Rozpoczął się szczyt Biden-Putin

16 czerwca 2021, 12:43
51251415154_30bb76de9c_c
Fot. United States Mission Geneva/Flickr/CC BY-ND 2.0
Reklama

W Genewie rozpoczął się w środę szczyt z udziałem prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina. Po przybyciu na miejsce przywódcy uścisnęli sobie dłonie i udali się na rozmowy do biblioteki, gdzie usiedli razem z szefami dyplomacji obu krajów, Antonym Blinkenem i Siergiejem Ławrowem.

Spotkanie to zapowiadano jako bardzo trudne z powodu stanu dwustronnych relacji, po czterech miesiącach ostrej retoryki.

Putin przybył do willi La Grange prosto z lotniska limuzyną Aurus, która w drodze na miejsce przejechała przez most udekorowany amerykańskimi i rosyjskimi flagami.

Według lokalnych mediów rosyjski prezydent odmówił protokolarnego spotkania z przedstawicielami władz Szwajcarii zaraz po przylocie, argumentując, że nie przybył z wizytą do tego kraju, ale wyłącznie na szczyt.

On również jako pierwszy, punktualnie, przyjechał na miejsce spotkania około godz. 13. Biden, który jest w Genewie od wtorku, do willi przyjechał kilkanaście minut później.

Tę kolejność przyjazdu tłumaczono chęcią uniknięcia niewygodnej sytuacji, w której prezydent Biden musiałby czekać na rosyjskiego polityka, tak jak w poprzednich latach musiał to robić na przykład papież.

W XVIII-wiecznej rezydencji obu przywódców powitał prezydent Konfederacji Szwajcarskiej Guy Parmelin. „Witam w mieście pokoju” - powiedział w krótkim przemówieniu, życząc owocnego dialogu „w interesie obu krajów i świata”.

Prezydent Rosji powiedział do Bidena: „Jest wiele kwestii, które się nagromadziły. Mam nadzieję, że nasze dzisiejsze spotkanie będzie produktywne”.

Amerykański prezydent stwierdził zaś: „Zawsze lepiej spotkać się twarzą w twarz”.

W komentarzach podkreśla się, że lista tematów rozmów Bidena i Putina jest obszerna, a przewidywana długość spotkania, czyli 4-5 godzin - jedynie orientacyjna.

Po dwóch rundach rozmów planowane są dwie osobne konferencje prasowe prezydentów. Pierwszy spotka się z dziennikarzami Putin.

Celem od dawna oczekiwanego spotkania jest przywrócenie stabilnych czy też, jak się podkreśla, bardziej przewidywalnych relacji.

Reklama
Reklama

Lepiej znane są intencje amerykańskiego prezydenta, który ma poruszyć kwestię przypisywanych Rosji cyberataków czy stawianych Moskwie zarzutów ws. ingerencji w wybory w USA. Biden chce też rozmawiać o sytuacji na Ukrainie i na Białorusi, a także o prawach człowieka i w tym kontekście - o losie uwięzionego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Przed szczytem w Genewie rozpoczęła się pikieta kilkudziesięciu osób, głównie Rosjan, w obronie przebywającego w kolonii karnej dysydenta. Uczestnicy manifestacji w centrum miasta mieli transparent z napisem „Uratować Nawalnego”.

Szczyt kończy pierwszą podróż prezydenta USA od jego zaprzysiężenia na urząd w styczniu. Jak zauważają komentatorzy, została ona zaplanowana tak, by Biden przeprowadził rozmowy z przywódcą Rosji wzmocniony wcześniejszym wsparciem uzyskanym na szczytach G7 i NATO i UE oraz na spotkaniach z liderami Unii Europejskiej.

Klimat rozmów obu prezydentów z powodu poważnych kwestii spornych będzie różnił się od poprzedniego szczytu sprzed trzech lat z udziałem Donalda Trumpa i Putina, a także od wcześniejszych relacji amerykańsko-rosyjskich za prezydentury Baracka Obamy, gdy słowem-kluczem był tzw. reset w dwustronnych stosunkach.

Według komentatorów celem Putina jest wyznaczenie nowej amerykańskiej administracji „czerwonej linii”, poza którą Rosja nie będzie prowadzić żadnych negocjacji, broniąc swoich interesów.

Strona rosyjska chce też dyskutować o Syrii i sygnalizowała gotowość do podjęcia wspólnych wysiłków w kwestiach takich jak pandemia i kryzys klimatyczny.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział tuż przed szczytem, że będzie to „bardzo trudna rozmowa”. Dodał, że Putin przybył z zamiarem „szczerego i konstruktywnego” stawiania pytań i szukania rozwiązań. Zastrzegł zarazem, że nie należy tego spotkania uważać za „historyczne”.

Źródła amerykańskie, cytowane w relacjach z Genewy, prezentują stanowisko, że z Putinem lepiej rozmawiać niż nie rozmawiać.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 16
Reklama
Hanys
czwartek, 17 czerwca 2021, 03:08

Ciekawe czy była omawiana kwestia denuklearyzacji USA, bo upadek USA bliski i lepiej żeby amerykańskie głowice nie trafiły w ręce jakichś np. teksańczyków urządzających strzelaniny z byle powodu ;)

szczyt szczytów hipokryzji
środa, 16 czerwca 2021, 23:05

Ale po co ten szczyt Rosja nie ma nic do zaoferowania oprócz wprowadzania zamętu. To zacofany kraj w każdym aspekcie rozwoju społecznego. Dalej chyba wierzą, że Stalin był dobrym gościem... To co Puitin wygaduje o II wojnie, że Polska ją wywołała to jakaś komedia Wszyscy wiedzą że Niemcy na spółkę z Rosją zaczęli II wojnę a teraz robią z siebie wielkich wyzwolicieli To jakiś kabaret. Następnie kiedy oddadzą Krym? Jak to rozumieć że niby kilka lat minie i rozejdzie się po kościach? To każdy by tak chciał zdobywać tereny. "Trochę będzie zadyma ale ostatecznie się opłaci" W głowie się nie mieści w 21 wieku że jeszcze z ruskimi ktoś chce gadać. Jedyne rozsądne wyjście to trzymać się z dala od tego mordoru.

yaro
środa, 16 czerwca 2021, 22:12

"Jeden z reporterów obecnych w Genewie zapytał Joe Bidena o to, czy ufa on Władimirowi Putinowi. Prezydent USA, według relacji dziennikarza, miał odpowiedzieć, potakując głową." ---- komedii w wykonaniu USA ciąg dalszy. Żenujące .....

