Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Bezsilność NATO. Rosyjskie drony miesiącami mapowały Europę

Fot. mil.ru

Rosja przez co najmniej 15–18 miesięcy prowadziła systematyczną kampanię rozpoznawczą dronami nad Europą, mapując słabe punkty systemów obrony powietrznej NATO. Problem? Żaden nie został skutecznie unieszkodliwiony.

W ramach operacji zarejestrowano prawie 150 incydentów z udziałem bezzałogowców w ponad tuzinie krajów, w tym nad kluczowymi bazami nuklearnymi. Żaden dron nie został przechwycony – wynika z raportu International Institute for Strategic Studies (IISS), o którym pisze „Financial Times”.

Reklama

Drony (od zwykłych FPV po takie typu Gerbera) startowały prawdopodobnie z pokładów tankowców należących do rosyjskiej „floty cieni”. Dzięki temu Rosja mogła prowadzić działania wywiadowcze bez ryzyka bezpośredniego startu z własnego terytorium. Raport IISS wskazuje, że celem były przede wszystkim obiekty o strategicznym znaczeniu, w tym bazy we Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie mieści się broń jądrowa.

Kampania trwała od co najmniej kilkunastu miesięcy i pozwoliła Moskwie dokładnie zidentyfikować luki w natowskich radarach oraz systemach obrony przed małymi, wolno lecącymi dronami. Incydenty obejmowały m.in. przeloty nad Polską, Rumunią, krajami bałtyckimi i Skandynawią.

Bezsilność państw europejskich

Autorzy raportu podkreślają, że żaden z dronów nie został zestrzelony ani nawet skutecznie zakłócony. To pokazuje poważne niedostatki w zdolnościach NATO do wykrywania i neutralizowania małych bezzałogowców – technologii, którą Rosja masowo stosuje na froncie ukraińskim. Raport wzywa NATO, Unię Europejską oraz rządy narodowe do pilnego przeglądu i modernizacji systemów obrony powietrznej, lepszej koordynacji wywiadowczej oraz zwiększenia inwestycji w technologie i systemy antydronowe.

Autorzy wskazują też, że państwa europejskie traktowały wszystkie incydenty z dronami jako pojedyncze przypadki. Największa intensyfikacja tych zdarzeń miała miejsce na przełomie września i października ubiegłego roku, kiedy wiele państw raportowało niezidentyfikowane obiekty nad infrastrukturą krytyczną, bazami wojskowymi czy innymi obiektami kluczowymi dla bezpieczeństwa.

Jak dodaje „FT”, raport wskazuje cztery prawdopodobne cele stojące za kampanią:

  • sprawdzanie nadzoru nad nuklearnym odstraszaniem NATO i podwójną infrastrukturą wojskową;
  • testowanie czasów reakcji sojuszników poprzez to, co badacze opisują jako formę „rozpoznania przez bitwę”;
  • mapowanie logistyki wojskowej i tras zaopatrzenia;
  • nakładanie kosztów ekonomicznych przy jednoczesnym wywoływaniu presji psychologicznej.

Rosja całkowicie zaprzecza tego typu praktykom od samego początku, twierdząc poprzez rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, że „co to ma wspólnego z nami?”.

Reklama
Reklama

Polecane

Wojna na Ukrainie

Zobacz także

Mogą Cię zainteresować