Loyal Wingman na próbach lotniskowych

22 października 2020, 13:06
Zrzut ekranu 2020-10-22 o 12.37.20
Fot. Boeing Australia

Firma Boeing poinformowała o przeprowadzeniu prób poruszania się po powierzchniach lotniskowych bezzałogowca opracowywanego przez ta firmę na zlecenie Australii w ramach przedsięwziecia o nazwie ATS Loyal Wingman.

Maszyna poruszała się o własnych siłach z prędkością dochodząca do 25,7 km/h, zatrzymywała się i dokonywała manewrów naziemnych zgodnie z podawanymi jej w trakcie testów poleceniami. Były już kolejne jej próby, pierwsze bowiem, statyczne, zostały przeprowadzone we wrześniu br.

Przy okazji Boeing zapowiedział ponownie, że pierwszy lot bezzałogowca odbędzie się jeszcze pod koniec tego roku. Najwyraźniej więc program jego systemu zaawansowanego odrzutowego bezzałogowca, który ma towarzyszyć w walce załogowym maszynom bojowym i rozpoznawczym przebiega jak dotychczas zgodnie z planem i nie odnotowuje opóźnień.

Jak informuje Boeing Australia wolne kołowanie po płycie lotniska umożliwiło przetestowanie komunikacji i zweryfikowanie integralności całego systemu a w szczególności takich jego elementów jak: sterowanie, holowanie i kontrola silnika. Łącznie w Australii powstać mają trzy prototypy Loyal Wingman. Jeżeli rzeczywiście pierwszy lot odbyłby się w grudniu to stałoby się to zaledwie 15 miesięcy po ujawnieniu makiety statku powietrznego do tego systemu.

ATS (Airpower Teaming System) Loyal Wingman powstaje w odpowiedzi na zapotrzebowanie Royal Australian Air Force na sterowany przez sztuczną inteligencję, autonomiczny bojowy bezzałogowiec towarzyszący w walce F/A-18E/F i F-35A, zaś podczas rozpoznania wspierający E-7A Wedgetail. Jego sekcja dziobowa ma być wymiennym modułem zakładanym w zależności od misji którą maszyna ma wykonywać. Prawdopodobnie osobny moduł będzie stosowany przy misjach rozpoznawczych a inny przy misjach bojowych.

 

Australia jest jednak tylko klientem startowym i co ciekawe całe przedsięwzięcie jest pierwszym programem prowadzonym przez Boeinga poza granicami Stanów Zjednoczonych, a także pierwszym samolotem w pełni zaprojektowanym i przeznaczonym do produkcji w Australii od pół wieku. Co za tym idzie system ten nie będzie objęty obostrzeniami rządu amerykańskiego, które wiążą się z eksportem rozwiązań powstałych w USA i zawierających krytyczne technologie.

 Boeing zakłada sprzedaż tych systemów państwom na całym świecie. Głównym celem jest skuteczne zaproponowanie go U.S. Air Force w prowadzonych obecnie  przez tą formację poszukiwaniach samolotu towarzyszącego maszynom bojowym. Może to być jednak atrakcyjna propozycja także dla innych odbiorców. Między innymi dlatego, ponieważ maszyna nie będzie wymagała specjalnie przygotowanych lotnisk i baz, ale po rozśrodkowaniu będzie mogła operować z przygodnych odcinków drogowych, nawet takich w nienajlepszym stanie technicznym.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
rgrggr
czwartek, 22 października 2020, 17:20

myślę, że wingamany będą podatne albo na zhakowanie albo jakieś zakłócanie i tyle z tego będzie

grgrrg
piątek, 23 października 2020, 15:09

a ja myślę, że wingmany nie będą podatne albo na zhakowanie albo jakieś zakłócanie

Rafal
piątek, 23 października 2020, 21:24

Takie rzeczy nie istnieja.

R
czwartek, 22 października 2020, 15:31

To juz chyba bedzie z cwierc wieku od oblotu Predatora, niby taki wingman to duzy postep, ale jednak w wolnym tepie.

gfwo
piątek, 23 października 2020, 22:43

to teraz nastąpi gwałtowne przyśpieszenie bo wojna z Chinami, których wspieramy kupując produkty u nich wyprodukowane, już za rogiem. Oby nie przerodziła się w wojnę atomową, ale Chińczycy zaczynają być bardzo agresywni więc nie wiadomo.

Radosław Kieryłowicz
poniedziałek, 26 października 2020, 12:16

Nie przerodzi się w atomową, bo jedna salwa i Chińczyków będzie o połowę mniej. Miliard ludzi żyje na powierzchni mniejszej niż 1/3 terytorium państwa

Snack bar
piątek, 23 października 2020, 17:01

Gra się tak jak przeciwnik pozwala. W konflikcie asymetrycznym, czytaj - do bombardowania brudasów, predator wystarczał w 100% i politycy mogli bez bólu przesunąć środki w budżecie na inne cele, np. populistyczne kolorowe projekty zwiększające "wybieralność" do następnej kadencji.

Monkey
czwartek, 22 października 2020, 23:10

@R: W wolnym, ale jednak. Jak np. Chińczycy.

Tweets Defence24