Geopolityka

Biały Dom o tematach rozmowy Duda-Trump

Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP
Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP

Współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa i energetyki będą głównymi tematami planowanego na 12 czerwca spotkania prezydenta Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą w Białym Domu – poinformował Biały Dom w oświadczeniu wydanym w środę.

Prezydent Donald Trump wraz z pierwszą damą Melanią Trump przyjmie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę i Agatę Kornhauser-Dudę w Białym Domu 12 czerwca - głosi oświadczenie. Biały Dom podkreśla, że wizyta prezydenta Dudy będzie stanowić potwierdzenie "historycznych i kulturalnych więzi łączących Stany Zjednoczone i Polskę", co nabiera szczególnego znaczenia "w kontekście 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej", która przypada w tym roku. Polska i Stany Zjednoczone będą również "obchodzić 20. rocznicę przystąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego i 30. rocznicę upadku komunizmu" - czytamy w oświadczeniu.

Wśród tematów rozmów przywódców zaplanowany jest "cały szereg zagadnień istotnych dla obu stron w tym kwestii obrony, bezpieczeństwa, energii oraz handlu". Władze Polski od dłuższego czasu zabiegają o zwiększenie obecności wojskowej Stanów Zjednoczonych w Polsce. Zagadnienie to było w ubiegłym tygodniu tematem kolejnej rundy rozmów polsko-amerykańskiej grupy roboczej w Pentagonie. Po zakończeniu rozmów szefowie obu delegacji – wiceminister obrony Tomasz Szatkowski i podsekretarz ds. politycznych w amerykańskim Ministerstwie Obrony John Rood - we wspólnym oświadczeniu wydanym w ubiegły piątek poinformowali, że "osiągnięto dobre postępy", i zapowiedzieli, że rozmowy w tej sprawie będą kontynuowane.

Ważny obszar w stosunkach amerykańsko-polskich stanowi także współpraca w dziedzinie energetycznej, w tym działania zmierzające do zróżnicowania źródeł energii Polski i jej sojuszników w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Trump, który przykłada dużą wagę do współpracy z Europą w dziedzinie energetyki, we wtorek, podczas wizyty na terenie gazoportu Cameron LNG w Luizjanie, wymienił Polskę jako jednego z sojuszników Stanów Zjednoczonych, którzy "używają amerykańskiego gazu ziemnego, aby zmniejszyć swoje uzależnienie od tych państw, które używają energii jako narzędzia przymusu". Gazoport Cameron LNG należy do amerykańskiego konglomeratu petrochemicznego Sempra Energy. Do Sempra Energy należy również Port Arthur LNG, jedna z amerykańskich firm, z którymi PGNiG podpisał w ubiegłym roku długoterminową umowę na dostawy LNG.

Czerwcowe spotkanie prezydentów Stanów Zjednoczonych i Polski będzie drugą wizytą Andrzeja Dudy w Białym Domu. Poprzednio polski prezydent spotkał się z Trumpem 18 września 2018 r. Przywódcy podpisali wtedy deklarację o strategicznej współpracy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską.

Źródło:
PAP

Komentarze (5)

  1. Protadek

    Czy nie stać nas na innych przyjaciół , niż USA i Izrael ?

  2. malek

    stale bazy temat numer jeden. oby jak najszybciej.

    1. sża

      Mnie najbardziej cieszy, że będziemy mieć tani amerykański gaz LNG, bo do tej pory z roku na rok płaciłem coraz więcej. Liczę na znaczącą obniżkę ceny gazu po wizycie Pana prezydenta w USA.

    2. Skitarii

      Mamy stałą bazę, od paru lat jest w budowie. Tak bardzo ci Wojsko Polskie śmierdzi że obcego chcesz jak najszybciej dodatkowe stałe bazy?

  3. Michali

    Pamiętam jak szybko prezydent Duda wycofywał się z ustawy o IPN. Nieoficjalnie powodem była groźba zawieszenia oficjalnych spotkań na najwyższym szczeblu.Byłem zniesmaczony tak szybkim wycofaniem się z tej słusznej i gorliwie bronionej przez pana Dudę ustawy.Chciałbym wierzyć ,że pan prezydent będzie w stanie zająć twarde ,nieprzejednane i jednoznaczne stanowisko w sprawie 447.

  4. Marek1

    Wszyscy wiemy czego dotyczyć będzie audiencja i CO powie p. Trump - zacznijcie Polacy realizować Ust.447 i zwiększcie zakupy uzbrojenia z USA, a pomyślimy ilu amerykańskich żołnierzy pojedzie stacjonować w Polsce na wasz koszt.

  5. tut

    A poco nam ten fort? Jeżeli nie ugniemy się pod presją USA i Izraela w sprawie 447 to za te pieniądze będziemy mieli taką armię że nikt nam nie podskoczy.

    1. Tomek pl

      Nasi wolą płacić 150% kosztów USA za i wojska u nas stacjonujace

    2. Ja

      Nie inaczej

    3. jarooth666

      Wojska USA same ponoszą koszt swojego stacjonowania w Polsce, na takich samych zasadach jak inni członkowie NATO w ramach HNS.