Naczelny dowódca NATO: do 2025 r. Rosja może w Europie uzyskać przewagę nad USA

9 marca 2018, 12:34
Scaparrotti

Naczelny Dowódca Sojuszniczy w Europie gen. Curtis Scaparrotti. Fot. U.S. European Command / Twitter.


Do roku 2025 potencjał militarny Rosji może przewyższyć potencjał sił zbrojnych USA w Europie – ostrzegł dowódca wojsk USA i NATO w Europie generał Curtis Scaparrotti na czwartkowym posiedzeniu komisji ds. sił zbrojnych Senatu USA.

Generał wskazał na postępy Rosji w dziedzinie kluczowych technologii militarnych oraz podkreślił, że strona rosyjska "nie ustaje w wysiłkach mających na celu destabilizowanie Zachodu". Zaakcentował w tym kontekście konieczność utrzymania modernizacji sił USA w Europie, "abyśmy mogli w dalszym ciągu dominować w dziedzinach, w których dominujemy dzisiaj". W przeciwnym razie – zdaniem Scaparrottiego – Rosjanie osiągną przewagę militarną do 2025 roku.

Dowódca wojsk USA i NATO w Europie wskazał, że potrzeba funduszy na modernizację oprogramowania i sprzętu w ośrodkach dowodzenia oraz na działalność wywiadowczą. Podkreślił też, że strategia odstraszania Rosji zależy od precyzyjnej amunicji oraz zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej.

Scaparrotti, który jest równocześnie naczelnym dowódcą sojuszniczym w Europie (SACEUR) oraz dowódcą sił USA na Starym Kontynencie (EUCOM) ostrzegł też, że rząd USA nie ma "skutecznego jednolitego podejścia" do przeciwstawiania się cyberzagrożeniom ze strony Rosji. Zdaniem generała wiedza o rosyjskiej "infrastrukturze cybernetycznej" jest w USA niezadowalająca.

Generał powiedział, że USA i NATO pracują nad włączeniem do swych ćwiczeń "realistycznych scenariuszy rosyjskich cyberataków". Ujawnił, że były już prowadzone ćwiczenia, zakładające cyberataki na infrastrukturę. Chodziło o uzyskanie większej jasności, na czym takie ataki mogą polegać i w jakim stopniu mogą być częścią większej rosyjskiej operacji militarnej.

Na pytanie, czy Stany Zjednoczone są bezpośrednim celem rosyjskiej wojny cybernetycznej i informatycznej, Scaparrotti odpowiedział, że obserwował rosyjską aktywność mającą związek z infrastrukturą w USA, ale nie podał konkretów.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
tadek
wtorek, 13 marca 2018, 11:17

wystarczy że USArmy stacjonuje w Estonii i w każdym momencie może użyć rakiet taktycznych z głowicami atomowymi które mają do PIOTROGRADU tylko 200 km...i to zagrożenie wystarczy aby Rosjanie siedzieli cicho i tutaj w Europie nie zaogniali sytuacji..

joker
wtorek, 13 marca 2018, 09:34

No a czego się spodziewali? Że USA będą rządzić w Estonii pod bokiem Rosji ? Litości. Jak chcą się pokazywać z uzbrojeniem to niech pilnyja swoich granic. A nie pchają sie pod granice innego państwa.

PiotrEl
poniedziałek, 12 marca 2018, 13:51

Dopiero w 2025 !!! Moim zdaniem gdyby obecnie doszło do wojny konwencjonalnej na maxa to walki Zachodu w 1940 były by przedstawiane - jako silny opór i wyrównane.... Skandynawia została by z boku (chyba że Norwegia chciała by powtórki z okupacji...) A Rosjanie zaliczyli by Berlin po raz 3-4 i Paryż po raz 2 jak w 1945 tylko z dużo mniejszych stratami osobowymi. Zachód jest kompletnie zdemoralizowany, budżety obronne przeżarte korupcją wbudowane w system. Stąd gigantyczne środki 10 razy większe (tylko w Europie) niż w Rosji nie mają odniesienia do stanu sił zbrojnych (rozpływają się na absurdalne przedsięwzięcia)... No a w roku 2025 ....

