowych rekrutów WP, to właśnie ludzie przeszkoleni przez WOT. Obowiązek służby wojskowej jest wpisany w Konstytucję RP i będzie realizowany w systemie szkolnym, który dostaje z budżetu każdego roku 6% PKB, czyli 3 razy więcej niż wydatki na wojsko. W odróżnieniu od jednostek WP, WOT jest i działa na terenie wszystkich powiatów, więc system rekrutacji wojska może ten potencjał wykorzystać bardzo sensownie. Szczególnie kiedy większość żołnierzy-ochotników przejdzie w końcu swoje podstawowe i specjalistyczne szkolenia, to zwolni się potencjał do szkolenia podstawowego w WOT dla ochotników na rezerwistów WP. ----- Ponadto wojsko winno być platformą do rozwoju osobistego żołnierzy (szkolenia, nauka, sporty, etc), a nie zawodowym ślepym zaułkiem w którym każdemu żołnierzowi pozostaje jeno kariera z niższego stopnia aż na generała. Tam są firmy prywatne, które na menadżerów z pocałowaniem ręki wezmą raczej oficerów, a pensje są kilkakrotnie większe niż w wojsku. To nie stoi w jakimś konflikcie z interesami wojska w wypełnianiu etatów, bo w ten sposób też buduje się rezerwy w czasie pokoju.

Spinacz
wtorek, 31 grudnia 2019, 19:03

Mam 36 lat i nigdy nie byłem w wojsku. Moim zdaniem należy przedszkolic roczniki 80/90, wielu moich kolegów jak i ja chętnie się przeszkolimy. Trzeba zrobić ustawę wg której służba wojskowa nie spowoduje zwolnienia z pracy a podczas służby będzie wypłacana pensja równa tej, którą się otrzymywało pracując. Warto by też stworzyć specjalistyczne oddziały inżynierskie rezerwistów.

m p
środa, 1 stycznia 2020, 18:15

A WKU Pan odwiedził? Myśli Pan, że mają tylu chętnych na Pana miejsce, że po tych 4 miesiącach przygotowawczej powiedzą "do widzenia"?

RP
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:35

Proponuję przyglądnąć sie wzorcowi izraelskiemu. Zamiast 2 lat proponowałbym 6-12 miesięczną obowiązkową słuzbę zasadniczą dla wszystkich męzczyzn w wieku 18-19 lat, zaraz po ukończeniu szkoły średniej. Co do kobiet, to w naszych warunkach nie było by to konieczne. Dla ochotnikow, słuzba mogłaby by być przedłużona o następne 6-12 miesięcy w celu zdobycia specjalizacji, z możliwoscią pozostania w wojsku jako zawodowy żołnierz lub kontunuowania szkolenia na pozycję podoficera lub oficera. Slużba zasadnicza bylaby nieplatna i obejmowalaby każdego mlodego meżczyzne, spelniajacego wymagania zdrowotne i wiekowe. Wojsko, podczas slużby zasadniczej byłoby skoszarowane. Pewien poziom dyscypliny byłby wymagany ale nie pruski dryl czy zamordyzm - patrz model izraelski.

Ms
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:21

Podoba mi się.

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:35

Służba z poboru, to niewolnictwo i marnowanie potencjału społecznego. To rabunkowa gospodarka społeczna. Co innego programowe, ustawiczne szkolenie, podnoszące wartość obronną cywilów i zwiększające potencjał rezerwowy.

tomgru
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:04

wybacz, ale to co mówisz to czysty idiotyzm na wielu płaszczyznach. Zasadnicza służba nieodparcie wiąże się z tworzeniem patologii wśród rekrutów i wynaturzaniem istoty służby wojskowej. Tragicznie obniża jakość i znacznie podnosi koszty szkolenia. Nie wspominając już o olbrzymich kosztach społeczno-ekonomicznych.

Rezerwista
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:09

Chciałbym zaznaczyć, że postęp w wojsku od lat 70 znacząco poszedł do przodu. Więc taki rezerwista wyrazie wojny posłuży jako mięso armatnie

m p
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:51

Czy "postęp poszedł do przodu"? Polemizowałbym w naszym przypadku, nawet pomijając gotowość bojową. A biorąc pod uwagę, to całkowita przepaść.

