Indie wydłużają produkcję licencyjną T-90

19 marca 2020, 12:55
1280px-The_T-90_Tanks_Bheeshma_passes_through_the_Rajpath_during_the_60th_Republic_Day_Parade-2009,_in_New_Delhi_on_January_26,_2009
Fot. MO Indii

Jak poinformowała agencja TASS, indyjski resort obrony planuje przedłużyć umowę na licencyjną produkcję w lokalnym przemyśle zbrojeniowym do 2028 roku. W tym czasie ma zostać zbudowanych dodatkowe 400 czołgów podstawowych T-90S. Według najnowszych danych Sił Zbrojne Republiki Indii odebrały już co najmniej 1025 egzemplarzy tych wozów.

Pierwsza umowa na zakup pierwszej partii 310 egzemplarzy czołgów podstawowych T-90S została podpisana w 2001 roku. Od przełomu 2006 i 2007 roku kolejne zamówienia miały już być realizowane w lokalnych zakładach Heavy Vehicles Factory na podstawie umowy licencyjnej pod lokalnym oznaczeniem T-90M "Bhiszma" z terminem realizacji do 2020 roku. Łącznie na podstawie powyższych umów do służby w indyjskiej armii miało trafić 1640 egzemplarzy tego typu czołgów, ale produkcja ta nie została jeszcze w pełni zrealizowana. W listopadzie 2019 roku zawarto dodatkowy kontrakt na licencyjne kolejnych 464 egzemplarzy, tym razem w zmodernizowanej wersji T-90MS. Obecny kontrakt na kolejnych 400 egzemplarzy (T-90S) zwiększy liczbę indyjskich T-90 do łącznie ponad 2400. Dostawy mają mają być dostarczone do 2028 roku.

Armia indyjska podjęła decyzję o zakupie 400 rosyjskich czołgów T-90S, które Indie już produkują na podstawie licencji

szef rosyjskiej Federalnej Służby Współpracy Wojskowo-Technicznej Dmitrij Szugajew w wywiadzie dla telewizji Rossija-24

Obecnie na uzbrojeniu indyjskich wojsk lądowych znajduje się 2410 egzemplarzy czołgów podstawowych T-72 Ajeya (w wersjach Mk. I i Mk. II), 1025 egzemplarzy czołgów podstawowych T-90 (w wersjach T-90MS, T-90M "Bhishma" i T-90S) oraz 242 egzemplarze czołgów podstawowych Ajrun (124 w wersji Mk. I i 118 w wersji Mk. II).

Pierwsze dwa modele tych czołgów stanowią częściowo efekt bezpośrednich zakupów od państw byłego Układu Warszawskiego oraz ZSRR/Federacji Rosyjskiej, a także częściowo licencyjnej produkcji w lokalnym przemyśle zbrojeniowym. Ostatni z nich był efektem trwających blisko 30 lat prac nad opracowaniem własnego czołgu podstawowego. Te ostatnie nie zakończyły się  znaczącym sukcesem, co spowodowało dalsze masowe zamówienia sprawdzonych rosyjskich T-90. Łączna liczba czołgów podstawowych znajdujących się na uzbrojeniu indyjskiej armii, czyni to państwo jedną z największych potęg na świecie w zakresie liczebności czołgów podstawowych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 90
Reklama
Rafal
sobota, 21 marca 2020, 00:59

No ale jak to, przeciez ekspeciki Davien i GB pisali, ze indie juz nie beda kupowac T-90.

MAZU
piątek, 20 marca 2020, 12:29

Możemy (teoretycznie..) produkować "Twarde" a nawet "Malaje". Zawsze to fabrycznie nowy czołg. Otwarta zostaje kwestia nowoczesnej amunicji 125 mm, której nie mamy.

bobo
niedziela, 22 marca 2020, 18:12

nie nawet teoretycznie nie możemy produkować Malajów, które miały sporo zachodnich podzespołów ani nawet Twardych do których nie wyprodukujemy już silników

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 22:25

tylko po co nam fabrycznie nowy czołg, który nie spełnia wymogów współczesnego pola walki...?

