Bombowce B-1B pierwszy raz nad Szwecją [FOTO]

21 maja 2020, 10:28
20200520_antseh01_overflygning_flygvapnet_007
Szwedzkie i amerykańskie samoloty, fot. Antonia Sehlstedt/Försvarsmakten

Amerykańskie bombowce strategiczne B-1B Lancer ponownie pokazały możliwość lotów na dalekich dystansach, prowadzących pomiędzy bazami w Stanach Zjednoczonych a Europą. Tym razem pojawiły się w rejonie Skandynawii, gdzie miały okazję ćwiczyć wspólnie z samolotami ze Szwecji oraz Norwegii. 

Jak poinformowało amerykańskie Dowództwo Strategiczne (US Strategic Command), 20 maja bieżącego roku w rejonie Skandynawii pojawiły się dwa bombowce strategiczne B-1B Lancer należące do 28th Bomb Wing. Maszyny są bombowcami strategicznymi dalekiego zasięgu, które na co dzień stacjonują w bazie lotniczej sił powietrznych w Ellsworth w Południowej Dakocie. Tym razem, amerykańskie załogi mogły po raz pierwszy w historii przeprowadzić wspólne ćwiczenia z partnerami ze Szwecji. W powietrzu bombowce kooperowały z pilotami szwedzkich samolotów wielozadaniowych JAS-39 Gripen, a na lądzie współpracowały z tamtejszymi kontrolerami uderzeń z powietrza (Joint Terminal Attack Controller) znajdującymi się na poligonie w Vidsel. Celem było przećwiczenie zadań z zakresu misji bliskiego wsparcia wojsk lądowych.

Jednakże, działania szkoleniowe podjęte z partnerami szwedzkimi nie były jedynymi wykonanymi, w trakcie wspomnianego lotu. Maszyny były bowiem zaopatrywane w paliwo przez latające tankowce KC-135 Stratotanker z Air Refueling Wing z bazy Królewskich Sił Powietrznych RAF w Mildenhall, a także niderlandzkie KDC-10 należące do 334th Squadron RNLAF, bazujące w bazie Niderlandzkich Królewskich Sił Powietrznych w Eindhoven. Pozwalając tym samym załogom amerykańskim na wykonywanie swoich misji wahadłowych z bazy w Ellsworth bez potrzeby lądowania w Europie.

image
Norweskie F-35 i amerykański B-1B Fot. forsvaret.no

 

Jeśli zaś chodzi o kooperację z maszynami bojowymi państw europejskich, to oprócz wspomnianych JAS-39 Gripen ze Szwecji, amerykańskie bombowce były eskortowane przez należące do RAF Eurofighter Typhoon. Zaś w rejonie Norwegii spotkały się w powietrzu z najnowszymi norweskimi samolotami piątej generacji F-35, wykonując przy tym przelot nad ich bazą w Ørland. Dla norweskich pilotów, zarówno jeśli chodzi o maszyny F-35, jak i starsze F-16, to nie pierwszy raz, gdy współpracowali w powietrzu z załogami amerykańskich bombowców strategicznych. W marcu norweskie F-35 przeprowadziły wspólne ćwiczenia w rejonie Islandii z maszynami B-2 Spirit. Zaś pod koniec 2019 r. norweskie F-16 wspierały lot trzech amerykańskich B-52 Stratofortress.

image
Norweskie F-35 i amerykańskie B-1B, fot. forsvaret.no

 

Amerykańskie B-1 po raz pierwszy maszyny  mogły operować za to nad Szwecją, a więc państwem nie należącym do NATO. Bombowce przyleciały w ramach znanych już działań Bomber Task Force mających wykazać elastyczność w działaniu odstraszającym, tej części amerykańskich sił powietrznych.

Amerykańskie bombowce strategiczne B-1B Lancer są w ostatnim czasie nader mocno zaabsorbowane na dwóch kluczowych dla Waszyngtonu kierunkach -Indopacyfiku oraz Europy. Wcześniej B-1B ćwiczyły m.in. z polskimi samolotami, a jeden przeleciał nad Warszawą w eskorcie polskich myśliwców. Maszyny wykonywały też loty nad Morzem Bałtyckim.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
droma
czwartek, 9 lipca 2020, 17:01

brawo usa ,leci taki samolot i bum lutuje bandyte rosje -kaput ,miod na uszy ...

xx
niedziela, 5 lipca 2020, 13:49

no i Sztokholm znalazł się na własne żądanie w klubie celów dla Iskanderów. (tylko po co?}

yy
piątek, 10 lipca 2020, 14:39

Skąd wiesz, że juz nie był?

xx
sobota, 1 sierpnia 2020, 11:35

bo na południe od Kaliningradu wcześniej dla wszystkich wystarczyło

Marek1
wtorek, 26 maja 2020, 17:13

Przyznam, ze kompletnie NIE rozumiem potrzeby lotów bombowców strateg. w tak ciasnych szykach z sam. mysliwskimi. Konieczna osłonę bombowcom zapewniaja klucze mysliwskie operujace w odległości kilkanastu km od bomberów, a te ciasne szyki są tworzone chyba wyłacznie na potrzeby mediów ...

JW
piątek, 22 maja 2020, 10:47

A przed chwilą Szwecja na cały świat łkała jak to ruskie niewidzialne okręty podwodne penetrują wody jej królewskiej mości - wszak to kraj neutralny. Neutralność wg. Szwedów polega na tym, że jedni mogą ich penetrować a drudzy nie. Ale to się zmieni , bo po wypowiedzeniu traktatu o bezpiecznym niebie - Amerykanom też nie będzie się wiodło w penetracji. Już im się nie wiodło nad Rosją - w Kaliningradzie, Moskwie i na Krymie - więc zerwali układ. A nasi davienkowscy analitycy krytykują Stalina za zerwanie układu z nami. I po co?

BieS
piątek, 22 maja 2020, 21:04

Jakoś w czasie "Zimnej wojny" samoloty NATO, w tym przypadku duńskie i norweskie nie stanowiły zagrożenia dla Szwecji. My natomiast, lataliśmy często z Goleniowa i Malborka na "ołówkach" w rejon szwedzkich przestrzeni powietrznych, podobnie ZSRR na Su-15 z Vainode w rejon Gotlandii. Notabene: jedyne dobre i przy tym kolorowe zdjęcia tego samolotu wykonali właśnie Szwedzi. Reasumując Szwecja obawiała się ataku UW, a nie NATO i dziwnym zbiegiem okoliczności tak zostało do dzisiaj, tylko nazwa ZSRR zmieniła się na FR.

gaba
piątek, 22 maja 2020, 13:49

jakaś myśl przewodnia, wniosek?

Fox Mulder
piątek, 22 maja 2020, 15:11

Myśl przewodnia jest taka, że pana JW szlag trafia i krew nagła zalewa, gdy czyta takie newsy jak ten powyżej. To typowe dla sowietów.

JW
piątek, 22 maja 2020, 14:30

Gaba - ja myślę, że umiesz myśleć przewodnio i wyciągać należyte wnioski. Wszak autor artykułu po to go pisze, byś czytając - się rozwijał. Z poważaniem. JW.

WJ
piątek, 10 lipca 2020, 14:40

Widać jak się rozwinąłeś...

mobilnyPL
piątek, 22 maja 2020, 09:57

Bombery amerykańskie ON TOUR. I kto tu nakręca spirale zbrojeń i podejrzeń

wtorek, 30 czerwca 2020, 11:54

Pod artykułem o Rosyjskich "bomberach" tego nie pisałeś. Dlaczego?

Mirek
piątek, 22 maja 2020, 08:09

Brawo.

znosek
czwartek, 21 maja 2020, 15:17

szkoda ze bombowce USA nie pojawiły się nad szwecją w 1944 i 1945 roku żeby zablokować eksport rudy żelaza i łożysk tocznych do niemiec hitlerowskich .2 wojna trwała by krócej.MODERATOR PUŚCISZ POSTA CZY JEST NIEPOPRAWNY ?

pawełko
poniedziałek, 8 czerwca 2020, 13:55

Jako kraj neutralny mieli do tego zupełne prawo.

Wania
piątek, 22 maja 2020, 11:54

Już w 1939 i 1940 mogli się pojawić nad Finlandią. Może wówczas wojna trwała by jeszcze krócej. Dzięki temu Rosja nie dostarczałaby Hitlerowi do czerwca 1941 roku na podstawie radziecko-niemieckiej umowy handlowej z 1939 r. stali, paliwa, kauczuku i zboża. Dzięki sowietom Hitler ominął blokadę ze strony Zachodu i miał paliwo od przyjaciela ze wschodu. W czerwcu 1941 roku Stalin dostarczył dla Hitlera kilka pociągów z benzyną, którą zatankowano czołgi jadące na wschód.

Marek1
wtorek, 26 maja 2020, 17:22

Wg. archiwalnych danych Oberkomando der Wehrmacht do połowy lipca 1941r wojska niemieckie zdobyły w ZSRR takie ilosci materiałów pednych i smarów technicznych, ze Wehrmacht i Luftwaffe jezdził/latała na nich aż do końca 1941r. Ale faktycznie przebieg kampanii francuskiej 1940, a moze nawet i polskiej 1939 wygladałby mocno inaczej gdyby nie masowe dostawy mat. strategicznych z ZSRR do III Rzeszy.

piątek, 22 maja 2020, 10:06

Mamy 2020 rok, wojna skończyła się 75 lat temu.

piątek, 22 maja 2020, 06:25

Mamy 2020 rok.

spoko
piątek, 22 maja 2020, 04:23

Jeszcze lepiej jak by sie pojawily 1939\1941 nad sowiecka rosja

Wpr
piątek, 22 maja 2020, 10:42

Hehehe dobre

Kiks
czwartek, 21 maja 2020, 13:50

Czy Szwecja zapytała o zgodę ruskich?

Tweets Defence24