Bax lex
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:35

Święta prawda.

marian
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:05

Nie stać nas na zasadniczą służbę wojskową trwającą minimum dwa lata. Przy założeniu że co drugi młody Polak nadaje się do wojska, to będzie 200 tysięcy chłopa w koszarach. Żeby oni się ćwiczyli, a nie leżeli na wozach, potrzebne są duuuuże pieniądze.

tagore
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:37

Ze względu na nędzny stan fizyczny młodych jak to będzie 25 tyś poboru rocznie to dużo.

marian
środa, 1 stycznia 2020, 11:26

No właśnie po to jest wojsko, aby ten stan fizyczny polepszyć. Oglądałem niedawno jakiś stary filmik z początku lat 90tych o szkoleniu unitarnym. Większość tych chłopaków wyglądało jak wieszaki na mundury, ale myślę że w odwrotną stronę armia też by sobie poradziła.

mm
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:59

"co najmniej do 75 roku życia".... jest pewien problem, nie mamy opancerzonych wózków inwalidzkich

Rhotax
środa, 1 stycznia 2020, 07:03

Współczesne wyposażenie Armii RP takie jak 1200 BWP1 czy 318 T72 czy amunicja do RPG7 może skutecznie skutecznie dostarczyć nam podwalin pod invalidów już na etapie ćwiczeń i to w dowolnym wieku --oczywiście SZ RP nie znają ćwiczeń z użyciem naraz tak ogromnych ilości sprzętu --bo jeszcze by się mogło okazać że by nie wyjechały z koszar albo zaczęły explodować przy próbie strzału --dlatego najlepiej najlepszy sprzęt rozpoznawać walką .

kaczor
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:05

dobre, kto widzi 75 latka biegnącego za Rosomakiem , albo 75 letniego policjanta goniącego 20letniego przrstępcę

wtorek, 31 grudnia 2019, 17:39

wtorek, 31 grudnia 2019, 17:39

Ktoś kto wyskakuje z takimi propozycjami to : nie ma bladego pojęcia o wojsku lub kpi sobie z wojska-pisze to jakiś ruskie trol.

Vdv
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:17

Niedlugo to nic opancerzonego nie bedziemy mieli

Jan
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:46

No, zebyś nie potrzebował go np. po 35 latach. Nie żartuj sobie z ludzi na wózkach inwalidzkich.

Dropik
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:23

pora ogłosić przywrócenie ograniczonego poboru. Tak do 100 tys rocznie na 6-8 miesięcy. Żadnego mieszania starego wojska z nowym. Żadnego tupania godzinami, tylko szkolenia... Oczywiście w takim czasie nie można przeszkolić do bardziej zaawansowanych zadań , ale piechociarzy, do obsługi mośków, ciężarówek pewnie się da . Dodatkowo służba powinna dawać uprawnienia do emerytury o 1-2 lata wcześniej.... W ten sposób można stworzyć jakieś rezerwy . Wot ich nie tworzy.

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:38

I w ten sposób hamować potencjał gospodarczy społeczeństwa? Ani to humanitarne, ani opłacalne dla egalitarnego państwa.

marian
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:09

Ograniczony czyli jaki? Tylko tych co się nie wymigają? Tylko tych najlepszych? Tylko tych najgorszych? Tylko tych z maturą? Tylko tych bez matury? Tylko tych z prawem jazdy? Losowanie?

Sertyn
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:37

Jako przedsiębiorca nigdy nie przyjmę do pracy żołnierza WOT. Potrzebuję pracowników, a kto mi zaręczy że w razie potrzeby(niekoniecznie wojny) ten żołnierz nie zostanie powołany? A zresztą, wojsko królowej Jadwigi(a raczej Macierewicza), to śmiech na sali.

Ona
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:48

I masz rację. A krytykują tylko ci, którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu firmy, kosztach. Tacy patrioci powinni siedzieć w wojsku, ale nie w WOT. Ciekawe czy dalej kierowaliby się hasłem Bóg Honor Ojczyzna. Bóg na pewno, bo nic więcej wojsku nie pomoże... A Wy ludzie, którzy nie wiecie jak wygląda prowadzenie firmy, ile wzrosły koszta po dobrej zmianie i stworzeniu WOT, wstrzymalibyscie się od komentarza. Niech którykolwiek spróbuje przez rok utrzymać firmę, zobaczy ile przedsiębiorca płaci dziś za prąd i ile zapłaci podatku od deszczowki mimo że susza.

