Ukraina: modułowa amunicja krążąca startująca z bezzałogowca [WIDEO]

24 listopada 2020, 09:10
ST-35 Grom
Fot. Athlon Avia

Ukraińska firma Athlon Avia proponuje system bezzałogowy złożony z modułowej amunicji krążącej wynoszonej w powietrze przez wielowirnikowiec, który zapewnia też zwiększony zasięg sterowania i pionowy start. Całość może być zainstalowana w pojeździe terenowym lub przenoszona przez sześciu żołnierzy. Sercem systemy jest bezzałogowiec „kamikaze” ST-35 Silent Thunder, który przeszedł już wiele testów terenowych i obecnie oferowany jest siłom zbrojnym Ukrainy oraz innym potencjalnym klientom.

Zobacz także
Reklama

Rozwiązanie to, noszące też krajowe oznaczenie ST-35 Grom opiera się na koncpecji sześciowirnikowego bezzałogowca w kształcie pierścienia, który służy jako platforma startowa dla amunicji krążącej, wynosząc ją na pułap do 500 metrów, na którym jest on zwalniany jak bomba czy inny rodzaj amunicji lotniczej. Ten sam typ pionowzlotu, ale unoszący anteną kierunkową, może służyć jako przekaźnik sygnału, podwajając realny zasięg sterowania ST-35, który standardowo wynosi do 30 km. W takiej sytuacji system staje się również mniej zależny od ukształtowana terenu czy wysokości masztu nadawczego i ograniczeniem jest jedynie długotrwałość lotu, którą producent szacuje na co najmniej 60 minut. W przypadku użycia przekażnika w powietrzu pocisk może być naprowadzany do momentu uderzenia w cel. W przypadku użycia naziemnego nadajnika z anteną na maszcie jej zasięg ograniczają zarówno przeszkody, jak też linia horyzontu. 

Efektor systemu ST-35 Grom jest napędzany silnikiem elektrycznym poprzez śmigło w tylnej części pocisku a jego całkowita masa to 9,5 kg. Zastosowano układ aerodynamiczny o czterech rozmieszczonych symetrycznie dużych powierzchniach nośno-sterujących w okolicy środka ciężkości i statecznikach w tylnej części kadłuba, zakończonej śmigłem. Zdaniem producenta ma to zapewniać zarówno wystarczającą siłę nośną podczas dolotu, jak też wysoką precyzję i zwrotność podczas naprowadzania na cel. Standardowy sposób ataku to lot na wysokości kilkuset metrów i atak w nurkowaniu, z pozycji niemal pionowej, co ma zmniejszać ryzyko postronnych ofiar.

Symetryczny układ maszyny, przypominający np. rakiety Spike NLOS czy bezzałogowce rodziny Hero, pozwala na bardziej precyzyjne sterowanie we wszystkich płaszczyznach podczas naprowadzania na wybrany cel, co jest istotne przy prędkości lotu około 120 km/h. Cel jest wykrywany dzięki głowicy optoelektronicznej HD TV lub działającej w podczerwieni, zależnie od warunków. Wybrany cel może być śledzony automatycznie podczas ataku lub też pocisk może zostać naprowadzony ręcznie niemal do ostatniej chwili dzięki użyciu retransmitera na platformie bezzałogowej. Głowica o masie 3,5 kg dostępna jest w wersji termobarycznej, odłamkowo-burzącej i kumulacyjnej, co pozwala na zwalczanie szerokiej gamy celów.

Reklama
Reklama

Co istotne, zarówno część bojowa jak i nośna maszyna latająca są składane z modułów, co ułatwia transport, obsługę i eksploatację. W wersji przenośnej trzech żołnierzy jest w stanie transportować trzy maszyny uderzeniowe i trzy kompletne platformy startowe wraz z retransmiterem i systemem sterującym. Możliwe jest też zainstalowanie stanowiska operatora, stanowiska do montażu płatowców oraz platformy startowej na lekkim pojeździe opancerzonym, takim jak Dozor B. W taki przypadku Przewożone jest co najmniej osiem efektorów i tyle samo wielowirnikowców startowych, które startują z platformy wysuwanej ponad dach pojazdu, co pozwala skrócić do minimum okres, gdy system jest stacjonarny a więc narażony na ostrzał.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
Adamus
poniedziałek, 30 listopada 2020, 12:35

Cały świat robi zakupy lub produkuje w/w amunicji tylko jebany MON inwestuje w nic nie warte T72. Żeby był robota a nie bezpieczeństwo Państwa

Bajabongo
czwartek, 26 listopada 2020, 12:11

Moim zdaniem pomysł ciekawy gdy atakuje sama glowica np podw kumulacyjna termo lub odl lub mieszana zas pozostalosc wychodzi z lotu nurkowego i nie bezposrednio, odl w innym kierunku wraca po nast amunicje badz nosi kilka, jak tureckie bsl, trzeba zobaczyc co sie sprawdza, a w ogole kupilbym dla WP reczny granat ppanc lub zrobil. Bo nie ma nawet tego

Adam
czwartek, 26 listopada 2020, 00:57

Za dużo gratów. Powinni uprościć procedurę startową.

Pitek1
środa, 25 listopada 2020, 12:05

Sceptycznie na to patrzę. Pocisk najpierw musi zostać wyniesiony na określoną wysokość, a do tego czasu wroga strona go zauważy i prawdopodobnie zestrzeli. Izraelska amunicja krążąca jest lepsza, a naszej brakuje tylko dofinansowania to byłaby jeszcze lepsza.

Darek S.
środa, 25 listopada 2020, 02:58

Według mnie lepiej iść w kierunku: BSP Bayraktar TB2. Ten system, co najwyżej terytorialsom do zabawy zostawić. Przy wojnie totalnej to się nie sprawdzi. Chyba, że chcemy w republice Środkowoafrykańskiej robić jakieś akcje, wtedy tak, to się nada.

gamer
wtorek, 24 listopada 2020, 17:24

Wspaniały render. Lata 90-te

asd
wtorek, 24 listopada 2020, 16:52

Jaki to ma sens ??

Sssssssss
środa, 25 listopada 2020, 05:22

Też nie widzę sensu takiej komplikacji systemu. Ja od dawna postuluję opracowanie amunicji krążącej jako głowic dla rakiet Langust itp. Te 122mm i około 20kg głowicy przy przeciążeniach startowych 6-7g daje możliwość umieszczenia zamiast głowicy całkiem fajnego drona kamikadze którego szybko można wysłać na dużą odległość. I nawet salwą rój można wysłać. Oczywiście będzie potrzebne rozpoznanie i łączność czyli np dron rozpoznawczy artylerii z dodaną retranslacją. Bardzo zwiększyło by to możliwości naszej artylerii rakietowej.

LMed
wtorek, 24 listopada 2020, 15:52

Czytam z zazdrością. Jacyś tacy mniej spętani niemocą.

Fgf
wtorek, 24 listopada 2020, 22:28

I zmuszeni potrzebą.

kloss
wtorek, 24 listopada 2020, 15:28

Nasi na początek niech chociaż masowo zaczną zamawiać do jednostek wystrzeliwanego z rury GZA.

ASP
wtorek, 24 listopada 2020, 14:32

A MON już kupił te tysiące dronów zapowiadane kilka lat temu na konferencji prasowej przez pana Macierewicza i pana Misiewicza ?? :)

Luki
środa, 25 listopada 2020, 10:30

Tzn 1000 konkretnie. Poszukaj było tu wielokrotnie pisane

Gregor
wtorek, 24 listopada 2020, 21:22

Tak. Dostarczył je w tysiącach polskich samochodach elektrycznych

LMed
wtorek, 24 listopada 2020, 15:57

To takie "szutki" tylko były.

Towarzysz Polak
wtorek, 24 listopada 2020, 15:20

Tak, już dawno zostały dostarczone.

terytorials
wtorek, 24 listopada 2020, 23:10

Tak, leza w magazynach razem z nowymi pasoszelkami, granatnikami jednorazowymi i setkami PPK-ów :)

Matkal 70
wtorek, 24 listopada 2020, 11:04

Bardzo ciekawy pomysł w wykonaniu Ukraińców. Warto aby nasz przemysł zbrojeniowy oraz wojsko weszły w ścisłą współpracę z nimi, gdyż mogłoby to przynieść ciekawe efekty. Podobnie rzecz ma się z Turcją, której BSP Bayraktar TB2 udowodniły juz wysoką skuteczność w Syrii, Libii, a ostatnio w Górskim Karabachu. Należy się przy tym kierować dewizą, że w polityce (a szczególnie w obszarze bezpieczeństwa), nie ma wiecznych przyjaciół czy wrogów, ale są wieczne interesy.

New
wtorek, 24 listopada 2020, 11:03

Powinniśmy na bazie naszego ultra lekkiego samolotu odrzutowego Flaris skonstruować szybkie drony uderzeniowe przenoszące po kilkanaście rakiet lub innych dronów.

Kisiel
wtorek, 24 listopada 2020, 13:08

Lepiej do tego celu nadaję się EM-10 bielik, który jest maszyną około dźwiękową. A jeżeli chcesz na szybko drony bojowe to można przerobić stare iskry. Flaris jest trochę wolny i dość drogi do tych celów.

Fanklub Daviena
wtorek, 24 listopada 2020, 15:36

Samolotopodobne jest w ogóle do tego za drogie. Do takich rzeczy najlepszy jest pocisk samosterujący, który dzięki karłowatym skrzydłom może osiągać dużą prędkość przy słabym silniku i ma małe RCS i jest małym celem. Ale nie mamy silnika, nawet słabego, bo PZL Rzeszów (bardzo rentowny zakład w momencie sprzedaży) za bezcen opchnięto Amerykanom (i skończyły się jego wpływy do budżetu a remonty i silniki dla armii drastycznie zdrożały)... W wielorazówkę nie ma co iść, bo w warunkach wojny i tak to zapewne będzie zestrzelone, a jednorazowe silniki i buda są tanie. Do tego wielorazówka musi mieć lotnisko, co ogranicza możliwości operacyjne.

Piotr
wtorek, 24 listopada 2020, 22:44

@Fanklub Daviena Masz na myśli coś ala lekki pocisk manewrujący/pocisk powietrze-ziemia odpalany z takiego drona? Czy bardziej coś jak Warmate?

dim
wtorek, 24 listopada 2020, 10:22

Ukraińcy przygotują się do obrony. A Polacy nie.

Berg
piątek, 27 listopada 2020, 13:41

Ukraińcy szykują obronę?? Oni podpuszczani cały czas myślą o atakowaniu Rosji.

;)))
wtorek, 24 listopada 2020, 17:15

Ale będziemy mieć nowe gumowe nakładki na gąsienice, a oni nie

He he
wtorek, 24 listopada 2020, 17:33

I nowe... szelki!! Marynarka zaś dostanie zamiast okrętów nową pływajacą stację... demagnetyzacyjną.

Fanklub Daviena
wtorek, 24 listopada 2020, 15:38

A jak Gruzini przygotowywali się od "obrony"! Naród głodował, 45% oficjalne bezrobocie było, a Saakaszwili 45% budżetu przeznaczał na zbrojenia, głównie na zakupy w Izraelu. I jak na tym Gruzja wyszła?

Levi
środa, 25 listopada 2020, 09:30

Lepiej niz rosja.

funek kacapkow
środa, 25 listopada 2020, 01:17

fanek. A jak Ruskim udała się obrona przed komunizmem? Naród głodował, 45% oficjalne bezrobocie było, a car 45% budżetu przeznaczał na zbrojenia, głównie na zakupy na Zachodzie. I jak na tym Rassija wyszła?

trs
wtorek, 24 listopada 2020, 13:11

W Polsce trwa produkcja ... medali na kolejne nominacje generalskie.

R
wtorek, 24 listopada 2020, 11:28

My jestesmy przygotowani na defilady.

Tweets Defence24