BUBA
sobota, 21 marca 2020, 22:43

A T-72B3 spełnia?

niedziela, 22 marca 2020, 03:30

Na pewno w większym stopniu niz PT-91

BUBA
poniedziałek, 23 marca 2020, 02:17

Jesteśmy w stanie na tym poziomie wyprodukować taki odpowiednik i to nowy z powerpackiem......................................................................................................... Defence24: "Prezentowany na kieleckim salonie powerpack 350S to jedna z możliwych modernizacji zespołu napędowego czołgów rodziny T-72, w tym do standardu PT-16. Powerpack łączy przekładnię ESM350 firmy Renk France, silnik DI16 o maksymalnej mocy 1200 KM i objętości skokowej 16,4 dm3 produkcji koncernu Scania, a także układ chłodzenia również pochodzący z Renk France, pozwalający na pracę w temperaturze od -60 do +65 stopni Celsjusza, z pełną, cyfrową regulacją prędkości wentylatora"........................................................... ................................................................................................................................... Tylko politycznie nie chcemy.................................................................................

Pan Grzegorz
wtorek, 2 czerwca 2020, 18:03

Francuska przekładnia, szwedzki silnik. Taką konfiguracje możesz kupić, jednak nie będziesz produkować w Polsce bez zakupu licencji (a to przekłada się na ceny części zamiennych). Taki powerpack ma to sens, jeżeli zdecydujemy się wydać jakieś 5-10 mld PLN na doprowadzenie do standardu PT-91Ex wszystkich PT-91 oraz jakiś 3 batalionów T-72 oraz WZT-3 (plus wymiana WZT-2 na WZT-3). Wówczas może sypniemy groszem na licencję silników Scanii w Polsce (wszak wozów było by kilkaset). Tylko jaki zakład będzie dobry do produkcji? Mam na myśli zakład, który nie będzie trzeba doinwestowywać setkami mln zł. WZM Poznań, H.Cegielski (ten stracił możliwości produkcji silników spalinowych wysokiej mocy), PESA (o ile przetrwa), WSK Kalisz? Pod znakiem zapytania stanie możliwość licencyjnej produkcji przekładni. Tutaj też pytanie który z zakładów Skarbu państwa jest w stanie "przyjąć" taką produkcję. PZL Rzeszów, PESA, ewentualnie inna spółka z branży kolejowej? Wizja piękna, tylko nie zmienia faktu, że to silnik pod platformę, którą zamierzamy pożegnać od połowy lat 2000. Co nie zmienia faktu, że przy 1200 kucach i dobrej przekładni otwiera to pole do zabawy własnymi ciężkimi platformami gąsienicowymi. NA razie sprawa mniej istotna jak bwp, nie mówiąc już o Wiśle czy Harpii.

BUBA
poniedziałek, 23 marca 2020, 02:13

Który PT-91?................bo to jak powiedzieć MiG-21.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 17:51

Amunicje mamy, nie mamy dział zdolnych do stzrelania ta amunicją. A produkowanie Twardych mija sie zdecydowanie z celem.

ppp
piątek, 20 marca 2020, 21:03

A przerośnięte wozy dźwigające niepotrzebne tony pancerza to dobry wybór . Polska to nie rosyjskie stepy dla tygrysa ani iracka pustynia . Tu się należy dobrze zastanowić do czego potrzebne są nam czołgi i jaką mają spełniać u nas rolę . Dla przypomnienia u nas tygrysiątka i to królewskie dostawały cięgi od potencjalnie słabszych wozów gdy próbowały nacierać w naszym zróżnicowanym terenie .

Davien
sobota, 21 marca 2020, 14:57

Tak, zachodnie czołgi to dla nas doskonały wybór bo nie maja problemów z poruszaniem się u nas a sa znacznie lepie opancerzone i uzbrojone od posowieckich antyków. A dla pana wiedzy panei ppp to czołgi King Tiger były kiepsko zaproektowane, z układem jezdnym niedostosowanym do takiej masy, zawodnym silnikiem i były cięzsze nawet od M1A2SEP3 który nie ma tych wad:) Naprawde propagande prosze sobie darować:)

mosze
sobota, 21 marca 2020, 00:48

Nasz "zróżnicowany teren" to w większości część Niziny środkowoeuropejskiej - płaskiego obszaru, przecinanego jedynie ciekami wodnymi, głównie o przebiegu południkowym. Teren trudny dla czołgów stanowią jedynie wyższe partie gór na południu kraju oraz obszary pojezierzy na północy, zwłaszcza północnym - wschodzie, przy czym ten ostatni nie jest aż tak bardzo trudny, jak to się często podnosi. Geograficznie jest to obszar podobny do północnych Niemiec, Danii oraz Beneluksu, które to kraje używają dokładnie tych samych czołgów Leopard.

ppp
sobota, 21 marca 2020, 14:51

Nie porównaj naszych nizin z rosyjskim stepem tu bardziej chodzi o pole widzenia i możliwość ukrycia stanowiska ogniowego . Duży i wysoki cel łatwiejszy do namierzenia i trafienia a do tego trudniejszy do ukrycia czy znaleziania miejs w , którym można go dobrze zamaskować . Na tym forum już nie jeden pisał jak wygląda u nas pole widzenia na większości obszaru . Duża powierzchnia to ogromny przyrost masy pojazdu abu odpowiednio zabezpieczyć wszystkie jego partie . Większa masa to gorsza ruchliwość na znacznych obszarach naszego kraju !!! Koreańczycy i Rosjanie to widzą i stąd ograniczenia masy pojazdów i wybranie specyficznych rozwiązań technicznych pod te potrzeby .

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 03:31

Panie ppp, Rojanie ograniczylimase i rozmiary czołgów z prostego powodu: brak odpowiednio mocnych silników i tyle i az tyle wiec proszę bez jakichs dziwacznych teorii.

Rafal
niedziela, 22 marca 2020, 23:58

Ważniejszym powodem dla Rosjan był, ładowniczy, ale jak zawsze ty wiesz lepiej.

LMed
niedziela, 22 marca 2020, 09:59

Uproszczona, dyskusyjna teza.

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 23:20

Nie uproszczona ani nie dyskusyjna, prosze sobie popatrzec na dwa czołgi T-62 i nastepny T-64. Masa praktycznie taka sama a opancerzenie kepsze o kilka kategorii tak samo uzbrojenie kosztem redukcji załogi i dodania autoloadera A silnik o mocy 522kW

m
piątek, 20 marca 2020, 10:46

"242 egzemplarze czołgów podstawowych Ajrun (124 w wersji Mk. I i 118 w wersji Mk. II)." Milo ze autor kozysta z wikipedi, ale niech ta wikipedie czyta ze zrozumieniem. Mk.2 sa oecnie na etapie prob, 118 zamowionych dostarczonych zostanie pod koniec lat 20.

michalspajder
piątek, 20 marca 2020, 20:06

Ile to juz czasu Hindusi "konstruuja" te Arjuny? Tejasy? INSAS-y? Na bezrybiu i rak ryba, ale cos mi sie wydaje, ze te T90 w najnowszych wersjach na sily ChRL czy Pakistanu wystarcza. Arjun juz chyba tylko dla prestizu, Tejas tez, ale juz niekoniecznie w wersji morskiej, a o INSAS juz chyba kazdy zapomnial.

Davien
sobota, 21 marca 2020, 15:02

T-90 generalnie zastepuja w Indiach antyczne T-72 Ajeia, są tansze od Arjunów a całkowicie wystarczajace na rywali Indii i odpada szkolenie na nowo załóg jakby Ajeia zastepowały czołgi zachodnie lub Arjuny. INSAS wyprodukowano ponad 300 tys sztuk i była to konstrukcja oparta na AKM z 1997r.

Mark
sobota, 21 marca 2020, 23:58

A czy Indie posiadają jakieś czołgi zachodnie?

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 03:33

Arjun jest czołgiem w typie czołgów zachodnich ale typowo zachodnich czołgów Indie nie posiadaja choć na pewno mogłyby je kupić jakby chciały.

Tony
środa, 25 marca 2020, 18:45

Ale nie chcą, ciekawe dlaczego.....

michalspajder
sobota, 21 marca 2020, 23:49

A teraz INSAS sa wycofywane i zastepowane przez AK203. Ktore beda produkowane w Indiach, oczywiscie na wiadomo czyjej licencji.

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 03:37

I co z tego, INSAS to tez broń bazujaca na Kałasznikowie. Aha panei Michał, warto tez dodac że równolegle do AK-203 Indie wprowadzaja SIG716,wiadomo na czyjej licencji:)

michalspajder
poniedziałek, 23 marca 2020, 03:03

I o to mi chodzilo-ze Hindusi nie sa w stanie jak na razie produkowac wlasnej broni, tylko moga kupic. I licencja. Spoleczenstwo biedne, ale pieniadze na zbrojenia sa. Tak wiec i Niemce, i Rosjanie, i Amerykanie. Pieniadze na INSAS zmarnowane, na Arjun tez, a jeszcze nie wspomniales Davien o Tejas, zamiast ktorego nawet ich marynarka woli MiG29K. A sily powietrzne zamowily ta maszyne w ilosciach sladowych, ktora w Polsce zrobilaby wrazenie, ale nie w "mocarstwie". Tak jak lubie Hindusow, fajni ludzie, mam wsrod nich przyjaciol, tak widzac ich organizacje nie dziwie sie, ze im sztandarowe programy nie wychodza;-(

