Abramsy z amunicją programowalną. Przyśpieszenie prac

24 października 2016, 10:22
Abrams Niemcy
Fot. Markus Rauchenberger/US Army.
Reklama

Wojska lądowe USA prowadzą prace w celu dostosowania czołgów M1 Abrams do wykorzystania amunicji nowej generacji – przeciwpancernej M829A4 oraz wielozadaniowej typu AMP. Prace są realizowane na znacznej liczbie pojazdów, część z nich otrzyma tę zdolność jeszcze przed przejściem głębokiej modernizacji w programu ECP 1A.

Zgodnie z komunikatem US Army, jedna z jednostek otrzymała kontrakt na modernizację niemal 450 bloków zamka uzbrojenia głównego (armaty 120 mm) czołgów podstawowych Abrams. Dzięki temu będą one mogły zostać wyposażone w Ammunition Data Link (ADL) – system przekazywania danych z układu kierowania ogniem czołgu do pocisków nowej generacji.

Jak czytamy w komunikacie, zastosowanie ADL umożliwia wykorzystanie dwóch nowych typów amunicji – wielozadaniowego AMP oraz przeciwpancernego, podkalibrowego M829A4. Ten ostatni został opracowany z założeniem zwalczania pojazdów wyposażonych w osłony reaktywne określane jako trzeciej generacji, jak również w aktywne systemy ochrony. Można to więc powiązać z potencjalnym zagrożeniem ze strony nowych/modernizowanych czołgów Federacji Rosyjskiej. Dostawy w ramach omawianego kontraktu mają się rozpocząć w kwietniu 2017 roku i zakończyć w styczniu 2019 roku.

Czytaj więcej: Zwycięstwo w walce pocisku z pancerzem? Aktywne Systemy Obrony Pojazdów [RAPORT]

Warto zwrócić uwagę, że Amerykanie dostosowują do amunicji nowej generacji nie tylko czołgi modernizowane w ramach szerszego programu Engineering Change Proposal 1A, ale też co najmniej znaczną część innych pojazdów eksploatowanych w jednostkach. Wynika to z projektu budżetu wojsk lądowych na rok fiskalny 2017.

Wojska lądowe USA, mimo dysponowania uznawaną za nowoczesną amunicją podkalibrową (M829A3) w swoich pododdziałach pancernych przywiązują znaczną wagę do umożliwienia użycia pocisków najnowszej generacji. Działania US Army obrazują znaczenie dysponowania nowoczesną amunicją w jednostkach pancernych i to nawet w sytuacji, gdy fundusze na szerzej zakrojoną modernizację czołgów są ograniczone.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 10
Reklama
Tap
poniedziałek, 24 października 2016, 11:25

I dlatego taki sam system zastosowano w LEO II PL, no ale przecież to niemiecki złom i trzeba to jak najszybciej sprzedać ( ironia dla niewtajemniczonych ). LEO II Pl to bardzo dobry czołg.

Tomcat
poniedziałek, 24 października 2016, 20:12

Mogliśmy ich mieć więcej ale ponieważ były niemieckie.... mamy co mamy

Wojtek
poniedziałek, 24 października 2016, 14:44

Dokładnie całe szczęście że mamy Leosie, przydałoby się dokupić minimum 100 mogłyby być 2a4 i zmodernizować do Leoparda 2PL.

dropik
poniedziałek, 24 października 2016, 10:43

u nas nie przywiązuje się wagi do jakości amunicji przeciwpancernej. Najważniejsze żeby kupić w kraju nawet jak drogo a jakość słaba

bolo
poniedziałek, 24 października 2016, 14:16

Być może nasi decydenci liczą że w razie czego dobrą amunicję znajdą w natowskich magazynach, które maja być w Polsce.

Militarysta
poniedziałek, 24 października 2016, 16:33

Kaganek oświaty: Programowanie armat 120mm i amunicji w tym PODKALIBROWEJ jest obecnie gwałtownie wprowadzane w USA, w Niemczech (2A7 a docelowo do 2020 wszystkie Leopardy-2) we Francji w ramach programu Scorpion Leclerc, etc. W przypadku amunicji wielozadaniowej korzyści są oczywiste, problem polega na tym, że cały ten pośpiech związany jest nie z misyjnością (której obecnie nie ma) a z renesansem ciężkiego klasycznego pancerza oraz wprowadzaniem ASOP do czołgów. Inaczej rzecz ujmując - bardzo wiele wskazuje, że programowanie pocisku podkalibrowego (sic!) jest potrzebne w celu pokonania ASOP i ERA. Dlaczego? Otóż koncepcja polega na wyposażeniu penetratora w pierwszy „człon”, który odłącza się od zasadniczej części penetratora podczas lotu i staje się „prekursorem” zdolnym do zniszczenia pancerza reaktywnego lub też wzbudzenia aktywnego systemu ochrony. Konieczna różnica spadku prędkości na torze lotu pomiędzy oddzielonym „prekursorem” a zasadniczą częścią penetratora byłaby możliwa do osiągnięcia poprzez zarówno różnice w areodynamice prekursora jak i reszty penetratora oraz poprzez wysuwanie dodatkowych powierzchni zwiększających opór penetratora po oddzieleniu się prekursora.

Junger
wtorek, 25 października 2016, 07:36

Kilka numerów temu w NTW pisano, że M829a4 poradził sobie podczas testów z pancerzem T-84 Opłot-m. Podobno wcześniejsze testy tego pancerza w Szwecji wykazały nieskuteczność dotychczas stosowanych pocisków ppanc. Wiesz może coś więcej na ten temat?

ubaw
poniedziałek, 24 października 2016, 13:11

Dopiero teraz USA pracuje nad amunicją programowalną w czołgach? Znowu w tyle za Rosjanami? Co na to fanboje USA?

Jim
poniedziałek, 24 października 2016, 15:28

A to Rosjanie maja amunicję ppanc programowalną???

Piotr34
poniedziałek, 24 października 2016, 15:07

A co Rusyc juz POWIEDZIELI ze maja i to nawet najlepsza na swiecie?Nawet mnie to nie dziwi-oni zawsze mowia ze u nich wszystko jest najlepsze.

Tweets Defence24