Przemysł Zbrojeniowy

Moździerze Antos dla wojsk specjalnych

60 mm moździerz ANTOS. Fot. J.Sabak
60 mm moździerz ANTOS. Fot. J.Sabak

Jednostka Wojskowa NIL jest realizatorem zamówienia na dostawę moździerzy ultralekkich 60 mm Antos, które dostarczy konsorcjum WORKS 11.

Decyzję o udzieleniu zamówienia podjęto w trybie procedury negocjacyjnej bez publikacji ogłoszenia o zamówieniu. Wynika to z przyczyn związanych z ochroną wyłącznych praw wyłącznych, dlatego zamówienie może być zrealizowane tylko przez jednego wykonawcę - konsorcjum WORKS 11, która jest jedynym przedstawicielem producenta, czeskiej firmy Excalibur Army. 

Zamawiający stwierdził też, że zakup i dostawa moździerzy ma zapewnić właściwe wyposażenie żołnierzy w niezawodny i bezpieczny w użytkowaniu sprzęt, który na etapie wdrożenia do produkcji był poddany szeregowi badań, sprawdzono go też w praktycznym użytkowaniu i wiadomym jest, że nadaje się do wykorzystania w operacjach specjalnych w różnych środowiskach i zakresach temperatur.

Czytaj też: Pro Defense 2017 - Ultralekki moździerz ANTOS [Defence24.pl TV].

Dodatkowo zakup i dostawa 60 mm moździerza Antos zapewni unifikację sprzętu, umożliwiającą zachowanie kompatybilności z dotychczas stosowanym sprzętem wojskowym. Pozyskanie moździerzy Antos nie będzie wskutek tego generowało kosztów związanych z koniecznością przeprowadzenia dodatkowych szkoleń.

Czytaj też: Czeskie moździerze dla polskich komandosów.

Wartość całkowitą zamówienia określono na blisko 2,5 mln PLN.

Moździerz 60 mm ANTOS został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o użyciu w jednostkach powietrznodesantowych i specjalnych. Ma możliwość wykorzystania granatów termobarycznych HEI. Według zapewnień dostawcy charakteryzuje się m.in. niską masą, dużą szybkostrzelnością i krótkim czasem przejścia z położenia marszowego w bojowe. ANTOS jest w większości zbudowany z wykorzystaniem stopów aluminium, tytanu i tworzyw sztucznych.

Komentarze (8)

  1. z

    LMP 2017

  2. MacAllister

    Lufa aluminiowa to zapewnia żywotność tylko około 17 - 20 strzałów. Co żołnierz na polu walki ma zrobić z tą zabaweczką po wystrzeleniu 20-go granatu ? Pieniądze wyrzucone w błoto ....

    1. Wojciech

      Jaki żołnierz? Przecież to dla desanciarzy. Jeśli te kilkanaście wystrzelonych granatów nie załatwiło sprawy to i tak już po nich więc spokojnie mogą wyrzucić.

    2. ktoś

      Ta... bo taki żołnierz desantowo szturmowy siedzi i zawija w te sreberka i wywala 2000 sztuk pocisków...

  3. jurgen

    Trochę dziwna sprawa z tymi czeskimi Antosami - są kupowane pomimo tego, że są znacznie droższe od krajowych. Komplet LM-60D z Tarnowa ma cenę na poziomie 74,3 tys. zł. Czyli Antos jest o 17,6 tys. droższy (ok. 92 tys. zł). Natomiast w porównaniu do jego odpowiednika z Tarnowa czyli polskiego moździerza komandoskiego LM-60K, oferowanego obecnie WP, to Antos jest aż 3 razy droższy. LM-60K ma cenę na poziomie nieco ponad 30 tys. zł - a czeski Antos powyżej 90 tys. Wiem - jest ta krzywa sprawa kalibru w dotychczasowych polskich moździerzach, ale właśnie jest w opracowaniu w Tarnowie także nowy moździerz już o "prawidłowym" kalibrze 60,7 mm plus amunicja do niego w Nowej Dębie, więc może w końcu będą kupowane polskie - zresztą bardziej trwałe. Ciekawe , jak się sprawa zakończy, bo importer Antosów też sugeruje, że być może zacznie je produkować w Polsce we współpracy z HSW. Zobaczymy

    1. Azza

      LM60K 30kzł? Skąd te info. Poza tym antos oferuje dużo więcej niż nasz kompozytowy.

    2. ktoś

      Fajnie że nie bierzesz pod uwagę wagi tego lm60 który musi targać na plecach polski żołnierz. Dla ciebie jest obojętne czy musi kilometry chodzić z 5kg czy 20kg na plecach????

  4. kuchartek

    To może uściślij o jakie chodzi "funkcjonalności" . Łatwo jest pisać ogólnikami właśnie w tym stylu , o wiele trudniej uzasadnić. Kupować sprzęt "kilkukrotnego" użytku to nie tylko marnowanie pieniędzy. To jest przede wszystkim działanie zagrażające życiu żołnierzy którzy muszą mieć niezawodny , sprawny sprzęt.

    1. Azza

      Cały układ spustowy.

  5. Kurzciel

    Dwa tygodnie temu gość z Tarnowa tu publikował artykuł o LM-60, który przewyższał (wg. artykułu) ANTOS pod każdym względem. Po co Tarnów opracowuje moździeże, jeśli kupujemy za granicą?

    1. Azza

      Nasz kompozytowy nie oferuje nawet połowy funkcjonalności ANTOSa. Inna sprawa jeśli chodzi o stalowe.

  6. gegroza

    Podobno mamy na ten sprzęt licencję więc moze zacząć to klepać w PL. No i co z wytrzymałością luf - podobno kilkanaście strzałów i do wyrzucenia... Podobno

    1. Azza

      W twoim przypadku podobno znaczy nie.

  7. X

    Chyba na tym portalu ktoś pisał, że producent Antosów zaleca gruntowny przegląd tych moździerzy po oddaniu 20 strzałów. Nie wiem co o tym sądzić, powtarzam tylko.

    1. Azza

      Standard w moździerzach kompozytowych.

  8. b

    Troche dziwne, rozumiem, ze czesc wyposazenia jak samoloty czy opl kupujemy za granica ale mozdzierze? Przeciez mamy krajowe.