Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Amerykanie chwalą Polskę. W tle rozmowy o stałej obecności wojsk

Abrams, US Army, bsp, Pegasusu Forge, Fort Hood, 1st Cavalary Division
Czołg podstawowy Abrams M1A2 SEPv3 z 1. Dywizji Kawalerii, przydzielony do 1. Batalionu 9. Pułku Kawalerii 2. Zespołu Bojowego Brygady Pancernej, podczas ćwiczeń Pegasus Forge w Fort Hood w Teksasie.
Autor. U.S. Army/Spc. David Dumas

Podczas czwartkowych rozmów w Stanach Zjednoczonych doszło do spotkania przedstawiciela amerykańskiego Departamentu Obrony Elbridge Colbiego z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartoszem Grodecki. Według strony amerykańskiej rozmowa miała przebieg bardzo konstruktywny i dotyczyła kluczowych kwestii bezpieczeństwa w regionie.

Amerykański urzędnik podkreślił, że Polska pozostaje jednym z najbardziej stabilnych i zaufanych partnerów USA w Europie. W jego ocenie współpraca wojskowa między oboma krajami rozwija się w sposób zgodny z oczekiwaniami Waszyngtonu, szczególnie w kontekście zmian w globalnym rozmieszczeniu sił amerykańskich.

Jednym z najważniejszych tematów spotkania była możliwość utworzenia na terytorium Polski stałej bazy wojsk amerykańskich. Strona amerykańska nie zamyka się na takie rozwiązanie, jednak oczekuje, że Warszawa przedstawi konkretną, szczegółową propozycję dotyczącą organizacji i finansowania ewentualnej inwestycji. Według przekazanych informacji rozmowy nie kończą się na ogólnych deklaracjach – mają wejść w etap planistyczny, w którym wojskowi specjaliści obu stron będą analizować możliwe warianty rozmieszczenia sił.

Rotacja wojsk amerykańskich ma być kontynuowana

W trakcie rozmów poruszono również kwestię wcześniej wstrzymanych rotacji amerykańskiej brygady wojskowej w Polsce. Po spotkaniach pojawił się sygnał, że proces ten ma zostać wznowiony i doprowadzony do końca. Nie podano jednak żadnych szczegółów dotyczących terminów ani tego, jakie dokładnie jednostki mogłyby trafić do Polski. Jak zaznaczono, decyzje operacyjne mają zostać doprecyzowane przez wojskowych planistów, gdy tylko będzie to możliwe.

Podczas rozmów omawiano także koncepcję określaną jako „NATO 3.0”, odnoszącą się do przyszłego modelu funkcjonowania NATO.

Zakłada ona przesunięcie większej odpowiedzialności za obronę konwencjonalną na państwa europejskie. W praktyce oznaczałoby to zwiększenie wydatków na wojsko, rozwój własnych zdolności obronnych oraz większą samodzielność Europy w zakresie bezpieczeństwa. Stany Zjednoczone pozostałyby kluczowym elementem sojuszu, ale ich rola jako głównego gwaranta bezpieczeństwa regionu miałaby zostać ograniczona w porównaniu do obecnego modelu.

Szef BBN zaznaczył, że kwestie dotyczące stałej obecności wojsk USA oraz rotacyjnych jednostek są prowadzone równolegle, ale niezależnie od siebie. Obecnie to strona polska ma przygotować szczegółową propozycję dotyczącą ewentualnej stałej infrastruktury dla wojsk amerykańskich. Dopiero na tej podstawie mają być prowadzone dalsze rozmowy na poziomie wojskowym i politycznym.

Zobacz również

Reklama

Polecane

czytaj więcej

Wojna na Ukrainie

Zobacz także

Mogą Cię zainteresować