Geopolityka

Egipska armia z uprawnieniami do aresztowania cywilów

Egipski M1A1 Abrams rozdziela protestujących w lutym 2011 r. - fot. Peter Macdiarmid/Getty Images
Egipski M1A1 Abrams rozdziela protestujących w lutym 2011 r. - fot. Peter Macdiarmid/Getty Images

10 grudnia br. prezydent Egiptu Muhammad Mursi przyznał armii uprawnienie do aresztowania cywilów i stawiania ich przed sądem na czas referendum konstytucyjnego zaplanowanego na sobotę, 15 grudnia.



Oficjalnym powodem tej decyzji jest chęć zapewnienia bezpieczeństwa na czas głosowania poprzez aresztowania najbardziej agresywnych demonstrujących vel chuliganów niszczących mienie. Jest to uzasadnione, gdyż policja jest właściwie nieobecna na ulicach od czasu rewolucji 2011 roku.

Opozycja obawia się jednak nadużywania tego prawa przez armię, która mogła dokonywać aresztowań cywilów za b. prezydenta Mubaraka, dzięki obowiązywaniu stanu nadzwyczajnego. Przypominają również, że Mursi należący do Bractwa Muzułmańskiego obsadził najwyższe stanowiska w egipskich siłach zbrojnych swoimi ludźmi, co może budzić dodatkowe wątpliwości środowisk mu niechętnych.

Wczoraj, tj. 9 grudnia prezydent Egiptu ugiął się częściowo pod presją protestujących i odwołał w swój dekret, który nadawał mu liczne przywileje, w tym niezaskarżalność jego decyzji przed sądami. Dzisiaj, odwołał z kolei podwyżkę podatków, która była jednym z warunków udzielenia Egiptowi kredytu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

(MMT)

Komentarze