Departament Stanu USA zatwierdził kontrakt na pociski JASSM dla Polski

2 października 2014, 18:55
Polskie F-16 już niebawem będą mogły przenosić pociski JASSM - fot. st. chor. Arkadiusz Dwulatek/CCDORSZ
Reklama

Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż do Polski 40 pocisków manewrujących dalekiego zasięgu powietrze-ziemia typu AGM-158A JASSM produkowanych przez koncern Lockheed Martin. Wraz z nimi Polska pozyska również oprogramowanie dla samolotów F-16, pakiet szkoleń i innego typu wsparcie niezbędne dla wykorzystania tego systemu uzbrojenia. Wartość całego pakietu może sięgnąć pół miliarda dolarów. 

Decyzja Departamentu Stanu zapadła w minimalnym czasie przewidzianym przez prawo. 2 października, w dniu jej ogłoszenia, minął wymagany 15-dniowy okres przeglądu transakcji realizowanych w ramach Foreign Military Sales przez Kongres USA. Wniosek o udzielenie zgody został przekazany przez DSCA 17 września.

Pakiet uzbrojenia, którego maksymalną wartość agencja DSCA oszacowała na 500 mln dolarów, obejmuje nie tylko 40 pocisków manewrujących AGM-158A. Zatwierdzono też sprzedaż niezbędnego do ich użycia oprogramowania dla polskich samolotów F-16, oprzyrządowania, części zamiennych, pakietu szkoleń i wsparcia logistycznego. Są to elementy które znacząco zwiększają wartość kontraktu, lecz stanowią one część wymaganej dla wykorzystania pocisków JASSM infrastruktury, którą należy stworzyć w polskich bazach wojskowych od podstaw. 

Polskie samoloty F-16C/D w celu wykorzystania nowego uzbrojenia zostaną zmodernizowane do standardu F-16 Block 52 M6.5, co oznacza między innymi rozszerzone możliwości wykorzystania systemu wymiany danych o sytuacji taktycznej w standardzie Link 16. Według nieoficjalnych informacji zakres prac modernizacyjnych może objąć także instalację nowych komputerów misji, oprogramowania i odbiorników GPS o zwiększonej odporności na zakłócenia.

Kontrowersje budzi ujawniona wcześniej przez służby Departamentu Obrony szacowana wartość kontraktu, określana na 500 milionów dolarów za 40 pocisków wraz z pakietem modernizacyjnym dla myśliwców F-16. W 2011 roku agencja DSCA ujawniła wniosek Finlandii o zakup 70 pocisków JASSM, a szacowaną wartość umowy określono na 255 mln USD. Z dostępnych informacji wynika, że transakcja nie objęła pakietu modyfikacji dla myśliwców F/A-18 Hornet. Biorąc jednak pod uwagę, że kontrakt dla Polski obejmie najprawdopodobniej także pakiet modernizacyjny dla samolotów F-16 (patrz wyżej), z ostateczną oceną transakcji należy wstrzymać się do sfinalizowania kontraktu i ujawnienia szczegółowych informacji.

Pociski JASSM oraz pozostałe elementy pakietu zwiększające zdolności bojowe i interoperacyjność polskich Sił Zbrojnych. Z pewnością przyczynią się do usprawnienia operacji w ramach NATO i zwiększenia zdolności obronnych RP. Zakup tego typu uzbrojenia był tematem rozmów ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka i sekretarza obrony USA Chucka Hagela w kwietniu bieżącego roku. Na początku września Defence24 uzyskał z kolei nieoficjalne informacje, że rozpoczynająca się w 2015 roku modernizacja polskich F-16 ma objąć przede wszystkim przystosowanie do przenoszenia pocisków AGM-158 JASSM. Są one zdolne do precyzyjnego rażenia celów naziemnych na odległościach do 370 km.

W celu pełnego wykorzystania możliwości zmodernizowanych myśliwców F-16, dostosowanych do przenoszenia pocisków manewrujących AGM-158 JASSM Polska powinna podjąć starania o pozyskanie większej partii uzbrojenia tego typu, również w wersji JASSM-ER o zasięgu ponad 900 km. Pozwoli to zarówno na rozszerzenie możliwości bojowych polskiego systemu odstraszania, jak i na bardziej racjonalne wykorzystanie środków publicznych przeznaczonych na modernizację F-16 dostosowującą je do przenoszenia pocisków JASSM.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Reklama
ityle
piątek, 3 października 2014, 08:18

koledzy. nie rzucajcie błotem i kamieniami tak od razu... trzeba wziąć pod uwagę także fakt, że nasze lotniska gdzie f-16 stacjonują mają infrastrukturę post-radziecką jeszcze i te miejsca też trzeba dostosować.

as
piątek, 3 października 2014, 11:18

Co ty pitolisz infrastruktura powstała od podstaw i jest bardzo dobra.

maniek
piątek, 3 października 2014, 08:15

kwota 500mln $ podana w komunikatach kongresu USA nie jest ceną w tej transakcji... jedynie informacją że jest to transakcja poniżej 500mln $. A 255mln $ za 70 rakiet dla Finlandii to są to dane szacunkowe i też mogą znacznie odbiegać od prawdziwej ceny.

Boleck
sobota, 4 października 2014, 22:45

Masz rację, bo Finlandia zapłaciła 180 mln $, trzeba poczekać na więcej informacji, Póki, co wygląda to źle.

