Pierwsza Barracuda przekazana francuskim siłom zbrojnym

7 listopada 2020, 09:55
Suffren Toulon 8 -- ©Axel Manzano - Marine Nationale - Défense
Fot. Marine nationale

Koncern Naval Group poinformował, że atomowy okręt uderzeniowy „Suffren”, opracowany w ramach programu Barracuda, został przekazany 6 listopada br. do Dyrekcji Generalnej ds. Uzbrojeniu DGA. Jest to sygnał, że w najbliższych dniach okręt ten zostanie uroczyście przyjęty na stan francuskiej marynarki wojennej.

Zobacz także
Reklama

Według krótkiego komunikatu przekazanego na Twitterze przez koncern stoczniowy Naval Group, przejęcie „Suffrena” przez DGA (Direction Générale de l’Armement) nastąpiło po zakończonych sukcesem próbach morskich. Próby te zostały zoptymalizowane, ale i tak w swoim sześciomiesięcznym harmonogramie objęły sto dni pobytu Barracudy na morzu.

Udało nam się zoptymalizować fazę prób morskich w sześciomiesięcznym harmonogramie, obejmującym sto dni na morzu! Dla porównania, na okrętach podwodnych typu Le Triomphant oznaczało to piętnaście miesięcy! Jest to pierwszy przypadek, kiedy nowy okręt był w stanie pływać dwa razy w okresie jednego miesiąca w sposób ciągły podczas fazy prób morskich. To pokazało naszemu klientowi wytrzymałość okrętu podwodnego. Aby zwiększyć wydajność, ograniczyliśmy liczbę testów i zoptymalizowaliśmy rejsy morskie.

Philippe Nezondet - kierownik ds. testów okrętu Suffren w koncernie Naval Group.
image
Fot. Marine nationale

W ten sposób zakończył się proces budowy pierwszego, z sześciu zamówionych, nowych, uderzeniowych okrętów podwodnych o napędzie atomowym typu Barracuda. Prawie 14 lat po ogłoszeniu programu i 13 lat po cięciu pierwszych blach. Powstała w ten sposób jednostka o wyporności podwodnej 5200 ton, długości 99,5 m oraz średnicy 8,8 m.

Ceremonia przekazania okrętu została zorganizowana w Tulonie i wzięła w niej udział ograniczona liczba osób ze względu na restrykcje sanitarne wprowadzone z powodu koronawirusa. Pomimo tego, uroczystości przewodniczyła osobiście francuska minister obrony Florence Parly, która poinformowała, że cieszy się z przekazania tak ważnej jednostki, jak „Suffren”.

„Jestem bardzo zadowolona, że marynarka wojenna może otrzymać w swoje ręce tak wyjątkowe narzędzie, jak Suffren, symbol naszego wiedzy technicznej i suwerenności”

Florence Parly - francuska minister obrony

Należy jednak podkreślić, że zgodnie z procedurami obowiązującymi we Francji, nie oznacza to od razu wprowadzenia pierwszej Barracudy do Marine nationale, a jedynie odebranie jej od przemysłu przez przygotowaną do tego jednostkę organizacyjną sił zbrojnych. Samo przyjęcie „Suffrena” przez francuską marynarkę wojenną nastąpi najprawdopodobniej w ciągu następnych kilku lub kilkunastu dni. W przeprowadzonej wtedy uroczystości być może ponownie weźmie udział mnister Florence Parly.

image
Fot. Marine nationale

Będzie to bardzo ważny moment, ponieważ zakończony został w ten sposób bardzo istotny etap programu Barracuda, uruchomionego w 1998 r. przez Dyrekcję Generalną ds. Uzbrojenia. Jego celem miało być zbudowanie następców dla sześciu atomowych, uderzeniowych okrętów podwodnych typu Rubis, wprowadzonych do służby w latach 1983-1993. Proces definiowania wymagań spełniających potrzeby dla Marine nationale trwał ponad dziesięć lat.