Davien
wtorek, 24 marca 2020, 21:50

Michał,po pierwsze Tejas powstawał jako nastepca MiG-21 a nie maszyna pokładowa, pierwszy start morskeij wersji Tejasa z lotniskowca to 12 stycznia 2020r wiec jakim cudem Marynarka Ind ii mogła chcieć MiG-29K zamiast niego?? I wbrew temu co pan pisze zamawiają Tejasy dla Indian Navy:)A Tejas panie Michał do słuzby wszedł w styczniu 2019r i jakos Indie planuja zamóic ich 324sztuki. Na INSAS nic nie zmarnowali, broń była w uzyciu 20 lat wiec panei Michał....

michalspajder
środa, 25 marca 2020, 00:29

Cale 20 lat w uzyciu... Niesamowity sukces ten INSAS odniosl. To juz prawie jak nasz nieudany WIST94/94L, ktory bedzie wlasnie naprawiany. Ale dalej jest w sluzbie. Czy pan sobie naprawde zartuje? 20 lat sluzby i wycofanie to sukces? Teraz Tejas. Pierwszy start morskiej wersji Tejasa w 2020? Czyli po jedynie 30 latach od startu programu, jak nie dluzej. Super. Tejas nastepca Mig21? Zgoda.MiG-21 BISON : Single engine, single seater multirole fighter/ground attack aircraft of Russian origin which forms the back-bone of the IAF. It has a max speed of 2230 km/hr (Mach 2.1) and carries one 23mm twin barrel cannon with four R-60 close combat missiles. Ze strony Bharatiya Vayu Sena.Troche przesadzili, ale dalej maja 125 Mig21 Bison. 33 Tejas, z tego 16 jako przedseryjne. Po 30 latach cale 324 sztuki. Gdzie juz niemal 300 maja Su30MKI?

wakacje
piątek, 20 marca 2020, 00:43

Szanowne dzieci o czym wy tu piszecie jaki tam Leo-3... Kończy się era sielanki, UE i NATO ponosi całkowitą klęskę w walce z wirusem musi przyjść recesja taka jak w USA w 1929 roku która rozlała się na cały świat. Europa Zach ma już inne problemy aniżeli budowa jakiegoś tam Leo-3.

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:05

Chcesz powiedzieć , że ten problem z którym się teraz Europa zmaga , to Ciebie nie dotyczy z jakiś względów ? Ciekawe z jakich ...

myślenie nie boli...
piątek, 20 marca 2020, 22:22

tia, bo jak uczy nas kryzys rozpoczęty w 1929 r. nicnierobienie i nieinwestowanie jest najlepszym sposobem na pokonanie kryzysu...

Dar 12
czwartek, 19 marca 2020, 21:43

Głupotą byłoby wprowadzać inny typ czołgu logistyka i części i inne rzeczy ułatwia prowadzenie walki

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:07

Dlatego Abrams jest głupim pomysłem , ale inny czołg , który wykorzystuje podzespoły ( np układ napędowy) podobny do Leopardów już nie .

raKO
poniedziałek, 23 marca 2020, 13:39

Zamiast uzależniać zdolności obronne od rządzonych przez rusofilów Niemiec, lepiej kupić licencję na koreański powerpack. Niemcy już nam "modernizują" Leo2, więc dziękuję za taką współpracę.

jaro
czwartek, 19 marca 2020, 18:29

to Indie posiadają t-90ms czy dopiero będą pośadac i czym się różni t-90m od t-90ms..

Davien
czwartek, 19 marca 2020, 21:57

Indyjski T-90M to tak naprawdę zwykły T-90S a od T-90MS rózni sie choćby gorszym działem

hej
piątek, 20 marca 2020, 00:36

I nową wieżą w MS davienku, całą wieżą. Widać z daleka, w przeciwieństwie do samego działa

Davien
piątek, 20 marca 2020, 17:57

Panie hej, wieża spawana pojawiła sie juz w T-90A jest tez w T-90S wiec jak widac cos ci się pomyliło:) Ale ja chcesz: główne róznice pomiedzy T-90S a T-90MS to działo, silnik ,celownik działonowego Sosna-U,dodanie Glonassi INS oraz ERA relikt.Bawimy się dalej panie hej?:))

LMed
piątek, 20 marca 2020, 13:35

No tak, automat ładowania na zewnątrz wieży też. Niezły czołg w sumie.