Eter
poniedziałek, 6 stycznia 2020, 20:32

Wojsko broni rownież Twojej firmy. Jeżeli jesteś ruski to wszystko zawdzięczasz państwu a jeżeli jesteś śmiesznym Januszem biznesu to nie wiesz nic o prowadzeniu działalności gospodarczej tylko o kombinowaniu i narzekaniu.

kaczor
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:11

nikt ci nie zaręczy, a powiem więcej pewne jest jedno że ta formacja ta WOT została stworzona do tego aby pomagać min do zwalczania klęsk żywiołowych a na to nie ma reguły , że woda wyleje tylko z soboty na niedzielę. Szkoda że jesteś takim samolubem wtedy kiedy ludzie mogą potrzebować pomocy.

Marek
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:32

Dlatego pracuje w korpo, a nie polskiego "przesiębiorcy"...

Jan
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:55

Miejscowa WKU, już namiary na tego gościa i do rezerwy w celu przyswojenia z potrzebami WP.

propagacja2017
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:53

Nie masz człowieku zielonego pojęcia o wojsku. Przydałoby Ci się powołanie do rezerwy, tak na co najmniej na miesiąc np. na poligon w Drawsku pomorskim. Pozdrawiam rezerwista.

Kluge
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:12

Ty to jesteś śmiech nie przedsiębiorca. Pomyśl człowieku o kimś więcej niż o sobie. Zresztą... Jako polski przedsiębiorca powinieneś właśnie być pro w stosunku do takiego WOT. Jest takie powiedzenie Chcesz zachować pokój, przygotowuj się na wojnę. Nie wiem co Ty tam sprzedajesz, ale uważam że pokój jest lepszy do interesów niż wojna. Na szczęście są jeszcze przedsiębiorcy którzy społecznie są bardziej odpowiedzialni. A Ty się wstydź wstawiać takie opinie. No chyba że jesteś agentem wpływu, lub innym "inteligentem szpagatowym".

Ona
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:51

Szkoda że Ojczyzna nie myśli o przedsiębiorcy... Ale co Wy wiecie. Przedsiębiorca jest ważny tylko, gdy trzeba podatki płacić

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:40

Dobrze prawisz.

marian
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:14

Jeżeli potencjalny okupant (czy ze wschodu, czy z zachodu) da lepsze warunki dla działania przedsiębiorcy, to czemu się dziwić? Pewnie nie da, ale patrząc na dzisiejsze przepisy to przeciętny przedsiębiorca różnie może myśleć. Aby ludzie chcieli walczyć o swój kraj, to Ojczyzna musi najpierw poważnie traktować tych ludzi.

MAZU
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:41

Smutne, ale ruscy mają korzystniejsze warunku dla pracodawców niż Polska, przede wszystkim mniej biurokracji.

mm
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:09

może to niefortunna wypowiedź ale nie znasz realiów prowadzenia firmy. Wystarczy, że mała firma ma do zrealizowania kontrakt i pozbawia się pracownika/ów. Zapewniam, że w naszym kraju nikogo nie zainteresuje stan firmy i utrata perspektyw. Dzisiaj właściciel to złodziej lub baran do strzyżenia a z problemami ma radzić sobie sam. Jeśli sobie nie radzi to wg zgodnej opinii etatowców nie nadaje się.

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:49

To teraz wyobraź sobie pełny pobór, jak leci: najpierw młodych i sprawnych, potem tych w średnim wieku, a na koniec wszystkich w miarę sprawnych, łącznie z tym "polskim przedsiębiorcą". Chyba, że nie podlega ten biznesmen rekrutacji z powodów przynależności państwowej. Zatem już na wstępie pracowników, Polaków traktuje jak materiał pędny, środki nie trwałe, liczone w warunkach zysku i strat dla państwa, które mu paszport wystawiło.

marian
środa, 1 stycznia 2020, 11:36

Ale po co ta nagonka na przedsiębiorców? Po co jakieś docinki, że jak przedsiębiorca to nie-polak? Niech najpierw taki przedsiębiorca pójdzie do sądu ze swoim niewykonanym kontraktem i niech polski sąd usprawiedliwi go że nie mógł wykonać kontraktu bo mu ludzi do wojska powołali i to nie jego wina, i niech to ogłaszają przez tydzień we wszystkich wydaniach wiadomości. A potem pogadamy.

mm
wtorek, 31 grudnia 2019, 22:26

W czasie każdej wojny nie ma poboru "jak leci". Także wojsko rozumie, że wojny wygrywa się pieniędzmi, zasobami i możliwościami produkcyjnymi. Znamienne, że wojna to często czas ograniczania swobód obywatelskich w tym i związków zawodowych. W trakcie II wś mój pradziadek i Jego pracownicy (choć w mniejszym składzie) nie podlegali poborowi. Uznano ich gotowość produkcyjną za pożądaną. Co ciekawe dotyczyło to także okresu okupacji. Niemcy zlecali produkcję, płacili za nią i interesowali się takimi drobiazgami jak stan obsady pracowniczej i jej fachowości. Dopiero po zakończeniu wojny inna mentalność zaczęła widzieć w Nim parszywca. Kilkadziesiąt lat nędznej edukacji i prania mózgów poczyniło spustoszenia nadal jak widać obecne i niestety powszechne. Nie prowadził fabryki broni, miał fabryczkę mebli :) Mniej emocji panie Stefanie, więcej przemyśleń i prób zrozumienia czegokolwiek życzę w nowym roku.