Umowa na budowę sześciu Barracud, warta 7,9 miliarda euro, została podpisana 22 grudnia 2006 roku, a budowę pierwszej jednostki rozpoczęto 19 grudnia 2007 roku. Ostatecznie po 13 latach okręt został przekazany do francuskich sił zbrojnych, a kolejne mają być dostarczane do 2030 roku.

Wyzwania przemysłowe, które należało podjąć, były liczne. Doceniam zaangażowanie zespołów projektowych i produkcyjnych z Naval Group, TechnicAtome - głównego wykonawcy pokładowego reaktora jądrowego, a także DGA, CEA i francuskiej marynarki wojennej. Setki francuskich firm, dużych i małych, przede wszystkim Naval Group, zmobilizowało się i nadal mobilizuje do tego programu. Ten pierwszy sukces może tylko wzmocnić nasze zbiorowe zobowiązanie do dostarczenia następnej jednostki programu Barracuda, „Duguay-Trouin” w 2022 r., a następnie czterech innych okrętów podwodnych do końca dekady.

Pierre Eric Pommellet – Dyrektor Genralny koncernu Naval Group
image
Fot. Marine nationale

Zadanie było o tyle trudne, że budowano okręt podwodny nowej generacji, a ponadto zastosowano nowatorskie technologie produkcji. Koncern Naval Group przypomniał m.in. w specjalnym komunikacie, że do budowy wykorzystano zupełnie specjalną stal oraz rozwiązania ograniczające sygnaturę akustyczną, które wraz z zastosowanymi systemami uzbrojenia plasują Barracudy pomiędzy najlepszymi okrętami tej klasy na świecie.

Te systemu uzbrojenia obejmują nowe ciężkie torpedy F21, rakiety przeciwokrętowe SM39 Exocet oraz rakiety manewrujące MdCN (missiles de croisière navals). Barracudy będą więc pierwszymi, francuskimi okrętami podwodnymi uzbrojonymi w rakiety manewrujące, mając tym samym zdolność do atakowania celów lądowych w odległości nawet 1000 km. Stała załoga liczy 65, osób ale na pokładzie zabezpieczono dodatkowo miejsce dla komandosów. Okręt jest bowiem przygotowany również do wspomagania operacji specjalnych.

Program Barracuda jest ważny nie tylko dla francuskich sił zbrojnych, ale również dla francuskiego przemysłu. W jego realizacji uczestniczy bowiem obecnie aż 2500 pracowników, z czego 800 w koncernie Naval Group. Praktycznie wszystkie zakłady należące do tego koncernu w jakiś sposób uczestniczą w budowie pięciu kolejnych okrętów podwodnych typu Barracuda. Montaż drugiej takiej jednostki („Duguay-Trouin”) ma zostać zakończony w stoczni w Cherbourgu do końca 2020 roku. Okręt ten ma zostać dostarczony w 2022 roku. W Cherbourgu trwa również budowa trzeciej Barracudy („Tourville”).

Z kolei w zakładach Naval Group w Nantes-Indret trwa montaż jednostki napędowej i modułu reaktora jądrowego czwartego okrętu „De Grasse” oraz przygotowywanie podzespołów siłowni atomowej dla piątej („Rubis”) i szóstej Barracudy („Casabianca”). Do przyjęcia nowych jednostek został również przygotowany port wojenny w Tulonie oraz znajdujące się tam zakłady Naval Group. Zakłady te zostały przeszkolone w obsłudze nowych okrętów i mają teraz kwalifikacje do wykonywania na nich przyszłych operacji konserwacyjnych.

image
Fot. Marine nationale

Dla francuskiego przemysłu bardzo ważne jest również to, że w tej chwili „Suffren” może być prezentowany jako już gotowy okręt podwodny. Naval Group ma więc możliwość zaprezentowania fizycznie, jakie możliwości i rozwiązania zostały na nim zastosowane wszystkim tym państwom które są zainteresowane kupnem tego rodzaju jednostek pływających. Nie ma tu bowiem znaczenia, że na eksport Francuzi proponują tylko okręty podwodne z napędem diesel – elektrycznym. Nawet bowiem w ich przypadku stosowane są rozwiązania takie same, albo podobne jak na Barracudach – poza napędem atomowym. Dotyczy to zarówno technologii ograniczających sygnaturę akustyczną jak również wyposażenia pokładowego.

