Polityka obronna

Korea Południowa z rakietami SM-6. Wzmocnienie tarczy antyrakietowej

Fot. US Navy

Korea Południowa planuje kupno okrętowych rakiet wielozadaniowych SM-6 ERAM za 606 milionów USD. Ma to być odpowiedzią na zwiększające się zagrożenie rakietowe ze strony Korei Północnej i dać możliwość faktycznego zwalczania rakiet balistycznych przyszłym, południowokoreańskim niszczycielom klasy AEGIS typu Sejong the Great (KDX-III).

Decyzja o zakupie rakiet SM-6 ERAM (Standard Extended Range Active Missile). została podjęta tak naprawdę 26 grudnia 2021 roku na 143. posiedzeniu Komitetu Promocji Projektów Obronnych, którem przewodniczył Suh Wook- minister obrony Południowej Korei. Była ona efektem krytyki władz wojskowych, które owszem, wprowadziły do służby niszczyciele klasy AEGIS, ale jedynie z możliwością ostrzegania o nadlatujących rakietach balistycznych – bez możliwości ich zwalczania.

Ostateczne zatwierdzenie tej decyzji nastąpiło 24 kwietnia 2022 roku z wstępnym kosztorysem oszacowanym na 760 miliardów wonów, czyli około 606 milionów USD. Zamówienie ma być realizowane w ramach międzyrządowego programu FMS (foreign military sale) do 2031 roku. W zatwierdzenie kosztownego zakupu niewątpliwie pomogła seria północnokoreańskich testów rakietowych na początku 2022 roku, w tym testowe wystrzelenie przez Koreę Północną międzykontynentalnej rakiety balistycznej 24 marca 2022 roku.

Czytaj też

W odpowiedzi na to Południowa Korea zamierza pozyskać okrętowe rakiety przechwytujące pionowego startu SM-6, produkowane przez amerykańską firmę zbrojeniową Raytheon Technologies Corp. Docelowo nowe pociski mają zostać zamontowane na trzech niszczycielach przeciwlotniczych południowokoreańskiej marynarki wojennej typu Sejong the Great (KDX-III) drugiej serii, wyposażonych w system AEGIS. Niszczyciele te mają być wprowadzane do służby od 2024 roku co dwa lata i dlatego dostawy pocisków mają być realizowane w latach 2024-2031.

W tej chwili nie wiadomo ile rakiet SM-6 ma otrzymać każdy z tych okrętów. Będą to jednostki o wyporności ponad 8100 ton o długości 170 m i szerokości 21 m, wyposażone w sumie w 88 stanowisk pionowego startu VLS (Vertical Launch System) dla różnego rodzaju pocisków. Przy czym 48 silosów będzie należało do amerykańskich wyrzutni VLS typu Mk41 i 40 do południowokoreańskich VLS (K-VLS i K-VLS II). Poza pociskami SM-6, niszczyciele KDX-III będą jeszcze wykorzystywały dwa typy rakiet przeciwlotniczych: SM-2 Block IIIB i SM-3 Block IB.

Fot. Hyundai Heavy Industries

Dokładne możliwości samej rakiety SM-6 nie zostały przez Amerykanów ujawnione. Wiadomo, że jest to jedyny w swoim rodzaju pocisk uniwersalny, który może służyć do zwalczania standardowych celów powietrznych, rakiet balistycznych jak również pływających jednostek nawodnych. Według koncernu Raytheon pocisk ten ma zasięg 370 km i prędkość 3,5 Mach, jednak przypuszcza się, że w rzeczywistości rakieta SM-6 może atakować cele oddalone nawet o 460 kilometrów.

Czytaj też

Ważną zaleta tego pocisku jest zdolność do atakowania celów niewidocznych przez okręt, który go wystrzelił (tzw. strzelanie „over-the-horizon"). Istnieje bowiem możliwość przejęcia sterowania rakietami SM-6 przez inną platformę (okręt lub samolot) już w trakcie lotu. Pociski tego typu wystrzelone przez jakiś południowokoreański niszczyciel KDX-III będą więc mogły teoretycznie działać np. na korzyść jakiegoś amerykańskiego okrętu z systemem AEGIS - znajdującego się bliżej celu. Można też tak działać w drugą stronę.

Dla Amerykanów oznacza to możliwość zbudowania międzynarodowej tarczy antybalistycznej i dzielenie się kosztami jej utrzymania. Tym bardziej, że do wykorzystywania rakiet SM-6 są już przygotowane japońskie niszczyciele, a w przyszłości będą również australijskie okręty nawodne.

Komentarze (3)

  1. Z lewej strony

    460 kilometrów zasięgu, zdolności antybalistyczne .... No tak, a nasze fregaty zasięg plot 45 km ...

    1. Valdore

      Nasze fregaty musiałyby mieć AEGIS+SPY by móc uzywać SM-6. Jedyne dostepne dla naszych Mieczników pociski SM to SM-2MR bl IIIA o zasięgu 157km.

    2. Hamak

      Dlatego wlasnue nasze super okrety przeciwlotnicze Mieczniki przy tych okretach wygladaja jak drewniane lupiny zaglowe. Wywalamy 10 mld na okrety cele. Ale to juz u nas tradycja. Aby kupic.

  2. szczebelek

    No tak obecny rząd zniszczył wojsko jak co niektórzy lubią opowiadać zapominając, że poprzednicy ograniczyli armię do stu tysięcy, a Siemioniak kpiący z Abramsów i mówiący o obronie przeciwlotniczej zapomniał, że jego partia będąc u władzy w imię dobrych kontaktów z Rosją zrezygnowała z tarczy antyrakietowej w Polsce z resztą papierowy tygrys Obama lepszy nie był, bo ciął koszta . Bardzo możliwe, że te rakiety byłyby już w planach miecznika gdybyśmy już mieli współpracę z USA w zakresie antybalistycznej... Niektórzy zapominają, że USA lubią tych co stale pilnują ich interesów jak Japonia czy Korea Płd.

    1. Valdore

      @Szczebelek, daruj sobie bajki , bo Mieczniki NIGDY nei będą mogły uzywać SM-6, podobnie jak SM-3 bo nie maja AEGIS+SPY. Baza w Redzikowie dyspon=uje juz i sprawnym radarem i pociskami SM-3 wiec fantazje sobie daruj.

    2. szczebelek

      Gdyby była współpraca to i Mieczniki mogły by mieć inne wyposażenie oraz konfigurację do powstałej, a być może inny rozmiar. Obecny Miecznik jest uszyty z tego co się dało wypłakać.

    3. szczebelek

      Żeby przypadkiem USA nie zabrało zabawek ze sobą do Rammstein dla mnie to co nie ma przypisanej własności do WP może zostać zabrane z jej terytorium. USA pokazało, że Afganistan łatwo powtórzyć.

  3. asd

    To dla naszych jełopów od wyboru fregat i uzbrojenia. Tak wygląda uzbrojona fregata - 88 stanowisk startowych VLS. A nie 32 z rakietami o zasięgu ~25km.

    1. Valdore

      @asd, to nie fregata ale NISZCZYCIEL rakietowy AEGIS, wiec jak nawet nie odróznaisz fregaty od niszczyciela.....