Reklama
  • WIADOMOŚCI

Atak na ambasadę USA w Arabii Saudyjskiej. Trump zapowiada odwet

Co najmniej dwa bezzałogowce uderzyły w ambasadę USA w Rijadzie. Niedługo po tym wydarzeniu prezydent Trump zapowiedział działania odwetowe za atak oraz za dotychczas poległych żołnierzy.

Autor. White House

Informację o przynajmniej dwóch dronach, które trafiły w budynek, podało ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej. Na terenie obiektu wybuchł niewielki pożar. Do tej pory nie ma informacji o ofiarach. Do podobnego zdarzenia doszło dzień wcześniej w Kuwejcie. W obawie o bezpieczeństwo personelu ewakuowano także ambasadę USA w Jordanii.

Reklama

Do ataku, zarówno tego, jak i poprzednich, odnieśli się prezydent Trump - mówiąc, że „wkrótce się okaże, jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy” - oraz wiceprezydent Vance. Stwierdził on, że to, co się stanie z reżimem w Iranie, jest drugorzędne wobec głównego celu, jakim jest pozbawienie Iranu możliwości pozyskania broni jądrowej. Dodał, że Stany Zjednoczone chcą uniknąć podobnego scenariusza jak wcześniejszych wojen w Afganistanie i Iraku.

W podobnym tonie wypowiedział się także premier Izraela Benjamin Netanjahu, który w stacji Fox News stwierdził, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie „szybką i zdecydowaną akcją, a nie wojną bez końca”. Zapewnił, że do zaatakowania Iranu nie musiał namawiać prezydenta USA. Wcześniej przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson powiedział, że Izrael planował uderzenie na Iran nawet bez pomocy USA. Podobnie na temat okoliczności rozpoczęcia amerykańsko-izraelskiej operacji wypowiadał się też sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Reklama
WIDEO: Polska broń atomowa? Wschód NATO potrzebuje bomby | Skaner
Reklama