Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Baza RAF Fairford pod specjalnym nadzorem. Incydent z materiałami wybuchowymi w pobliżu bazy lotniczej

Pilne
Grafika ilustracyjna
Autor. Defence24.pl

Brytyjska policja zatrzymała kilka osób podejrzanych o przestępstwa związane z materiałami wybuchowymi w pobliżu RAF Fairford, jednej z najważniejszych baz amerykańskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii. W pobliskim Whelford ewakuowano mieszkańców, a wojskowy zespół saperski bada kilka pojazdów. Nie wiadomo na razie, czy zdarzenie ma związek z bazą, ani kto stoi za incydentem. Wpisuje się ono jednak w rosnącą liczbę zagrożeń wobec obiektów wojskowych NATO w Europie.

Policja Gloucestershire ogłosiła w niedzielę rano „poważny incydent” w Whelford, około 3 km od bazy RAF Fairford. Kilku mężczyzn zatrzymano pod zarzutem naruszenia brytyjskiej ustawy o materiałach wybuchowych. Część okolicznych nieruchomości została ewakuowana, a na miejscu pojawiły się wojskowe zespoły saperskie. Według policji sytuacja jest obecnie opanowana.

Jednocześnie w ostatnich dniach znacząco zwiększono ochronę samej RAF Fairford. Dojazd do bazy blokuje uzbrojona policja, a w jej pobliżu rozmieszczono liczne pojazdy służb ratunkowych. Amerykańskie siły powietrzne nie ujawniają szczegółów zastosowanych środków ochrony, potwierdzając jedynie, że stale monitorują zagrożenia dla swoich instalacji i personelu i podejmują działania odpowiednie do wykrytych niebezpieczeństw.

Fairford ma obecnie szczególne znaczenie ze względu na wojnę USA z Iranem. Brytyjski rząd zezwolił Amerykanom na wykorzystywanie bazy do operacji przeciwko irańskim instalacjom rakietowym. W bazie pojawiały się m.in. bombowce B-1B, a wcześniej także B-52. W lipcu irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegał Wielką Brytanię przed umożliwianiem amerykańskim bombowcom wykonywania lotów z Fairford.

Nie ma jednak obecnie podstaw, by stwierdzić, że niedzielny incydent był operacją Iranu albo Rosji. Brytyjska policja nie podała, czy zatrzymania mają związek z bazą. To istotne, ponieważ Fairford znalazła się w ostatnich miesiącach w centrum dwóch różnych zagrożeń: rosyjskiej aktywności hybrydowej w Europie oraz bezpośredniego konfliktu USA–Iran.

Nie jest to jednak pierwszy przypadek ewentualnych zagrożeń dla amerykańskich baz w Wielkiej Brytanii. W listopadzie 2024 r. małe bezzałogowce wielokrotnie obserwowano nad RAF Lakenheath, RAF Mildenhall, RAF Feltwell i właśnie RAF Fairford. Amerykańskie lotnictwo potwierdziło wówczas serię takich incydentów, choć nie ogłoszono publicznie, kto stał za tymi zdarzeniami.

W kolejnych miesiącach podobne zdarzenia pojawiły się w innych państwach NATO. Jesienią 2025 r. drony obserwowano nad belgijską bazą Kleine-Brogel, gdzie znajduje się amerykańska broń jądrowa w ramach natowskiego programu Nuclear Sharing. Belgijski minister obrony Theo Francken mówił wówczas o możliwej operacji szpiegowskiej, ale nie wskazał sprawcy.

Reklama

W listopadzie 2025 r. niezidentyfikowane drony pojawiły się także nad holenderską bazą Volkel. Holenderskie wojsko otworzyło do nich ogień, jednak bezskutecznie – maszyny odleciały, a ich szczątków nie odnaleziono. Volkel jest bazą samolotów F-35 i obiektem związanym z natowską misją nuklearną.

Skala zjawiska jest większa. Brytyjskie ministerstwo obrony podało, że w 2025 r. odnotowano ponad 250 incydentów z dronami w pobliżu brytyjskich obiektów wojskowych – dwa razy więcej niż rok wcześniej. W lutym 2026 r. Londyn zapowiedział w związku z tym rozszerzenie uprawnień personelu wojskowego do zwalczania bezzałogowców.

Analiza International Institute for Strategic Studies wskazuje z kolei na skoordynowaną serię lotów dronów nad szczególnie wrażliwymi obiektami NATO w Europie. Oprócz Lakenheath, Kleine-Brogel i Volkel chodziło m.in. o francuską bazę okrętów podwodnych Île Longue. IISS oraz późniejsze analizy wskazywały na prawdopodobny związek części tych operacji z rosyjską flotą cieni i działalnością wywiadowczą.

Do tego dochodzi sierpniowy incydent na lotnisku w Lipsku. Niemieckie władze uznały, że za próbą ataku z użyciem dronów wyposażonych w materiały wybuchowe stała Rosja. Według niemieckich śledczych drony miały być wymierzone m.in. w samoloty wykorzystywane do transportu związanego z Ukrainą. Berlin wskazał na osoby działające na zlecenie rosyjskich struktur państwowych.

W przypadku Fairford takiego przypisania na razie nie ma. Znaczenie niedzielnego wydarzenia polega więc przede wszystkim na tym, że kolejny strategiczny obiekt NATO znalazł się w sytuacji wymagającej zastosowania nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa – tym razem z udziałem wojskowych saperów i śledztwa dotyczącego materiałów wybuchowych. Dopiero dalsze ustalenia brytyjskich służb pokażą, czy był to incydent kryminalny, działanie związane z obecnym konfliktem na Bliskim Wschodzie, czy element szerszej kampanii wymierzonej w infrastrukturę wojskową.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama