Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WYWIADY

NATO mówi o sile. Turcja pokazała, kto naprawdę za nią zapłaci

ankara Gromadziński Olech
Autor. Defence24

Szczyt NATO w Ankarze miał pokazać jedność, siłę i gotowość Sojuszu do dalszej rywalizacji z Rosją. W praktyce był jednak także testem politycznej determinacji, możliwości przemysłu zbrojeniowego i finansowej odporności państw członkowskich. Turcja wykorzystała wydarzenie do zaprezentowania własnej wizji bezpieczeństwa oraz rosnącej roli swojego sektora obronnego. Ukraina wraca praktycznie z niczym. Natomiast Polska potrzebuje przełomu; na razie były tylko oświadczenia. O najważniejszych wnioskach po szczycie rozmawiają dr Aleksander Olech oraz gen. Jarosław Gromadziński, prezes Defence Institute.

W Ankarze szczególnie widoczne stało się rosnące znaczenie państw flanki wschodniej i południowej, które coraz śmielej formułują własne oczekiwania wobec Sojuszu. Turcja, gospodarz szczytu, konsekwentnie budowała narrację wokół „regionalnych zagrożeń” – od Bliskiego Wschodu po Kaukaz – jednocześnie promując swoje drony Bayraktar, systemy obrony powietrznej i ambicje mediacyjne. Ankara pokazała, że jest gotowa brać więcej odpowiedzialności, ale jednocześnie oczekuje uznania swoich interesów, w tym w kwestii kurdyjskiej i cypryjskiej. Dla wielu obserwatorów było to wyraźne przypomnienie, że jedność NATO nie jest już dana raz na zawsze, lecz musi być negocjowana na bieżąco, z uwzględnieniem rosnących aspiracji regionalnych graczy.

Z drugiej strony, kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polska, oczekiwały konkretnych decyzji dotyczących długoterminowego planu wsparcia Ukrainy i realnego zwiększenia wydatków obronnych. O ile retoryka była mocna – kolejne zapewnienia o „niezachwianym wsparciu” i „ścieżce do członkostwa” Kijowa – o tyle zabrakło przełomowych zobowiązań finansowych czy przemysłowych.

O najważniejszych wnioskach po szczycie rozmawiają dr Aleksander Olech oraz gen. Jarosław Gromadziński, prezes Defence Institute. W centrum rozmowy znalazły się pytania o to, co naprawdę udało się osiągnąć w Ankarze, a co pozostało wyłącznie polityczną deklaracją. Czy NATO po Ankarze jest silniejsze, czy tylko lepiej komunikuje jedność? Czy udało się utrzymać wsparcie dla Ukrainy? Czy Europa jest gotowa płacić za własne bezpieczeństwo? Co ugrała Polska? I czy Sojusz realnie wzmacnia odstraszanie wobec Rosji, czy jedynie odkłada najtrudniejsze decyzje na później?

Reklama
Reklama

Polecane

czytaj więcej

Więcej tematów