Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Niemiecka prasa: Trump człowiekiem Moskwy

Autor. kremlin.ru

Niemiecka prasa potępia Donalda Trumpa za porozumienie z Rosją w sprawie oleju napędowego i wezwanie do ustąpienia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem komentatorów postępowanie Trumpa jest „żenujące” – prezydent USA zdradził Ukrainę i Europę.

Reklama

Niemiecka prasa ostro krytykuje porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiej ropy naftowej do Ameryki i zawieszenia przez Waszyngton sankcji przeciwko Rosji.

Trump jest „najlepszym pomocnikiem Putina” – pisze w poniedziałek „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Nikolas Busse podkreślił, że prezydent USA „nigdy nie widział w wojnie w Ukrainie kwestii o znaczeniu strategicznym”. „Ukraina, a szczególnie Zełenski, przeszkadzają Trumpowi w robieniu interesów w Rosji, a teraz w dodatku wpływają negatywnie na jego szanse w wyborach połówkowych” – tłumaczy komentator.

Zdaniem „FAZ” władze w Kijowie powinny zastanowić się, czy nie za bardzo stawiają na pomoc ze strony Trumpa. „Prawdziwymi sojusznikami Ukrainy są Europejczycy” – uważa komentator, dodając, że Europa powinna zastanowić się, czy odmowa rozmów z Rosją jest mądrą strategią. „Połowa świata rozmawia z Moskwą, tylko Europejczycy nie rozmawiają” – czytamy w „FAZ”.

Reklama

„Der Tagesspiegel” nazywa Trumpa „człowiekiem Moskwy”. „Dla władcy Kremla były to wspaniałe urodziny. Najpierw wpadł do niego kumpel Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec, i tulił się przy kominku w Moskwie do ściganego listem gończym domniemanego zbrodniarza wojennego. A kilka dni później prezydent USA Donald Trump dał Putinowi jeszcze cenniejszy prezent i uwolnił go w piątek od amerykańskich sankcji gospodarczych, aby w sobotę zażądać dymisji ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” – pisze Maxi Beigang.

Sposób, w jaki prezydent USA podlizuje się Putinowi, jest żenujący – ocenił komentator. Wysoką cenę za porozumienie z Rosją zapłaci Ukraina, która zrozumiała, że Stany Zjednoczone nie są zainteresowane jej losem. To, że w kilka godzin po porozumieniu z Moskwą, Trump domaga się zakończenia ataków i ustąpienia ukraińskiego prezydenta, pokazuje wyraźnie, po czyjej stronie stoi – „po stronie Rosji”. Zamiast skrytykować rosyjskie bombardowania, „stoi po stronie napastnika i wzmacnia presję na Kijów, „zmieniając ofiary w sprawców”.

Zdaniem „Süddeutsche Zeitung” Trump widzi w Zełenskim „mąciciela”. Odmawiając kapitulacji przed Rosją, Zełenski „zakłóca stabilność, ponieważ utrudnia polityczne i przede wszystkim biznesowe zbliżenie USA do władcy Kremla”, a w dodatku „pozbawia go upragnionej Pokojowej Nagrody Nobla”. Trump „robi z ofiary sprawcę, a rzeczywistego sprawcę traktuje jak męskiego przyjaciela, na którym można polegać”.

Reklama

Donald Trump traktuje sankcje przeciwko Rosji jak „klimatyzator, który można ot tak sobie trochę podkręcić lub przykręcić, w zależności od samopoczucia” – pisze autor komentarza Nicolas Richter.

„Żenadą” nazywa komentator fakt, że bombardujący Ukrainę Putin będzie mógł sprzedawać Ameryce ropę naftową i będzie kasował gotówkę na prowadzenie wojny.

Zdaniem Richtera porozumienie z Trumpem ma dla Putina przede wszystkim wartość polityczną, ponieważ doprowadzi do sporów na Zachodzie. „Niezgoda (na Zachodzie) to uczta dla Putina” – pisze w konkluzji komentator „SZ”.

O „podwójnym zwycięstwie Putina” – pisze „Die Welt”. „Putin odniósł podwójne zwycięstwo: bezpośrednie dodatkowe wpływy do kasy wojennej oraz pośrednio osłabienie systemu sankcji i ukraińskiego stanowiska negocjacyjnego. Kreml nie musiał w dodatku godzić się na żadne kompromisy” – podkreślił dziennik, dodając, że Putin prawdopodobnie nie musiał nawet wiążąco obiecywać, że podejmie negocjacje w sprawie zakończenia wojny z Ukrainą.

„Handelsblatt” nazywa „diesel-pakt” Trumpa z Putinem „zdradą Ukrainy i Europy”. Zawierając porozumienie z Moskwą, Trump „przekreśla własne sankcje, wzmacnia rosyjski bilans wojenny i zdradza zachodnią wspólnotę wartości” – czytamy w największym niemieckim dzienniku o profilu gospodarczym. Jens Münchrath podkreślił, że aby obniżyć ceny paliwa na stacjach benzynowych, Trump nie zawahał się zawrzeć porozumienia z „neoimperialistą Putinem”, przekreślając w ten sposób nie tylko europejskie, ale i amerykańskie sankcje, a przy okazji dezawuując europejskich sojuszników.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama