Demokraci zmniejszą budżet Pentagonu?

9 października 2020, 11:29
Zrzut ekranu 2020-10-9 o 11.59.57
Fot. U.S. Army, Staff Sgt. Grady Jones, 3rd ABCT Public Affairs

Amerykańska Partia Demokratyczna, która - przynajmniej zgodnie z obecnymi sondażami – powinna przejąć władzę od Republikanów po listopadowych wyborach - spiera się co do przyszłego kształtu budżetu obronnego tego państwa. Obok zwolenników cięć wywodzących się ze skrajnej lewicy w partii są nadal politycy o bardziej umiarkowanych poglądach. Czy jednak uda się podtrzymać finansowanie zapewnione na relatywnie wysokim poziomie przez administrację Trumpa?

Pewna część Demokratów już w ubiegłym roku opowiadała się za obcięciem budżetu Pentagonu o 10 proc., a pojawiają się głosy o potrzebie nawet dwukrotnie większych redukcji. Środki te miałyby zostać przekierowane na programy socjalne i ochronę zdrowia, co w dobie epidemii COVID19 wydaje się postulatem mogącym zdobyć szerokie poparcie społeczne. Uznanie zdobywa hasło, że pieniądze na obronność nie uchroniły narodu amerykańskiego, najbardziej jak na razie poszkodowanego jeśli chodzi o liczbę zachorowań i zgonów. Z drugiej strony, amerykańskie siły zbrojne i inwestycje w nie są nieodłącznym elementem amerykańskiej gospodarki, nie wspominając już o prowadzonej przez to państwo polityce międzynarodowej i wynikającym z niej wpływom, jak i o odpowiedzialności sojuszniczej względem chociażby takich państw jak Polska.

Tego rodzaju postulaty natrafiają jednak na opór. Świadczą o tym m.in. cytowane przez Defense News wypowiedzi Demokraty, członka komisji do spraw sił zbrojnych Adama Smitha, który wzywa swoją partię do wprowadzenia „racjonalnej, postępowej narodowej strategii bezpieczeństwa”. Co ważne poparcie dla stanowiska Smitha wyraża kandydat na prezydenta Joe Biden, który opowiada się przeciwko dużym cięciom w budżecie Pentagonu, wynoszącym dzisiaj 740 mld USD rocznie.

Smith przypomina, że ewentualne zwycięstwo w wyborach nie będzie efektem poparcia społeczeństwa dla lewicowej rewolucji w kraju, a jedynie wynikiem sprzeciwu wobec rządów Donalda Trumpa i w związku z tym Demokraci nie będą mieli mandatu społecznego do przeprowadzania rewolucyjnych zmian, jeśli chodzi o obronność czy inne kwestie.

Mimo to nie jest tajemnicą, że Biden (uważany za kandydata mimo wszystko dość konserwatywnego) i bardziej umiarkowani Demokraci są naciskani przez reprezentantów skrajnych stronnictw i nie jest wykluczone, że ostatecznie będzie trzeba doprowadzić z nimi do jakiegoś kompromisu. Z tego powodu Adam Smith przewiduje m.in. potrzebę informowania społeczeństwa jakie znaczenie ma militarna obecność Stanów Zjednoczonych na świecie i jakie skutki przyniosłoby ich wycofanie się ze światowej areny.

Obecny plan Pentagonu, realizującego od kilku lat politykę inwestowania w modernizację sił zbrojnych, który ma zaowocować wprowadzeniem nowych rodzajów uzbrojenia w ciągu najbliższej dekady i odtworzyć techniczną przewagę USA nad globalnymi rywalami – wymaga stabilnego finansowania. Z tego powodu dobie epidemii COVID19 Pentagon chce utrzymać poziom finansowania sił zbrojnych osiągnięty w roku fiskalnym 2021 przez przynajmniej kolejnych pięć lat. Adam Smith nie widzi potrzeby redukowania tych środków i opowiada się za utrzymaniem stałego finansowania. Jednocześnie wskazuje, że wydatki nie zawsze są prowadzone w sposób efektywny i uważa, że za obecnie wydatkowane pieniądze można było osiągać więcej.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Reklama
PL
poniedziałek, 19 października 2020, 18:16

Kasę czasem wystarczy lepiej wydawać.