As
środa, 16 czerwca 2021, 21:03

Ale Putin był zdenerwowany. Patrzył się w podłogę, stukał nerwowo w krzesło i jeszcze ta konferencja. Haha

czarno to widzę
czwartek, 17 czerwca 2021, 06:57

A z czego Putin miał być zadowolony, skoro wcześniej nasz Prezydent zabronił Bidenowi resetu z Rosją?

Xd
czwartek, 17 czerwca 2021, 05:35

No vo powiesz o tej konferencji

yaro
środa, 16 czerwca 2021, 20:31

Cytuję za niezależną prasą - "Szczyt w Genewie pierwsze wnioski - Prezydenci Joe Biden i Władimir Putin, sami nie rozmawiali, tak jak to robił np. Obama czy Trump z Putinem. Nie było wspólnego obiadu ani wspólnej konferencji. Cały czas prezydentom towarzyszyli szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oraz Sekretarz Stanu Anthony Blinken. To był tzw "wąski skład" . - W "szerokim składzie" po stronie rosyjskiej : doradca prezydenta ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow, szef sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji generał armii Walerij Gierasimow, wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow oraz ambasador Rosji w Waszyngtonie generał Anatolij Antonow. - Ze strony amerykańskiej: doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan i podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland, a także ambasador USA w Moskwie John Sullivan. - Co uzgodniono? - Zapowiedziano powrót ambasadorów: generała Antonowa do Waszyngtonu i Johna Sullivana do Moskwy. ☝ O Ukrainie - "Porozumienia mińskie" jako podstawa procesów pokojowych. Co do tego jest konsensus, Nie będzie przekazania kontroli nad granicą na Donbasie przez Rosjan Ukrainie bez wypełnienia przez Kijów pozostałych punktów porozumień mińskich. - Uzgodniono konsultacje dotyczące cyberataków i cyberbezpieczeństwa. ☝ W sprawie Nawalnego, rosyjski prezydent stwierdził na konferencji prasowej, że był On powiązany z działaniami antyrosyjskimi w ramach amerykańskiej strategii powstrzymywania Rosji. ☝ Putin był usatysfakcjonowany wyjaśnieniami Bidena dotyczącymi faktu wypowiedzi o tym, że Putin jest mordercą. ☝ W sprawie zarzutów politycznych „morderstw” Putin odbił pałeczkę mówiąc o zabójstwach amerykańskich w Afganistanie , Iraku, Guantanomo i masowych strzelaninach w USA, za które nikt w Stanach Zjednoczonych nie ponosi odpowiedzialności. ☝ Ogłoszono możliwość jakiejś wymiany więźniów będących w rękach obu mocarstw (najczęściej oskarżonych o szpiegostwo lub działalność na szkodę Rosji/USA). Nie wymieniano konkretnych nazwisk. Kwestię tę omówić ma rosyjskie MSZ i Departament Stanu USA. ☝ Uzgodniono konsultacje w celu wzmocnienia stabilności strategicznej. Generalnie krok w dobrym kierunku, ale zasygnalizowano też zasadniczo odmienną ocenę sytuacji przez mocarstwa, w wielu kwestiach."

Usa
środa, 16 czerwca 2021, 17:03

Putin się nie spóźnił? Kasa się kończy to i mięknie mu ...

USA down
czwartek, 17 czerwca 2021, 10:01

Faktycznie kasa się kończy. USA to już największy światowy bankrut a prawie 30 bilionów USD długu (który rośnie jak na drożdżach) powoduje, że jazda w dół trwa w najlepsze.

taka prawda
środa, 16 czerwca 2021, 21:18

nie spóźnił się bo inaczej Biden by zasnął i nie miałby z kim rozmawiać ....

darco
środa, 16 czerwca 2021, 20:51

ta i mają już 605 miliardów dolarów rezerw walutowych /z czego ponad połowa w złocie /.Fantazjuj dalej .

ciekawy
czwartek, 17 czerwca 2021, 07:21

To czemu na rosyjskiej prowincji jest 19 wiek i bieda, że aż piszczy?

kmdr
czwartek, 17 czerwca 2021, 01:18

Jak na taki kraj to kasa góra na 5 lat. O chlebie i samogonie.

miał
środa, 16 czerwca 2021, 20:46

Jedz sobie do Moskwy i Petersburga a potem zobacz jak wygląda nasza Warszawka, Paryż i inne miasta Europy Zach i zastanów się komu się kończy kasa... Mecze na ME polscy piłkarze grają w Petersburgu bo najjaśniejszej nie stać na to aby przynajmniej jeden stadion obsługiwał jakiś mało znaczący mecz...

Fanklub Daviena i GB
środa, 16 czerwca 2021, 15:10

Jak ktoś nie chce rozmawiać z Władimirem Władimirowiczem, to będzie rozmawiał z Szojgu... :D

y
środa, 16 czerwca 2021, 15:59

Strach się bać..... :-)

Tweets Defence24