- WIADOMOŚCI
Druga antyrządowa ofensywa w Mali. Rosyjski śmigłowiec strącony
Autor. nagranie z drona FLA
Po kwietniowej, zakrojonej na szeroką skalę, ofensywie tuareskich rebeliantów i dżihadystów z JNIM w Mali, siły antyrządowe przeprowadziły ponowne duże skoordynowane natarcie.
W Mali są nie dwie, a cztery strony barykady: malijsko-rosyjska koalicja, Front Wyzwolenia Azawadu (FLA) – tuareski ruch zbrojny, który walczy o północne ziemie kraju. Tuaregowie to berberyjski lud nomadów zamieszkujący pogranicze Libii, Algierii, Mauretanii i Mali. Ponadto, w walce jest malijska Al-Kaida (Grupy Wsparcia Muzułmanów i Islamu – JNIM) oraz komórka „wielkiej Sahary” tzw. Państwa Islamskiego (IS-GS).
W sobotę bojownicy tuarescy z Frontu Wyzwolenia Azawadu (FLA) oraz JNIM powtórzyli kwietniową wspólną ofensywę przeciwko malijskiemu rządowi. Zaatakowano pięć dużych celów chronionych przez wojska rządowe lub rosyjski Korpus Afrykański. Rebelianci zaatakowali symultanicznie Gao, Sevare, więzienie w Kenieroba oraz główny cel: miejscowość Anefis. Malijski rząd i Rosjanie twierdzą, że cele obronili, rebelianci stwierdzili, że walki wciąż trwają. To Anefis wydaje się celem głównym dlatego, że inne miejsca nie muszą być pod kontrolą FLA lub JNIM, by paraliżować działania rządu (co było widać w czasie pierwszej ofensywy). Natomiast kontrola Anefis pozwoli rebeliantom obronić Kidal.
Przypomnijmy, że 25 kwietnia obie grupy podzieliły Mali na dwa fronty – Bamako (rejon stołeczny) oraz Kidal (północ i wschód kraju). W Kidal doszło do regularnych działań zbrojnych i masowej ofensywy oddziałów Tuaregów, dla których z przyczyn etniczno-terytorialnych jest to główny i jedyny cel wojny. Tuaregowie walczą z juntą nie po to, aby przejąć władzę w Bamako, ale by stworzyć Azawad, czyli państwo Tuaregów, o które walczą od pokoleń.
JNIM wsparł FLA pod Kidal, ale malijska Al-Kaida prowadzi działania zbrojne na całym obszarze Mali. Za cel stawia sobie albo całkowite sparaliżowanie reszty kraju i działań junty – prowadząc szeroką kampanią ataków i zamachów, albo powtórzenie sukcesu militarnego Abu Muhammad al-Dżaulaniego, który także należał do Al-Kaidy, ale po liftingu na narodowo-wyzwoleńczego rebelianta odbił Syrię i stał się nawet sojusznikiem Zachodu ze zdjętymi sankcjami. Tuaregów i JNIM łączy jeden cel: obalenie junty.
Rebeliantom udało się zestrzelić rosyjski śmigłowiec Mi-24P, który wspierał oddziały rosyjskich najemników pod Gao. Rosjanie i oddziały rządowe miały wpaść w zasadzkę – prawdopodobnie – Tuaregów. Oprócz spadającej maszyny na materiale fotograficznym widać podpaloną wojskową cysternę i porzucane koszary. Rosjanie potwierdzili co prawda, że 4 lipca prowadzili operację lotniczą przeciwko rebeliantom, ale na kontach powiązanych z Korpusem Afrykańskim nie ma jeszcze informacji o strąconej maszynie.