bender
środa, 14 marca 2018, 16:44

W Twojej wypowiedzi najśmieszniejszy jest kawałek o kompletnie zdemoralizowanym Zachodzie i budżetach obronnych przeżartych korupcją. Już przyzwyczaiłem się, że przodująca w statystykach zachorowań na AIDS czy morderstw na 1000 ludności Rosja jest we własnej propagandzie przedstawiania jako ostoja moralności (takiej moralności co własnych zmarłych skrycie kremuje), ale jeśli uwierzyć Rosjanom, że kraje Zachodu są skorumpowane (a nie są), to w jakim stanie jest ich kraj i ich budżet? ??

wowa
niedziela, 8 kwietnia 2018, 13:55

Zachód jako populacja ze swoim totalnym zniewieścieniem, LGTB, imigracją, marksizmem kulturowym i polityczną poprawnością nie ma żadnej woli walki. Rosjanie pod tym względem wyglądają zdecydowanie lepiej.

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 09:32

Nie istnieje?

SILNY
niedziela, 11 marca 2018, 12:51

Rosja nie lubi silnego i silnego sie boi.

As
sobota, 10 marca 2018, 21:16

Zdrajcy USA piszą w Rosji książki , zaś zdrajcy Rosji umierają na ulicach zachodnich miast nawet jeśli są pod opieką rządu. Wygranego łatwo wskazać i wcale nie potrzeba czekać do 2025 roku.

PT 91
piątek, 9 marca 2018, 20:36

Ot Amerykę odkrył Rosja to nie la lusie z zachodu o lewackich poglądach tylko chcieli Krym i mają Krym a zachodnia demokracja będzie debatować nadal jak Rosja ich podbije czy prawa człowieka były naruszone czy nie i czy czasami riskie czołgi żabek nie porozjeżdżały . Silniejszy dyktuje warunki i obawiam się że my jako naród znowu zostaniemy na lodzie bo nikt za Gdańsk nie będzie ginął a armia niemiecka nasz sojusznik sama się roz braja bo karty pewnie są już rozdane.

historia się powtarza
sobota, 10 marca 2018, 11:40

Dziwnie zabrzmiało, gdy w jednym zdaniu napisałeś o \"umieraniu za Gdańsk\" i \"armia niemiecka nasz sojusznik\".

Gts
sobota, 10 marca 2018, 07:58

Niestety, masz racje. Caly czas obowiazuje prawo silniejszego. Rwalizuje sie je roznie, za pomoca sily, gospodarki lub polityki, ale obowiazuje. Europa zapedzi sie w niebyt swoja lewicowoscia i walka o prawa mniejszosci w tym walka z bialym silnym mezczyzna jako obronca ogniska domowego i ojczyzny na szczewcie i nieszczescie dla nas - nie bede rozwijal dlaczego. Rosja zainwestuje w wojsko, a my jak zwykle bedzie toczyc debaty, analizy, klotnie i co z tego? Od lat mowimy ze miedzy tym mlotem a kowadlem powinnismy byc jak Izrael, a zchowujemy sie jak bysmy byli wyspa na Pacyfiku. Ktos powie ze Izrale to ma przyjaciol i dysponuje wielkim budzetem, jo dobrze ale my tez dysponujemy jakims budzetem, a jest on trwoniony i rozkradany przez ludzi nazywajacych siebie Polakami. Wazniejsze sa pomniki i marsze, wystawy i konferencje historyczne niz modernizacja i podnoszenie zdolnosci bojowych armi. Przepycha sie ustawy o budowaniu pomnikow, ulic, strzelnic (jako dotacja dla kolegow, o czym niedawno sie dowiedzielismy, bo wymagania sa napisane wlasnie pod nich), dziesiatki jesli nie setki milionow ogolem leja sie na polityke historyczna, a zwyklego helmu z prawdziwego zdarzenia dla zolnierza kupic sie nie da.

