Geopolityka

Indonezja planuje wielkie zbrojenia

Indonezyjski Su-30 / Fot. Arya dhieva1 (Copyright free use)
Indonezyjski Su-30 / Fot. Arya dhieva1 (Copyright free use)

Indonezyjczycy planują w tym roku wzrost wydatków na obronność o 21 proc. do 10,6 mld USD. To tylko element 25-cioletniego planu, w którym to czasie państwo to chce wydać łącznie 124,9 mld USD na zakupy nowego sprzętu i związane z nim koszty.

Plan wielkiej modernizacji i zakupów uzbrojenia jest lansowany przez indonezyjskiego prezydenta Joko Widodo. Ma on zostać podzielony na pięć „pięciolatek”, z których pierwsza ma przypadać na lata 2021-2024. Pełna realizacja programu ma zdecydowanie zwiększyć możliwości militarne tego wyspiarskiego giganta, dysponującego czwartą na świecie liczbą mieszkańców, ogromnym terytorium i wodami terytorialnymi na których znajdują się tysiące mniejszych lub większych wysp. Indonezja, jak wszystkie państwa regionu ma w związku ze swoim położeniem geograficznym spór terytorialny Chińską Republiką Ludową, która rości sobie prawa do większości akwenu Morza Południowochińskiego. I tutaj trzeba upatrywać głównych przyczyn planowanych inwestycji w zbrojenia.

Reklama
Reklama

Zakupy mają szansę stać się bodźcem dla lokalnej gospodarki, a gdzie to się będzie dało zrobić, tam w inwestycje ma zostać zaangażowany rodzimy przemysł. Przykładem takiego rodzimego programu jest czołg średni Harimau, powstały we współpracy z Turcją na podstawie czołgu lekkiego Kaplan, czy myśliwiec generacji 4++ IF-X, który jest efektem współpracy z Republika Korei przy programie samolotu KF-X Boramae i indonezyjską odnogą tego programu.

Jednocześnie Indonezyjczycy zdają sobie sprawę, że będą potrzebowali wiele rodzajów sprzętu i uzbrojenia wojskowego, którego nie będzie mógł dostarczyć ich własny przemysł. Tak jak w przypadku IF-X i Harimau, gdzie się tylko da, jego zakupom mają towarzyszyć transfery technologii bądź przeszczepiania produkcji jego elementów.

Wzrost wydatków w tym roku ma być początkiem całego procesu i jeszcze musi wyrazić na niego zgodę indonezyjski parlament. Zwiększenie o 21 proc. jest uważane częściowo za rekompensatę zmniejszenia budżetu obronnego w roku ubiegłym, kiedy to specjalną ustawą obniżono wydatki o kilka procent w związku z epidemią Covid-19, jednak obecny wzrost finansowania jest kilkukrotnie większy niż ubiegłoroczny spadek.

Do głównych priorytetów zakupowych Indonezji ma należeć pozyskiwanie wspomnianych czołgów, ale także wzmocnienie lotnictwa bojowego i marynarki wojennej, a także dokupienie zapasów amunicji. Co warte podkreślenia zbrojenia mają być w dużej mierze prowadzone na kredyt. W latach 2021-2045 przewiduje się bowiem wydatek 79 mld USD na nowy sprzęt, 32,5 mld na jego utrzymanie i 13,4 mld na… obsługę długów zaciągniętych na jego zakup.

Wydaje się, że wzrost rynku w państwie takim jak Indonezja może być ciekawym kierunkiem, m.in. dla polskiej zbrojeniówki, która ma historię sprzedaży do tego kraju. W przeszłości sprzedano tam m.in. system przeciwlotniczy Kobra z armatami 23 mm i wyrzutniami pocisków Grom.

Komentarze