Indonezja/ Pompeo zapowiada zacieśnienie współpracy z Dżakartą na Morzu Południowochińskim

29 października 2020, 16:13
7163009035_48a6e3b9ca_c
Jednostki amerykańskiej i indonezyjskiej Straży Przybrzeżnej sfotografowane podczas wspólnych ćwiczeń Cooperation Afloat Readiness and Training 2012 / Fot. U.S. Navy

Waszyngton wypracuje nowe sposoby współpracy z Indonezją na Morzu Południowochińskim – zapowiedział w czwartek amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo. Pretensje Pekinu na tym akwenie nazwał bezprawnymi.

Zobacz także
Reklama

Pompeo spotkał się z szefową dyplomacji Indonezji Retno Marsudi i prezydentem Joko Widodo. Zapowiedział, choć bez podania konkretów, że władze w Waszyngtonie znajdą nowe sposoby współpracy z Indonezją na Morzu Południowochińskim i nazwał chińskie pretensje terytorialne na tym akwenie bezprawnymi.

16 października kraje podpisały umowę o zacieśnieniu współpracy w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa morskiego. Indonezyjski minister obrony Prabowo Subianto wyrażał też zainteresowanie zakupem amerykańskiego i zachodniego sprzętu wojskowego.

Szef amerykańskiej dyplomacji odwiedza kraje Azji Południowej i Południowo-Wschodniej, by wzmocnić strategiczne więzy i ograniczyć chińskie wpływy. Oprócz Indonezji na trasie jego podróży znalazły się Indie, Sri Lanka, Malediwy oraz Wietnam.

Po czwartkowych rozmowach z amerykańskim sekretarzem stanu minister Retno podkreśliła, że jej rządowi zależy na stabilnej i pokojowej sytuacji oraz przestrzeganiu międzynarodowego prawa na Morzu Południowochińskim. Poinformowała, że Indonezja i Stany Zjednoczone wzmocnią współpracę obronną poprzez wspólne ćwiczenia, pozyskiwanie sprzętu, wymianę informacji wywiadowczych oraz współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa morskiego.Indonezja stara się jednak pozostać neutralną w eskalującym amerykańsko-chińskim sporze. W tym roku Dżakarta nie pozwoliła na lądowanie i tankowanie na swoim terytorium amerykańskiego samolotu P-8 Poseidon, monitorującego chińską aktywność wojskową w regionie.

Podczas rozmów strona indonezyjska podnosiła potrzebę większych amerykańskich inwestycji w archipelagu. Minister Retno wezwała do zwiększenia współpracy gospodarczej oraz do kontynuacji preferencyjnego traktowania handlu z Indonezją w ramach programu GSP (Generalized System of Preferences), dzięki któremu ponad 3,5 tys. indonezyjskich produktów można sprowadzać do Stanów Zjednoczonych bez cła.

„Zachęcam amerykańskie firmy do większych inwestycji w Indonezji, w tym w ramach przedsięwzięć na naszych granicznych wyspach, takich jak Wyspy Natuna” - powiedziała podczas konferencji prasowej.

„Stany Zjednoczone powinny inwestować znacznie więcej, zwłaszcza w sektorze cyfrowym, energetycznym i infrastrukturalnym” - stwierdził Pompeo.

Prawdopodobnie w listopadzie Indonezja podpisze negocjowane z Chinami, innymi krajami regionu oraz Japonią, Koreą Południową, Australią i Nową Zelandią porozumienie o wolnym handlu RCEP (Regional Comprehensive Economic Partnership - Wszechstronne Regionalne Partnerstwo Gospodarcze – przyp. PAP). Jeśli pakt zostanie zawarty, doprowadzi do powstania największego obszaru wolnego handlu na świecie.

Indonezja formalnie nie jest stroną konfliktu terytorialnego o Morze Południowochińskie, ale graniczy ze spornym akwenem. Pekin zgłasza historyczne pretensje do 90 proc. obszaru tego morza, w tym do wód w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego należących do okolicznych państw – Wietnamu, Filipin, Malezji i Brunei. Ten sam obszar za swoją własność uznają także władze Tajwanu. Akwen, przez który odbywa się tranzyt większości chińskich towarów, jest bogaty w zasoby i strategicznie położony. Stany Zjednoczone prowadzą na spornym terytorium regularne patrole, tzw. ćwiczenia swobody żeglugi.

W ubiegłych miesiącach na północ od indonezyjskich wysp Natuna dochodziło do incydentów po pojawieniu się tam chińskich kutrów i okrętów straży przybrzeżnej. W styczniu indonezyjskie władze zareagowały wysyłając tam własne okręty, samoloty oraz dodatkowe oddziały wojska. Minister obrony zapowiedział wówczas budowę na wyspach nowej bazy wojskowej.

Wyspy Natuna, położone w południowej części Morza Południowochińskiego, leżą około 1600 kilometrów od najdalej wysuniętej na południe chińskiej prowincji Hainan. Mimo to Pekin uważa, że część rozciągającej się na 200 mil morskich od wybrzeży Indonezji wyłącznej strefy ekonomicznej podlega jego jurysdykcji.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Reklama
Fanklub Daviena
piątek, 30 października 2020, 10:09

"Wyspy Natuna, położone w południowej części Morza Południowochińskiego, leżą około 1600 kilometrów od najdalej wysuniętej na południe chińskiej prowincji Hainan. Mimo to Pekin uważa, że część rozciągającej się na 200 mil morskich od wybrzeży Indonezji wyłącznej strefy ekonomicznej podlega jego jurysdykcji." - co to za argument? Redzikowo leży ok. 6,5 tys. km od USA a mimo to Waszyngton uważa, że podlega jego jurysdykcji!

Fanklub Daviena
piątek, 30 października 2020, 08:37

Bankrutujące USA usiłuje desperacko szczuć kogo może na Rosję i Chiny. Najlepiej jej się udaje z Polin i UPAdliną. :)

Bumer
piątek, 30 października 2020, 23:36

Taaa. Rosja to taki pokojowo nastawiony kraj.Kto w to uwierzy?

Tweets Defence24