Strażak
niedziela, 5 października 2014, 12:07

Dlaczego Polska armia nie chce kupić Taurusów przecież są o wiele tańsze ,bardziej dostępne i mają większy zasięg o co tu chodzi jesli to się potwierdzi,że mamy zapłacić taką kolosalną sumę za te 40-ści pocisków to będzie to największa porażka i największy przekręt o jakim słyszałem a swoją drogą gdyby Polska zdecydowała się na zakup Taurusów można by było za te kwotę kupić kilkaset takich pocisków

Jacek
piątek, 3 października 2014, 08:10

Jak czytam komentarze pod pod podobnym artykułem na Onecie to normalnie krew mnie zalewa , kolejne roztrząsanie że trzeba było brać Grippen-a czy Mirage , polskie pieniactwo i dreptanie w miejscu .

Arkadiano
piątek, 3 października 2014, 07:42

przepraszam nie wkleiło mi sie całe: "Te pociski mogą razić cele tylko w obwodzie kaliningradzkim, przez Białoruś nie pływają, ponieważ posiada własną obronę - wyjaśnia szef działu analiz Instytutu Analiz Politycznych i Wojskowych Aleksandra Hramchihin. - Ale walka z tych pocisków jest dość trudne. Obiektywnie rzecz biorąc, możemy tylko zestrzelić pociski, ale nie media. Ale faktem jest, że jeśli Polska zaczęły razić cele na terytorium Obwodu Kaliningradzkiego, to się nazywa wojnę, i nic innego nie można nazwać. Wtedy zaczynamy hit cele na terytorium Polski wiele innych środków. Jest oczywiste. " ciekawi mnie zapis o nowych F-16 bo u nas tego nikt nie podaje.

Arkadiano
piątek, 3 października 2014, 07:38

Czytam czasem ruskie portale i co nam napisali (tłumaczenie google):} Amerykański Senat zatwierdził dostawę zbrojeń Polsce w wysokości 500 mln dolarów. Wśród broni, które kupują Warszawa, rejs, 40 rakiet klasy powietrze-AGM-158A JASSM (Joint Air-to-Surface Wspornik pocisków) i dwa pociski AGM-158A z kompleksowego wyposażenia badawczego. Ponadto, umowa przewiduje zakup nowych i modernizacji istniejących myśliwców F-16C / D Block 52, w celu umożliwienia im zastosowania wyżej wymieniony pośredni - podobieństwa. Ta broń jest w stanie trafienia w cel z odległości 370 km, podczas gdy Polska ma teraz rakiety o maksymalnym zasięgu 70 km. Zatem polski myśliwiec będzie w stanie razić cele na terytorium Rosji bez wychodzenia z własnej przestrzeni powietrznej, czyli spoza obszaru dotkniętego chorobą naszych systemów obrony powietrznej. "Te pociski mogą razić cele tylko w obwodzie kaliningradzkim, przez Białoruś nie pływają, ponieważ posiada własną obronę - wyjaśnia szef działu analiz Instytutu Analiz Politycznych i Wojskowych Aleksandra Hramchihin. - Ale walka z tych pocisków jest dość trudne. Obiektywnie rzecz biorąc, możemy tylko zestrzelić pociski, ale nie media.

Andrew
piątek, 3 października 2014, 07:35

Cena jak za pociski z głowicą jądrową. Nie dziwie się że dali zgode na zakup.

gazek
piątek, 3 października 2014, 16:52

Same pociski to są po ok 1 mln $ za sztukę. Więc cała reszta jest taka droga. Dziwi mnie tylko, że skoro ponosimy takie nakłady, to nie kupujemy większej ilości tych pocisków (min 100 sztuk). Ciekawe, czy to my tylko tyle chcieliśmy kupić, czy też Wielki Brat więcej nie chciał nam sprzedać.

Tt
sobota, 4 października 2014, 17:30

Ale nam sprzedają więcej niż innym sojusznikom.

pniok
sobota, 4 października 2014, 11:21

Na nas nie trzeba odpalać ani rosyjskich rakiet, ani kupować amerykańskich. Wystarczy podrzucić jakiś temat, i zażremy się sami - drodzy eksperci od wojskowej strategii. Co nie znaczy, że Polska nie powinna posiadać środków odstraszania. Samotna obrona na naszym terytorium przed wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem, nie ma sensu, bo kraj będzie rozwalony. 40 mln. kraj, może zadawać bardzo bolesne ciosy przeciwnikowi na jego terytorium, gdy posiada do tego odpowiednie środki. Dla Niemców, Francuzów i Anglików, bylismy zawsze tylko karta przetargową, w ich stosunkach z Rosją.

Marcin
niedziela, 12 października 2014, 21:47

Racja, ale zbudowanie możliwie silnej armii i opracowanie strategii użycia dającej szanse powodzenia w razie "W" to jeden z filarów obrony. Trzeba szukać kombinacji kilku czynników, które uczynią atak na ans nieopłacalnym: sprawnie zarządzane, bogate państwo, które ma liczne powiązania ze światem, ważne politycznie i gospodarczo, posiadające silną armię i sprawny wywiad, oraz świetną dyplomację. tak w skrócie ja to widzę.

GLW
niedziela, 5 października 2014, 15:36

To smutna konstatacja ale jakże prawdziwa.

Gosc
niedziela, 5 października 2014, 10:31

Żadne jassm tylko broń jądrowa daie gwarancie bezpieczeństwa durzo bardziej nisz inne rakiety.

