Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Samolot z Zełenskim „niemal trafiony dronem”. Chwile grozy w Kiszyniowie

Startujący samolot - zdjęcie poglądowe
Startujący samolot - zdjęcie poglądowe
Autor. Envato

We wtorek 8 września samolot startujący z Kiszyniowa z Wołodymyrem Zełenskim na pokładzie, niemalże został trafiony rosyjskim dronem – tak przynajmniej sytuację relacjonuje premier Norwegii. Samolot prezydenta Ukrainy rzeczywiście jednak został opóźniony, a rosyjskie bezzałogowce naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii.

Samolot z Zełenskim opóźniony. Rosyjskie drony nad Mołdawią

We wtorek 8 września prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, miał wylecieć z Mołdawii do stolicy Norwegii, Oslo. Po wizycie w Kiszyniowie leciał na pogrzeb norweskiego króla, Haralda V, który zmarł 28 sierpnia. Podczas startu z Kiszyniowa doszło do wydarzenia, które norweski premier relacjonował bardzo dramatycznie. Dwa rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii, uniemożliwiając start samolotu. Przestrzeń powietrzna nad Mołdawią została zamknięta.

Reklama

„O mało nie został uderzony"

Wylot samolotu z prezydentem Ukrainy na pokładzie został opóźniony, co potwierdził później norweski minister finansów i były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Miały pojawić się pewne zagrożenia dla samolotu. Sam Zełenski przyznał, że miał problemy z wydostaniem się z Kiszyniowa” – powiedział.

Znacznie dramatyczniej wydarzenia relacjonował premier Norwegii Jonas Gahr Støre. „Jego samolot o mało nie został uderzony przez drona, gdy miał wystartować z Mołdawii. Taka jest rzeczywistość, z którą się mierzy” – mówił.

Nieco ostrożniej sprawę skomentowała Bhanuja Rasiah, sekretarz stanu z Kancelarii Premiera. „Wczoraj w przestrzeni powietrznej nad Mołdawią wystąpiło zagrożenie ze strony dronów, co spowodowało opóźnienie samolotu Zełenskiego lecącego do Oslo. To właśnie z takimi zagrożeniami musi się on zmagać każdego dnia. Nie wiadomo, jak blisko jego samolotu znajdowały się drony – powiedziała.

Finalnie Wołodymyr Zełenski z Kiszyniowa wyleciał i bezpiecznie trafił do Oslo, gdzie wziął udział w pogrzebie króla Haralda V.

Reklama
Zobacz również
Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować