Niemcy: automatyczne granatniki przeciwko dronom

29 lipca 2020, 13:52
Spexer_3D_qFlgAbw_Internet
Wizualizacja nowego systemu antydronowego Bundeswehry. Fot. Hendsoldt

Niemiecki Hensoldt otrzymał kontrakt na dostawę dziesięciu radarów SPEXER 2000 3D, przeznaczonych dla nowego systemu zwalczania bezzałogowców Bundeswehry.

Radary SPEXER 2000 3D będą sensorem dla systemu zwalczania BSP niemieckiej armii, opartego na transporterach Boxer. Firma Hendsoldt, odpowiedzialna za dostarczenie radarów poinformowała o podpisaniu umowy z norweskim Kongsbergiem, który jest głównym wykonawcą i integratorem tego systemu.

Uzbrojenie nowego niemieckiego systemu antydronowego stanowi bowiem zdalnie sterowane stanowisko strzeleckie Kongsberg Protector, z granatnikiem automatycznym 40 mm przystosowanym do wykorzystania amunicji programowalnej. Z kolei radar SPEXER 2000 3D zostanie z nim zintegrowany i będzie służyć do wskazywania celów.

Według Hensoldt, przyznanie kontraktu poprzedziły strzelania próbne, przeprowadzone z powodzeniem na niemieckim poligonie Baumholder. Warto w tym miejscu zauważyć, że system oparty na granatniku automatycznym będzie mieć relatywnie niewielki zasięg ognia i będzie służyć przede wszystkim do zwalczania najmniejszych dronów (klasy mini/mikro). Z drugiej jednak strony, użycie granatnika automatycznego jako efektora może zapewnić korzystny stosunek koszt-efekt i możliwość zwalczania stosunkowo dużej liczby dronów przez jeden system.

Niemcy zdecydowali się na pozyskanie tego rodzaju zestawu do zwalczania BSP w celu zapewnienia odpowiedniej osłony jednostkom wydzielanym do zestawu sił natychmiastowego reagowania NATO (VJTF) na 2023 rok. Niemiecką „szpicę” ma chronić dziesięć tego typu systemów.

Producent, koncern Hensoldt, zapewnia, że radary SPEXER, jakie trafią na Boxery, są zdolne także do wykrywania innych celów, np. śmigłowców, załogowych samolotów, wreszcie naziemnych pojazdów. Pozyskany przez Niemców system ma więc możliwości potencjalnej rozbudowy – gdyby dodano do niego rakiety przeciwlotnicze krótkiego/bardzo krótkiego zasięgu, mógłby zwalczać nie tylko drony, ale też np. śmigłowce bojowe. Na razie jednak nie ma informacji o takich planach, natomiast docelowy system przeciwlotniczy „dolnego piętra” Bundeswehry ma być pozyskany w ramach odrębnego programu NNBS, prawdopodobnie uwzględniając warianty pojazdów Boxer z armatami 35 mm i wyrzutniami rakiet.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
ito
piątek, 31 lipca 2020, 10:41

To właściwie tyle w temacie jeśli chodzi o ideologiczne pozbywanie się 23- jek. Wychodzi na to, że należy opracować pojedyncze stanowisko w wersji light , najlepiej w pełni autonomiczne. I prosty, szybki w działaniu system programowania odległości (czasu) eksplozji pocisku. Osiągi PLOT będzie taki system miał znacznie lepsze niż oparty na granatniku, a i w zwalczaniu celów naziemnych (piechoty za osłonami) się sprawdzi. Standartową ścianę przebije zanim wybuchnie, nad okopem może eksplodować bo tak mu program kazał.

Gromik
czwartek, 30 lipca 2020, 11:39

10 na próbę na poligon w gornej saksonii tam postrzelają do niemieckich dronow bo innych NIE CHCĄ

Kapitan Ahab
środa, 29 lipca 2020, 19:00

systemu zwalczania bezzałogowców Bundeswehry. Będą zwalczać swoje drony? fiu fiu

Africa Corps
czwartek, 30 lipca 2020, 11:35

Niemiecki radar i norweski Protector bardzo fajne rozwiązanie A mozna to KUPIĆ z półki

Perla Lubelska
środa, 29 lipca 2020, 18:52

Nasza Pilica TEŻ to potrafi KLEPAĆ dalej

W3-pl
czwartek, 30 lipca 2020, 13:33

No obecny Tu dim podaje o 6 kilomertach na Jakie Trafia 2 lufy 23mm. No to odszczekam uprzedzenia wobec bidaNarwi, czyli pilicy . Odszczekam "Bida", jak faktycznie rozwalany jest helikopter na takim dystansie he

ito
piątek, 31 lipca 2020, 18:02

?? 2,5?? Może 3. I to z miejsca.

dim
piątek, 31 lipca 2020, 01:05

Chodziło mi o okoliczność, że od co najmniej 6 km śmigłowce te widoczne będą jak na dłoni, bez żadnej możliwości ukrycia się za przeszkodami terenowymi. Zostanie ogłoszony alarm, obsługi zdążą zająć stanowiska bojowe w pojeździe, ogień otworzą w minutę później. Jeśli tylko pojazd jest dobrze zamaskowany, przed trafieniem weń z dużej odległości, żołnierze mają szansę sprawnie ten śmigłowiec rozwalić. Podwozie BWP służy im do szybkiej zmiany stanowisk. zamaskowanych uprzednio. Turcy znają te stanowiska - na małych wyspach trudno jest coś trwale ukryć przed dronami, jednak dzięki podwoziu BWP Turcy nie wiedzą które stanowiska i schrony, w danym momencie, będą obsadzone. Zdarzało się już, że nieoświetlony i niezgłaszany turecki śmigłowiec próbował posterunki zaskoczyć. Notował wtedy serię, w inną stronę nieba, "nie śpimy !" i natychmiast zawracał. Wiedział, że następna seria byłaby już weń skierowana.

dim
środa, 29 lipca 2020, 17:18

Tu należy jeszcze dodać: możliwe, że "nic nie stoi na przeszkodzie" by taki system sterował wieloma wyrzutniami przeciwdronowymi (małymi moździerzami) naraz. Np. po jednej na każdym wozie bojowym, zainstalowanej zewnętrznie. I wtedy zyskanoby już realną ochronę przed atakiem roju.

dim
środa, 29 lipca 2020, 17:16

I jest to "na szybko", chocby i prowizorycznie organizowanie obrony wojsk, także tych w kolumnie marszowej, przed zmasowanymi atakami dronów, czyli przed rojami. Cały czas o czymś takim potrzebnym tu piszę, a jestem atakowany. Wielu z Państwa nie potrafi jakoś zrozumieć, że "grom" to nie jest pocisk na małe drony. Może jest strącać, jednak jest to fatalne, dramtatyczne koszt/efekt, przy tym nieefektywne powtarzalnością - Nie strącicie gromami 80 atakujących małych dronów, bo nigdy nie będzie tylu gomów w oddziale. Z kolei celowanie w drona jakąś "strzelbą elektromagnetyczną" dobre jest na cywilnych paparazzi, ale nie na wojnę. Przy tym najgroźniejszy będzie rój pojawiający się nagle, z wielu kierunków i tuż nad ziemią, czyli widoczny (można weń celować) dopiero na sekundy przed jego atakiem. Przyznam, że taki automatyczny moździeż wyobrażałem sobie raczej jak wielolufowe urządzenie, zdolne do ostrzału jednocześnie z wielu "mikro-moździeży", w całą półsferę. I zastanawiałem się jak to zorganizować, by tysiące odłamków nie raniły sprzętu optycznego własnych wojsk, jasne że wtedy koniecznie opancerzonych. Niemcy zapewne rozważyli to i wybrali pojedynczy moździeż, strzelający w taki sposób, by odłamki nie wracały, docierając do strzelającego pojazdu. Dalej ja twierdzę, że mamy setki, jeśli nie tysiące BWP-1, których podwozia - jest to rozwiązanie niemnożące logistyki - winny byc wykorzystywane dalej. Niemców stać na więcej, nas na mniej, natomiast nie robimy na razie nic. Niestety.

Marek
piątek, 31 lipca 2020, 11:02

Jak cię dobrze rozumiem chciałbyś czegoś w rodzaju "organek śmierci" w nowoczesnym wydaniu?

plusik
czwartek, 30 lipca 2020, 11:22

Ależ kolego spokojnie. Jesteśmy w NATO. USA są u nas. Spokojnie. Mamy czas. Jesteśmy chronieni. W sumie to co nam armia? Patrioty Himarsy i mityczne ikary nieba F-35 są zamówione, już się robią, już się konstruują. Davien ci potwierdzi że nie masz się o co martwić bo ruskie mają złom i nadużywają alkoholu a tak w ogóle to ich gospodarka upada a populacja sie kurczy no i że tam muzułmanów kupa. Tak więc Mamy czas, jesteśmy chronieni. Spokojnie. Miłego dnia życzę

Gvalch'ca
czwartek, 30 lipca 2020, 17:47

bosh, jaki prymitywny trolling - podpowiedział ci to ktoś po udarze, czy sam to wypociłeś?

Nikt
środa, 29 lipca 2020, 23:53

Zacznijmy, że tam żadnego moździerza nie ma, a wielolufowe i wielokierunkowe rozwiązanie jest nieefektywne pod wzgledem choćby "Jak to ładować?"

Marek
piątek, 31 lipca 2020, 11:41

Swego czasu Leonardo kombinował z wersją "Organek", w której kilka luf umieszczono na lawecie pod różnymi katami. Moździerzy fakt, że nie ma. Ale granatniki automatyczne są. Teoretycznie więc dało by się zrobić coś takiego.

dim
piątek, 31 lipca 2020, 01:12

Też nie wiem. Niemniej ktoś to w końcu skonstruuje, skoro taka wielka potrzeba zaistnieje ? I tak tę przeciwdronową obronę oddziału widzę - w jednej z opcji. Drugą z opcji mogą być serie samonaprowadzających się rakietek, niewielkiego zasięgu - elektronika identyfikacyjna czyni ogromne postępy. Taka rakietka ignorowałaby (na wszelki wypadek) duże pojazdy, atakowałaby ślady małe. Rosjanie pewnie też tak właśnie kombinowali, konstruując Pancyra. Ale ich elektronika okazała się jeszcze nie ta :)))

Davien
środa, 29 lipca 2020, 22:19

Dim, skad ci sie urodził ten możdzierz.... Niemcy uzywają granatnika automatycznego w tym systemie ale jak widac nawet ci się czytac nie chciało:)

dim
czwartek, 30 lipca 2020, 07:58

ta, faktycznie, że "miałem ostry dzień" i poprzekręcałem słownictwo, dzięki za uwagę.

Tweets Defence24