Marek
niedziela, 5 października 2014, 21:42

Jeśli w perspektywie byłaby możliwość nabycia JASSM ER i na zasadach jakie dotyczyły wcześniej Niemców, wsadzenie tam zamiast konwencjonalnych głowic, dostarczonych kiedy potrza przez USA nuków, to rzecz nie byłaby do pogardzenia. Nie jest to do pogardzenia nawet przy zasięgu AGM-158A.

Gosc
niedziela, 5 października 2014, 10:26

Mam nadzieje ze z modernizacja anteny sabr i rakietJjassm-er 900km

engy
sobota, 4 października 2014, 11:06

Ni rozumiem. W pierwszej wiadomości na ten temat (kiedyś tam0 dowiedziałem się, że przedmiotem umowy jest dostawa 200 szt. tych pocisków (z pakietem modernizacyjnym itp) za 500 mln$. Co jest? Kwota została, a dostawa spadła do 40 szt.??? Może ktoś dopyta w MON co kupujemy i napisz wrzeszczcie rzeczowy artykuł.

na kreml
piątek, 3 października 2014, 01:28

12,5 mln za pocisk? Mam nadzieję, że nie chybią celu.

Moc
piątek, 3 października 2014, 10:22

Tylko gdzie w zasięgu tych pocisków znajdziesz dogodne czytaj opłacalne cele żeby je razić. Do czołgów raczej nie będzie się opłacało z nich strzelać.

lechu
piątek, 3 października 2014, 00:28

Hmm.... Czyli około 1 milion za rakietę i 9 mil. od samolotu za modernizację?

Piotr Kraczkowski
piątek, 3 października 2014, 16:06

Prosze popatrzeć na "photos" stronie producenta Taurus Systems GmbH: http://www.taurus-systems.de/tsg/photosvideos.php Pokazują różne sposoby zastosowania Taurusów: można je wyrzucić po kilka na raz jak kartofle z samolotu CASA, a nawet odpalić z wyrzutni lądowej. Taurusy są bardzo wszechstronne i łatwe w obsłudze i kosztują 10% ceny JASSM żądanej od Polski. Tausrus jest odpalany z F-15 i F-18, a nawet z rosyjskich Su-25 używanych przez Indie i z Mig-29. Niby dlaczego Taurus nie miałby być używany z F-16 skoro działa z Eurofighterem? Bo USA zabraniają używania na F-16 innych pocisków niż amerykaćskie, aby zarabiać! Wg ekspertów Taurus ma technologicznie większe możliwości niż JASSM w zakresie naprowadzania itd. Producent podaje zasięg Taurusa na ponad 500 km, ale eksperci twierdzą, że ma tą samą wagę pocisku i głowicy co Tomahawk, a zatem Taurus ma lekko zasięg 1000 km, czyli 3 razy dalej niż obecne JASSM. Te opowieści o "oprogramowaniu", to przykrywka dla łapówki i tyle. Czy myśmy zwariowali?

Moc
sobota, 4 października 2014, 18:33

Piotrze z tym zabranianiem użycia na F-16 innych pocisków niż amerykańskie to nie do końca jest prawda. Spójrz na Izrael. Z powodzeniem stosują w swoich Sufach i Barakach uzbrojenie rodzimej produkcji.

wojak
sobota, 4 października 2014, 09:27

Jak widać z ww, info, strona polska nie jest przygotowana do negocjacji kontraktu na dostawy JASSM. Pojedynczy pocisk JASSM dla USAF to 1 (jeden) mln $ za szt! Reszta tzw. pakietu nie powinna być droższa niż wartość dostawy pocisków. Obawiam się, że Insp.Uzbr. nie poprowadzi tych negocjacji właściwie, raczej należy to zlecić "handlarzom", nieobciążonych syndromem urzędnika (ma wykonać zadanie a nie kupić/sprzedać po właściwej cenie). Po rozwaleniu Bumaru i zamieszniu w branży zbrojeniowej trudno będzie zmontować ekipę do tego zadania.

jaan
sobota, 4 października 2014, 20:07

W takim razie powinniśmy negocjować z Francją zakup okrętów podwodnych z pociskami manewrującymi MdCN. Francuzi posiadają wyrzutnie pionowego startu więc rozszerzyć negocjacje o możliwość dostawy dla sił lądowych. Pewnie będzie taniej. A według ich deklaracji mają dać bardzo dużo. I zapomnieć o pociskach amerykańskich.

jaan
sobota, 4 października 2014, 19:57

To jest gra. Za taką cenę nie kupimy tych, rakiet bo w przyszłości już nic nie kupimy za rozsądne pieniądze. A czeka nas program Wisła, Homar. Nie możemy kupować za wszelką cenę bo to nie ma żadnego sensu.

dsdw
piątek, 3 października 2014, 15:59

Powinniśmy mieć broń do rozpieprzania ruskich rakiet ale też i sputników ! ( np. działa elektromagnetyczne )

miki
czwartek, 2 października 2014, 23:14

Jestem niemalże pewien że 40 to zaledwie pierwsza partia ,a w sumie będzie ich 200 +ta modernizacja za tę kasę i wówczas cena się zgadza.Zastanawia mnie tylko dlaczego jest obecnie info o 40-tu? Moskwa?

Husar
czwartek, 2 października 2014, 22:45

Mam wrażenie że przeniosła się tutaj gimbaza z onetu. Jest napisane wyraźnie że za te 500 mln zrobią też modernizację oprogramowania i wstawią odporniejszy komputer + kilka innych rzeczy. Niech się wiec wypowie ktoś kto sie zna czy to tanio czy dobrze. Miało być 200 pocisków. Dlaczego tylko 40 ?. No chyba ze przyjedzie 160 pocisków w wersji 1000 km zasiegu. Oj to by byla petarda - Moskwa w zasięgu rażenia.

mag mgr
czwartek, 2 października 2014, 22:33

Yyyy... a jak to będzie z ewentualnym użyciem tej zabawki?? Na tym portalu w kwestii Tomahawków dla naszych OP stało coś o podwójnych kluczach,kodach dostępu zgodach sojusznika,itd...tak tylko pytam bo jakoś nikt o to nie zapytał a to ciekawe chyba no nie?? będę wdzięczny za objaśnienie nas czytających

mag mgr
czwartek, 2 października 2014, 22:33

Yyyy... a jak to będzie z ewentualnym użyciem tej zabawki?? Na tym portalu w kwestii Tomahawków dla naszych OP stało coś o podwójnych kluczach,kodach dostępu zgodach sojusznika,itd...tak tylko pytam bo jakoś nikt o to nie zapytał a to ciekawe chyba no nie?? będę wdzięczny za objaśnienie nas czytających

geostrateg
czwartek, 2 października 2014, 22:32

No to fanboje USA mają radość że Polska jest dymana. Katalogowa cena JASSM to 0.83 mln$ (bez porównania lepszego pod każdym względem Taurusa 1.2mln$) a tymczasem 500mln$/40szt. = 12.5 mln$!!! Jeśli Polska podpisze ten kontrakt to rząd powinien iść pod mur za stradę stanu! JASSM-ERa USA Polsce nie sprzeda bo to sprzeczne z Missile Technology Control Regime. No chyba, że USA chce by Rosja się "odwdzięczyła" i sprzedała np. rakiety przeciwokrętowe o zasięgu 600 km Syrii, Iranowi lub Wenezueli...

geostrateg
czwartek, 2 października 2014, 22:29

No to fanboje USA mają radość że Polska jest dymana. Katalogowa cena JASSM to 0.83 mln$ (bez porównania lepszego pod każdym względem Taurusa 1.2mln$) a tymczasem 500mln$/40szt. = 12.5 mln$!!! Jeśli Polska podpisze ten kontrakt to rząd powinien iść pod mur za stradę stanu! JASSM-ERa USA Polsce nie sprzeda bo to sprzeczne z Missile Technology Control Regime. No chyba, że USA chce by Rosja się "odwdzięczyła" i sprzedała np. rakiety przeciwokrętowe o zasięgu 600 km Syrii, Iranowi lub Wenezueli...

Realista
czwartek, 2 października 2014, 22:25

2% PKB no proszę Was... Strach zapanował pod strzechami polskich domów. Bo media uchyliły rąbka tajemnicy poliszynela jaką jest siła polskiej armi. Przepraszam urzędu polskiej armii. Bo prawdziwego wojska o zgrozo u nas jak na lekarstwo. Szkoda mi tych nielicznych żołnierzy którzy wierzą w swoją służbę dla dobra ojczyzny ale ich podziwiam i szanuję za wiarę. Wiarę bo czym mają walczyć skoro władze polskie i to nie tylko obecne, kpią sobie w najlepsze obnosząc sie z informacjami o niebotycznych wydatkach na armię. 2% PKB... zobaczcie ile wydaje Izrael który za sąsiadów ma prymitywne państewka arabskie, których nie da się porównać z POTĘGA militarna Rosji. NATO, sojusze, pakty. Ostatnia lekcja kosztowała nasz kraj 50 lat zaboru ZSRR (czyli Rosji) i około 100 tys ofiar kana.. Stalina pod postacią bydla... Bieruta. 40 rakiet JASSM ok. Modernizacja F 16 ok. Ale 2% PKB na obronę to nie jest ok. Wspomnicie ten wpis mimowolnie pędzą nowymi autostradami w kierunku zachodnim, myśląc a miało być tak pięknie. Co chwile zastanawiając się czy 40 JASSM w 48 F 16 pozwolą bezpieczna ewakuację w stronę zachodzącego słońca.

ppp
czwartek, 2 października 2014, 22:07

Mnie z kolei interesuje, czy my to wykładamy z budżetu, czy jest to kontrakt w ramach.....Foreign Military Sales

Wojmił
piątek, 3 października 2014, 06:34

my wykładamy... ponieważ te 500 mln przebija 5x max kwotę roczną FMS dla nas...

ursus
poniedziałek, 6 października 2014, 03:29

Zamiast wydawać od razu na x programów modernizacyjnych lepiej przeprowadzić jeden solidny program rakietowy. Kupując AGM-158B JASSM w wersji z wyrzutniami ziemia-ziemia (spore zamówienie to i wyrzutnie by szybko powstały) za jakieś 15-20 mld. zł. otrzymalibyśmy ok. 4-5 tys. pocisków gotowych do natychmiastowego odpalenia, a wtedy nikt przy zdrowych zmysłach by na nas (nawet bronią atomową) nie napadł, bo to by oznaczało cofnięcie do XIX wieku nawet dla takiego kraju jak Rosja. I tak chcemy przeznaczyć 130 mld. zł. na modernizację, więc najrozsądniej jest zacząć od zapewnienia Polsce bezpieczeństwa. Program Orka przykładowo i kilka innych mogłyby z rok dłużej zaczekać (te 15 mld. zł. trzeba by przesunąć ze środków na inne programy nieco je opóźniając). Taurusy są nieopłacalne ze względu na gorszą technologię - brak możliwości przeprogramowania w locie (to jest mega istotne).

Wojmił
poniedziałek, 6 października 2014, 12:22

"Taurusy są nieopłacalne ze względu na gorszą technologię - brak możliwości przeprogramowania w locie (to jest mega istotne)." sądzisz, że atakując cel w głębi rosyjskiego ugrupowania będzie możliwe przeprogramować w locie zadanie? ja sądzę, że nie będzie takiej możliwości tylko aby zdążył nosiciel odpalić taki pocisk i zaraz będzie musiał się bronić przed rakietą wystrzeloną z S-300... reszta co piszesz to farmazony.. nie warte komentarza..

Dertii
czwartek, 2 października 2014, 22:06

40 pocisków na stole, a pod stołem ile...?

ja
piątek, 3 października 2014, 09:25

Cieszylibyśmy się gdyby to była prawda i było ich więcej niż 4 razy. ZADOWOLONY

andrzej
czwartek, 2 października 2014, 21:55

Sprzedają nam pociski które maja być użyte do obrony NATO,bo jakby niepatrzec to Wrazie problemu wszystko będzie u nas jak zawsze.

mat87
czwartek, 2 października 2014, 21:32

500 mln za 40 rakiet ????? to jakis żart ??? czy mega przekręt.

Kapik
piątek, 3 października 2014, 02:16

A następne zdanie przeczytałeś?

Wojmł
sobota, 4 października 2014, 19:43

no to liczymy: - Finlandia - 70 pocisków za 255 mln USD = 3,64 M USD za sztukę wraz z dostosowaniem do samolotów - zapewne także ze szkoleniem, serwisem i wszystkim co potrzebne bo przecież Finowie nie kupiliby czegoś bez takiego pakietu, - Polska - 40 pocisków x 3,64 mln USD = 145,6 mln USD. 500 mln USD - 145,6 mln USD = 354,4 mln USD za: - wgranie nowego oprogramowania (upgrade) dla wielu celów. Mamy 48 samolotów = 7,38 mln USD za nowe oprogramowanie do samolotów! Oprogramowanie to już istnieje, nie trzeba go pisać (bo było już wgrywane do innych F-16 już produkowanych i używanych w innych krajach). To drożej niż windows :) ok. Każda kwota powyżej 145 mln usd to kwota płatności za upgrade oprogramowania.. zobaczymy ile wyjdzie nowe oprogramowanie za sztukę samolotu...

szyszka
czwartek, 2 października 2014, 21:28

my z takim polozeniem mamy wrecz obowiazek posiadania takiego uzbrojenia.Uzbrojenie to da nam mozliwosc rozmow pokojowych nie przez zastraszenie czy tam inny szantaz ale jako pelnowartosciowy partner.Mysle ze da sie odpowiednimi ustawami zarezerwowac bezwzglednie i niezmiennie te 2% pkb przeznaczone na uzbrojenie i ze zawsze bedziemy zdolni (nie tylko teraz) odeprzec kazdy atak lub przeprowadzic kazda akcje i ze nie bedzie nam juz potrzebna zadna chora unia jak np z Litwa ktora to polsce przyniosla wiecej szkody noiz pozytku i ze nie zmarnujemy potencjalu jaki wypracowalismy sobie przez ostatnie 20 lat.

karo
czwartek, 2 października 2014, 21:23

Super gut!

g77
czwartek, 2 października 2014, 21:15

Zdecydowanie za drogo!

Mario
czwartek, 2 października 2014, 20:42

Wszystko byłoby ok gdyby tych pocisków JASSM było więcej a nie 40szt.!!!!!!!!!!!!!!!

Tanaka
piątek, 3 października 2014, 08:21

zakładając ze uda się w pierwszych minutach konfliktu wystartować kilku F-16 bo reszta zostanie zniszczona razem z lotniskami w kilka minut to jaki sens ma kupienie ich wiecej?. Inna sprawa jeśli to my chcemy rozpocząć wojnę ale to raczej porwanie sie z motyką na słońce. Ta broń bardziej służy do straszenia niż walki. To jak UB z rakietami manewrującymi, tez drogi, wojny nie wygra ale może zaszkodzić:)

Alex
czwartek, 2 października 2014, 20:42

No nareszcie cos sie zaczyna dziac

geostrateg
czwartek, 2 października 2014, 22:30

Cieszysz się że Amerykanie cię dymają sprzedając rakiety po 15x wyższej cenie niż katalogowa i 10x wyższej niż bez porównania lepszy pod każdym względem Taurus?

pilot
czwartek, 2 października 2014, 20:40

Bajki opowiadacie o tej Finlandii. Przecież ich F-18 to wersja obrony powietrznej z bardzo ograniczonymi możliwościami atakowania celów naziemnych. Po prostu nie dali się wykiwać jak Siemoniak i MON. LM wygrał dwa przetargi na modernizację F-18 pod kontem JASSM kosztowały około 39 mln dolców i wliczono je w te 255 mln dolców. A przecież ich efy miały analogową elektronikę.....Tak się daliśmy zrobić w.....