KornelPL
czwartek, 19 marca 2020, 16:14

Ani slowa o S400 I Ka-226 dla Indii????

klawiatura
piątek, 20 marca 2020, 00:22

bo to artykuł na inny temat ?

devlin0
czwartek, 19 marca 2020, 15:46

i to sie nazywa modernizacja czolgow...a nie pudrowanie jak to u nas robi Bumar

raKO
poniedziałek, 23 marca 2020, 13:46

Tak się składa, że t-90 nie mają klimatyzacji, generatora postojowego i mat przeciwodlamkowy. Te "cuda" były standardem w amerykańskich czolgach z IIWŚ. W warunkach indyjskich w pozbawionych klimatyzacji czołgach wariuje elektronika, przez co nie działa nawet system kierowania ogniem, a więc czołg znacznie traci na zdolnościach bojowych. Indusi plują sobie w brodę, że muszą teraz modernizować prawie nowe t-90, bo Rosjanie zaprojektowali czołg, który miał odddać 3 strzały i zostać zniszczony w razie wojny z NATO.

Tomasz33
czwartek, 19 marca 2020, 16:58

Napisz jak wygląda sytuacja i liczba czołgów w innych państwach europejskich(a z tymi Polska chce się porównywać) i się okaże że Polska nie jest w złej sytuacji. To pudrowanie to coś więcej i obejmuje kilka rzeczy. A że z polskimi T-72 nie opłaca się nic więcej robić było mówione na tym forum już kilka razy. Szkoda pieniędzy. Dlatego Polska obiera jasny kierunek i idzie podobnie jak Franci i Niemcy w Leo3. Padła jasna deklaracja podczas wizyty prezydenta Francji. Jest jeszcze pomysł współpracy z Koreą płd. i ich K2, który mógłby być "zmodyfikowany" dla Polski poprzez opancerzenie boków. Poczekamy, zobaczymy.

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:12

Niemcy i Francja właśnie ogłosili start programu czołgu przyszłości i jakoś nas tam nie ma , bo podzielili koszt fazy badawczo rozwojowej na 2 . No chyba że dołączymy w którymś z następnych etapów , nie mając wpływu na kształt i wyposażenie tego pojazdu i całego programu i de facto będziemy tylko klientem ...

ppp
piątek, 20 marca 2020, 21:21

Tylko czym większy czołg tym więcej potrzeba ton pancerza aby doprowadzić jego ochronę do należytego poziomu . Nie koniecznie 60-70 tonowy kolos musi być lepiej opancerzony od 48-55 tonowego wozu . Pod pewnymi względami K2 to dobry wybór i dodatkowo stworzenie jeżeli się da hybrydy posiadanych T-72 z rozwiązaniami z Black Panther dla wojsk terytorialnych . Problemem jest tylko kto jest go w stanie produkować w Polsce i w jakim stopniu oraz standaryzacja napędów i podzespołów z podwoziami do innych systemów uzbrojenia . W razie konfliktu i działań bojowych logistyka ma ogromne znaczenie . Na razie u nas buduje się siły zbrojne na czas pokoju i odchodzi się od pewnych dobrych wzorców związanych ze standaryzacją .

Extern
czwartek, 19 marca 2020, 19:57

Wchodzenie w Leo 3 jest w naszym przypadku mocno ryzykowne politycznie. Postawiliśmy na długoterminową wojskową przyjaźń z Anglosasami, a u nich Niemieckich czołgów się nie używa. Coraz wyraźniej też widać rozdźwięk pomiędzy kierunkiem USA a Niemiec i Francji. Jeszcze z dziesięciolecie a się może okazać że będziemy należeli do odrębnych obozów.

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:20

Anglicy jeśli już to zdecydują się na modernizację swoich Challengerów z wykorzystaniem podzespołów od Niemców . Nowymi czołgami tak naprawdę oprócz Niemców i Francji , który i tak mają na to czas tak naprawdę zainteresowani są i będą w najbliższym czasie oprócz nas tylko Włosi , Grecja , no i może Finlandia i Szwecja . Tylko te państwa są lub będą zainteresowane nabuciem jakiejś sensownej ilości czołgów , bo nie mówię tu o innych państwach , które może rzucą się na jakiś jeden czy dwa bataliony , najlepiej z odzysku . Tak naprawdę , to nie ma tu z kim wspólnie produkować czołgu jeśli Niemcy z Francją stworzą zamknięty klub .