ehhh
piątek, 9 marca 2018, 20:28

Już mają przewagę a będzie tylko gorzej. Rosja walczy na swoim podwórku a koszty i logistyczny koszmar prowadzenia wojny ekspedycyjnej dzieli siłę USA przez 10. Kiedyś mogli równoważyć tą dysproporcję ogromną przewagą technologiczną ale dzisiaj już niewiele zostało z tej przepaści. Technologie które najbardziej potęgują siłę Rosji w regionie są dziś tanie i rozpowszechnione, technologie które mogą zapewnić USA niepewną przewagę są ekstremalnie drogie i nieliczne. Amerykanie sami sobie nie poradzą, zamiast udawać że ich możliwości projekcji są niezagrożone mogli jakiś czas temu skupić się na przykład na wzmacnianiu pewnego sojusznika który już jest \"na miejscu\" ale na to już za późno z resztą z ich strony nigdy takiej chęci nie było i nie będzie więc to takie moje puste gdybanie.

polak mały
sobota, 10 marca 2018, 18:37

Chłopie o czym ty mówisz? Jakież to niby technologie potęgują siłę Rosji, a w dodatku są tanie i rozpowszechnione? A co do możliwości projekcji siły przez USA - chyba naprawdę nie wiesz o czym gadasz. USA nawet w czasach totalnego rozbrojenia (o ile w ich przypadku można o rozbrojeniu mówić...), mają w każdej chwili gotowych do działania, sprawnych, zatankowanych, obsadzonych załogami ponad 300 dużych samolotów transportowych. Dalsze 300 może pójść w powietrze w ciągu 24h. Tymi siłami da się w ciągu kilku dni przewieźć kilka dywizji pancernych WRAZ ZE SPRZĘTEM, tworząc most powietrzny. W ciągu kilku dni w Europie może wylądować 300-400 samolotów przewyższających wszystko, czym dysponuje jakikolwiek kraj świata. W działaniach WRE potencjał USA jest nieosiągalny dla jakiegokolwiek przeciwnika. O satelitach szpiegowskich obecnie operujących nie wiadomo w zasadzie nic, wiemy o tych z lat...60tych (!!!) i wiadomo, że jak na tamte czasy były to kosmos. Dodajmy zdolności w dziedzinie cyberwalki - naprawdę myślisz, że Amerykanie nie są w stanie sparaliżować internetu w dowolnym kraju świata. Rosja przez ostatnie dwa lata podejmowała desperackie wysiłki, które miały zmniejszyć to zagrożenie, włącznie z usunięciem z rządowych komputerów Windowsa i zastąpienie go nieudolną nakładką na Linuxa. Mógłbym tak pisać jeszcze długo, ale spoko. Możesz być spokojny o ile jesteś po naszej stronie, albo zacząć się martwić, o ile jesteś po stronie Rosji. Pan generał wypowiadając się w ten sposób, dołącza się do głosów lobbujących za zwiększeniem nakładów na obronę.

Normik
piątek, 9 marca 2018, 17:38

\"potrzeba funduszy na modernizację oprogramowania i sprzętu w ośrodkach dowodzenia\" ciekawe rozłożenie priorytetów, a może też by trzeba trochę wydać pieniędzy np. na przywrócenie tomahawków z głowicami jądrowymi, amunicję kasetową i krążącą oraz więcej MBT ?

zyg
piątek, 9 marca 2018, 17:37

Łączne PKB krajów UE za 2017 to $17113 mld. Gdyby kraje europejskie osiągnęły wymagane 2% wydatków na obronność dałoby to ponad $342mld w porównaniu z $70mld które wydaje na zbrojenia Rosja (5.3% ich PKB).

polak mały
sobota, 10 marca 2018, 18:40

Rosja wydaje na zbrojenia w formie jawnej lub ukrytej (mają część budżetu, który jest niejawny - takie trochę dziwne, nieprawdaż), ok. 25% do 30% rocznego budżetu kraju. Nie do wiary, ale tak bardzo im zależy, żeby straszyć resztę świata, że wolą kupić nową rakietę niż wyremontować drogę. A trzeba ci wiedzieć, że standardem w rosyjskich miastach i wsiach jest np. brak krawężników, tzn. są, ale głównie w centrach. Byłem, widziałem i wróciłem w szoku. Mocarstwo w dziurawych gaciach.

rzeszow
piątek, 9 marca 2018, 17:28

Rosja uzyska przewagę nad USA po--2025

Polanski
sobota, 10 marca 2018, 10:32

W Europie. Doczytaj.

Davien
piątek, 9 marca 2018, 17:04

Kochane cytaty jest lepiej komentować - oto on - - - Dowódca wojsk USA i NATO w Europie wskazał, że potrzeba funduszy na modernizację oprogramowania i sprzętu w ośrodkach dowodzenia oraz na działalność wywiadowczą. Podkreślił też, że strategia odstraszania Rosji zależy od precyzyjnej amunicji oraz zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej. - - - - i jeszcze jeden cytat odda sens wypowiedzi - - - - Zobacz także Stoltenberg: kilku chętnych na goszczenie dowództw lądowych NATO Geopolityka Stoltenberg: kilku chętnych na goszczenie dowództw lądowych NATO Generał wskazał na postępy Rosji w dziedzinie kluczowych technologii militarnych oraz podkreślił, że strona rosyjska \"nie ustaje w wysiłkach mających na celu destabilizowanie Zachodu\". PYTANIE brzmi - CZY USA pokona Rosję ! Na swojej ziemi amerykańskiej - a może spróbuje na Polskiej , Rumuńskiej , Norweskiej ??????????? Bo wątpliwe by Niemieckiej - tam kalifat nie dopuści do rozrostu obywateli niemieckich !

Polanski
piątek, 9 marca 2018, 16:50

Gościu jest w szoku, ponieważ dochodzi do niego, że w razie \"W\" zginie amerykański żołnierz. Doktryna amerykańska nie dopuszcza myśli, że amerykański żołnierz może zginąć na polu walki. Ma być tak jak w Syrii z \"wagnerowcami\". My musimy mieć przewagę z góry założoną 5:1. Inaczej \"oni\" mają nad Nami przewagę. Taki tok myślenia. Atakujemy z sanktuariów lecimy sobie, zabijamy wrogów, a straty to w wyniku jakiejś pomyłki lub błędu ludzkiego. Broń Boże nie w wyniku przeciwdziałania przeciwnika.

LLL
piątek, 9 marca 2018, 15:40

Chwila, ten generał uważa, że same siły USA w Europie mają większy potencjał niż cała rosyjska armia?

dropik
piątek, 9 marca 2018, 14:23

Przecież USa ma przecież małe siły w Europie. także o jakim 2025 roku mówimy. Haloo!

Realista
piątek, 9 marca 2018, 23:28

chodzi o powietrznodesantowe które są do tego co mają tu w stanie na pstryk w dobę przerzucić plus to ile w tydzień-dwa nawiezie korpus USMC i lotnictwo oraz grupy bombowców plus to ze w razie W Putin zaleje porty zachodniej europy wiec po miesiącu-dwóch to raczej słabo widać przerzut komponentów wojsk lądowych w ilościach które by ruskich przerażały a przy planowaniu strasznie utrudnia to cokolwiek ...

Davien
niedziela, 11 marca 2018, 10:44

Po pierwsze to czym Putin zaleje te porty, mógłbys może wyjaśnić? Po drugie USA ma w Europie relatywnie małe siły ladowe za to może w krótkim czasie przerzucić duże ilości wojska, jeden przelot Galaxy to ok 160 Abramsów, nie licząc kilka razy liczniejszej floty C-17

Autor
poniedziałek, 12 marca 2018, 09:31

160 czołgów, jednym samolotem. Moc!

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 09:33

Jeden C-5 zabiera 2 M1Abrams, a USA ma ponad 80 Galaxy wiec policz sobie:)

wowa
niedziela, 8 kwietnia 2018, 14:00

Znaczy się przeciwnik nie będzie przeciwdziałać? lol

Tweets Defence24