szyszka
czwartek, 2 października 2014, 21:36

to znaczy ze po wystrzeleniu rakiety te finskie f 18 beda juz bezuzyteczne i beda musialy wracac po nastepne JASSM do bazy czyz nie tak?a nasze F 16 beda dalej mogly okladac wroga ? hmm to ja niewiem gdzie ty tu widzisz zysk po st4ronie finskiej ktora kupuje samolot do zwalczania celow powietrzych i jest bezurzyteczny jak eurofighter przy atakowaniu celow naziemnych toz juz Rafale francuskie sa lepsze .A tak serio nie pisz bzdetow tylko pomysl troszke .

kotlet
piątek, 3 października 2014, 13:53

w tej chwili jest tylko informacja o zezwoleniu sprzedarzy jassm dla Polski. cena jaka zaplaca nasze sily powietrzne bedzie dopiero ustalona przy podpisywaniu umowy. pociski manewrujace to caly system planowania, wyznaczania trasy lotu itd. slowem potrzebna jest cala infrastruktura podobnie jak przy zakupie f-16 oprucz samolotow potrzebne bylo przystosowanie lotnisk, obsluga naziemna, podstawowe uzbrojenie itd... dlatego nie mozna porownywac cen zakupu przez inne kraje. ilosc tej broni jest tez uzasadniona bo poco kupowac wiecej skoro dzisiaj armia nie mogla by ich urzyc. NA POCZADKU TRZEBA STWORZYC CALY SYSTEM i nauczyc sie jak z tego korzystac. ARMIA POTRZEBUJE CIAGLYCH INWESTYCJI W NOWE TECHNOLOGIE a u nas zapomniano o tym na wiele lat i sa to tego skutki..........

Wojmił
piątek, 3 października 2014, 16:14

w cholerę dziwne: wnioskujesz o zakup czegoś co ile kosztować będzie dowiesz się dopiero gdy przedstawią Tobie umowę do podpisu... monopol.. marzenie każdego kapitalisty :)

Moc
piątek, 3 października 2014, 14:40

Niestety dalej nie przekonuje mnie to co napisałeś. Moje argumenty: Po pierwsze modernizacja dwudziestoletnich fińskich F-18 na pewno była dużo droższa od modernizacji naszych F-16. Po drugie Finowie też musieli przeszkolić personel zarówno pilotów jak i obsługę naziemną. Po trzecie też musieli wybudować infrastrukturę i przystosować lotniska. Po czwarte kupili prawie dwa razy tyle takich samych JASSM co Polska i to kilka lat temu (teraz są dostępne nowsze). Po piąte musieli całość zrobić na skalę dwa razy większą od Polski. I po szóste zapłacili za 70 sztuk prawie dwa razy mniej niż my za 40.

idor
czwartek, 2 października 2014, 20:12

A co jeśli samoloty zostaną uziemione .Co z pociskami wtedy.

Jemnerał Pitugow
czwartek, 2 października 2014, 23:25

Polska w najbliższych miesiącach przystępuje do konsultacjii w sprawie zawarcia umowy i zbadania rynku , do pozyskania Proc i machin oblężniczych z których to będą wystrzeliwane pociski JASSM. Szacowany zasięg takiej procy wynosi od 1 tys km do 10 tys km tak więc możesz spać spokojnie...

Kris
czwartek, 2 października 2014, 23:17

Na plecy i wio albo garbage

arkadio_morales
czwartek, 2 października 2014, 20:03

40 szt ?? Chyba brakuje jeszcze jednego zera. Pytanie czy jeśli będziemy chcieli jeszcze dokupić takie pociski to znowu będziemy się musieli waflować z procedurami przez kilka miesięcy czy sprzedadzą je od ręki - nie dosłownie oczywiście :) ??

Husar
czwartek, 2 października 2014, 19:57

zaraz zaraz Siemioniak mówił coś o 200 pociskach - wiec jak jest?

Wojmił
czwartek, 2 października 2014, 19:43

drogo nas "sojusznik" liczy za modernizacje... co innego mówiono gdy decydowano się na F-16...

Moshe Schwantz
piątek, 3 października 2014, 07:47

Panie kolego Wojmił, z łaski swojej proszę o przypomnienie, jeśli ma Pan to na podorędziu, co wtedy mówili przy Jastrzębiach? Zapewne w ramach zakupu , "wszelakie" modernizacje wchodzą w pakiet?

Gryglon
czwartek, 2 października 2014, 19:30

Słowo klucz: 40 pocisków. Bez komentarza.

maruda
czwartek, 2 października 2014, 21:37

Cena za sztukę dla US AIR FORCE to ok 900tyś dolców w tym roku budżetowym, a dla na 10 baniek za sztukę Podobny kontrakt dla Australii za 260 sztuk pocisków i pakiet modernizacji F/A-18 to nie całe 600 milionów Przystosowanie starych F/A-18A kosztuje mniej niż nowych naszych F-16C , znowu robimy ł(l)aske jankesom

jure
piątek, 3 października 2014, 21:41

Może razem z AN/APG-83 SABR ?

gimbaza
środa, 8 października 2014, 18:21

Te JAASMy mają duże szanse nie zostać użyte, bo najpierw muszą wystartować na pokładzie F-16 z lotniska.A jeśli lotnisko dostanie kilka głowic z Iskanderów to będzie nie do użytku.To jest w naszym przypadku broń odwetowa a to można przeprowadzić tylko jeśli będzie można obronić terytorium przed głowicami rakiet balistycznych.Dlatego znacznie ważniejsza albo wręcz priorytetowa powinna być gęsta tarcza przeciwrakietowa.Potem dopiero reszta.