Peter
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:47

Dokładnie tak, dlatego pomimo zamiłowania do wojska nigdy nie zaciągnęła się do WOT z powodu obawy przed zwolnieniem z pracy.

Kluge
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:19

Jak kiedy kolwiek miałeś w sercu idee Bóg , Honor, Ojczyzna. To daj spokój ze strachem. A przedsiębiorca, który zwalnia za wojsko pracownika to nie zasługuje na niego. Zresztą nie można zwolnić ;) (chyba że Byś zrobił coś naprawdę wbrew regulaminowi pracy)

wtorek, 31 grudnia 2019, 14:55

Kluge
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:15

Żałuj. Zmień firmę bo jeżeli kiedyś miałeś idee BógHonorOjczyzna, Rodzina, to twoja firma na Ciebie nie zasługuje.

Michał
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:12

Będąc w WOT jesteś chroniony ustawą żaden pseudo pracodawca nie może cię zwolnić od tak (taki bonusik od MON)

m p
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:56

Taki bonusik, że w razie wzrostu bezrobocia nikt nie będzie WOTowców chciał zatrudnić. Niech ten MON da normalne pieniądze za służbę przygotowawczą, to znajdzie chętnych na normalne kilkumiesięczne szkolenie.

Stefan
niedziela, 5 stycznia 2020, 14:15

A w jakich warunkach przewiduje Pan wzrost bezrobocia? Jak na razie z Polski uciekło za pracą za granicę około 5 mln obywateli. Obywateli w sile wieku i zdolnych do pracy. Podczas II WŚ Polska też straciła 5 mln obywateli, tyle że i dzieci i starców. Czyli obecna utrata przez Polskę siły roboczej jest większa, niż po tamtej wojnie. A po wojnie bezrobocia nie było. Dodaj do tego obecny spadek fali demograficznej dla obywateli w wieku produkcyjnym, to wyjdzie Ci, że czeka nas drastyczny spadek siły roboczej, oczywiście w warunkach pokojowego funkcjonowania państwa. W razie wojny nastąpi zapewne utrata, zniszczenie miejsc pracy, oraz mobilizacja do walki ludzi w wieku produkcyjnym. Mówię o konflikcie pelnoskalowym. Wówczas pozostaną na rynku pracy osoby o obniżonych możliwościach fizycznych i psychicznych, często bez kompetencji zawodowych, którzy dzisiaj podlegają wsparciu socjalnemu państwa. Jeśli takiego wsparcia zabraknie a rynek pracy nie zapewni im utrzymania, to nastąpi znana z programów informacyjnych fala uchodźctwa. W przypadku konfliktu hybrydowego, za wgląd w sytuację rynku pracy może służyć obecna Ukraina.

m p
niedziela, 5 stycznia 2020, 18:44

Ale proszę patrzeć trochę dalej. Lata 90-te też były "po wojnie",tylko trochę bardziej "po", a bezrobocie było ogromne. Dziś wszystko jest tak dynamiczne, że ja bym nie wykluczał jakiegoś kryzysu, tak samo jak nie wykluczam wzrostu gospodarczego.

Peter
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:36

Bzdura. Szczególnie jak masz umowę na Czad określony. Nawet z umową na stałe pracodawca ZAWSZE może zwolnić pracownika np z powodu likwidacji stanowiska pracy

CdM
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:48

Raczej prezent od rządu, tyle że kosztem pracodawców. Firma się reorganizuje, zmienia profil, pozbywa części zbędnych pracowników - ale nie terytorialsa. On ma zagwarantowany etat po wieki wieków, choćby był kompletnie zbędny. A jedyne co może zrobić "pseudo-pracodawca" aby się go pozbyć, to zbankrutować. No po prostu cudnie.

mm
wtorek, 31 grudnia 2019, 14:17

Ach ta wiara w sprawczą moc ustaw. Poza tym nieco więcej szacunku, pieniądze w budżecie ( w tym Mon) nie biorą się znikąd. Także Twoje podatki płacą przedsiębiorcy.