Marek
piątek, 20 marca 2020, 09:23

Tylko, że z Abramsem, choć to dobry czołg wiadomo jak jest. My nie mamy furmanki pieniędzy a on ma wir w baku. W moim przekonaniu coraz bardziej koreański K2 nie jest złym pomysłem. Niezależnie od tego jak rozwinie się sytuacja.

miłośnik twórczości miszcza
piątek, 20 marca 2020, 14:39

Jaki "wir w baku"? Davien przecież pisał, że Abrams spala 36 litrów paliwa na godzinę jazdy po drodze a on się "zna".

poniedziałek, 23 marca 2020, 01:44

To po tym jak mu zainstaluja kociol opalany oparami benzyny davidka.

hej
piątek, 20 marca 2020, 00:38

Komu kiedykolwiek wyszła na zdrowie przyjaźń z anglosami? Pytanie retoryczne

ppp
czwartek, 19 marca 2020, 22:45

A czy należenie do przeciwstawnego obozu wobec Francji i Niemiec jest w interesie Polaków mieszkających w Polsce ? Nad tym trzeba się pochylić i jasno sobie powiedzieć jak kończyłyu się dla Polski dalekie przymierza .

BUBA
czwartek, 19 marca 2020, 21:36

М1А1 Abrams, M1A2 Abrams ma licencyjna armatę Rheinmetall Rh-120, ta samą co Leopard 2.................................................................................................................................... ..................................................................................................................................................... Główne bitwy pancerne miały odbyć się w Europie wiec ujednolicono uzbrojenie.........

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:36

M256 jest armatą powstałą w USA w oparciu o dokumentację Rh-120 , do której wprowadzono zmiany i odpowiednio przekonstruowano pewne elementy armaty niemieckiej. Wymienna w tym przypadku jest amunicja , a nie armata jako całe uzbrojenie . A to np między innymi z tego względu , ze inaczej rozwiązany jest zespół kołyski i oporopowrotny .

BUBA
poniedziałek, 23 marca 2020, 02:05

Chodzi o to że Abrams niewiele wnosi posiadając zbliżone możliwości ogniowe jak Leopard 2 z tego samego roku produkcji a był by kolejny pojazd gdzie śrubki szły by zza oceanu.........................................................................

Davien
piątek, 20 marca 2020, 17:59

Nie panie BUBa, Działo M256 jest dalekim rozwinieciem 120mm L44 Rheinmetalla .

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:37

Jest modyfikacją na amerykańskie potrzeby . Ta swoje zalety i wady .

ppp
piątek, 20 marca 2020, 21:42

Raczej M256 w podstawowych pierwotnych wersjach to zwykła licencyjna kopia , ze przerysowanym w dokumentacji układem metrycznym na calowy i przetłumaczeniem dokumentacji z języka niemieckiego na angielski . Z czasem te różnice mogły się zwiększać w kolejnych seriach produkcyjnych szczególnie gdy nie wdrożono do uzbrojenia działa M256 E1 czyli bezpośredniej kopi licencyjnej niemieckiego działa RH120 L/55 . Przodującym produktem uzbrojenia czołgowego kal. 120 mm pozostaje nadal Rheinmetall i GIAT CN120-26 .

Davien
sobota, 21 marca 2020, 15:15

Panie ppp na pierwszych M1A1 była własnie 120mm l44 Rheinmetalla, nastepnie zastosowano M256 czyli licencyjna wersję która była pózniej zmodernizowana do wersji M256A1 Natomiast uznano ze nie ma potrzeby instalowac działa 120mm L55 bo penetracja pocisków z M256 jest porównywalna z ta z niemieckiej L55. W latach 2003-2006 prowadzono tez prace nad dostosowaniem M256 do nowych typów amunicji jakich np oryginalna L44 nie moze uzywac.

Aqq
czwartek, 19 marca 2020, 14:42

Indie vs Chiny. Dwa ambitne i rosnące w siłę mocarstwa obok siebie. Myślę, że tego konfliktu nie da się uniknąć.

ech
piątek, 20 marca 2020, 00:19

Mysle ze nie..Granice maja w gorach, o Tybet nie beda walczyc. W kaszmirze tez maja fragment granicy. Chyba ze Chiny zaatakuja Tajwan, wtedy Indie uznaja pewnie ze atak od tylu moze byc oplacaly.

BUBA
czwartek, 19 marca 2020, 15:54

Na calym swiecie wszyscy produkuja albo kupuja nowosci tylko u nas kupuje sie albo pudruje ZLOM ::: !!!

k
czwartek, 19 marca 2020, 20:05

Wszyscy? Na całym świecie kupują nowości? Taak! My kupujemy złom - Patrioty, F-35, Javeliny itd. Zastanów się jakie bzdury piszesz...

