Reklama
  • WIADOMOŚCI

Gwardia Rewolucyjna zaatakowała bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie w odwecie za uderzenia na Iran

flaga Iranu
Grafika ilustracyjna
Autor. Wizualizacja na potrzeby artykułu: Nano Banana

Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w niedzielę rano, że jej siły morskie i powietrzne rozpoczęły uderzenia rakietowe i dronowe na bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie w odwecie za amerykańskie ataki na Iran. Zagroziła „bezwzględną odpowiedzią” w przypadku kolejnych ataków.

Dowództwo marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczyło, że amerykańskie bazy w regionie będą w nadchodzących dniach przeżywać „piekło” – przekazała agencja Reutera.

„Wszelka wroga agresja, pod jakimkolwiek pretekstem, nawet przeciwko nieistotnym celom (…) spotka się z bezwzględną odpowiedzią” – ostrzegła irańska formacja.

Reklama

IRGC twierdzi, że zniszczył „osiem ważnych obiektów infrastruktury” w amerykańskich bazach wojskowych w Kuwejcie i Bahrajnie. Wcześniej w niedzielę władze Kuwejtu informowały o wrogim ataku dronowym i rakietowym na to państwo, a władze Bahrajnu – o uruchomieniu alarmu przeciwlotniczego.

W sobotę amerykańskie siły zbrojne ogłosiły, że przeprowadziły kolejne ataki na Iran w odpowiedzi na „trwającą irańską agresję wobec żeglugi handlowej”. Dzień wcześniej USA informowały o uderzeniach na Iran w odwecie za ostrzelanie statku handlowego.

Czwartkowy irański atak na statek był pierwszym takim uderzeniem od zawarcia przez USA i Iran 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zakłada ono, że Teheran podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił w czwartek, że statki mają przepływać przez cieśninę wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Iran i ostrzegł, że podejmie działania wobec jednostek, które nie podporządkują się tym instrukcjom.

Reklama