Korea Południowa "gotowa na rakiety z północy"

13 października 2020, 10:41
Patriot Korea
fot. ROKAF

Południowokoreańskie wojsko jest w stanie „natychmiast odpowiedzieć i unieszkodliwić” nowe rakiety krótkiego zasięgu, zaprezentowane niedawno przez Koreę Płn., jeśli zostaną użyte do ataku na Koreę Płd. - oświadczyło we wtorek ministerstwo obrony w Seulu.

Podczas parady z okazji 75-lecia rządzącej partii komunistycznej w Pjongjangu pokazano w sobotę m.in. nowe międzykontynentalne pociski balistyczne (ICBM), pociski wystrzeliwane z okrętów podwodnych (SLBM), pociski krótkiego zasięgu oparte na rosyjskich Iskanderach oraz samobieżne wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet.

Na pytanie o zdolności do obrony przed artylerią i pociskami krótkiego zasięgu zastępca rzecznika ministerstwa obrony Korei Płd. płk. Mun Hong Sik odparł, że południowokoreańskie wojsko może zestrzelić je przy użyciu rakiet Patriot i systemu rakietowego ziemia-powietrze M-SAM II, który ma zostać wkrótce rozmieszczony.

„W przypadku jednoczesnych ataków (z użyciem różnych rodzajów pocisków) możemy natychmiast na nie odpowiedzieć i unieszkodliwić je za pomocą nie tylko koreańskich systemów obronnych, ale również (…) innych strategicznych systemów uderzeniowych” – powiedział Mun, cytowany przez agencję prasową Yonhap.

Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un oświadczył w rocznicowym przemówieniu, że "środki odstraszania od wojny" służą wyłącznie obronności i „nigdy, pod żadnym pozorem, nie zostaną użyte jako pierwsze”. Zaznaczył jednak, że w przypadku podważenia suwerenności jego kraju lub ataku odpowie on, „używając najpotężniejszej dostępnej nam siły ofensywnej”.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Jacek
poniedziałek, 19 października 2020, 22:39

W sierpniu 2017 roku amerykański dziennik New York Times poinformował, że miesiąc wcześniej Korea Północna przeprowadziła 2 udane próby pocisków balistycznych o zasięgu międzykontynentalnym. Według medialnych doniesień było to możliwe dzięki zakupowi silników rakietowych za granicą. Stwierdzono wtedy, że prawdopodobnie pochodziły z Ukrainy. Wskazano nawet na zakłady Jużmasz (Piwdenmasz) w mieście Dniepr (Dniepropetrowsk), gdzie wytwarzano między innymi pociski R-36M (SS-18). Amerykański dziennik powołał się wtedy na analizę londyńskiego Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) oraz informacje uzyskane przez agencje wywiadowcze USA....

Niuniu
środa, 14 października 2020, 00:13

Davien - juz dawno pisano o silnikach rakietowych dla koreańczyków ale nie z Rosji a z Ukrainy. A rakiety prezentowane na defiladzie to według jakich kryteriów są "podobne" do Iskanderów? Bo te Koreańskie i te Rosyjskie to rakiety? USA w ostatnich latach o różne rzeczy oskarżało Rosję ale nie o sprzedaż silników rakietowych ani o transfer takich technologii.

Davien
wtorek, 13 października 2020, 16:11

Ciekawe skąd KRLD ma te pociski oparte na iskanderach ?? Czyzby znowu Rosja , jak z silnikami RD-275 dla koreańskich rakiet balistycznych?

AB
wtorek, 13 października 2020, 16:33

Serio? Sprzedali silniki od Protonów KRLD? Jedyne o czym słyszałem to sprzedaż mutacji silnika RD-191 o nazwie RD-151 do nieudanej południowokoreańskiej rakiety kosmicznej Naro-1.

Davien
wtorek, 13 października 2020, 17:42

Ups, moja pomyłka chodziło o silnik od R-36 po ich wycofaniu a to RD-252, sorry. Te silniki jakos trafiły do KRLD.

BA
poniedziałek, 19 października 2020, 22:36

Pomyłki stały się już wręcz znakiem rozpoznawczym, a więc kolejna tylko to potwierdza... ;-)

Tweets Defence24