Reklama
  • WIADOMOŚCI

Generał, który obalił rząd, zostaje głową państwa

Były przywódca junty wojskowej w Mjanmie (Birmie) Min Aung Hlaing został w piątek wybrany na prezydenta przez parlament zdominowany przez armię. Wybór generała sankcjonuje jego władzę, zdobytą w wyniku zamachu stanu z 2021 r., a przez krytyków postrzegany jest jako próba legitymizacji rządów wojskowych.

Nanchang A-5C Fantan lotnictwa Birmy (Mjanmy). Fot. M Radzi Desa/Wikipedia

Według doniesień agencji AFP Min Aung Hlaing uzyskał co najmniej 293 z 584 głosów, pokonując dwóch kontrkandydatów. Jego wybór został już zatwierdzony przez przewodniczącego parlamentu – podała z kolei agencja Reutersa. Zgodnie z krajową konstytucją 69-latek przed ubieganiem się o prezydenturę musiał zrezygnować z funkcji wojskowych. W poniedziałek na stanowisku dowódcy armii zastąpił go lojalny były szef wywiadu, Ye Win Oo, dzięki czemu, według analityków, Min Aung Hlaing będzie mógł kierować wojskiem z fotela prezydenta – ocenił Reuters.

Reklama

Wybory są powszechnie określane przez analityków i zachodnie rządy mianem „farsy”, mającej utrwalić władzę armii pod pozorem demokracji. Wcześniej, w grudniu 2025 r. i styczniu br., w kraju odbyły się wybory parlamentarne - pierwsze od zamachu stanu, przeprowadzonego w lutym 2021 r. przez Min Aung Hlainga i skutkującego obaleniem demokratycznego rządu noblistki Aung San Suu Kyi. Wygrała je wspierana przez wojsko Partia Związku, Solidarności i Rozwoju, a na początku marca ukonstytuował się nowy parlament.

Wynik był spodziewany, gdyż główne ugrupowania opozycyjne zostały wykluczone z udziału w głosowaniu, które odbyło się głównie na terenach kontrolowanych przez wojskowych. Konstytucja kraju gwarantuje dodatkowo wojskowym jedną czwartą miejsc w parlamencie bez konieczności walki wyborczej.

Od czasu przejęcia władzy junta krwawo tłumi wszelki opór, m.in. przeprowadzając ataki z powietrza na miejscowości stawiające opór. Dotychczas w nalotach zginęło co najmniej 6,2 tys. osób, głównie cywilów.

80-letnia laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Aung San Suu Kyi przebywa od pięciu lat w więzieniu w nieznanej lokalizacji, a junta sporadycznie informuje o jej stanie zdrowia. W mediach pojawiają się nieoficjalne doniesienia, że oprócz problemów z sercem Birmanka ma też problemy z przeżuwaniem.

Reklama

Zobacz również

WIDEO: Offset czy „offset”? Miliony na Jelcza, miliardy na Apache | Defence24 Week #153
Reklama