Nemo
sobota, 21 marca 2020, 11:13

Ogromne ilości uzbrojenia przez ciebie wymienionego kupiliśmy,normalnie klękajcie narody.Te ilości co nasi "spece" z MON kupują to są dobre na paradę,dwie baterie Patriot i 32 samoloty,potęga :)

Plush
piątek, 20 marca 2020, 12:42

Gdzie te patrioty jevliny i F-35? Ile tego? Za ile? I pod czyją kontrolą? Brawo ty!

BUBA
piątek, 20 marca 2020, 11:24

a co z czolgami i MW

Tomasz33
czwartek, 19 marca 2020, 16:51

Od kiedy indyjskie T-72 i T-90 to nowości? Leopardy są bardzo dobre, a po modernizacji będą jeszcze lepsze. Dlatego że polskie T-72 to złom, to Polska je tylko lekko modernizuje, i przygotowuje do wprowadzenia Leo3(co było wyraźnie deklarowane podczas wizyta Macrona w Polsce). Jest jeszcze opcja współpracy z Koreą, mówiło się o 800 sztukach, ale to było przed wizytą prezydenta Francji.

ppp
czwartek, 19 marca 2020, 22:54

U podstaw Leoparda 2 i T-90 stoją odmienne koncepcje wywodzące się z doświadczeń wyniesionych z II WŚ . Jeden opiera się na koncepcji ciężkiego monstrum , drugi na koncepcji mniejszego wozu , lżejszego , o takim samym możliwym opancerzeniu i podobnym uzbrojeniu lecz mniej komfortowym . Po stronie niemieckiej w konflikcie IIWŚ to drugie rozwiązanie przynosiło największe korzyści i efekty , to pierwsze miało największy wydźwięk propagandowy . Wybór jest wolny lecz winien być sensowny czego tak naprawdę Polsce potrzeba .

Davien
piątek, 20 marca 2020, 18:02

Panie ppp, naprawde polecam zapoznac sie z rozwojem sowieckiej i rosyjskiej broni pancernej bo opowiadasz zwykłe zmyslenia.

ty
sobota, 21 marca 2020, 09:13

Panie Davien , naprawdę polecam zapoznać się ze strategią , sztuką operacyjną i taktyką a nie tylko operować danymi technicznymi bo one są tylko pochodną koncepcji operacyjnych

ppp
piątek, 20 marca 2020, 22:01

Aby dyskutować proponuję jednak dokładniej zapoznać się lepiej z rozwojem konstrukcji wozów sowieckich , co na nich robiło wrażenie i jaki wpływ miały na to doświadczenia wyniesione z działań wojennych na dużą skalę . Myślę , że warto zapoznać się z dostępną dzisiaj dokumentacją techniczną wozów powstałych na przełomie 1943 i 1944 w Związku Sowieckim oraz z opisami z tamtego okresu wozów niemieckich . Doceniali oni zagrożenie ze strony Tigera i Panthery i ich przewagę nad wozami prewencji z 1943 ale nie wywarły one głębszego wpływu na ich główny nurt konstrukcji wozów bojowych . Porzucili też w dużej mierze schemat czołgów z rodziny T-34 jako przestarzały . Rosyjska szkoła budowy wozów bojowych pierze swój początek w 1944 i w przeciwieństwie państw zachodnich ani z Tygrysa ani z Pantery ani też z T-34 ( chyba w bardzo dalekich koncepcyjnej myśli zastosowania czołgów ) . Rosjanom dały w skórę w większym stopniu inne wozy niż te ciężkie pojazdy i widać to w ich myśleniu .

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:41

Akurat Tygrysy , a zwłaszcza te późniejsze "królewskie" nie miały dobrej oceny Rosjan . Bardziej cenili Pantery i wersje rozwojowe IV , ale Hitler miał megalomanię i nie myślał racjonalnie.

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 03:41

Nie tylko Rosjan, Amerykanie tez je zjechali od dołu do góry, nei mogli wyjśc ze zdziwienia jak Niemcy mogli cos takiego w ogóle zaprojektowac. A TygrysI jest przykładem jak nie robic czołgu o masie 56 ton jak projekt zakłada 45 ton. Udana,pomimo chorób wieku dzieciecego to była Pantera.

Davien
sobota, 21 marca 2020, 15:27

Panei ppp rosyjskie MBT wywodza się od T-44 i ta linia była kontynuowana az do T-90, Kolejna to T-64/T-80. Rozmiary i masa czołgów ZSRS natomiast jest pochodna braku silników o odpowiedniej mocy co wymusiło redukcje rozmiarów i masy jak i zastosowanie autoloadera od T-64 i T-72 Natomiast Leopard 2 wywodzi się z koncepcji MBT 70 czyli próby zbudowania nowego MBT dla Niemiec i USA. Miał to zerwac z koncepcja szybkich, lekko opancerzonych MBT jak Leopard 1 Natomiast w czołgach Leopard 2/M1/Challenger 1 zastosowano nowo opracowany pancerz warstwowy znacznie leszy od poprzednich i własciwie deklasujacy to co miały czołgi sowieckie, do tej pory sporo lepsze pod tym wzgledem od zachodnich. Na Zachodzie były dostepne silniki czołgowe o duzej mocy wiec nie było problemów z konstrukcja dobrze opancerzonych czołgów pozbawionych podstwowych wad rosyjskich MBT. Cos jeszcze panie ppp?:)

Tomasz33
piątek, 20 marca 2020, 14:06

Walki setek zagonów pancernych, podobnie jak walka manewrowa w powietrzu się skończyły. Przy odpowiednim nasyceniu ppk żaden czołg i jego nawet najlepsze opancerzenie nie mają znaczenia.

dim
czwartek, 19 marca 2020, 17:30

wiesz... deklaracje... i gdybyśmy jeszcze nie wiedzieli kto z naszej strony to obiecuje... Ważne, że to nie ci ludzie będą przy władzy, gdy przyjdzie czas wypełniania. I tak jest od prawie 30 lat. A wobec zmian na Wschodzie, jest to już skrajna nieodpowiedzialność.

Tomasz33
piątek, 20 marca 2020, 14:08

Ale są przykłady ciągłości, np. Kraby, Raki, Poprady, wcześniej F-16 i wiele innych umów podpisanych za poprzednich rządów, a odbieranych przez kolejne.

Nemo
czwartek, 19 marca 2020, 14:36

Czemu Polska nie chce porozumienia z Koreą i produkcji na licencji K2PL?? Czemu władza nie chce produkcji u nas tylko czeka na Leo3 i jak zawsze będziemy kupować wszystko z półki...

Fanklub Daviena
piątek, 20 marca 2020, 11:27

Bo nie są amerykańskie? Niektóre media w USA coś bredzą o Abramsach dla Polin (mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie).

dim
czwartek, 19 marca 2020, 17:32

Władza nie "czeka" na Leo3, gdyż wtedy ta władza daaaawno już będzie na emeryturach. Władza po prostu zasłania się obietnicą Leo 3. Gdy K2 należałoby robić już, a oni nie mają po temu jakiejkolwiek intencji.

dasdsfdsf
czwartek, 19 marca 2020, 17:01

Bo nie ma środków, pilniejsze są inne programy Wisła, Narew, p.panc

Nemo
piątek, 20 marca 2020, 07:53

Gdzie jest ten drugi etap Wisły skoro USA radar już wybrali a Narew to w ogóle nie ruszona.Więc nie pisz głupot.

Davien
piątek, 20 marca 2020, 18:04

A to trzeba było słuchac bo negocjacje zaczac sie maja do końca 2020r panei Nemo:) Narew ma być kompatybilna z IBCS ile to mozna tłumaczyc?

Lord Godar
sobota, 21 marca 2020, 16:44

CAMM i CAMM-ER są kompatybilne z IBCM ...

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 03:43

Tak sa ale nie ma jeszcze IBCM i tu sie zaczyna zabawa:)

Lord Godar
niedziela, 22 marca 2020, 14:12

No zabawa jest i polega na tym , aby w worku w którym zakupiliśmy Patriota z IBCM okazało się , że jest też przez "przypadek" NASAMS ...

Davien
niedziela, 22 marca 2020, 23:27

Panie Godar NASAMS zdaje sie to produkt norwesko-amerykański dla RNoAF i akurat uwazam go za najlepszy system do Narwi na równi z SAMP/T z Aster 15 ale w wersji NASAMS 2 z uwagi na to że mamy do neigo znacznie wiekszy wybór efektorów niz w CAMM/CAMM-ER A moim osobistym wyborem jakbym miał wybierac ze wszystkich systemów OPL to byłby paradoksalnie S-350.

dim
czwartek, 19 marca 2020, 17:36

Jest Narew ? Jest p/panc ? - ale jak na razie oba w fazie "jest Anders" ! A ile to już lat ?

Tweets Defence24