Taki
poniedziałek, 13 października 2014, 22:49

Ale są radary które wykrywają pocisk wcześnie

ja
środa, 8 października 2014, 22:39

Co za dowcip

kotlet
piątek, 3 października 2014, 12:21

TO JEST MAKSYMALNA WARTOSC JAKA POLSKA MOGLA BY ZAPLACIC. SLOWEM BIUROKRACJA BO JEST TO TYLKO ZEZWOLENIE NA POZYSKANIE POCISKOW ORAZ DOSTOSOWANIE F-16. WLASCIWA CENA BEDZIE OKRESLONA PODCZAS PODPISYWANIA UMOWY. TE 40 POCISKOW TO SYMBOLICZNA LICZBA. MYSLE ZE SILY POWIETRZNE DOKUPIA JESZCZE.i to w leprzej wersji (ER ma zasieg ponad 900 km) POCISKI MANEWRUJACE TO CALY SYSTEM: -WYTYPOWANIE POTENCJALNYCH CELOW - POZYSKANIA INFORMACJI O CELU -PRECYZYJNYM OPRACOWANIU TORU LOTU ZWIAZANYM ZE SPECYFIKA TEGO TYPU BRONI to jest troche jak z F-16. zakup samolotow byl zwiazany z przystosowaniem calej infrastruktury: lotniska, obsluga, podstawowe uzbrojenie to nie jedyne uzbrojenie ktore armia powinna zakupic bo brak im chociaz by pociskow HARM lub BRIMSTONE. Nasza zbrojeniowka tez mogla by stworzyc jakis typ uzbrojenia do jastrzebi.

jaan
sobota, 4 października 2014, 20:00

Wytypowanie celu to jedno ale trzeba mieć dokładne dane topograficzne, by mogła na relatywnie niskim pułapie zmierzać do celu. Rosja planowała kupić od Niemców satelity do tego celu. Zakup został wstrzymany może my odkupimy te satelity?

wiesz kto
piątek, 3 października 2014, 20:13

A żeby zapłacić podejmiemy zobowiązania na przyszłe pokolenia czy coś wyprodukujemy w zamian?

wiki
wtorek, 2 grudnia 2014, 20:55

Nam jest potrzebna broń atomową na te ruskie ś....inaczej zawsze nas będą straszyć....Kiedy to pojmią te politdruki z naszego rządu....

taka prawda
piątek, 3 października 2014, 10:43

Tylko 40 AGM-158A za tak duże pieniądze co za dziadostwo co za skandal

Thorsten
piątek, 3 października 2014, 10:23

Mam nadzieję że te 40 AGM-158 to tylko informacja medialna (zasłona dymna) i za 500 mln dolarów razem z pakietem modernizacyjnym do naszych F-16 kupimy ich znacznie więcej (200 sztuk?), bo w przeciwnym wypadku szkoda zachodu...

jang
piątek, 3 października 2014, 10:14

Niektórzy z Szan. Komentatorów domagają się by w info dla mediów umieszczać informacje stanowiące tajemnice państwową lub kontraktową.Ujawnianie szczegółów w handlu bronią zwłaszcza najnowszej generacji byłoby ewenementem na skale światową .Tylko kiedyś p Waszczykowski uważał inaczej..Ale wyleciał i już nie objaśnia szczegółów tajnych negocjacji...

AntyGeostrateg
piątek, 3 października 2014, 10:13

Panie Gejostrateg kwota 500mln$ za JASSMy to nie sama cena pociskow . Nie oszukuj ludzi bo z artykułu jasno wynika ze te 500 mln to tez kwota w ktora sie wlicza modernizacja F-16 a z innych źrudeł mozna wyczytac ze w cene wlicza sie tez pakiet serwisowy pociskow i szkolenia obsługi . To ty probojesz dymac ludzi tu na tym forum .

olo
piątek, 3 października 2014, 13:15

500 milionów dolarów za 40 pocisków i pakiet oprogramowania /bo mowa jedynie o modernizacji oprogramowania umożliwiającej używanie pocisków/ nawet jeśli doliczymy szkolenie i obsługę to jest niezwykle drogo, jeszcze nikogo tak źle USA nie potraktowało. Pocisk po 2 miliony dolarów to już jest mocno zawyżona cena, oprogramowanie w różnych kontraktach nie przekraczało kilku mionów dolarów za podobną do naszej liczby samolotów. Wychodzi, że serwis, obsługa i szkolenie kosztują ok. 400 milionów /może taniej co 10 lat kupić nowe a nie serwisować /. Nie ma mowy o offsecie, transferze technologii, nawet nic nie piszą o obsłudze u nas czy pakiecie szkoleniowym dla Dęblina - całkowite uzależnienie. Zresztą 40 pocisków nie ma praktycznie żadnego strategicznego znaczenia /jeszcze gdyby to była wersja o większym zasięgu to można by coś tym zwojować/. W tej cenie byłby kompletny okręt podwodny z pociskami manewrującymi /pewnie też 40 o większym zasięgu/. Należy założyć, że tak drogich pocisków nie odważy się użyć żaden generał i w razie konfliktu będą one ukrywane aż zostaną zniszczone /jak niegdyś Łosie/ zresztą USA pierwsze będą zabraniać ich użycia np. przeciwko Rosji. Inna sprawa, że nic nie piszą o tym, czy wraz z umową dostajemy ograniczenia ich stosowania, czy do użycia potrzebna jest zgoda USA itd. Osobiście mam nadzieję, że kontakt będzie opiewał na mniejszą sumę lub o wiele więcej pocisków /200-250 było by dalej zawyżone ale akceptowalne/.