Rhotax
środa, 1 stycznia 2020, 07:25

Jak najprościej znieść lodówkę z 4 piętra ? Ustawą .

Mirad
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:48

Nie ma to jak w armii. Ma się czas na czterokrotne poszerzanie nauki po studiach z doktoratem włącznie. Przedsiębiorczość to pomyłka, budżetówka to jest to! :)

Gołąb
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:42

A kiedy na karcie opiniowania żołnierza będzie punktacja ze strzelania i WF (wf jest ale czy zaliczyłeś lub czy nie i czy zdasz go na 6 czy na 3 to nie daje żadnych punktów do oceny) bo wielu żołnierzy ma 6 z opini a w tarczę z 25metrów z broni krótkiej nie potrafią trafić albo wf mają zdany choć na egzaminie nie byli (dlatego taki egzamin z podciągania na drążku brzuszki i koperta powinny być nagrywane jak na egzaminie prawa jazdy) ale raczej nigdy nie będzie bo przecież wydało by się że połowa nadaje się do zwalczania łupieżu albo jak to powiedział śp. Gen Petelicki że w Polsce jest z 20% prawdziwych żołnierzy

obiektywnie
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:23

Niestety, umieszczanie szczegółowych ocen, dzięki którym można byłoby ocenić żołnierza współmiernie do jego umiejętności/zaangażowania np. strzelania, wymarsze kwartalne, normy na sprzęcie itd. itp. wytrąciłoby z rąk przełożonych ich największą broń - uznaniowość :-))) Aktualnie ocena czy dalsza droga wojaka zależy w 90% od jego przełożonego, a nie od niego samego. W przypadku konieczności weryfikacji żołnierza na podstawie twardych danych złożonych z uzyskiwanych przez niego ocen nie podlegających wątpliwości (przeszedł, strzelił, wyrobił), mogłoby się okazać, że przełożeni nie dość, że nie muszą lubić człowieka to jeszcze nie osiągają podobnych wyników a to już w ogóle byłaby katastrofa ;- ) Dlatego niestety.. nie przejdzie, ale pomysł dobry :- )))

GRD
piątek, 3 stycznia 2020, 21:10

A co powiesz jak ktoś za kogoś strzela, oceny wstawiane są z sufitu (tego lubię, tego nie lubię) tworzy się fikcję zwaną "odpowiednią" średnią dla pododdziału/jednostki wojskowej, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością? Papier przyjmie wszystko. Najważniejsze, że ma się w kwitach zgadzać i być zgodnie z coraz to nowszymi wytycznymi. Aż jestem ciekaw ile idzie kasy w całym MON na tonery, drukarki i papier.

kaczor
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:17

nie wiem czy widziałeś kiedykolwiek kartę opiniowania ale ja ją widziałem - wypisywałem swoim podwładnym i zapoznawałem się ze swoją i jest tam ocena z wf. pozdrawiam

Maczuga
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:29

Kto ma plecy ten się dostanie do wojska a inni mogą być sprawni a wojsko to jego pasja co najwyżej dostają się do WOT na weekend owe szkolenia- tak wygląda prawda o wojsku

Wp
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:52

Człowieku Co ty mówisz, wejdź Sobie na jakąkolwiek stronę WKU i zobacz gdzie j kiedy są kwalifikacje, a jeśli próbujesz się dostać do jednostek w większych miastach to się nie dziwię że nie ma miejsca.....

Peter
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:50

I tak było nawet w czasach kiedy ja służyłem, czyli 15 lat temu. Wtedy tylko w miarę łatwo można było się zaczepić jako st.szer. zawodowy. Ale to była głupota, niskie zarobki i brak możliwości awansu.

Damian
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:18

Nam Trzeba jakiś program rządowy (poza budżetem mon) aby w Każdym dużym mieście przywrócić składnicę broni . I żeby w Razie wojny (oby jej długo nie było) było czym walczyć ... bo kraj 40sto milionowy a karabinów nie wiem czy dla 5% obecnie jest obywateli ... i tony Tony Amunicji ...

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:01

Polska ma w zapasie ponad 2 i pół miliona sztuk broni strzeleckiej. Jak leci: rewolwery, pistolety, karabinki i karabiny różnych roczników i firm, z zapasem amunicji. To pozwala na uzbrojenie co ósmego obywatela, czyli każdego nadajacego się do tego mężczyzny.