Jabadabadu
niedziela, 11 października 2020, 21:55

Budżet Pentagonu - jak zresztą cały budżet USA opiera się na 2 pozycjach: 1) sprzedaży uzbrojenia amerykańskiego na całym świecie, 2) drukowaniu zielonych papierków w coraz szybszym tempie, aż do chwili kiedy reszta świata przestanie je przyjmować i zażąda przedstawienia pokrycia tej "emisji", choćby w papierze toaletowym. Ten czas zbliża się coraz bardziej. Obecny prezydent próbuje odwlec tę chwilę wyczyniając rozmaite rzeczy na całym świecie i - jak na razie - odnosi w tym sukcesy. Niewielkie, ale sukcesy. Widać również, że establishment USA postanowił przyśpieszyć moment popełnienia samobójstwa przez to państwo nakręcając rozmaite działania (blm i inne), które zaowocują totalną destrukcją organizmu państwowego, a być może spowodują jego rozpad. Jak zawsze, kiedy upadają imperia, na świecie nastaje czas anarchii, zamętu i degrengolady. Z czasem z takiej magmy wyłania się nowy porządek świata lub regionu. Lub nastaje nicość. Amerykanie są na najlepszej drodze do osiągnięcia tego stanu.

Baltazar
sobota, 17 października 2020, 10:56

Uważam, że świat mocno uzależniony od USA, sam zaproponuje umorzenie jego długów i będzie prosił o przyjęcie tej propozycji. Upadek potęgi może być druzgocący dla zamożniejszej części świata, która zrobi wszystko aby do tego nie dopuścić.

Wojmił
sobota, 10 października 2020, 15:07

Świat Białego Człowieka, dzięki czemu byliśmy na księżycu, żyjemy po 80 lat aby utrzymać porządek na ziemi i dalszy rozwój musi być silny... A tym światem jest USA i UE, które powinno się zmienić w USE. Te dwa kraje powinny pilnować porządku na świecie inaczej zostanie on strącony w bezsensowne wojny i zamieszanie przez inne cywilizacje, które nigdy nic dobrego ludzkości nie przyniosły...

Gładki
piątek, 23 października 2020, 21:47

Tak właśnie. Jedynie zachodnia, chrześcijańska cywilizacja może uratować świat. Co zresztą widać od wieków.

czwartek, 22 października 2020, 14:56

Obecnie UE zamiast w USE to zmienia się ale w ZSRE

Niuniu
sobota, 10 października 2020, 00:33

Naprawdę trudno doszukać się logiki w artykułach def24. Czy Trump rozpoczął jakąś nową wojnę. A miał kilka możliwości: Iran, Wenezuela, Korea Północna i pewnie coś w afryce np w Libii. Nie wręcz przeciwnie. Odwołuje żołnierzy do domu i zamyka kolejne otwarte rachunki. Nawet My nie mamy się z czego cieszyć. Owszem przeżucił do Naszego kraju trochę sprzętu z magazynów w RFN i noże dołoży do tego 2-3 tysiące amerykańskich żołnierzy. Ale w tym samym czasie zmniejszył znacznie amerykański kontyngent w Niemczech i Turcji. Ogólny bilans na zachód od Rosji zrobił się dla niej raczej korzystniejszy. Jeśli z koleji popatrzymy na programy zbrojeniowe to też nic nowego na dużą skalę nie zainicjował. Kontynułuje programy odziedziczone po demokratach. zresztą jak by był taki świetny jask def24 i Nasze władze sugerują to dla czego jednocześnie piszemy, że swój wybór zawdzięcza Rosji i ich agenci nadal robią wszystko aby pomóc w jego reelekcji? USA zmniejszy wydatki na armię jeśli amerykańska gospodarka nie wytrzyma takiego obciążenia. I tylko wtedy.

Pawlak
środa, 21 października 2020, 21:10

Nie napisałeś najważniejszego. Trump walczy z dominacją chińską poprzez wojnę cel. Chce odzyskać produkcję w Stanach ale do tego musi poskromić jeszcze magnaterie finansowa w USA a z tym będzie trudno

Hanys
sobota, 10 października 2020, 18:05

Właśnie uciekają z Afganistanu. I nie dali by rady ani Wenezueli, Iranowi, a KRL-D to by mogła im nawet grzyba atomowego na ich własnym terenie zasadzić.