Moc
piątek, 3 października 2014, 12:47

Kolego AntyGeostrateg. Finowie kupili 70 szt. takich samych JASSMów za ogólną kwotę 255 mln. $. Kwota ta obejmowała serwis, szkolenia i modernizację F-18 z których większość ma ponad 20 lat służby. Nasze Efki są jednymi z najnowocześniejszych samolotów w Europie. Do tego oprogramowanie pod F-16 już dawno istnieje i nie trzeba go tworzyć na nowo.

JMK
piątek, 3 października 2014, 18:57

Wszelkie kontakty z f.Lockheed Martin i Amerykanami to karmienie nowotworu. Przeczytajcie, proszę artykuł pod tym tytułem z 2010 lub 2011 roku. Jest w necie.

Moc
piątek, 3 października 2014, 10:00

Że kupiliśmy - OK. Ale cena 500 mln $ ?!?!?! W przeliczeniu wychodzi 12,5 mln $ za sztukę. Za każde 3 pociski JASSM można kupić jednego nowiutkiego F-16. Niech nikt mi nie mówi, że aktualizacja oprogramowania do naszych Efek tyle kosztuje. Finowie w przeliczeniu na jeden pocisk JASSM zapłacili 3,6 mln $ za sztukę przy znacznie starszych i wymagających większego upgradu F-18. Te 40 sztuk to powinniśmy dostać od amerykanów za darmo w ramach niezrealizowanego w pełni offsetu za nasze F-16. Do tego jeszcze Niemcy powinni nam dopłacić za ochronę bo wszystko wskazuje na to, że ich Eurofightery w razie czego nawet nie będą w stanie wzbić się w powietrze.

Arkadiano
piątek, 3 października 2014, 11:04

no właśnie na rosyjskiej stronie znalazłem zapis (nie wiem czy dobrze przetłumaczyło, że: cycat:) Ponadto, umowa przewiduje zakup nowych i modernizacji istniejących myśliwców F-16C / D Block 52, w celu umożliwienia im zastosowania wyżej wymieniony pośredni - podobieństwa. Ta broń jest w stanie trafienia w cel z odległości 370 km, podczas gdy Polska ma teraz rakiety o maksymalnym zasięgu 70 km

Gość
piątek, 3 października 2014, 09:39

Jeżeli kupiliśmy tylko 40 pocisków to śmiechu warte, to to samo co by nie kupować wcale.

Hans Close
piątek, 3 października 2014, 09:34

Musimy stanąć na uszach aby teraz oficjalnie, lub po cichu (jak kiedyś Izrael) "zorganizować" 40 głowic jądrowych do tych rakiet, tylko wtedy ma to jakiś sens. Nawet 400 konwencjonalnych głowic półtonowych nie wygra wojny z kacapami a 40 głowic nuklearnych może zapobiec ewentualnemu konfliktowi. Nawet dzikie kacapy nie mogą sobie pozwolić aby stracić 40 miast w zachodniej Rosji...

Garry
piątek, 3 października 2014, 11:12

NATO Nuclear Share Programme - jest 200 szt. zmagazynowanych przez Amerykanów w Europie. W latach '80 korzystali z tego np. Niemcy.

zmal
piątek, 3 października 2014, 09:33

Wielki sojusznik bije wielką kasę za nas ;) trochę to dziwne.

mario
piątek, 3 października 2014, 09:12

Chyba nie powiem nic nowego ale czemu tak jest że polska zawsze płaci za wszystko najdrożej ?. Gaz , autostrady ,pociski czy f 16 i to nie zależnie od kogo kupuje .Zastanawia mnie czy to tylko głupota czy już korupcja .Co do JASSM to za mało i za drogo .

taka prawda
piątek, 3 października 2014, 10:46

dobrze to określiłeś dlaczego?

OMEN
piątek, 3 października 2014, 10:02

Taa... Sorry , taki mamy "rząd"...

BUBA
piątek, 3 października 2014, 09:11

Ciekawe czy będą sprawne, czyli np. z głowicą bojową, czy np. będą czekały na oprogramowanie("specjalnie" stworzone dla Polski) przez pięć lat? No i jeszcze zanim wszyscy zaczną szczytować z radości to nasuwa się pytanie jaka jest rzeczywista wykrywalność JASSAM przez nowoczesne rosyjskie systemy detekcji zakładając ze "ultranowoczesny" JOSSOW zestrzeliwany był w czasie wojny w Serbii. Przy zaledwie 40 takich zabawkach to bardzo ważne pytanie. nie ma się na razie co podniecać. Pożyjemy, zobaczymy.

Hipek
piątek, 3 października 2014, 09:10

Poczekajmy na szczegóły, bo na razie to jest jeszcze magiel na poziomie "Wyborczej".

taka_prawda
piątek, 3 października 2014, 17:55

nie ważna jest cena, najważniejsze jest to że będziemy mieć sprzęt który będziemy mogli odpalić w ruskie elektrownie atomowe!

Moc
sobota, 4 października 2014, 19:31

A to ciekawe. W którą rosyjską elektrownie chcesz strzelać. W Obwodzie Kaliningradzkim jakoś żadnej nie widzę, a kupiona przez nas wersja JASSM dalej nie poleci. No chyba że zamierzasz naszymi Efami zrobić rajd jak Izrael na Osirak w 1981.

Tweets Defence24