- WIADOMOŚCI
Kupimy ciężkie śmigłowce? Ważne rozmowy w USA
Wiceminister Obrony Narodowej Paweł Bejda przebywał z wizytą w Stanach Zjednoczonych. Jednym z punktów wizyty była fabryka koncernu Boeing, gdzie produkowane są ciężkie śmigłowce transportowe CH-47 Chinook.
Autor. Boeing
W trakcie wizyty wiceszef MON spotkał się z Michaelem Duffey’em, Podsekretarzem Wojny ds. zakupów i utrzymania, Thomasem DiNanno, Podsekretarzem Stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego, a także z Mary Beth Morgan, pełniącą obowiązki Dyrektora Agencji Współpracy Obronnej.
Rozmowy dotyczyły dalszego wzmacniania polsko-amerykańskiej współpracy obronnej, transferu technologii, rozwoju zdolności serwisowych oraz współdziałania w dziedzinie bezpieczeństwa w kontekście aktualnej sytuacji geopolitycznej. Spotkania były również okazją do omówienia realizowanych programów modernizacyjnych, a także mechanizmów finansowych wspierających rozwój potencjału obronnego Polski.
Jednym z elementów podróży w USA była wizyta Pawła Bejdy zakładach Boeing, produkujących śmigłowce Chinook. Tam spotkał się z Kathleen Jolivette, wiceprezes koncernu i dyrektor zarządzającą ds. śmigłowców. Sekretarz stanu w MON zobaczył również linie produkcyjną tych śmigłowców.
Od pewnego czasu w środowisku wojskowym mówi się o potrzebie zakupu ciężkich śmigłowców transportowych i równie często pada nazwa CH-47 Chinook. To amerykański śmigłowiec wojskowy o układzie tandem – ma dwa wirniki nośne (jeden z przodu, drugi z tyłu kadłuba), dzięki czemu nie potrzebuje klasycznego wirnika ogonowego. Używa go przede wszystkim armia USA, ale też Wielka Brytania (RAF), Kanada, Australia, Japonia, Włochy, Grecja, Egipt i kilkanaście innych krajów. Są wersje dla sił specjalnych (MH-47), cywilne (do gaszenia pożarów czy zaopatrywania platform wiertniczych) i najnowsze zmodernizowane CH-47F.
Polska niegdyś posiadała kilka ciężkich śmigłowców Mi-6, jednak po transformacji ustrojowej śmigłowce zostały wycofane z użytku.


WIDEO: No to lecimy - zobacz gdzie!