St.szer.rezerwy
wtorek, 31 grudnia 2019, 12:53

A kto ma niby nią walczyć? Ostatnie pokolenie rezerwistów ZSW ma już ponad 30 lat a młodsi nie mają pojęcia jak jej używać. Wpierw niech wprowadzą obowiązkowe przeszkolenie wojskowe dla każdego młodego mężczyzny jak było kiedyś.

arek
wtorek, 31 grudnia 2019, 15:43

wojny wygrywają rezerwy, zawodowe chyba jest po to aby utrzymać linie obrony do czasu wcielenia rezerw :) a

Były żołnierz
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:59

Pan gen. pisze bzdury. Żadna "synergia" nie pomoże w doprowadzeniu wojska do należytego stanu. Ta cała "góra" w MON nie ma pojęcia o wojsku.

Pan Ł
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:57

10 lat i 6 jw? W tym dwa kursy i misja? Kariera „spadochroniarza” ...dobrze, ze papier przyjmie wszystko

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:02

O to to.

Solider
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:50

Dramat się pnie dalej,ZHP na pełnej Bombie Już niedługo kończę kareier w Tym.Cyrku

Rudof
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:12

Czyli reraz będą przyjmować wszystkich jak leci ślepych,kulawych,debili,psychopatów...

SLAW69
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:24

Szczęśliwie twoja przypadłość pozwala przynajmniej stukać palcami po klawiaturze.

m p
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:19

A to Pan myśli, że te testy odsiewają psychopatów? Co do debili, to wymagane jest wykształcenie gimnazjalne/podstawowe - czyli już proszę się czepiać innego ministerstwa, że debilom dają świadectwa ukończenia tych szkół.

daro
wtorek, 31 grudnia 2019, 08:51

Rekrutacja to jedno, a nie zniechęcanie do pozostania w mundurze tych którzy w nim już są i mają doświadczenie to drugie i też ważne. A co robić się od lat z korpusem podoficerów po zlikwidowaniu korpusu chorążych. Ciągłe zmiany stopni, etatów itd. Za to pułkownicy się pięknie rozprowadzają i po mistrzowsku zostają szefami tych samych instytucji po zdjęciu munduru lub zajmują atrakcyjne stanowiska krzywdząc tym i zniechęcając długoletnich i doświadczonych pcw. Bez likwidacji patologi " ryba nie przestanie się psuć"

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:06

To samo jest w Wojsku, Policji i innych służbach mundurowych. W cywilu jeszcze gorzej, bo przedsiębiorca, to pan na włościach i może awansować kogo chce.

obywatel
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:44

Czyli obywatele nie garną się do obrony państwa z paździerza?

Terytorials
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:27

Chyba ty jesteś paździerz. Kto myśli że ojczyzna to pare stołków z lewa czy z prawa to chyba jest tylko głupim agentem. No cóż niech tak myśli, niech tak przesyła raporty swoim mocodawcą, niech ich otępia. I oto chodzi. A jak już będą na naszym terytorium to się z nimi przywitamy. Hmmm...

Oleg
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:32

Naiwniak, nie widzisz ze celowo jest bicie w bebny oateiotyzmu etc? Akto nam powstanie listopadowe czy styczniowe wywolal? Pewnie nie wiesz bo pani ma historii nie mowila. Ano anglosasi, ich masonerie i chazarzy. I teraz mamy powtorke i znow Polska krew ma byc najtansza.

db+
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:34

A czym ich przywitasz, drogi żołnierzu? I jaki poziom strat w Twojej nieuzbrojonej w ciężką broń kompanii przewidujesz? Bo Twoja kompania na kompanii rosyjskich czołgów nie zrobi żadnego wrażenia...

Rhotax
środa, 1 stycznia 2020, 07:37

Matka Boska nas obroni jak w 39r. A moralnie to już zwyciężyliśmy ! [właściwie to po co armia jak nas Bóg broni ?] Miliardy na czary szamanów to trafniejszy wydatek .

