Armenia: Zwolniono szefa sztabu generalnego

10 marca 2021, 10:30
armenia
Onik Gasparian (pośrodku) Fot. mil.ru
Reklama

Decyzja o zwolnieniu szefa sztabu generalnego Onika Gaspariana weszła w życie 10 marca – ogłosił premier Armenii Nikol Paszynian, który był inicjatorem zwolnienia wojskowego. Dekretu o jego dymisji nie podpisał prezydent.

Oświadczenie Paszyniana zostało opublikowane na stronie internetowej rządu w środę.

Według premiera jego decyzja o zwolnieniu szefa sztabu uprawomocniła się 10 marca, mimo że prezydent odmówił podpisania przekazanego mu projektu dekretu w tej sprawie. Armen Sarkisjan mógł się zwrócić do Sądu Konstytucyjnego, lecz nie uczynił tego w przewidzianym terminie, argumentuje premier.

Paszynian poinformował o zwolnieniu szefa sztabu 25 lutego, po tym gdy zażądał on dymisji premiera, przyłączając się do apeli opozycji. Premier określił to jako „próbę przewrotu”.

Radio Swaboda podało, że kancelaria prezydenta nie zgodziła się z interpretacją premiera co do terminów możliwego skierowania zapytania do Sądu Konstytucyjnego. Poinformowała również, że prezydent uczynił to w środę.

Kilkanaście partii opozycyjnych Armenii domaga się od listopada dymisji premiera, którego oskarża o „kapitulację” i zdradę interesów państwa. Sam Paszynian wielokrotnie zapowiadał, że nie zamierza ustąpić.

Reklama
Link do produktu: https://sklep.defence24.pl/produkt/kompania-braci/
Reklama

Chodzi o podpisane przez niego niekorzystne dla Armenii porozumienie o zawieszeniu broni w Górskim Karabachu.

We wrześniu Baku podjęło próbę odzyskania kontroli nad Górskim Karabachem – separatystycznym regionem, de iure będącym częścią Azerbejdżanu, a od połowy lat 90. XX w. kontrolowanym przez Ormian. Po sześciu tygodniach walk, w trakcie których Baku uzyskało znaczną przewagę i zdobycze terytorialne, w nocy z 9 na 10 listopada podpisano trójstronne (Armenia, Azerbejdżan oraz Rosja jako gwarant) porozumienie o zawieszeniu broni.

Na jego mocy do regionu wprowadzono rosyjskie siły pokojowe, które mają tam pozostać przez co najmniej pięć lat. Armenia zobowiązała się do przekazania Azerbejdżanowi zajętych terenów w Górskim Karabachu oraz trzech rejonów przylegających do niego.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Reklama
Bartek 1
środa, 10 marca 2021, 13:09

Warto dodać że bezpośrednią przyczyną odwołania Gasparina była próba obrony rosyjskiego szmelcu wojskowego, w tym konkretnym przypadku Iskanderów, które same z siebie tak sobie działają, a po modyfikacji przez "przyjaciół" z Moskwy, nie działały w ogóle. Powodem przegranej Ormian było ich pełne zaufanie do rosyjskiej broni i taktyki. Azerowie oczywiście do wojaczki też są lewi ale są na tyle inteligentni i majętni, że kupują izraelski sprzęt a taktyki uczą i wspomagają Turcy z NATO. Wynik - wiadomy. Ormianie mają bardzo trudną sytuację geopolityczną i nie mogą sobie pozwolić na zerwanie z Rosją ale to nie znaczy że nie można i trzeba coś zmienić. Puszynian to rozumie i zaczyna wietrzyć kadrę z rosyjskich sług. Turcja ma dużo wrogów w samym NATO. Co za problem szkolić ormiańskich wojskowych w Grecji czy Francji? Arabia Saudyjska - wróg Turcji, Indie - wróg przyjaciela Azerbejdźanu, Pakistanu nie mogą dywersyfikować rosyjskiej broni?

Tweets Defence24