Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Atak rakietowy na lotnisko w Rijadzie. Setki rannych

widok ogólny sali przylotów lotniska międzynarodowego w Rijadzie
widok ogólny hali lotniska międzynarodowego w Rijadzie. Zdjęcie ilustracyjne
Autor. Kharbaan Ghaltaan/ wikipedia.com/ CC BY-SA 4.0

Co najmniej 12 osób zginęło, a 309 zostało rannych w sobotnim ataku rakietowym na lotnisko w Rijadzie, przypisywanym jemeńskim rebeliantom Huti – podał Reuters, powołując się na saudyjskie władze lotnictwa cywilnego. Wśród ofiar śmiertelnych jest obywatel USA. Po eksplozjach ewakuowano pasażerów i wstrzymano ruch lotniczy.

Reklama

Według saudyjskich władz w ataku zginęło czterech Saudyjczyków, dwóch obywateli Bangladeszu oraz po jednej osobie z USA, Egiptu, Jordanii, Syrii, Palestyny i Sudanu. W związku z dużą liczbą rannych lekarze zostali pilnie wezwani do stołecznych szpitali, a część poszkodowanych przetransportowano do nich drogą powietrzną.

Atak spowodował poważne zakłócenia w ruchu lotniczym. Według danych Flightradar24 samoloty zmierzające do Rijadu były przekierowywane lub ich loty odwoływano. Linie Etihad Airways i Qatar Airways anulowały część połączeń ze stolicą Arabii Saudyjskiej, niektóre do poniedziałku. Władze lotniska zaapelowały do podróżnych o sprawdzanie statusu lotów przed przyjazdem. Ambasady Niemiec, Kanady, USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii wezwały swoich obywateli, by nie korzystali z portu lotniczego. Dzień wcześniej podobne zalecenie dotyczące lotów do Rijadu wydała Francja.

Prezydent USA Donald Trump określił atak jako „coś strasznego” i „nie do zaakceptowania”. Poinformował, że Amerykanie utrzymują kontakt z Huti, a on sam zamierza rozmawiać z saudyjskim księciem. Zapytany wcześniej o możliwość przyłączenia się USA do saudyjskich ataków na rebeliantów, odpowiedział, że Waszyngton rozważy taką decyzję. Sekretarz stanu Marco Rubio potępił uderzenia Huti na Arabię Saudyjską, podkreślając, że świadczą one o lekceważeniu życia cywilów. Wyraził solidarność z królestwem i złożył kondolencje rodzinom ofiar.

Reklama

Stołeczne lotnisko było atakowane już dwukrotnie w tym tygodniu. W poprzednich uderzeniach zginęły cztery osoby, w tym saudyjski pilot i obywatel Sudanu, a jeden z samolotów został poważnie uszkodzony. Do wcześniejszych ataków przyznali się Huti, jednak po sobotnim uderzeniu ugrupowanie nie wydało bezpośrednio żadnego oświadczenia.

Tego samego wieczoru pocisk spadł również w pobliżu międzynarodowego lotniska w Dammamie na wschodzie kraju – poinformowała kierowana przez Arabię Saudyjską koalicja wspierająca rząd Jemenu. Lotniska w Dammamie i Dżuddzie stanowią alternatywę dla zamkniętego portu w Rijadzie.

Ataki nasiliły się po rozpoczęciu na początku października ofensywy sił rządu Jemenu, wspieranych przez koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, przeciwko Huti. Celem operacji jest odzyskanie terenów zajętych przez rebeliantów wzdłuż Morza Czerwonego, w pobliżu cieśniny Bab al-Mandab, ważnego międzynarodowego szlaku żeglugowego. Huti ogłosili saudyjską przestrzeń powietrzną strefą działań wojennych i ostrzegli linie lotnicze przed korzystaniem z niej. W ostatnich dniach atakowali również saudyjskie obiekty wojskowe i infrastrukturę naftową.

Reklama
Polecane
czytaj więcej
Wojna na Ukrainie
Mogą Cię zainteresować
Reklama