Szczególne znaczenie będzie miało to, że w czasie prób „Suffrena” Francuzi dokładnie sprawdzili zintegrowany system walki, który pozwala na wykorzystanie zarówno torped (F21) jak i rakiet (SM39 Exocet oraz MdCN). Mają więc teraz dowód, że podobne rozwiązanie proponowane na mniejsze okręty diesel elektryczne (np. typu Scorpène) będą również skuteczne.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 13
Reklama
mustafa
środa, 23 grudnia 2020, 18:42

Polska powinna kupić od francuzów okręty podwodne scorpene wraz z rakietami manewrującymi ponadto Polska po zakupie okrętów scorpene powinna zacząć rozmawiać z Francuzami o okrętach atomowych typu Barracuda, Suffren, Le Triomphant,i pociskach balistycznych czy manewryjących czy innych systemach rakietowych, uzbrojeniu

F-15
niedziela, 8 listopada 2020, 15:49

Tak , zamiast tu w komentarzach opluwać Barracudy , kombinować ze śmigłowcami , powinniśmy wesprzeć ich produkcję , przy okazji podłączyć się do programu , kupić dwie Barracudy w wersji torpedowej , i zakiełkowała lat było by jak znalazł , ale my nie , my machamy szabelką i robimy z siebie ....

Monkey
niedziela, 8 listopada 2020, 15:35

Z Francji można się śmiać, Francuzów nie lubić za zadzieranie nosów, ale potęgą technologiczną to jednak są.

On tu był
niedziela, 8 listopada 2020, 04:09

My to jesteśmy śmietniskiem Europy nic nie mamy może te F16V i ktaby i NSM

dywersant
niedziela, 8 listopada 2020, 01:52

Kontrakt francuzów z ruskimi na Mistrale pokazał, jak w razie W wywiązują się z umów. W naszym układzie geopolitycznym Orka z francuzami mogła by wyglądać tak: trzy Scorpene, a w gratisie 20 tys. uchodźców do przyjęcia, gdyż koczują koło Calais, albo anulowanie umowy. Technologie to oni maja, trzeba im przyznać, podobnie jak Niemcy, którzy do atomu nie aspirują choć zaplecze mają, dobra alternatywa dla USA, ale w przypadku niezależności względem UE i Brukseli mogą być długoterminowe kłopoty i rozbieżność interesów...

Polak z Polski
niedziela, 8 listopada 2020, 01:29

Amy dalej bez okrętów podwodnych i rakiet manewrujacych dalekiego zasięgu.

BUBA
niedziela, 8 listopada 2020, 17:39

Trzeba podziekowac MON. Ale byly wybory i zostali wybraaaaani ... i maja kolejne 5 lat ...

Kol
sobota, 7 listopada 2020, 21:33

Francja to potęga, niedoceniania, ale potęga.

Kolos na glinianych nogach
sobota, 7 listopada 2020, 16:44

Francuzi ostatnią wspólną akcją zmiażdżyli Ruskich ostrzałem z okrętu podwodnego Biedne ruskie nie wiedziały co wcisnąć, choć Putin się zarzekał że odpowiedzą na każdą akcję... a jak było każdy pamięta :) Rosja zacofaną technologią można tylko na forach w Internecie kozaczyć co ruskim zostało jeszcze od biedy. A teraz z takim cackiem to już pozamiatane. Francja zbyt silna dla Rosji.

Superpolak
sobota, 7 listopada 2020, 12:30

Nasze kobbeny też nie są złe.

USA
sobota, 7 listopada 2020, 22:16

Rosjanie znowu 30 lat za Francja

Matt
sobota, 7 listopada 2020, 20:23

Przecież to całkiem inna klasa, Barracudy to okręty atomowe.

Gras
niedziela, 8 listopada 2020, 15:02

Dla Australii maja być diesle.

Tweets Defence24