Adix tankman
wtorek, 31 grudnia 2019, 00:33

Tia... potencjał klas mundurowych (smartfonem przeciwnika albo zartami bd zwalczac...) Wczesna ,,dorosłość " to nieustanna zabawa, glupawka i olewackie podchodzenia do tematu u wielu.(Organizacje paramilitarne OK ale z jajem.) Wiem bo byłem rok temu na przygotowawczej. NSR co z tego że niby jest skoro na cwiczenia samemu trzeba się zgłaszać. Jak są to wzywają głównie ludzi zajętych praca,rodzina,czas i pamietajacych prl i komune.W sumie w planach maja i tak likwidowac wlasnie NSR .Trzeba byloby od razu weryfikowac kto chce czy sie nadaje Calkiem inne szkolenia i sluzba były wtedy a teraz wiadomo ale jest wszelka dysproporcja w roznych aspektach (stan,wiek,chęci,zdrowie,warunki psych i fizyczne itd...)

m p
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:22

Czyli jak w realnych warunkach. Na wojnie też będą w różnym "stan,wiek,chęci,zdrowie,warunki psych i fizyczne itd..."

nick
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:49

A kiedy będzie przywrócony powszechny pobór do wojska? Bez tego się nie obejdzie jak mniemam. Cóż to za armia kilkadziesiąt tys. ludzi pod bronią.A może i tego nie ma.

Fanklub Daviena
wtorek, 31 grudnia 2019, 17:17

Nie powróci: poborowy kiedyś idzie do cywila i nic go nie powstrzyma przed ujawnianiem korupcji, niegospodarności, przewałów w wojsku...

Mikry Mike
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:13

Nie wróci, bo z niewolnika nie ma pracownika. Mentalnie to widzę nadal jesteś w PRL.

Oleg
czwartek, 2 stycznia 2020, 21:35

Poogladaj i posluchaj na you tube co ma do powiedzenia Jacek Hoga z fundacji Ad Arma i przeczytaj raport fotoplastikonu a naszej niezwyciezonej armii w liczbach od 1995 roku i ciekawa ksiazeczke'Inne warianty'

nick
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:09

Mentalnie to chyba nie masz pojęcia czym jest wojsko.Żołnierz to nie pracownik co może porzucić pracę czy złożyć wymówienie.Nie mówiąc już o tym ,żeby wyrażał zgodę na służbę wojskową.A w związku z tym ,że do wojska chętnych nie ma,trzeba przywrócić pobór.MON powinno zadecydować ilu poborowych będzie powoływać i szkolić rocznie .Moim zdaniem pobór wróci.Zniesiono pobór w innej sytuacji politycznej ,a od tamtej pory wiele się zmieniło.

Peter
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:00

I to jest błąd! Każda poważna armia powinna posiadać przeszkolone rezerwy osobowe. Sam byłem wcielony do wojska przymusowo, nie chciałem tam być, byłem rozbity psychicznie. Potem okazało się, że do wszystkiego można się przyzwyczaić i zaakceptować otaczające rzeczywistość. Teraz fantastycznie wspominam ten okres i dałbym wszystko żeby wrócić tam chociaż na chwilę.

m p
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:22

Może na początek to każdy kto po kwalifikacji wojskowej dostanie kat. A i nie wyrazi sprzeciwu do pójścia w kamasze, niech w te kamasze idzie. Bo na dziś po takiej komisji to jeszcze trzeba wnioski, rozmowy kwalifikacyjne, dodatkowe badania psych. , czasem ładne dziesiątki kilometrów od miejsca zamieszkania i nie zawsze w jeden dzień. Część ludzi wyznaje zasadę : "do wojska się nie pchaj, od wojska się nie migaj".

MAZU
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:20

Oby nigdy, przecież nie będziemy toczyć wojny z krajem trzeciego świata, gdzie milion średnio wyszkolonej piechoty mógłby jeszcze coś zdziałać. Póki nasza armia nie osiągnie światowego poziomu nasycenia nowoczesnym uzbrojeniem, to nawet 20 mln poborowych nic nie zmieni, bo zostaną odparowani przez artylerię i atak z powietrza, a sprzętu do tego naszemu potencjalnemu przeciwnikowi nie brakuje.

Peter
wtorek, 31 grudnia 2019, 13:03

Znasz takie powiedzenie "Wojnę wygrywa rezerwa"? No właśnie. Byłem w ZSW i mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że większość żołnierzy z poboru po rocznym przeszkoleniu była sto razy lepiej przygotowana do służby niż połowa tzw zawodowców.

MAZU
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:38

W minionych czasach tak było, ale świat w miejscu nie stoi i wraz z postępem techniki wojskowej rezerwie coraz bliżej do mięsa armatniego.

m p
wtorek, 31 grudnia 2019, 10:15

A dlaczego poborowy nie może artylerii obsługiwać? Amunicja to się sama przywiezie z magazynów? Te 30 tyś zawodowych to sami ogarną? Taki pobór w naszych warunkach (jeżeli nie chcemy używać dziadków po czterdziestce jak dziś) załatwia nam ludzi dla 300 może 400 tysięcznej armii. Nic więcej. Jako że w każdej armii większość to logistyka, to zostaje nam już 100- 200 tyś wojsk walczących, czyli raczej minimum.

Stefan
wtorek, 31 grudnia 2019, 18:26

Każdy pobór osłabia gospodarkę, gdy nie ma bezrobocia. Pobór stabilizuje gospodarkę, gdy jest bezrobocie, ale na to też kasa potrzebna. Hitler stwierdził, że taniej utrzymać szeregowego żołnierza w koszarach niż bezrobotnego specjalistę w cywilu. Do czego doprowadził, to znamy z historii.

MAZU
wtorek, 31 grudnia 2019, 16:39

Bo nowoczesne uzbrojenie to nie jest coś co można efektywnie obsługiwać po krótkim szkoleniu?

m p
środa, 1 stycznia 2020, 10:58

No właśnie nowoczesne uzbrojenie różni się właśnie tym od nienowoczesnego, że można je obsługiwać po krótkim szkoleniu, bo większość na siebie bierze elektronika, a nie manualne wyszkolenie żołnierza. Nie produkuje się dziś uzbrojenia do którego obsługi potrzebne są zdolności chirurga naczyniowego. Pan zdaje sobie sprawę ile czasu kiedyś trzeba było poświęcić żeby nauczyć się szybkiego nadawania morsem lub chorągiewkami, a ile trzeba aby obsługiwać nowoczesne środki łączności.

Żołnierz
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:40

Potencjał klas mundurowych ? To jakiś zart ? Z rodziny pytam chlopaczka. Chociaż was naucza w szkole podstaw.. i wiele innych przydatnych rzeczy.. wiecie jaka dostałem odpowiedź? Każdy kto chodzi do szkoły wojskowej to tylko dlatego bo rodzice im kazali nikt nie wiąże przyszłości z wojskiem a jeśli ktoś naprawdę chciał by się czegoś nauczyć to koledzy z klasy odsunęli by tą osobę od siebie i została by sama dlatego ta szkoła jest tylko bo rodzice myślą że będą szli dalej w tym kierunku

Witam
wtorek, 31 grudnia 2019, 04:58

A może by tak nie opierać się na zdaniu jednej osoby z jednej szkoły i nie tworzyć wielkiej teorii. Ja na przykład znam kilka osób po kilku takich szkołach w różnych miastach i zdania były całkowicie odwrotne (a brak kontynuacji rozbijał się o dalszą biurokrację w mon). Z drugiej strony opowiadanie bajek o niezwykłym potencjale takich klas (no dobrze potencjał to może i jest ale całkowicie nie wykorzystany) to inna sprawa.

Absolwent
wtorek, 31 grudnia 2019, 01:49

Ja jestem absolwentem klasy mundurowej i u mnie ani w żadnym młodszym roczniku niebyło nikogo który by był przymuszany do tej szkoły wszyscy sami chcieli. I nawet 50 % stanu klasy wyrażała chęć wstąpienia do służb mundurowych.

Iza
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 23:38

Naprawdę rozmawiales z kimkolwiek z klasy mundurowej? Naprawde uwazasz ze teraz można nastolatka zmusic do pojscia na taki kierunek? Znam dzieciaki z takiej klasy i wszyscy sa tam bo sami chcieli, bo ktos ma brata w woju, inni poszli bo kumple szli. Bajki piszesz.

tom
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 22:26

znaczy nie ma chętnych....

Michał
wtorek, 31 grudnia 2019, 09:54

chętni są... zniechęcani, a tu rekrutację ma ustalać gość oderwany od tematu

Marek
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 21:24

Smutne i żałosne

wtorek, 31 grudnia 2019, 02:19

Ponieważ?

pPLk
poniedziałek, 30 grudnia 2019, 20:28

Dobra decyzja! Należy ujednolicać i upraszczać system rekrutacyjny, ale także cały system decyzyjny w wojsku a zwłaszcza system kierowania siłami zbrojnymi, pozyskiwanie sprzętu i środków materiałowych ( kiedy powstanie Agencja Uzbrojenia?) oraz jasne określenie odpowiedzialności osób decyzyjnych. Liczba osób zajmujących się tzw. papierkową robotą w wojsku powinna stanowić konieczne minimum zapewniające normalne funkcjonowanie sił zbrojnych a żołnierze operacyjni powinni stanowić zdecydowaną większość stanów osobowych. Najwyższy czas rozpocząć szeroką akcję znacznie ograniczającą biurokrację w Wojsku Polskim a przyniesie to wiele korzyści. Szczęśliwego Nowego Roku!

Tweets Defence24