Bamba
piątek, 9 października 2020, 16:56

Oczywiście że zmniejszą. Przekażą środki na antifę albo inne organizacje terrorystyczne, jak to zazwyczaj robią.

chateaux
sobota, 10 października 2020, 11:38

W jaki sposób przekaząc srodki finansowe na Antife nie będącą nawet organizacją?

Bursztyn
piątek, 9 października 2020, 17:36

Adam Smith demokrata znów opowiada BZDURY

Matołusz
piątek, 9 października 2020, 14:22

Najgorsze, że rząd PiS nie ma żadnych relacji z Demokratami. W razie porażki Trumpa zostajemy na lodzie.

gerwazy
sobota, 10 października 2020, 09:45

Interesy USA są niezmienne, więc dogadają się z samym diabłem - jeśli będzie trzeba.

Pustak
piątek, 9 października 2020, 14:18

75 lat po wojnie a USA w ciągłej wojnie i zbrojeniach w niektórych rejonach USA ludzi stać tylko na jeden posiłek dziennie a tu 740 miliardów wydatków na armie tylko po to ze Chiny nie chcą płacić haraczu ??

Fanklub Daviena
piątek, 9 października 2020, 14:02

Mam nadzieję, że to zrobią i USA zacznie dbać o błyskawicznie popadających w nędzę swoich obywateli (60% Amerykanów nie ma nawet 600 USD oszczędności odłożonych na czarną godzinę a 1% Amerykanów ma taki majątek jak pozostałe 50% łącznie...) a nie o kompleks militarno-przemysłowy, przed którym już ostrzegał prezydent Eisenhower! :D

LeninLenon
piątek, 9 października 2020, 23:59

Cieszy troska o obywateli USA, ale napisz ile oszczędności posiada przeciętny mieszkaniec twojej ukochanej Rosji i ile to będzie w przeliczeniu na dolary :) Nigdzie nie jest idealnie, ale pisać o nędzy w USA, gdy samemu stoi się na boso... ot Rosja.

Pan z Warszawy
czwartek, 15 października 2020, 00:18

A jednak piszesz mimo, że w państwie sezonowym nad Wisłą milion mieszkań łazienek nie ma.

Bursztyn
piątek, 9 października 2020, 14:02

Izba Repów za mała dla Adama A wybory tuż tuż i GADA BZDURY DO CNN

Wicher
piątek, 9 października 2020, 13:58

Budżet Amerykański pęka powoli. Nie długo będą musieli płacić na obsługę długu więcej niż na zbrojenia. Będą musieli ciąć budżet w końcu. Zbrojenia najłatwiej obciąć

Dubliner
środa, 14 października 2020, 00:23

Baaa najwiekszym wlacicielem Amerykanskiego dlugu,ktory tam Trump podwoil sa wlasnie Chiny Jak chca to bony dluznicze wystarczy ze wyorzedadza I zaleja market ...aby poglebic amerykanska recesje!

Bzdety
sobota, 24 października 2020, 22:58

Yyy bzdura w każdym słowie. Najwiekszym właścicielem długów Ameryki jest Arabia Saudyjska. Po drugie dług z 8 do 19 bilionów zwiększył Obama. Trump dorzucił do tego 2-3 biliony w zależności od szacunków.

rebel
sobota, 10 października 2020, 08:29

Ciąg dalszy poprzedniego posta: Chiny są teraz dużo potężniejsze.

sobota, 10 października 2020, 08:28

Sęk w tym, że skutki takich cięć mogą być opłakane dla Azji i Europy, a lat zaniedbań w temacie obronności nie da się nadrobić w 5 lat, bo w takim czasie nie da się wymienić czy zmodernizować całej przestarzałej broni. Modernizacja armii jest procesem ciągłym. Niższe nakłady na armię to też niższy poziom gotowości bojowej, mniejszą siła odstraszania i mniejsze zdolności reakcji na agresywne posunięcia Rosji w Europie lub Chin w Azji. Należy pamiętać jak ogromne problemy w Korei miała rozbrojona po II WŚ armia amerykańska, a teraz Chiny są

Tweets Defence24