Grecja gotowa do negocjacji z Turcją

16 września 2020, 09:37
RGa6hxdhy2H1RoBPBXo8A8FqqxJBGbT4
Fot. kremlin.ru

Premier Grecji Kyriakos Micotakis oświadczył, że jest gotowy do rozmów z Turcją w kwestii konfliktu we wschodniej części Morza Śródziemnego pod warunkiem dalszego "wycofywania" się Ankary z narastającego w ostatnich tygodniach kryzysu między obu krajami.

W niedzielę do Turcji powrócił statek badawczy Oruc Reis, który został wysłany w zeszłym miesiącu w pobliże greckich wysp, gdzie miał prowadzić poszukiwania ropy i gazu. Ankara zapowiedziała, że jednostka wznowi pracę po zakończeniu regularnych prac serwisowych, ale według jednego z wysokich urzędników państwowych Turcji, na którego powołuje się agencja Reutera, statek może pozostać w porcie na dłużej, aby dać czas na zabiegi dyplomatyczne.

"Prace konserwacyjne na Oruc Reis mogą zostać zakończone w ciągu tygodnia, co pozwoli mu wrócić na sporny obszar, ale statek może pozostać zadokowany dłużej, aby zmniejszyć napięcia w regionie i umożliwić przeprowadzenie rozmów dyplomatycznych" - cytuje Reuters tureckiego urzędnika, który podkreślił, że Ankara chce dać szansę ministrom spraw zagranicznych UE, którzy spotkają się w poniedziałek, przed zaplanowanym na 24-25 września szczytem, na podjęcie kroków w celu złagodzenia kryzysu.

"Greccy urzędnicy również wydali oświadczenia łagodzące atmosferę. Są one pozytywne. Musimy poczynić kroki w celu rozwiązania problemu teraz, bez (...) warunków wstępnych” - powiedział turecki urzędnik. Z kolei premier Grecji po rozmowie z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem w Atenach oświadczył, że „Turcja ma jeszcze czas, przed szczytem UE i po nim, na kontynuację pierwszego obiecującego kroku w celu wyjścia z kryzysu". "Powrót Oruca Reisa do Turcji to pozytywny pierwszy krok, mam nadzieję, że będzie kontynuacja. Chcemy rozmawiać z Turcją, ale w klimacie bez prowokacji” - mówił Micotakis w niedzielę w Salonikach.

„Jeśli obecne działania Turcji będą kontynuowane, jesteśmy gotowi do natychmiastowego rozpoczęcia rozmów rozpoznawczych w sprawie naszego jedynego poważnego sporu: rozgraniczenia stref morskich na Morzu Egejskim i we wschodniej części Morza Śródziemnego" - powiedział w poniedziałek szef greckiego rządu.

Należące do NATO Grecję i Turcję dzieli od tygodni przybierający na sile spór. Ateny oskarżają Ankarę o łamanie prawa międzynarodowego poprzez dokonywanie próbnych wierceń w pobliżu greckich wysp. Turcja odpiera te zarzuty, twierdząc, że prace badawcze w celu potwierdzenia użyteczności złóż odbywają się na jej własnej części szelfu kontynentalnego.

W trakcie niedawnych ćwiczeń wojskowych na otaczającym strefę wierceń akwenie doszło nawet do zderzenia greckiego okrętu wojennego z tureckim. Odpowiedzialnością za tę kolizję Turcja obciążyła Grecję.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Monkey
środa, 16 września 2020, 15:23

Ten konflikt jest zupełnie bez sensu, tak samo jak konflikt Turcji z USA.

dim
środa, 16 września 2020, 15:22

Tureckie "bez warunków wstępnych" - ładnie brzmi, ale i definiuje z góry nieskuteczność rozmów. Chodzi o wykorzystanie ich jedynie jako grę na czas, by najbliższe spotkania władz Europy nie przyniosły sankcji. Z kolei greckie warunki wstępne to ścisłe określenie tematu, z góry, dla każdego, planowanego spotkania.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 14:25

Lewak michalski już rozwalił Belgię Czas na GREKOW BO TURCJA POKAZAŁA MU FINGER

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 12:28

Bruksela odcina Euro I chytry Grek już się cofa

Szymon
czwartek, 17 września 2020, 10:15

Jakie "odcina euro"?

bulba
środa, 16 września 2020, 13:44

Zrozumiałeś treść artykułu? Turcy wycofali statek (co było warunkiem Grecji) i tym samym powstały warunki do rozmów. Gdzie tu wycofywanie sie Grecji?

Tweets Defence24