Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Analiza BBN: Mobilizacja w Rosji nieuchronna po wyborach, złe perspektywy dla Ukrainy

Władimir Putin na tle rosyjskich flag - zdjęcie poglądowe
Władimir Putin na tle rosyjskich flag - zdjęcie poglądowe
Autor. Kremlin.ru / Wikimedia Commons / CC BY 4.0

W siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się zamknięte spotkanie dla przedstawicieli mediów, na którym poruszono najważniejsze zagadnienia z zakresu bezpieczeństwa Polski, współpracy międzynarodowej, rosyjskich prowokacji oraz współpracy ośrodka prezydenckiego z rządem.

W spotkaniu wzięli udział szef BBN Bartosz Grodecki, dyrektor departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi gen. dyw. Adam Rzeczkowski, zastępca dyr. Departamentu Analiz BBN płk Mariusz Soliwodzki, dyr. Biura Gabinetu Dariusz Nowak, jego zastępca Witold Milczarek oraz sekretarz stanu KPRP Rafał Leśkiewicz.

Reklama

Przyczynkiem do spotkania była napięta sytuacja międzynarodowa oraz prowokacje ze strony Federacji Rosyjskiej wobec państw NATO. W pierwszej kolejności wypowiedział się gen. dyw. Adam Rzeczkowski, który wskazał, że rosnąca presja i prowokacje ze strony Rosji wynikają z obranego celu wzmacniania poczucia zagrożenia wśród społeczeństw państw zachodnich, które ma wpłynąć bezpośrednio na poziom wsparcia dla wysiłków obronnych Ukrainy. Odbywać ma się to w czasie nasilonej kampanii ze strony wojska rosyjskiego, napierającego na pozycje ukraińskie oraz intensywnej kampanii uderzeń lotniczo-rakietowych na terytorium Ukrainy.

Według płk. Mariusza Soliwodzkiego „Rosja stanowi – i w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej będzie stanowić, dla Polski oraz innych państw wschodniej flanki NATO – trwałe i bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa, pokoju i rozwoju. Niezależnie od tego, kto zajmuje stanowisko prezydenta Federacji Rosyjskiej, państwo to pozostaje niezdolne do prowadzenia polityki zagranicznej w oparciu o formułę »win-win«. Bieżąca polityka Kremla wskazuje na utrzymywanie kursu konfrontacyjnego, brak gotowości do realnego zakończenia wojny na Ukrainie i powrotu do przestrzegania norm międzynarodowych bez bezwarunkowego spełnienia rosyjskich żądań”.

„Zasadniczym celem Federacji Rosyjskiej w odniesieniu do Ukrainy pozostaje nie tylko osiągnięcie kolejnych zdobyczy terytorialnych, ale całkowite złamanie Kijowa oraz narzucenie przyjęcia określonych żądań przy stole negocjacyjnym” – mówił płk. Soliwodzki. Według zastępcy dyrektora Departamentu Analiz BBN, ukraińskie społeczeństwo jest zmęczone wojną, scena polityczna boryka się ze swoimi problemami, a możliwości odtwarzania zdolności bojowej wojsk, zwłaszcza w obszarze obrony powietrznej i przeciwrakietowej, pozostają dyskusyjne. W obliczu narastającej, wielodomenowej presji Rosji, zwiększanych nakładów na obronność, większego niż w przypadku Ukrainy potencjału gospodarczego i mobilizacyjnego, istotne pozostaje utrzymanie wsparcia zachodniego dla Ukrainy.

Jak szacują analitycy BBN, nawet wygrana Rosji w konfrontacji z Ukrainą nie doprowadzi do powrotu do kursu pokojowego Moskwy. „Rozbudowa ilościowa i jakościowa sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, w tym o nowe struktury, m.in. w leningradzkim i moskiewskim okręgu wojskowym, wskazuje że Rosja szykuje się na prowadzenie długotrwałej wojny z Ukrainą, a przy tym, co najmniej pośrednio, konfrontacji z Zachodem” – powiedział płk. Soliwodzki.

W jego opinii, nawet ewentualne zawieszenie broni lub zamrożenie czy zakończenie wojny na Ukrainie nie wyeliminuje długoterminowego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej dla Zachodu, w tym Polski. Wojna została bowiem włączona w model polityczny oparty na mobilizacji społeczeństwa wokół państwa i jego celów strategicznych. „Rosja konsekwentnie kształtuje nowe pokolenie wychowywane w duchu militaryzmu i lojalności wobec państwa. Tym samym Kreml de facto formuje pokolenia obywateli postrzegających Ukrainę, NATO i państwa Zachodu, w tym Polskę, jako trwałych przeciwników” – mówił.

Reklama

Płk. Soliwodzki dodał jednocześnie, że spośród rozpatrywanych scenariuszy, w perspektywie krótkoterminowej, jako najmniej prawdopodobny wydaje się wariant pełnoskalowej agresji zbrojnej Rosji na państwa NATO, przy założeniu, że w percepcji Kremla będzie się to wiązało z istotnym ryzykiem wybuchu konfliktu z całym Sojuszem Północnoatlantyckim. Realistyczny pozostaje nadal scenariusz coraz bardziej agresywnych rosyjskich działań „poniżej progu wojny”, m.in. w postaci aktów dywersji oraz różnego rodzaju prowokacji, z wykorzystaniem narzędzi wojskowych włącznie.

Pułkownik ocenił również ryzyko mobilizacji w Rosji. „Zgodnie z naszymi analizami, jest umiarkowanie wysokie prawdopodobieństwo przeprowadzenia dodatkowej mobilizacji w Rosji po wyborach do Dumy Państwowej. Pytaniem, na które nie ma jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, jest skala tej mobilizacji i na ile zmieni ona przebieg konfliktu zbrojnego z Ukrainą” – powiedział.

Analitycy nie widzą, póki co, bezpośredniego zagrożenia militarnego ze strony Białorusi. Przedstawiciele BBN zwrócili uwagę, że Białoruś przez lata utrzymywała relacje dwutorowe. Z jednej strony, ścisłej integracji gospodarczej i wojskowej z Rosją, z drugiej, politycznie okresowo szukała alternatyw na innych kierunkach. W obecnej sytuacji wydaje się, że władze w Mińsku mogą szukać porozumienia, należy jednak pamiętać, że Białoruś pozostaje związana zobowiązaniami sojuszniczymi z Federacją Rosyjską.

Reklama
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować