- WIADOMOŚCI
Gen. Toveri: „Rosja rozumie tylko siłę”. W tle wątek Polski i Bałtyku
Autor. Webmaster (Los Barcos de Eugenio) / Wikimedia Commons / CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)
W niedzielę, 25 października, były fiński generał, a dziś europoseł z ramienia Koalicji Narodowej, Pekka Toveri, udzielił wywiadu niemieckiemu portalowi Deutsche Welle. W rozmowie przedstawił swoje koncepcje reagowania na rosyjskie działania w ramach wojny hybrydowej.
Gen. Pekka Toveri mówi, jak reagować
Szeroko rozumiana wojna hybrydowa z Rosją przybiera na sile, a rozmaite incydenty są coraz częstsze. Sabotaże infrastruktury, podpalenia fabryk, presja migracyjna czy naruszenia przestrzeni powietrznej to tylko część zagrożeń eksportowanych do Europy przez Rosję. Ostatnio dochodzi nawet do ataków dronowych, w których giną ludzie – informowaliśmy chociażby o zatopieniu statku handlowego „Khoryv”, gdzie w wyniku uderzenia rosyjskiego drona zginął obywatel Ukrainy.
Rosyjska eskalacja poważnie godzi również w bezpieczeństwo Polski, na terenie której odnotowano największą liczbę rosyjskich działań hybrydowych – tak przynajmniej wynika ze śledztwa SVT i EBU. W tym kontekście ważna jest opinia byłego fińskiego generała, a dziś europosła, Pekki Toveriego, który wypowiedział się w niedzielę, 25 października, dla Deutsche Welle. Wojskowy przedstawił swoje koncepcje na reakcje Zachodu.
„Rosja rozumie tylko siłę. A skoro nie jesteśmy jako Unia Europejska wojskową potęgą, powinniśmy użyć siły, którą mamy, czyli gospodarki. Za każdym razem, kiedy dochodzi do ataku dronowego czy naruszenia przestrzeni powietrznej – powinniśmy dać Ukrainie miliard euro z zamrożonych rosyjskich aktywów. Albo zaostrzyć sankcje błyskawicznie, a nie dopiero za dwa miesiące” – mówił gen. Pekka Toveri.
Fiński generał o Morzu Czarnym
Generał Pekka Toveri odniósł się również do coraz poważniejszych incydentów na Morzu Czarnym. Uważa, że Unia Europejska powinna tam wysłać wojsko.
„Na Morzu Czarnym natomiast moglibyśmy wykorzystać wojsko. Prowadzimy operacje morskie na Oceanie Indyjskim i w Zatoce Adeńskiej. Dlaczego nie mielibyśmy wysłać unijnej morskiej grupy zadaniowej na Morze Czarne, by bronić żeglugi w strefie ekonomicznej członków UE, jednocześnie chroniąc dzięki temu żeglugę ukraińską?” – argumentował Toveri.


