- WIADOMOŚCI
USA użyły bombowca B-1 do ataku na irańskie cele
Autor. U.S. Air Force
Siły USA użyły bombowca dalekiego zasięgu B-1 do ataku na irańskie cele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej – poinformował portal Axios, powołując się na źródła w amerykańskich władzach. USA użyły tych maszyn po raz pierwszy od wznowienia walk z Iranem.
Nie jest jasne, ile maszyn tego typu użyły USA w operacji przeciwko Iranowi. B-1 wystartował z bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii i został zauważony na stronach internetowych śledzących loty samolotów. Bombowce B-1 są zdolne lecieć z ponaddźwiękową prędkością na małych wysokościach, przenosząc przy tym największy ładunek bomb spośród wszystkich typów bombowców. Mogą one przenosić do 24 bomb o wadze przekraczającej 900 kg każda lub dziesiątki pocisków manewrujących.
Użycie maszyny tego typu oznacza znaczącą eskalację i rozszerzenie działań wojennych USA – ocenił amerykański portal.
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) nie zawarło informacji o misji B-1 w środowym raporcie. Nie jest jasne, co zaatakował B-1 i czy jego użycie spowodowało, że misja była skuteczniejsza niż wcześniejsze ataki USA.
Prezydent USA Donald Trump rozważa powrót do operacji bojowych na większą skalę przeciwko Iranowi. Przedstawiciele Stanów Zjednoczonych i Izraela twierdzą, że może to nastąpić w ciągu kilku dni.
Mimo nasilenia ataków USA irański reżim najwyraźniej nie zmienił swojego stanowiska w sprawie cieśniny Ormuz i nadal prowadzi ataki na bazy amerykańskie w regionie – zauważył Axios.
W środę Trump zagroził zbombardowaniem irańskich mostów i elektrowni, w tym w Teheranie, jeśli Iran zaatakuje kolejne statki w cieśninie Ormuz. W odpowiedzi Iran zagroził nalotami na infrastrukturę w sprzymierzonych z USA krajach Zatoki Perskiej. Tego samego dnia jemeńscy rebelianci Huti zaatakowali saudyjskie statki po raz pierwszy, odkąd w poniedziałek ogłosili blokadę portów w Arabii Saudyjskiej – przypomniał Axios.
Zobacz też

Cytowany przez portal przedstawiciel ministerstwa obrony USA ocenił, że Iran chce wykorzystać Huti do stworzenia nowego frontu na Morzu Czerwonym, by jeszcze mocniej zdławić eksport ropy naftowej z państw Zatoki Perskiej.
Jednocześnie – podał portal – katarscy mediatorzy nadal próbują doprowadzić do porozumienia między stronami. Nie jest jasne, jak długo Trump będzie prowadził działania dyplomatyczne. W środę oświadczył, że Teheran chce zawrzeć umowę. – Ale ja mówię, że nie są gotowi na zawarcie umowy, bo za każdym razem, gdy ją zawierają, chcą ją zmienić i tak dalej. Nie są gotowi. Wkrótce będą gotowi – mówił.


